Dodaj do ulubionych

Nie mam apetytu

18.04.05, 17:32
To juz koncowka, a ja nie dosc, ze waga stoi w miejscu + 9 ciagle,
to jeszcze nie mam apetytu. Miesa prawie wcale nie jem, raczej lekkie rzeczy.
Ostatnio "rzucilam sie" na owoce i warzywa. Wlasciwie poza tym, to niewiele
mi smakuje. Nie wiem czy to dobrze, czy tez tak macie?
Raczej mnie to nie martwi, w poprzedniej ciazy nic nie moglam jesc,
oprocz budyniu i nalesnikow, po ktorych tez wymiotowalam.
Obserwuj wątek
    • strzala04 Re: Nie mam apetytu 18.04.05, 19:38
      Ale Ci fajniewink Ja mam owszem i to duży.Ostatnio słodkie mi bardzo smakujesmile)
      np. lody. Staram się ograniczać do pożywnego jedzonka, a nie pustych kalorii.
      Jeśli masz ochotę na owoce to widocznie takie ma potrzeba Twoje maleństwo.
      Zabiera z Twojego organizmu co trzeba, a Ty musisz uzupełnić.
      Przestrzegam jednak przed odstawieniem wartościowego jedzenia, typu nabiał
      (serki, jogurty). Polecą Ci zęby, włosy i paznokcie. Lepiej może wmusić w siebie
      jeden czy dwa jogurty. Owocowe oczywiściewink)
      • rosanna Re: Nie mam apetytu 18.04.05, 20:00
        Dodam, ze pomidory i ogorki wciagnelam z kefirem,
        a pozniej zjadlam miche twarozku ze szczypiorem i smietanasmile
        Tak wiec nabial zajadam.
    • koleandra Re: Nie mam apetytu 18.04.05, 21:27
      Masz apetyt i to w dodatku na to co potrzeba. Ja zajadam się sałatkami.
      • jola-kropek Re: Nie mam apetytu 19.04.05, 08:17
        kurka, ja bym chciala nie miec apetytu... glodna praktycznie w ogole nie bywam,
        ale jak tylko poczuje moim wyczulonym nochalem cos smakowytego, to dostaje
        slinotoku... a ze pracuje w miejscu, gdzie jedzenie jest podawane non-stop
        (hotel) i to takie dobre jedzonko, to naprawde ciezko mi sie powstrzymac...
        tortura strsaznasad(((((((((((
        • jch6 Re: Nie mam apetytu 19.04.05, 10:15
          Ja mam ogromny apetyt, ślinka mi leci nawet wtedy kiedy oglądam w TV programy o
          gotowaniu. Wszystko mi smakuje. Całe życie nie znoszę Mc Donalda w
          przeciwieństwie do mojego męża, no i tak się złożyło że wczoraj tam
          podjechaliśmy, bo mężusia naleciało na hamburgera. Słuchajcie jak zobaczyłam
          jak on je, to wzięłam od niego połowę i dosłownie wchłonęłam, a później
          poprawiłam lodami, którymi opychało się moje starsze dziecko. Hehehe
          To naturalnie taki wyjątek, bo staram sie jeść zdrowo, nawet wtedy kiedy nie
          noszę w sobie nowego życia. Znalazłam nawet za miastem gospodarstwo, do którego
          mąż jeździ 2 razy w tygodniu i przywozi mleko od krowy i jajeczka. Wszystko
          takie świeżutkie, mniam mniam
          Takiego świeżego mleka to mogę wypić litr przy jednym posiedzeniu, no i zsiadłe
          mleko takie prawdziwe jest zupełnie inne w smaku niż to sklepowe - polecam.
          • romilka Re: Nie mam apetytu 19.04.05, 10:20
            Mniam,mniam tylkoz tego co sie orintuje to w ciazy mleka prosto od krowy nie
            powinno sie pic.ja tez je uwielbiam,zsiadłe super sprawa,takie
            tłusciutkie,prawda??A tak na marginesie to czasami mam ogromny apetyt a czasem
            wogole nie mam na nic ochoty!!
