Niestety głównie tych kiepsko zrobionych (sucharowatej albo glutowatej bezy), przesłodzonych (tak, wiem, że ciasto musi być słodkie, ale są granice), z nie najlepszych składników (dość częste w "masowych" cukierniach) itp. Nie lubię eksperymentów ze smakiem, teksturą i zapachem "udziwnianymi" na
Uwielbiam pastel de nata! próbowałam w Portugalii innych wypieków, i nic nie równa się do nich (a galaretko-glut lekko karmelowy, był w wielu cukierniach ale nie pamiętam nazwy, to wręcz mnie zniesmaczył :-/) i tiramisu, jako drugie nie nasze ciasto, też uwielbiam. Pawlova- czasem tak, czasem
sobie kilka razy te sławne praliny Leonidas, Godiva i jakieś tam jeszcze, nawet nie pamiętam, i owszem, były ok, ale dla mnie nie warte tych większych pieniędzy. W tej chwili w mojej kategorii „luksus” są na przykład lody Häagen-Dazs w takich małych kubeczkach, lody z lokalnej cukierni z prawdziwych
, kiedyś znajoma przyniosła ciasto typu tiramisu, z cukierni, o której wiem, że nie ma smacznych wypieków, do tego ciasta u nich są często nie pierwszej świeżości. Koleżance grzecznie podziękowałam, jej ciasta nie podałam na stół, a po wyjściu gości - wywaliłam. Nie, nie miałam z tym problemu, nie
To chyba tak nie działa. Miłośnik pączków pobiegnie jutro do XxX a miłośnik tiramisu wie, że najsmaczniejsze jest w YyY :)
ok tiramisu z koziego sera pozamiatało - teraz to nawet mi jest niedobrze. wlasnie wrocilam ze spaceru po miescie i natchniona ta uroczą dyskusją kupilam 3 serniki w 3 róznych cukierniach. teraz zjem po 2 cm każdego, juz sie ciesze :-) aha i wciąż nie znalazłam idealnych pączków, w warszawie
Tiramisu- z Biedronki. Serio!!!
A ja ostatnio miałam okazję dwa razy korzystać z uslug cukierni "różany potok" - zachęcpona pozytywnymi komentarzami na ich temat... i niestety baaaardzo sie rozczarowalam. Za pierwszym razem (oba torty byly zamawiane z duzym wyprzedzeniem) tort wyglądał zupelnie inaczej niz było ustalone- miał
na moje szczęście w mojej cukierni- zatrudniono rok temu pania krysię pani krysia działa cuda - byłam tam częstym klientem, teraz zostawiam tam grubą kasę :P w zyciu nie jadłam lepszych makaroników , dzięki niej mój syn miał na urodziny tort wg zyczenia-tiramisu -którego innego cukiernie nie
Ja wczoraj na późną kolację ogarnęłam kawał szarlotki zrobionej przez córkę + kawał tiramisu z cukierni lidla ( słabe strasznie, nie polecam) + kieliszek wina. Teraz ssie mnie, idę na śniadanie…
Fakt, tiramisu :-) Wczoraj leciałam właśnie z (małą) blaszką przygotowanego ciasta surowego do mamy, żeby wstawić u niej do piekarnika. Mogłam chociaż normalną blachę, normalną porcję naszykować, to byłoby czym dzielić, a tak jak już tam upiekłam, to część zostawiłam u mamy, wiadomo, i dziś do
Łatwe tiramisu. Córka robi czasem w mikrofali ciasta. Niektóre wychodź winne nie. Ostatecznie iść do dobrej cukierni i kupić poprosić sąsiadkę , mamę ,siostrę o upieczone. -- ----------------- Życie ma tyle kolorów, ile potrafisz w nim dostrzec.