Nog nie czuje. ale teraz proobowalem się odblokowac wyprostować sylwetkę i d Oddech się pogłębił dyszalem mocno i zastrzyk energii. Coś mnie przydusza. Nie wiem czy to klasyczny bezdech nocny. Przez pewien czas po odblokowywaniu miałem tak ze budziłem się z poczuciem głębokiego oddychania jak nigdy. Ale juz tego nie ma.
Przez tydzień czasu chodziła na wspomaganiu oddychania (z uwagi na rozpoznany RDS), potem parametry się poprawiły i stwierdzono, że można spróbować, żeby dziecko oddychało samo (oczywiście przy podwyższonym tlenie). Kilka dni dziecko oddycha właśnie już w taki sposób (tj "samo"), ale pojawiły się bezdechy. Lekarze mówią, że w takiej sytuacji może to się zdarzyć i żeby specjalnie nie panikować i powinno to się uspokoić. Jeśli nie - przejdziemy ponownie na wspomaganie. Pytanie - czy Wasze cuda też miały takie bezdechy i czy może to się skończyć w ogóle zaprzestaniem oddychania i śmiercią?
> Pytanie - czy Wasze cuda też miały takie bezdechy i czy może to się skończyć w > ogóle zaprzestaniem oddychania i śmiercią? Miały oczywiście. W szpitalu, a nawet w domu pod monitorem oddechu nie powinno się nic stać. Wystarczy dziecko podstymulować.
Witam. U naszego synka ostatnio pojawiły się bezdechy w czasie snu nocnego. Nadmieniam że od 3-4 miesięcy walczymy z migdałem. Nigdy wcześniej nie miał takich akcji. Jakie macie doświadczenia z tymi wstrętnymi bezdechami,czy wtedy budzicie dziecko - co można zrobić.Poradzicie coś.
Wstrzymuję się z zabiegiem, bo wiem, że nie zawsze samo wycięcie rozwiązuje problem chorób. Jeżeli jednak bezdechy powtórzą się, albo zapalenie ucha zdecyduję się na zabieg. A twoje dziecko ma bezdechy obecnie jak jest zdrowy, czy przy infekcji np. katarze? Dodam jeszcze, że sprowadzam z Niemiec Imupret - na zmniejszenie migdała.
-- przecież nie mogłem tak leżeć w nieskończoność...
vitek_1 napisał: > Jeżeli chodzi o lizanko to zawsze robię full serwis, a czy ona > protestuje nie słyszę bo mam głowę między nogami :) No.....ale Ciebie poniosło. :-))))) Skoro nie słyszysz, a to znaczyłoby, że Twoja głowa jest ściśnięta udami (uszy zasłonięte), w takim razie jest na tyle unieruchomiona, że nie da rady robić tego o czym piszesz, bo nawet szans na oddychanie też nie posiadasz żadnych. Ale kontynuuj instrukcje postępowania z kobietami.... :)
Oczywiście pisałem półżartem na co wskazuje uśmieszek zamiast kropki. Ale co do bezdechu to czasem mi się przytrafia, mianowicie gdy wsuwam nos w cipeczkę a językiem obrabiam dziurkę w pupie albo łechtaczkę (w zależności od ułożenia się, rzecz jasna). Wtedy mam utrudnione oddychanie, ale staram się wytrzymać dłuższą chwilę zanim wynurzę się i złapię powietrza :) Niezłe, co?
Walczymy z mocna anemia (jak sie nie poprawi po zwiekszeniu zelaza to transfuzja po Nowym Roku) no i teraz te bezdechy.by nic wiecej. Wczoraj byl nasz planowany dzien TP a juz problemy, ehh... -- "Ze strzępów radości powszednich los swój tkam. Z tęsknoty, otuchy, nadziei, układam swój świat..."
. - mój tak jakby śniedział czy coś, w każdym razie zaczynał pipczeć i wyć bez powodu. Na pewno jest tak, ze bezdechy mogą się pojawić w infekcji, wiec obserwuj malucha, mierz temperaturę, bądź w pobliżu, nie zapomnij włączać monitora, nie kładź na brzuchu... Poza tym bezdechy ma wiele wcześniaków i wyrastają, jak układ nerwowy dojrzeje.