    • mamalgosia Re: Nie mam apetytu 19.04.05, 11:09
      Ja stanęłam na +8, a potem waga mi nawet spadła i teraz mam +7. Ale dziecko na
      USG OK, rośnie łądnie. Jem mniej dlatego, że leżę, nie potrafię jeść na leżąco,
      mam też mniej możliwości zrobienia sobie czegoś do zjedzenia. No i jest efekt.
      Nie bez znaczenia też jest fakt, ze gdy zjem więcej to bardzo źle się czuję.
      Jakieś uciski w brzuchu, totalna ociężałość, a nawet bóle. Chyba pojem sobie
      dopiero po porodzie (np. moje ulubione orzeszki w czekoladzie - mnia mniam -
      dawniej mogłam zjeść całą paczkę, a teraz dwa orzeszki i już mi się odbijasad )
    • jancze Re: Nie mam apetytu 19.04.05, 13:10
      Ja mam z tym problem od miesiąca. Nie mam apetytu i mało mi się mieści. (Nie
      przeszkadza mi to tyć.) Ale po jedzeniu zaraz mi sie odbija albo mam zgagę i to
      bardzo długo. Zmuszam się do kolacji, bo inaczej w nocy budzę się z głodu. Ale
      jak nie wezmę czegoś po kolacji na zgagę, to nie mogę spać, bo mi się odbija.
      Najlepiej "wchodzą" mi lody. Ale co w nich zdrowego? Bo smakować, to też
      specjalnie mi nie smakują. Jakoś nic mi nie smakuje. Poza wodą, po której nie
      mam zgagi. I najlepiej jest jeszcze rano, więc wmuszam w siebie dwie kajzerki,
      żeby było na potem. Na obiad wystarczy mi talerz zupy. I za nic w świecie nie
      mogę jeść kurczaka ani zupy na nim.
      • lolo09 Re: Nie mam apetytu 20.04.05, 09:42
        u mnie (35 tc)tez brak apetytu, a ciagla bieganina tez powoduje ze waga juz od
        3 tyg stoi w miejscu (i dobrze smile)))
        miesa nigdy nie lubilam wiec pozostaje mi nabial, ale to akurat nie problem.
        gorzej ze obiady mi w ogole nie smakuja, a ze meza nie ma w tygodniu a mlody je
        w zlobku to lece glownie na suchym prowiancie ze swiezymi warzywami. mlody
        rosnie miarowo wiec poki co nie ma sie co martwic. no i pogoda coraz lepsza
        wiec to chyba normalne ze apatyt po zimowych nudach spada smile))))))))
        • jch6 Re: do Lolo 20.04.05, 09:52
          Lolo jak ja Ci zazdroszczę, że u Ciebie już 35 tc, jak ja bym tak chciała. U
          mnie dzisiaj zaczyna się 33 tc. Ech, żeby tak przespać ze 2 tyg., byle do
          porodu. Już wolę te nieprzespane noce niż skurcze i ciągły strach. Moja
          teściowa mówi, że wszystko w życiu musi wyjść na zero i u mnie to się teraz
          sprawdza. Pierwszej ciąży nawet nie zauważyłam, do końca byłam super sprawna, a
          teraz.... Pozdrawiam gorąco.
