Dodaj do ulubionych

Escitalopram

28.11.24, 18:07
Byłam niedawno u rodzinnego, na wstępie zapytał dlaczego jestem taka przygnębiona. Powiedziałam...że wszystko mnie wkurza, nic nie cieszy, źle śpię i płaczę bez rzetelnego powodu.

Zaproponował, i zapisał Escitalopram. Ponoć najnowsza generacja, a magia zaczyna się po 2 tygodniach brania.
Nie chcę się wymądrzać itp. bo wiadomo, lekarz, ale czy to jednak nie było zbyt lekką ręką?

Kusi żeby brać, z drugiej strony, mam obawy.

Na mega kryzysowe chwile (tak ze dwa razy w miesiącu) mam Afobam, pół tabletki działa jak magia po ok. 30 minutach. Lubię tę jego doraźność.

Jakieś dorady?
Obserwuj wątek
    • marta.graca Re: Escitalopram 28.11.24, 18:11
      Spróbuj, co ci szkodzi? Ja nie dawałam rady go brać, pół dnia mnie mdliło, a drugie pół przesypiałam, ale mojemu mężowi służy.
    • default Re: Escitalopram 28.11.24, 18:17
      O magii nic nie napiszę, bo jej nie doczekałam - miałam potworne mdłości plus parę innych nieprzyjemnych skutków ubocznych. Podobno to ustępuje po paru tygodniach zażywania, ja po miesiącu się poddałam, nie doczekawszy tych przyjemnych efektów... Ale znam osobę, która bardzo sobie chwali i miała tylko lekkie mdłości przez kilka pierwszych tydzień.
      • mysiulek08 Re: Escitalopram 28.11.24, 18:22
        niekomfortowe objawy mialam po fluoksetynie, przy escitalopramie nic, oprocz owej 'magii' wiec to jak zwykle osobnicze
      • pampelune Re: Escitalopram 28.11.24, 18:26
        default napisała:

        > O magii nic nie napiszę, bo jej nie doczekałam

        Ja miałam magię i to po pierwszej dawce, pisałam o tym już tu zresztą. Parę godzin po zażyciu piguły poszłam na spacer z psem i poczułam takie miłe solidne uczucie pod tytułem: "Pampelune wróciła". Nie jakaś euforia czy otępienie, tylko to znowu byłam ja – po kilkuletniej przerwie, czego nie zauważałam, bo depresja mnie ogarniała stopniowo.

        Oczywiście jednym ten escitalopram robi dobrze, innym nie, ale moim zdaniem bardzo warto szukać właściwego leku.
        • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 18:28
          Oooo, czyli co, można to brać doraźnie?
          • marta.graca Re: Escitalopram 28.11.24, 18:39
            Raczej nie, pełny efekt co najmniej po 2 tygodniach, ale psychiatra męża stwierdziła, że raczej 2-3 miesiące można poczekać na to, by w pełni zaczął działać.
          • pampelune Re: Escitalopram 28.11.24, 18:43
            >Oooo, czyli co, można to brać doraźnie?

            Nie, nie sądzę. Ja poczułam radykalną poprawę po pierwszej dawce, ale biorę lek stale. Wiem, że często po kilku(nastu) miesiącach leczenia wspartego terapią lek można stopniowo odstawić, ale w moim przypadku zalecane jest kontynuowanie na stałe. I naprawdę to jest dla mnie lepsze niż jakieś doraźne leki.
            Tak jak przy wycięciu tarczycy albo cukrzycy typu 1 bierze się lek do końca życia i nikt nie mówi że "codzienne, długotrwałe branie" jest szkodliwe.

            No i przyznam że "wewnętrzny niepokój, rozdygotanie i beznadzieja" to bliskie mi stany, które wszelako już do mnie nie wracają. To znaczy: zdarza mi się płakać na filmach, wzruszać głupotami, przejmować i stresować, niepokoić o dziecko itd. – nie jestem jakaś sztucznie zadowolona albo nieczuła. Przeciwnie, czuję się otwarta na całe spektrum uczuć i emocji, a nie tylko wieczny oddech beznadziei na karku.
            • towarzyszka_leila Re: Escitalopram 28.11.24, 21:59
              Ta radykalna poprawa po pierwszej dawce to był efekt placebo.
              • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 07:23
                towarzyszka_leila napisała:

                > Ta radykalna poprawa po pierwszej dawce to był efekt placebo.

                Może i był, nie obrażę się o takie placebo smile
    • mysiulek08 Re: Escitalopram 28.11.24, 18:20
      a mowilas lekarzowi, ze od czsu do czasu bierzesz afobam?

      mi pozwolil (escitalopram) przetrwac pobyt w PL po smierci mamuski, bralam jeszcze przez jakis czas, jesli bedziesz dobrze tolerowac to magia zacznie sie dziac nawet wczesniej
      • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 18:24
        Tak, mówiłam. On na to, dobrze że rzadko, to szybko i mocno uzależnia. Hmm, nadal uważam, że lepsze to niż codzienne, długotrwałe branie, ale nie ośmieliłam się tego powiedzieć.

        Jak wcześniej, mysiulku? Bo ja, kiedy mam ten wewnętrzny niepokoj, rozdygotanie i beznadzieję, to chcę żeby zadziałało za 30 min🫣
        Po jakim czasie odstawiłaś i czy z trudem?
        • ekstereso Re: Escitalopram 28.11.24, 18:39
          Tak, ale konieczność brania leku antylękowego 2 razy w miesiącu to moim zdaniem dużo. Coś tu nie jest ok. Weź lek i wyjaśnij sprawę sama ze sobą.
          • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 19:16
            Nie zgadzam się z tym że 2 razy w miesiącu to dużo🤷‍♀️
            • ekstereso Re: Escitalopram 28.11.24, 19:27
              Ok.Ale mówisz o stanie, gdzie trudno Ci być z emocjami, że to Cię przerasta? Moim zdaniem to kilka razy na życie się mi zdarzyło dotąd, z czego większość na młodosć, kiedy nie umiałam w emocje. Chyba, że chodzi o inny stan.
              • ekstereso Re: Escitalopram 28.11.24, 19:50
                Nie, że ja tak sobie radzę (to nie ma nic do rzeczy, to zresztą kwestia okoliczności), tylko chodziło mi o to, że może znajdziesz coś przyjemniejszego na tosmile
              • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 19:51
                Sądzę że to hormony. Te dwa dni to ostra faza pmsu.
                • ekstereso Re: Escitalopram 28.11.24, 19:56
                  O to byłoby w sumie dobrze. Ja przyjmuję htz .
                • pade Re: Escitalopram 28.11.24, 21:42
                  primula.alpicola napisała:

                  > Sądzę że to hormony. Te dwa dni to ostra faza pmsu.