Jakiś czas temu zauważyłam, że moja córeczka przestaje oddychać kiedy ją karmię piersią. Trwa to około 6-7 sekund, później mała nagle odrywa się od piersi i gwałtownie wciąga powietrze, czasem się rozpłacze... Nie dzieje się to często. Czasem raz dziennie, czasem raz na kilka dni. Kiedy zauważę, że na dłużej przestaje oddychać najczęsciej próbuję ją jakoś rozbudzić, pogłaskać po główce, żeby zaczęrpnęła powietrza.. Nie wiem czy to niebezpieczne, czy któraś mama się z tym spotkała? -- <"My little gothic girl...">
Ja jestem panikara, od razu pobiegla bym kupic monitor oddechu na Twoim miejscu! To byl pierwszy zakup jaki zrobilam w ciazy. No i poszlabym do lekarza. To nie musi o niczym swiadczyc, ale tak dla wlasnego spokojnego sumienia.
Może nie powinnam upierać się aby Go kangurować ale przeciez wtedy ma takie dobre nastawy i może dzięki temu pozdiera się szybciej ? Do dzisiaj mam straszne wyrzuty sumienia że przez ten bezdech mogo się mu cos uszkodzić ? Wczoraj pani doktor też powiedziała że ma duże zmiany w płucach i niestety w jelitkach jeszcze też, nadal utajona krew w kale więc nie ma żywienia doustnego. Z tymi jelitkami trwa to już 3 tygodnie, ciągle jest żywiony nie moim pokarmem, ile to jeszcze potrwa ?
Witaj! Na samym poczatku mocno cie przytulam nigdy wiecej nie mysl ze takie rzeczy sytuacje sa twoja wina pomysl sobie ze dobrze ze bylas przy synku i ze zauwazylas co sie stalo bo skoro pioelegniarki byly zabiegane to mogly by to przeoczyc.Jesli chodzi o krew w kale to nie mam pojecia jak długo bedziecie to leczyc moja wiki tez miala po porodzie ale jakos po 7 dniach sie unormowalo.Jednakze ona byla wiekszym wczesniakiem bo z 35tc(1800).Wiem ze ci bardzo ciezko ale nie poddwawaj sie z calych sil walcz o swoje dzecko badz przy nim bo on cie potrzebuje wszystko sie ulozy potrzeba czasu...pozdrawiam
Moja córka ma 8tyg.dostała 10 pkt Apgar. Do tej pory oprócz kolki wszystko było w porzadku. Od kilku dni zauważyłam, że ma problem z oddychaniem. Wygląda to tak: leży spokojnie i nagle robi się czerwona i robi takie yyyyyh jakby się "zatkała", wtedy podnoszę ją szybko do góry, ona nabiera powietrza i przechodzi i robi się blada. Dzieje się tak też w nocy podczas snu. Dodam, że badanie serduszka wykazało, że jedna z komór nie domyka się na 1,5mm. Pediatra stwierdziła po badaniu, ze wszystko jest ok i mam nie wymyślać chorób. Jednak mnie to bardzo niepokoi. Proszę o radę.
skonsultuj z innym lekarzem, ja mam monitor oddechu, jestem spokojniejsza o dziecko
Moj 14mc synek na wydechu przestaje oddychac na kilka sekund.Potem szybko lapie powietrze,ale zwalnia,jakby zapominal o oddychaniu.Przez ile sekund dziecko moze bezpiecznie nie oddychac?(on ma tak od urodzenia) I drugie pytanie. Czesto podczas snu kladzie sie na zmierzwionej koldrze cialkiem do gory a glowka w dol.Pewnie sypia tak dluzszy czas,nie wiem ciezko powiedziec. Czy takie spanie z glawa w dol moze byc niebezpieczne?
Jak często się zdarza to wstrzymywanie oddechu? Nic się z chłopcem nie dzieje w takich momentach? Kilkosekundowa przerwa między oddechami nie ma znaczenia. Tej części z kołderką nie bardzo rozumiem.