          • lolo09 Re: do Lolo 20.04.05, 15:04
            jch6 - spokojnie dasz rade
            na pocieszenie ci powiem ze mimo iz jestem sprawna to tez marze tylko o tym aby
            mlody mial juz 38tc i sie urodzil. damian nie stosuje wobec mnie taryfy ulgowej
            i tak sobie mysle ze jak drugi bedzie juz poza brzusiem to napewno bedzie mi
            latwiej smile)))))))))))))))
            a po drugie 33tc to juz duzo, moja kumpela wlasnie w marcu urodzila w 33 tc i
            jej mlody jest zupelnie zdrowy, nawet w inkubatorze nie lezalsmile))))))))))
            • vikas Re: do Lolo 24.04.05, 16:20
              Jch6 dlaczego masz nie dać rady.Ja zacznę 33tc w środę według mnie,
              według lekarz to bedzie 33/34 tc i to bliżniaczej też bym chciała już
              urodzić,albo żeby to był 36/38 tc.Zwariuję do końca,albo zadyszę się na śmierć!
              Do tego mam jeszcze zapchany nos nie wiem czy to katar,czy alergia bo poza
              kichaniem nic mi nie dolega?!Trzymajmy sie!!!!!
              • vikas Re: do Lolo 24.04.05, 16:23
                Sory Jch6 pomyliłam się chodzi mi o Lolo dasz radę!!!
                Na kiedy masz dokładnie termin?Pomyś to tylko kilkanaście dni
                30-45 zleci szybko!
    • nonu Re: a ja mam 20.04.05, 12:17
      Wlasnie wkroczylam w etap, ze chce mi sie wszystkiego, slodkiego, kwasnego,
      pikantnego, tlustego, lekkiego, po prostu nie moge sie opanowac. Cale szczecie,
      ze waga w normie (ok. 11 kg), wiec zbytnio sie nie przejmuje. W pierwszej ciazy
      mialam skromny apetyt, potem karmilam i nie na za wiele moglam sobie pozwolic,
      teraz nadrabiam...smile)) Dzisiaj zaprosilam gosci i robie miedzy innymi jajka
      faszerowane. Bedzie wyżerka. Mniaaam....
    • hayet Re: Nie mam apetytu 20.04.05, 12:53
      szczerze mowiac, mi tez ostatnio apetyt nie dopisuje. Miesa ja nigdy nie bardzo
      lubilam, teraz tym bardziej, moge zjesc piers kurczaka i to wszystko.
      Jem duzo warzyw i owocow, mno i ostatnio codziennie jem rodzynki.
      W ostatnim miesiacu za duzo przytalam, bo za duzo pije a za malo sikam, wiec
      strasznie mam duzo wody w organizmie, wiec teraz tez musze mniej pic.
      • domii Re: Nie mam apetytu 20.04.05, 13:22
        a ja to nawet bym i cos zjadla, ale nie moge znalezc niczego, na co mialabym
        ochote. Otwieram lodowke, ogladam zawartosc i ewentulanie dochodze do wniosku,
        ze moze jakis jogurt? Na dodatek jedzenie znowu mi smierdzi, nie tak jak w
        pierwszym trymestrze, ale zawsze...
        Tyle ze ja zaczelam (ciekawe po czym?) tyc smile Moze dlatego, ze sie malo
        ruszam? Juz jestem 4 i pol na plusie, he, he. Jak tak dlaej pojdzie, to
        normalnie dojde do 6 kg!!!
        • vikas Re: Nie mam apetytu 24.04.05, 16:14
          U mnie też nie wygląda to najlepiej.Zjadłabym coś,ale nie mam
          na nic ochoty.Jedynie jabłka,galaretki,truskawki,jakiś jogurcik.
          Stanowczo za mało nabiału i białka,ale nie mogę się przemóc.
          Waga delikatnie się wacha,a to że się tyje to dziecko rośnie w tym
          okresie najbardziej i stąd mimo braku apetytu wzrost wagi.Dziecko wyssie
          wszystko co mu potrzebne,jeśli my mamy na tym nie ucierpieć to
          powinnyśmy właśnie starać się zdrowo odżywiać.Łatwo się mówi,gorzej
          jest w praktyce.A i jeszcze niewiele się miesci u mnie brzuszek bardzo wysoko
          i jak zjem cokolwiek to czuję sie jak sapiący słoń!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka