Midazolam to dormicum -najczęściej stosowane w premetykacji( przed zabiegami) pade napisała: > lillyinchains napisał(a): > > > Okołozabiegowo od anestezjologa to nie diazepam ( relanium), a midazolam > ( dorm > > icum). > > > Midazolam to
jakość życia polepszyć. nangaparbat3 napisała: > Dostałam to (dormicum) kiedyś przed zabiegiem w znieczuleniu miejscowym. Pamięt > am błogość, pamiętam jak patrzę w okno, tam ciemnoszare niebo, czarne bezlistne > galęzie, listopad w pełni swej krasy, a ja myślę: jaka piękna
Leczyłam dziecku zęby z Dormicum, nie było innego wyjście, zostawała tylko narkoza. Ten syrop "wymazuje" z pamięci traumatyczny czas leczenia, dziecko pamiętało jak siedziało w poczekalni i czytało książeczki i jak dostało od dentystki nagrodę za dzielność. Fakt, moje sie wyrywało, szarpało i
Wspomniane przeze mnie Dormicum w kroplach. Masakra. Najgorsze dwie godziny macierzyństwa, tobyło z moim synem po tych cholernych kropelkach. Nie zafundowałabym tego córce (i sobie, za duża jest, żeby ją nosić).
Hedna, a rozważaliście leczenie po syropie Dormicum? Działa trochę jak 'głupi jaś', dziecko jest otumanione, choć przytomne. Moje co prawda wyrywało się na fotelu, leczone niemal siłą, ale po wszystkim niczego nie pamiętało. Jedynym wspomnieniem były książeczki w poczekalni. Nie jest to łatwe
Mój najmłodszy dostał dormicum, żeby mu usuneli ząbki, które podeszły ropą (zapalenie kości). Dormicum znałam osobiście, ładowałam to pacjentom i było cudownym lekiem po którym zasypiali w sekundzie, podobnie działało w tabletkach i na mnie i na ojca, po podaniu 2,5 letniemu dziecku przemieniło
maseczki. Ostatecznie wyleczyliśmy po podaniu 'głupiego jasia' - syropu Dormicum. I tam pani doktor nas poinformowała, że dziecko za małe na współpracę z gazem, nie powinni nawet próbować (no ale kasę dostali).
,/zabawianiem/bajkami/itp. wyleczylismy zęby z "głupim jasiem". O 8 gabinetow za pozno. Teraz syn ma 9 lat i jest dużo lepiej bo łatwiej mu panować nad własnymi emocjami. Co prawda nie leczyliśmy jeszcze zębów bez dormicum bo nie było potrzeby ale dal wyczyscic, zalakować szóstki i nie wpada w panikę na widok narzędzi.
zdecydowaliśmy się na leczenie po podaniu syropu dormicum, w gabinecie, który się specjalizuje w takim leczeniu, gdzie jest anestezjolog. Dziecko musi być na czczo i później też nie jeść, dobrze jest być we dwie osoby dorosłe. Dziecko po tym syropie odpływa, traci świadomość. Choć moje na fotelu odzyskiwało siły
u nas się sprawdza - córka leży rozanielona i pozwala zrobić co trzeba. Po zabiegu natychmiast wraca do siebie, co nie jest raczej możliwe po dormicum.
, żaden gaz, zagadywanie, bajki, słuchawki, prośby groźby i szantaże. NIC. Nawet zalakować nie da. Panika, histeria i wtedy juz koniec. Po odwiedzeniu 9 super polecanych dentystów dziecięcych który leczył wszystkie oporne dzieci w okolicy jeździmy do 10 i stosujemy dormicum. Na szczęście po wyleczeniu
Moja 3,5 roczna miała podany syrop przed leczeniem. Poza spowolnieniem mowy, i brakiem równowagi nic się nie zmieniło. W czasie leczenia normalnie z nią rozmawiałam tłumaczyłam wszystko co robiła pani np. " zaraz wymyjemy robaczki z ząbków", odwracałam uwagę nową zabawką i bez znieczulenia, bez płac
dziecko dentysta, wiele dzieci naprawde chce wspolpracowac, stara sie z calych sil, ale im nie wychodzi, bo strach jest silniejszy od dobrej woli. I wtedy dormicum potrafi byc bardzo pomocne. Dziala uspokajajaco, rozluzniajaco i daje zjawisko niepamieci - dziecko po zabiegu nie pamieta, co sie dzialo
, że starsze dzieci i nastolatki do tego typu zabiegów dostają dormicum właściwie z automatu. To wszystko jest do ustalenia na oddziale. Nie nastawiaj się od razu na nie, zgodę podpiszesz i tak dopiero na miejscu niedługo przed badaniem, poczekaj aż ustalicie wszystko dokładnie z lekarzami.
Byłam i u takiego, nie dał sobie zrobić nic, ostatnio nie pozwolił sobie nawet zajrzec do buzi, teraz panicznie boi się dentysty. Robimy z dormicum, inaczej zostaje narkoza. I żałuję że nie zdecydowałam się wcześniej kiedy ubytki były malutkie, przez ponad rok jeżdżenia po gabinetach zęby są w
Jakbym o mojej córce słuchała rok temu. Odwiedziłyśmy kilka gabinetów, nie pomagało nic - prośba, groźba, nagroda, siła, zagadanie, nic. Jedna lekarka proponowała dormicum, ale widziałam jak dzieci po tym wyglądają - podziękowałam. Sedacja tak, maska chętnie, ale w domu, w gabinecie nie dała się
Spróbuj Dormicum. Swietnie działa, ja tez dochodziłem ze stilnoxem do 4-5 tabsow. A Dormicum pomógł, oczywiście ten 15 Mg. Niebieski nie 7,5 biały. Lorafen tez dobry ale min 2 tabsy, powodzenia. Acha nie mieszaj tego z alko nawet na drugi dzien.