                  Kup sobie w aptece Mastodynon i bierz od połowy cyklu 2x1. Ja przy nim zapomniałam co to pms, a miałam bardzo silny.
                  • pade Re: Escitalopram 28.11.24, 21:48
                    zalecenie mojego gina, nie że sama sobie to wymysliłam
                  • pseudo_stokrotka Re: Escitalopram 30.11.24, 04:39
                    Ja też brałam mastodynon, życie mi uratował. Poszłabym kiedys siedzieć za zabójstwo w ostrym PMS.
                  • mebloscianka_dziadka_franka Re: Escitalopram 01.12.24, 10:55
                    Już się napaliła, a to "lek" homeopatyczny. Podziękuję.
            • pseudo_stokrotka Re: Escitalopram 30.11.24, 04:37
              No raczej dużo. Większość ludzi nie bierze takich lekow nigdy, albo doraznie przez jakiś okres typu żałoba, utrata pracy czy inna przejściowa sytuacja.
              Dwa razy w miesiącu to jest dużo.
              • pffpffpff Re: Escitalopram 03.12.24, 12:10
                Bo większość ludzi nie wie o istnieniu takich leków. Większość ludzi wstydzi się powiedzieć rodzinnemu o problemach z emocjami, a co dopiero udać się do psychiatry.
                • pffpffpff Re: Escitalopram 03.12.24, 12:11
                  Ale zgodzę się, że regularne przyjmowanie xanaxu jest niepokojące, bo trudno tu mówić o doraźności,
                • akmaral-100 Re: Escitalopram 06.12.24, 19:44
                  Ja wiem o istnieniu takich leków, moja mama była uzależniona od benzodiazepin. Zaczęło się od małych dawek relanium, a w końcu był lorafen. Potem klasyczna depresja, leki antydepresyjne, pilnowanie przy każdej zmianie leków, próby samobójcze. Skutecznie mnie to zniechęciło do tego typu leków. Benzodiazepiny szybko i silnie uspokajają, hamując nadmierną aktywność mózgu wywołaną lękiem. Jednak ich działanie jest mało wyrafinowane i precyzyjne. Zamiast maźnięcia pędzelkiem mamy uderzenie kilofem. Bo te leki hamują całą aktywność mózgu, nie tylko te jego struktury, które chcielibyśmy uspokoić. W rezultacie uspokojeni farmakologicznie pacjenci mają kłopot, by pozbierać myśli. Co gorsza, mózg szybko się do tych substancji przyzwyczaja, żądając większych dawek.
        • asiairma Re: Escitalopram 28.11.24, 18:40
          primula.alpicola napisała:

          > Tak, mówiłam. On na to, dobrze że rzadko, to szybko i mocno uzależnia. Hmm, nad
          > al uważam, że lepsze to niż codzienne, długotrwałe branie, ale nie ośmieliłam s
          > ię tego powiedzieć.
          >
          Uważaj z alprazolamem. Bardzo. Nie demonizuj, ale to lek na w razie Wielkie Coś albo do posiadania w torebce. A nie na siadający nastrój i płaczliwość. I nie zgodzę się, że to lepsze niż długotrwałe branie leków przeznaczonych do dłuższego lub długotrwałego brania smile
          • hrasier_2 Re: Escitalopram 28.11.24, 19:11
            Pisze żeby brać mniejszą dawkę i efekt po miesiącu. Masz takie fora- to jedno z nich. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://www.zaburzeni.pl/escitalopram-kto-bra-jakie-wiadczenia-t17075.html&ved=2ahUKEwj98Zzzzv-JAxUXKxAIHTYqGRUQFnoECAsQAQ&usg=AOvVaw1Grpa8ZJKBcFiSxH8N-mS6
        • mysiulek08 Re: Escitalopram 28.11.24, 19:31
          ale ja nie bralam alprazolamu (afobam), a escitalopram nie uzaleznia i to zupelnia inna bajka niz benzodiazepiny

          wczesniej nic nie bylo, poza zrozumialym w takim przypadku przygnebieniem (mamuska zmarla w sierpniu, jak moglam poleciec do PL dopiero w pazdzieniku, od internisty leczacego moja okrutna infekcje dostalam fluo, ktora jak wyzej nieciekawie znosilam), zaraz po przylocie zostalam obstawiona przez moich doktorow lekami zeby jakos cala sytuacje przezyc

          bralam, zgodnie z zaleceniam, przez okolo pol roku, ostawialam jak przykazane, bez nastepstw
        • figa_z_makiem99 Re: Escitalopram 30.11.24, 16:30
          Będziesz miała magię tak jak ja miałam po xanaxie, najpierw doraźnie, a po 10 latach brania i wracania do niego, 3 miesiące w szpitalu, żeby przestać brać. I wtedy normalne psychotropy były zbawieniem, bo pomogły przejść najtrudniejszy okres. W USA są kliniki leczenia uzależnień od benzodiazepin, a u nas lekarze nadal przepisują jak cukierki.
          • figa_z_makiem99 Re: Escitalopram 30.11.24, 16:33
            Ktoś kto regularnie potrzebuje brać benzo, jest na najlepszej drodze do uzależnienia. Leki na depresję nie dają tak spektakularnych efektów od razu jak benzo I mają skutki uboczne, ale nie uzależniają.
          • pursuedbyabear Re: Escitalopram 30.11.24, 17:30
            Xanax to nie jest escitalopram, kryste panie.
            • ikonieckropka Re: Escitalopram 30.11.24, 19:41
              Chyba nie zrozumiałaś, który lek Primuli Figa porównała z xanaxem.
            • figa_z_makiem99 Re: Escitalopram 01.12.24, 07:02
              Xanax jest zamiennikiem afobamu, są benzodiazepinami. Przeczytaj post startowy jeszcze raz.
          • bazia_morska Re: Escitalopram 03.12.24, 07:27
            Normalny lekarz przepisuje w ostrej fazie choroby i uprzedza, że po krótkim okresie należy odstawić. USA jako przykład kraju, który kontroluje obrot lekami, dobre.
            • figa_z_makiem99 Re: Escitalopram 03.12.24, 07:48
              Co ma do tego obrót lekami i kraj? Podałam przykład klinik zajmujących się wyłącznie uzależnieniem od benzodiazepin, bo bardzo trudno z niego wyjść, w internecie można znaleźć publikacje dlaczego, a lekarze nadal przepisują lekką rączką, bo pms, bo żałoba. Moim zdaniem powinny być stosowane wyłącznie w warunkach szpitalnych. Kiedyś podobne spustoszenie robiły babrbiturany, ale wycofali.
              • figa_z_makiem99 Re: Escitalopram 03.12.24, 10:30
                Lekarz przepisał mi xanax doraźnie w latach 90tych, 16 lat temu byłam w szpitalu z powodu benzo. A w 2024 roku lekarze nadal mają zerową świadomość.
                • pffpffpff Re: Escitalopram 03.12.24, 12:06
                  Z xanaxem jest chyba tak, jak z alkiem i każda substancja uzależniająca.
                  Stosowany rozsądnie i doraźnie jest ok, ale łatwo można przegiąć.
                  Moja babcia bardzo szybko się uzależniła po śmierci dziadka. Miała to przepisane na uspokojenie i sen (zresztą pierwszy xanax w życiu dostałam od niej przed pogrzebem).
                  I to, jakie histerie odstawiała, kiedy odmawiałam pójścia po kolejną receptę do jej rodzinnego, to głowa mała.
                  Rodzinny problemu nie widział. Twierdził, że w tym wieku to uzależnienie już nic szkodliwego jej nie robi i przepisywał kolejne opakowania.

                  Teraz z niepokojem obserwuje, jak moja mama pokochała xanax. Zna mój stosunek do tego leku i się z tym mocno kryję, a ja widzę, że coraz częściej się powtarza, ma dziury w pamięci, bywa sztucznie rozluźniona itd.

                  Xanax zawsze mam w domu. Wystarcza mi świadomość, że jest. Ale nie tykam, jeśli na serio nie muszę. Ale bardziej ze względu na demydż długofalowy we łbie, niż lęk przed uzależnieniem.
                  • figa_z_makiem99 Re: Escitalopram 03.12.24, 12:36
                    Benzodiazepin nie jesteś w stanie brać rozsądnie, bo bardzo szybko uzależniają psychicznie i usypiają czujność. Uważam, że jednorazowo jest w porządku i nie powinny być wypisywane do użytku domowego. Uzależnienie jest podstępne i może rozwinąć się spektakularnie po długim okresie brania doraźnie. Benzo nie śmierdzi jak alkohol, po drugie zapisuje lekarz, więc tłumaczysz sobie, że tabletka jest w porządku i nie zaburza świadomości, po drugie pomaga na dolegliwości.
                    • figa_z_makiem99 Re: Escitalopram 03.12.24, 12:40
                      Kto ma skłonności do uzależnień i zacznie brać benzodiazepiny, uzależni się bardzo szybko. Istnieją uzależnienia krzyżowe, dając doraźnie ten lek alkoholikowi, czy narkomanowi, a słyszałam o takich kwiatkach, robi się tym ludziom krzywdę.
                      • ikonieckropka Re: Escitalopram 03.12.24, 12:47
                        Tak, podobno tacy mądrzy istnieją.
                    • pffpffpff Re: Escitalopram 03.12.24, 12:43
                      figa_z_makiem99 napisała:

                      Uważam, że jednorazowo jest w porządku i nie p
                      > owinny być wypisywane do użytku domowego.

                      Tak, jednorazowo w nagłych wypadkach czyli pogrzeb, wypadek, zwalający z nóg news.

                      Uzależnienie jest podstępne i może ro
                      > zwinąć się spektakularnie po długim okresie brania doraźnie.
                      Dokładnie jak alkohol

                      Benzo nie śmierdz
                      > i jak alkohol, po drugie zapisuje lekarz, więc tłumaczysz sobie, że tabletka je
                      > st w porządku i nie zaburza świadomości, po drugie pomaga na dolegliwości.
                      Tak, stąd takie lekkomyślne podejście starszych ludzi. Gdyby babcia czy mama codziennie golnęły sobie wieczorem lampkę wina, też byłyby uzależnione prędzej czy później, ale śmiem twierdzić, że byłoby to łatwiejsze do kontrolowania i możliwości wychwycenia problemu. Właśnie z uwagi na ocenę społeczną. Czyli alk wiadomo, że uzależnia, a tabsy przecież od lekarza są więc problemu nie ma.



                      • figa_z_makiem99 Re: Escitalopram 03.12.24, 13:14
                        Tak, Marylin Monroe zmarła w efekcie uzależnienia krzyżowego alkoholu z barbituranami, przedawkowała. Czytałam, że wtedy podawali też wlewy doodbytnicze.
                  • pursuedbyabear Re: Escitalopram 04.12.24, 14:39
                    A czemu zawsze masz w domu xanax?
                    • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 14:59
                      Na wszelki wypadek.
                      Jak się coś zadzieje, nie ma czasu na organizowanie recepty.
                      Podobnie mam zawsze w domu antybiotyki o szerokim spektrum, wziewne sterydy i tabletki na wypadek znalezienia sie w obszarze skażonym promieniowaniem 😁
                      Antybiotyki zawsze biorę ze sobą na wyjazdy.
                      • pursuedbyabear Re: Escitalopram 04.12.24, 17:26
                        Jaki to wszelki wypadek, by mieć cały czas xanax w domu? Leczysz się psychiatrycznie?
                        • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 18:06
                          Wolałabym uniknąć wchodzenia w szczegóły. Natomiast poddawanie tego analizie jest równie absurdalne co ocenianie kogoś, kto posiada barek jako pijącego.
                          Po co w sumie komuś, kto nie pije alku, barek… co nie? Przecież jeśli będzie miał kiedyś ochotę wypić drinka, to może iść wtedy do sklepu i kupić.
                          • pursuedbyabear Re: Escitalopram 04.12.24, 20:34
                            No nie, to nie jest dobre porównanie. Posiadanie w domu silnie uzależniającego leku "na wszelki wypadek" jest dla mnie trochę dziwne, o ile ktoś się nie leczy ani nie przechodzi przez bardzo ciężki czas.
                            Ale bywały tu forumki, które po xanaxie prowadziły samochód, więc nie dziwi nic.

                            W ogóle fajnego musisz mieć lekarza, shell.
                            • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 21:01
                              Ta dyskusja jest bez sensu, bo Ty nie znasz mojej historii i całości kontekstu, a ja się jeszcze bardziej nie będę uzewnętrzniać w imię obrony Częstochowy 🙂


                              • wapaha Re: Escitalopram 04.12.24, 21:24
                                pffpffpff napisał:

                                > Ta dyskusja jest bez sensu, bo Ty nie znasz mojej historii i całości kontekstu,
                                > a ja się jeszcze bardziej nie będę uzewnętrzniać w imię obrony Częstochowy 🙂
                                >
                                > owszem ,jest bezsensu bo nie podając kontekstu twój wpis ma charakter "od czapy" -w dodatku stawia mocny lek.uzalezniajacy obok leku na np.zum
                                • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 21:51
                                  Bo ja wiem? Ktoś tam się oburzył posiadaniem zapasu antybiotyku…
                                  Dla mnie lek to lek. Nie podaje i nie biorę bez stanu wyższej konieczności (PMS nie jest wyższa koniecznością w mojej ocenie, podobnie jak regularne zażywanie raz w miesiącu), ale też nie demonizuję i post założycielki o trwodze przed antyfepresantem czy ogólnie stale przyjmowanym z konieczności lekiem uważam za dziecinadę. Aczkolwiek pamiętam jak 15 lat temu stanęłam przed diagnozą i wizja przyjmowania do końca życia euthyroxu i pomyślałam, że to jakaś masakra i koniec młodości.
                                  • wapaha Re: Escitalopram 05.12.24, 14:34
                                    No więc.. sinupret to lek
                                    • pffpffpff Re: Escitalopram 05.12.24, 16:42
                                      No faktycznie. Tak jest zarejestrowany.
                              • pursuedbyabear Re: Escitalopram 04.12.24, 21:42
                                Nie, nie jest bez sensu. Dotknęłam czułego punktu, ok, ale trzymanie w domu benzo na wszelki wypadek, jeśli nawet lekarze to odradzają... No cóż. Każdemu jego cukierki. Mam nadzieję, że chociaż przepisuje ci je psychiatra, a nie ciocia dermatolog czy inny receptomat.
                          • bazia_morska Re: Escitalopram 04.12.24, 21:39
                            Zazwyczaj osoby niepijące nie posiadają w domu barku, gdyż najczęściej obracają się w towarzystwie osób niepijących, lub pijących tak mało, że brak drinka na spotkaniu nie spowoduje niezręczności.
                            • eva_evka Re: Escitalopram 04.12.24, 23:57
                              bazia_morska napisała:

                              > Zazwyczaj osoby niepijące nie posiadają w domu barku, gdyż najczęściej obracaj
                              > ą się w towarzystwie osób niepijących, lub pijących tak mało, że brak drinka na
                              > spotkaniu nie spowoduje niezręczności.

                              Bzdura. Jeśli to nie AA to dlaczego mam nie mieć barku i nie poczęstować gości?
    • ekstereso Re: Escitalopram 28.11.24, 18:38
      O magii antydepresantów nic nie wiem. Wydaje mi się, że prawie na pewno brałabym, po co siłaczkować, ale starałabym się dojść o co chodzi. Sama lub z terapeutą.
    • nangaparbat3 Re: Escitalopram 28.11.24, 19:02
      Brałam, ani magii, ani nudności, czułam się odrobinę lepiej, iypotem zamieniłam na htz i to mi od razu pomogło.
      • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 19:15
        O właśnie nanga, to jest coś o czym myślę, że to 47 lat i zawirowania hormonalne. Za kilka tygodni mam wizytę u ginki która ma opnię specjalistki od htz. Serio wolę hormony niż psychotropy i mam nadzieję, że to właściwy trop.
        • nangaparbat3 Re: Escitalopram 28.11.24, 19:30
          Tak szczerze to nie wiem co jest lepsze, ostatecznie najlepsze jest tai chi, żadnych skutków ubocznych, a poprawia nastrój, dodaje energii i działa przeciwlękowo - w każdym razie na mnie, bardzo mocno i w minimalnej dawce 😀
          Ale i htz, i antyderpresanty wydają się ok. tyle że pod nadzorem lekarza i an5depresanty może w połączeniu z psychoterapia? I poprawa nawyków - mówię o sobie. W każdym razie z tych leków ja najbardziej bym się bała afobamu, w dalszej rodzinie był pan uzależniony od tego i mam uraz.
          • lillyinchains Re: Escitalopram 29.11.24, 16:40
            Afobam to alprazolam, czyli benzodiazepina.
            To nie leczenie- tylko doraźny krótkoterminowy ratunek w stanie ostrym.
            Powinien być sporadycznie stosowany. Bardzo szybko uzależnia.


            Antydepresanty mogą być i nasenne, i przeciwlękowe, i aktywizujące, i uspokajające i wpływające na zaburzenia poznawcze, zaburzenia psychosomatyczne, a nawet ból i zaburzenia seksualne.
            Wobec czego można precyzyjnie dobrać leczenie nimi, żeby jak najlepiej wpasować profil leków do dolegliwości.

            Najbezpieczniejszy profil mają najnowsze wybiórcze SSRI I SNRI.



            nangaparbat3 napisała:

            > Tak szczerze to nie wiem co jest lepsze, ostatecznie najlepsze jest tai chi, ża
            > dnych skutków ubocznych, a poprawia nastrój, dodaje energii i działa przeciwlęk
            > owo - w każdym razie na mnie, bardzo mocno i w minimalnej dawce 😀
            > Ale i htz, i antyderpresanty wydają się ok. tyle że pod nadzorem lekarza i an5
            > depresanty może w połączeniu z psychoterapia? I poprawa nawyków - mówię o sobie
            > . W każdym razie z tych leków ja najbardziej bym się bała afobamu, w dalszej ro
            > dzinie był pan uzależniony od tego i mam uraz.
            >
        • mysiulek08 Re: Escitalopram 28.11.24, 19:33
          ale przy zawirowaniach menopauzalnych antydpresanty nie sa niczym dziwnym
          • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 19:54
            Razem z htz?
            Mam straszny opór przed stałym braniem psychotropów, naprawdę. Boję się skutków ubocznych, że się uzależnię, że nie będę sobą.
            • marta.graca Re: Escitalopram 28.11.24, 19:57
              Bez przesady, one tak nie działają. Ja też się bałam,a potem żałowałam, że tak długo zwlekałam.
              • mysiulek08 Re: Escitalopram 28.11.24, 20:18
                dokladnie
                • andace Re: Escitalopram 29.11.24, 19:02
                  I ja potwierdzam, dobrze dobrane antydepresanty raczej pozwalają mi znowu być znowu sobą, a nie ciągle wkurzoną i rozdrażnioną osobą. I świat odzyskał kolor.
                  Moja ginekolog przepisuje antydepresanty kobietom które np nie mogą brać HTZ.
            • pampelune Re: Escitalopram 28.11.24, 20:19
              primula.alpicola napisała:

              > Razem z htz?
              > Mam straszny opór przed stałym braniem psychotropów, naprawdę. Boję się skutków
              > ubocznych, że się uzależnię, że nie będę sobą.

              Między innymi dla Ciebie napisałam o tym, że właśnie dopiero teraz jestem sobą – nieprzymulona poczuciem winy i beznadziei.
              Uzależnia to ten Twój zajzajer – i mówi to i lekarz, i wprawione forumki. Psychotrop działa dużo łagodniej i nie uzależnia, i łatwo go odstawić gdy już nie jest potrzebny.
              • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 20:23
                Dziękuję
              • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 01:39
                Zastanawia mnie zawsze to założenie, że "nie będzie się sobą". Nie wiem, czy ktokolwiek z objawami depresji jest "sobą", za to nie słyszałam, żeby ktoś, kto lubi niebieski i muzykę klasyczną nagle stał się miłośnikiem różu i disco polo. Zdaje się, że horrory i thrillery o, najogólniej mówiąc, świrach robią "robotę".
                • waleria_bb Re: Escitalopram 29.11.24, 02:10
                  To jest wynik braku wiedzy. Primula, bez hejtu, ale po prostu doczytaj, zaufaj rzetelnym źródłom. Nie uważam, że esci to lek ideał, ale nawet gdyby zamulał i dawał inne efekty uboczne, dziś jest szeroki wybór innych antydepresantów.
                  • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 07:10
                    Sedno chyba tkwi w tym, że w moim przekonaniu nie mam depresji🤷‍♀️, a leki zapisano mi jednak zbyt lekką ręką.
                    • sylwiastka Re: Escitalopram 29.11.24, 07:51
                      To dobrze, ze lekarze sa wyczuleni na problemy zdrowia psychocznego. A depresja jest naprawdę czesto diagnozowana i wiele osob ma takie epizody w swoim zyciu. Ciesze sie, ze lekarz zauwazyl objawy, potraktowal je powaznie i przepisal leki.
                      Depresje sie leczy i branie lekow pomaga w tym leczeniu. Te leki nie uzalezniaja. W przeciwienstwie do benzodiazepin, ktore bierzesz regularnie.
                      A moze tak naprawde boisz sie przejsc na antydepresanty, bo wiaze sie to z rezyglacja z Afobamu i tego obawiasz sie podswiadomie?
                      • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 08:23
                        Nie, moja obawa dotyczy stałego brania leków w sytuacji kiedy w ogóle nie mam przekonania co do swojej depresji. O to chodzi.
                        • nangaparbat3 Re: Escitalopram 29.11.24, 08:48
                          Wybacz, jeśli pytam o coś co już napisałaś, ale nie pamiętam: co na to psychiatra?
                          • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 08:53
                            Nie wiem, bo jeszcze z żadnym nie miałam do czynienia.
                            Najpierw ginka od menopauzy i zobaczę co potem. Na razie niech lek sobie leży, data przydatności długa.
                            • nangaparbat3 Re: Escitalopram 29.11.24, 08:59
                              No tak, to ma sens, najpierw ginekolog, potem psychiatra. Trzymaj się cieplutko 🙂
                            • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 16:11
                              Wpisałam się, że jeśli rodzinny lekką ręką wypisał ci receptę, to mnie by wyło na czerwono. Ostatnio polecałam tu nawet książkę, jednak zaczęły się wyzwiska od szurek więc i wpis wycięłam i książki nie polecam, dobrze że inne ematki prowadzą cię na właściwy trop.
                              • grazyny Re: Escitalopram 29.11.24, 17:32
                                danaide2.0 napisała:

                                > Wpisałam się, że jeśli rodzinny lekką ręką wypisał ci receptę, to mnie by wyło
                                > na czerwono. Ostatnio polecałam tu nawet książkę, jednak zaczęły się wyzwiska o
                                > d szurek więc i wpis wycięłam i książki nie polecam, dobrze że inne ematki prow
                                > adzą cię na właściwy trop.

                                To nie jest wątek o tobie, przywiędła pietruszko, moze sprobuj prezentować swoje poforumowe rany duszy do lustra, gdyż tu nikogo.
                            • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 30.11.24, 22:56
                              primula.alpicola napisała:

                              > Nie wiem, bo jeszcze z żadnym nie miałam do czynienia.
                              > Najpierw ginka od menopauzy i zobaczę co potem. Na razie niech lek sobie leży,
                              > data przydatności długa.

                              A skąd masz receptę na afobam? Z ciekawości pytam.
                              • primula.alpicola Re: Escitalopram 01.12.24, 06:34
                                bardzo_wredna_dziewucha napisała:


                                >
                                > A skąd masz receptę na afobam? Z ciekawości pytam.

                                Od rodzinnego.
                        • sylwiastka Re: Escitalopram 29.11.24, 09:16
                          Mialas wczesniej epizody depresyjne? Skad ten brak przekonania? Nie ufazz lekarzowi, czy nie chcesz zaakceptowac tej diagnozy lub sie jej obawiasz? Na razie zaprzeczasz i unikasz:
                          - w diagnoze lekarza nie wierzysz
                          - lekow na depresje nie bedziesz brac, ale inne psychiatryczne bierzesz
                          - odrzucasz pomysl psychoterapii
                          - myslisz, ze to wina hormonow, a w perimenopauzie i menopauzie depresja tez wystepuje czesto

                          A fakty zawarte w tym watku sa takie, opisalas ksiazkowe objawy depresji:
                          - przygnebienie (widoczne rowniez dla postnonnych)
                          - opisalas placzliwosc
                          - ahedonie (nic mnie nie cieszy)
                          - niepokoj, lek, napiecie (na ktore bierzesz leki)
                          - intensywne doswiadczenia emocjonalne w niedawnej przeszlosci

                          Jak w Twoim wyobrazeniu wyglada depresja, skoro nie tak?
                          • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 09:33
                            sylwiastka napisała:

                            > Jak w Twoim wyobrazeniu wyglada depresja, skoro nie tak?

                            Byłam kilka lat temu na psychoterapii grupowej (na NFZ) i siedziało nas 10 osób w kółku i każdy uważał, że w zasadzie jest tu przypadkiem, bo jego zaburzenia to nic specjalnego, a inni to dopiero hoho, poważna sprawa.
                        • pade Re: Escitalopram 29.11.24, 13:12
                          primula.alpicola napisała:

                          > Nie, moja obawa dotyczy stałego brania leków w sytuacji kiedy w ogóle nie mam p
                          > rzekonania co do swojej depresji. O to chodzi.

                          mnie to bardziej na zaburzenia lękowe wygląda
                          • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 13:22
                            pade napisała:


                            > mnie to bardziej na zaburzenia lękowe wygląda

                            A to się często, że się wbiję z moim absolutnie nielekarskim komentarzem, z depresją nakłada i podkręca nawzajem.
                          • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 14:57
                            Ale masz na myśli, że obawiam się długotrałego przyjmowania leków? No, tak. Ale nie nazwałabym tego zaburzeniem, tylko uzasadnioną obawą.
                            • asia_i_p Re: Escitalopram 29.11.24, 17:38
                              Podejrzewam, że raczej ma na myśli "wewnętrzny niepokoj, rozdygotanie", o których pisałaś.
                              • pade Re: Escitalopram 30.11.24, 16:20
                                asia_i_p napisała:

                                > Podejrzewam, że raczej ma na myśli "wewnętrzny niepokoj, rozdygotanie", o który
                                > ch pisałaś.
                                >
                                dokładnie to
                        • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 30.11.24, 22:59
                          primula.alpicola napisała:

                          > Nie, moja obawa dotyczy stałego brania leków w sytuacji kiedy w ogóle nie mam p
                          > rzekonania co do swojej depresji. O to chodzi.

                          Antydepresanty nie są na stałe, często wystarcza pół roku brania, żeby wyjść na prostą i zająć się sobą z pełną energią. Bardziej martwi mnie to, że bierzesz benzodiazepiny (afobam) bez konsultacji z psychiatrą. Dlaczego?
                    • lillyinchains Re: Escitalopram 29.11.24, 17:17
                      Masz początki biologicznej adaptacji organizmu do jeszcze lekkiego rytmu benzodiazepin- one mają silny potencjał uzależniający- organizm woła o nie, gdy jest przerwa pomiędzy dawkami. Właśnie lekiem, niepokojem i tym, co opisywałaś.
                      Podstaw stopniowo na zakładkę benzo na esci i daj się przekonać. Będziesz żałowała , że dopiero tak późno jak Marta.graca i inne z nas…
                      😃


                      primula.alpicola napisała:

                      > Sedno chyba tkwi w tym, że w moim przekonaniu nie mam depresji🤷‍♀️, a leki zap
                      > isano mi jednak zbyt lekką ręką.
            • lillyinchains Re: Escitalopram 29.11.24, 16:43
              Mylisz benzodiazepiny ( przeciwlękowe leki do doraźnego sporadycznego stosowania interwencyjnego) z bezpiecznymi antydepresantami do przewlekłego stosowania.

              primula.alpicola napisała:

              > Razem z htz?
              > Mam straszny opór przed stałym braniem psychotropów, naprawdę. Boję się skutków
              > ubocznych, że się uzależnię, że nie będę sobą.
              • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 16:49
                Nie mylę, rozumiem różnicę.
            • yuka12 Re: Escitalopram 29.11.24, 19:57
              Mnie antydepresanty zwróciły życie. Zamiast skupiać się na walce z myślami i z wewnętrzną niechęcią, co kosztowało mnie sporo energii, po prostu przestałam mieć te myśli, a i stosunek do świata zmienił się na realny i aktywny. Straciłam kupę lat. Też bałam się uzależnienia, łatek, no i Jezus miał mi pomóc 🤣.
              Nie warto.
              Też jestem na htz.
              • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 20:02
                yuka12 napisała:

                > Zamiast skupiać się na walce z myślami i z
                > wewnętrzną niechęcią, co kosztowało mnie sporo energii, po prostu przestałam mieć te myśli,

                Tak! Też byłam zaskoczona, ile energii poświęcałam wcześniej zamartwianiu się. I ile nagle mi zostało na prawdziwe życie. Np. na rozwiązywanie prawdziwych problemów.
            • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 30.11.24, 22:54
              primula.alpicola napisała:

              > Razem z htz?
              > Mam straszny opór przed stałym braniem psychotropów, naprawdę. Boję się skutków
              > ubocznych, że się uzależnię, że nie będę sobą.

              Nie przeczytałam całego wątku, ale na bogów Primula! Dużo bezpieczniejsze jest branie przez pół roku, rok, dwa lata escilatoprami niż afobamu 2 razy w miesiącu. Serio.
    • princesswhitewolf Re: Escitalopram 28.11.24, 19:15
      O i prosze, watek nie na anonimowych nickach. Fajnie.

      ( Ja nie na temat, tradycyjnie, a jakze)
      • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 19:55
        Jezu, princess, po jaką cholerę miałabym zmieniać nick z powodu wątku o lekach?
        Ty jesteś z innej planety, naprawdę.
        • princesswhitewolf Re: Escitalopram 28.11.24, 20:09
          Ludzie zmieniaja z roznych powodow. Nie, jak najbardziej z tej planety.
    • kozica111 Re: Escitalopram 28.11.24, 19:20
      Mam doświadczenia u bliskiej osoby, doświadczenie kilkuletnie, Elicea działała, Mozarin nie, niby ten sam składnik.
    • mysiulek08 Re: Escitalopram 28.11.24, 19:35
      moze jednak wizyta u psychiatry?
      • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 19:56
        mysiulek08 napisała:

        > moze jednak wizyta u psychiatry?
        >
        Myślę o tym, ale najpierw ginka.
        First things first.
    • pursuedbyabear Re: Escitalopram 28.11.24, 19:55
      Brałam w kroplach, na mnie działał najlepiej ze wszystkich antydepów. Niemniej początki były trudne.
      Nie jest to uzależniający lek, ale też nie działa natychmiast.
      • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 19:57
        Co do uzależnienia, nie bardzo wierzę.
        I wiem o osobie, która z dużym trudem zeszła z tego leku.
        • pursuedbyabear Re: Escitalopram 28.11.24, 20:02
          A ja znam osobę, która zeszła z niego łatwo i jestem to ja.
          • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 20:06
            Dzięki. Czyli różnie bywa, i z działaniem, i ze schodzeniem.
        • mysiulek08 Re: Escitalopram 28.11.24, 20:16
          ale schodzenie z antydepresantow to nie to samo co wychodzenie z uzaleznienia z benzo i podobnych

          Primula, serio? nie spodziewalam sie po Tobie takiego podejscia do antydepresantow
          • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 20:26
            A dlaczego?
            Ja ogólnie mam problem ze stałym przyjmowaniem leków, z nadciśnieniowymi też tak było, broniłam się rękami i nogami.
            • mysiulek08 Re: Escitalopram 28.11.24, 21:10
              z nadciśnieniowymi też tak było, broniłam się rękami i nogami. hmm, to juz tak jakby glupota wink

              coz, Ty decydujesz
              • pade Re: Escitalopram 28.11.24, 21:47
                Nie dziwię się Primuli bo mam też tak mam.
                Jednak przed pogrzebem wzięłam xanax i bardzo dobrze zrobiłam, bo bym nie przetrwała.
                • pursuedbyabear Re: Escitalopram 29.11.24, 19:10
                  Xanax to coś zgoła innego niż escitalopram.
              • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 07:11
                Biorę grzecznie, bez obawy. Ale bardzo chciałam wtedy móc sama coś zrobić🤪
            • lillyinchains Re: Escitalopram 29.11.24, 16:47
              OMG!🤦‍♀️


              primula.alpicola napisała:

              > A dlaczego?
              > Ja ogólnie mam problem ze stałym przyjmowaniem leków, z nadciśnieniowymi też ta
              > k było, broniłam się rękami i nogami.
              • infinitypool Re: Escitalopram 30.11.24, 13:20
                Primula, co mi przyszlo jeszcze do glowy bo pisalas o lekach na nadcisnienie - jezeli bierzesz betablokery to one tez moga byc przyczyna depresyjnego nastroju
                • primula.alpicola Re: Escitalopram 30.11.24, 13:40
                  Tak, ale biorę je od 9 lat, i teraz tak nagle spowodowałyby pogorszenie nastroju?
      • tilijka123 Re: Escitalopram 29.11.24, 08:28
        pursuedbyabear napisała:


        > Nie jest to uzależniający lek, ale też nie działa natychmiast.
        >

        Mąż bierze od kilkunastu lat. Wielokrotne próby odstawienia powodowały natychmiastowe bardzo silne objawy bólowe, przegrzewanie się i pogorszenie stanu psychicznego. Także nie nazwałabym tego leku nieuzależniającym.
        • nangaparbat3 Re: Escitalopram 29.11.24, 08:51
          A psychoterapia? Zmiana trybu życia? Sam lek nie załatwi niczego, poprawia stan na tyle, by wprowadzić w życiu zmiany, ale ich nie zastąpi.
          • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 08:56
            Zmiana trybu życia? Niestety zamieszkanie w słonecznej Italii nie wchodzi w grę🤪
            Psychoterapii nie chcę, nie mam czasu, to drogie, daleki dojazd.
            I zobacz, tu dziewczyny piszą, że znają ludzi, którzy biorą antydepresanty latami i funkcjonują dobrze, czyli może być i tak, że lek załatwi wszystko.
            • nangaparbat3 Re: Escitalopram 29.11.24, 09:13
              primula.alpicola napisała:

              > Zmiana trybu życia? Niestety zamieszkanie w słonecznej Italii nie wchodzi w grę
              > 🤪
              Mój eks miał/ma depresję sezonowa. Ale wystarczyło, żeby jesienią i zimą wychodził na godzinna przerwę w południe do parku, żeby nie miał objawów.
              > Psychoterapii nie chcę, nie mam czasu, to drogie, daleki dojazd.
              > I zobacz, tu dziewczyny piszą, że znają ludzi, którzy biorą antydepresanty lata
              > mi i funkcjonują dobrze, czyli może być i tak, że lek załatwi wszystko.
              No oby tak brały latami pod kontrolą lekarza, taka prawdziwa.
              Sam lek nie załatwia wszystkiego, pozwala się pozbierać, poukładać, poczęstować, co się da.
              Znam naprawdę dobra psychoterapeutkę, która też czasem pracuje zdalnie, jak się inaczej nie da, i nie jest dramatycznie droga. Jakby co, pisz na gazetowa.
              • nangaparbat3 Re: Escitalopram 29.11.24, 09:15
                Nie poczęstować, pocerować. Ale już chyba nie tylko telefony nie znają tego słowa 😄
              • tilijka123 Re: Escitalopram 29.11.24, 09:46
                nangaparbat3 napisała:

                > primula.alpicola napisała:
                >
                > > Zmiana trybu życia? Niestety zamieszkanie w słonecznej Italii nie wchodzi
                > w grę
                > > 🤪
                > Mój eks miał/ma depresję sezonowa. Ale wystarczyło, żeby jesienią i zimą wychod
                > ził na godzinna przerwę w południe do parku, żeby nie miał objawów.

                U nas też mąż czasem zimą musi zwiększyć dawkę bo gorzej się czuje. Mamy mocną lampę antydepresjną, którą urchamiamy rano do śniadania. Drugą słabszą przenośną mąż ma w pracy i trochę się nią doświetla w okresie zimowym.
                • nangaparbat3 Re: Escitalopram 29.11.24, 10:45
                  To pomaga? Myślałam o lampie dla kogoś bliskiego, bo słońce te osobę po prostu odradza, ale mało wiem.
                  • tilijka123 Re: Escitalopram 29.11.24, 11:23
                    nangaparbat3 napisała:

                    > To pomaga? Myślałam o lampie dla kogoś bliskiego, bo słońce te osobę po prostu
                    > odradza, ale mało wiem.
                    >
                    Skandynawowie od lat tego używają w miesiące gdy jest mało światła. Mąż mówi, że widzi różnicę. Przedtem jak wracał z pracy kładł się i spał kilka godzin. Teraz albo się nie kładzie albo wystarcza mu krótka drzemka. U niego główne objawy to bóle stawów, zmęczenie, przegrzewanie się, objawy że tak nazwę psychiczne są na dalszym planie.

                    Im mocniejsza lampa tym krótszy minimalny czas naświetlania.
                    Mamy jedną dużą ścienną, bardzo mocną, w kuchni zawieszoną nad stołem. Rano włączam ją na czas porannego krzątania się po kuchni i śniadania. Minimalny czas naświetlania to chyba 15 czy 20 minut.
                    Druga mała, przenośna, którą mąż ma w pracy ma zalecany czas naświetlania kilkadziesiat minut. Ma format a5 i podpórkę. Można ustawić na biurku na czas pracy.

                    • nangaparbat3 Re: Escitalopram 29.11.24, 12:27
                      Dziękuję, pogadam. Może sobie też kupię? Stawy mnie często bolą i nie mam wątpliwości, że obok innych przyczyn psyche się dokłada do tego, wszystkie stresy ładuje w stawy 😥
                      Może znasz firmę od tych lamp, którą możesz polecić?
                      • ikonieckropka Re: Escitalopram 29.11.24, 12:43
                        Beurer na przykład.
                        Bardebul mi ostatnio poleciła.
                        • tilijka123 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:05
                          ikonieckropka napisała:

                          > Beurer na przykład.
                          > Bardebul mi ostatnio poleciła.
                          >

                          Tą małą mamy Beura, duża ścienna firmy Mesa
                          • nangaparbat3 Re: Escitalopram 29.11.24, 18:27
                            Dziekuje
            • infinitypool Re: Escitalopram 29.11.24, 09:38
              Kurcze,jak to kazdy jest inny. Ja dopiero teraz czuje ze zyje. Sloneczko i gorac to moj koszmar...
              A co do meritum, zycze podjecia jak najlepszej dla Ciebie decyzji..
              • terazkasia Re: Escitalopram 29.11.24, 10:20
                infinitypool napisał(a):

                > Kurcze,jak to kazdy jest inny. Ja dopiero teraz czuje ze zyje. Sloneczko i gor
                > ac to moj koszmar...
                > A co do meritum, zycze podjecia jak najlepszej dla Ciebie decyzji..


                Ciekawe, ja mam tak samo: upałów nienawidzę, kocham zimę (ciemne miesiące też smile i bardzo mu brakuje mrozów i śniegu
                • nangaparbat3 Re: Escitalopram 29.11.24, 10:47
                  Śnieg to też światło przecież . Mam koncepcje, że do różnych czynników depresjogennych powinno się dorzucic brak śniegu zima.
                  • ikonieckropka Re: Escitalopram 29.11.24, 12:00
                    Podzielam, biel odbija światło, szarówka to koszmar.
                    • infinitypool Re: Escitalopram 30.11.24, 13:18
                      Ja uwielbiam szarowke. Teraz np swieci mocno slonce i mnie strasznie wkurza.
            • pade Re: Escitalopram 29.11.24, 13:08
              primula.alpicola napisała:

              > Zmiana trybu życia? Niestety zamieszkanie w słonecznej Italii nie wchodzi w grę
              > 🤪
              > Psychoterapii nie chcę, nie mam czasu, to drogie, daleki dojazd.
              > I zobacz, tu dziewczyny piszą, że znają ludzi, którzy biorą antydepresanty lata
              > mi i funkcjonują dobrze, czyli może być i tak, że lek załatwi wszystko.

              Załatwi dopóki będziesz brała. Jak przestaniesz, objawy wrócą.
              Niepokój, lęk z czegoś się biorą. Warto się nad tym zastanowić z terapeutą.
              Może czegoś nie "przerobiłaś" do końca w przeszłości? np. śmierci mamy
              Może jesienno-zimowy nastrój wywołuje w Tobie lęk przed śmiercią?
              Różne są przyczyny niepokoju. Lepiej to oswoić świadomie, niż lekami. Leki są niezbędne wtedy, gdy nie da się normalnie funkcjonować. A każdy sensowny psychiatra przepisze leki, owszem, ale też wyśle na psychoterapię.
              • tiffany_obolala Re: Escitalopram 29.11.24, 14:06
                Ogólnie pełna zgoda.

                Ale czasami nakłada się kilka spraw, np. dużo zmian w życiu, niekoniecznie trudnych, do tego perimenopauza i listopad - i życie może stać się nie do zniesienia. Każda z tych rzeczy osobno nie wyzwoliłaby pełnoobjawowej depresji, wszystkie razem nie pozwalają funkcjonować. Psychoterapia - jeszcze jak człowiek do niej nieprzekonany - niepotrzebna, magiczna tableteczka pozwala żyć i na wiosnę zostanie bezboleśnie odstawiona.
          • tilijka123 Re: Escitalopram 29.11.24, 09:43
            nangaparbat3 napisała:

            > A psychoterapia? Zmiana trybu życia? Sam lek nie załatwi niczego, poprawia sta
            > n na tyle, by wprowadzić w życiu zmiany, ale ich nie zastąpi.
            >

            Chodził dość długo i zakończył w momencie gdy terapeuta stwierdził, ze wsyztsko co było do przerobienia zostało przerobione i nie ma po co już przychodzić.
            • tilijka123 Re: Escitalopram 29.11.24, 09:49
              Dodatkowo w międzyczasie przeprowadziliśmy się, 3 razy zmieniał pracę.
              • nangaparbat3 Re: Escitalopram 29.11.24, 10:49
                To po prostu znaczy, że na ten moment on nie umie zrobić więcej.
                Też mam przerwę, czekam że mi się coś ważnego przyśni albo zwizualizuje. Te najważniejsze sprawy nie wyłażą od gadania. Przynajmniej u mnie.
                • pade Re: Escitalopram 29.11.24, 13:10
                  Od gadania, tylko z opóźnieniemsmile Psychoterapia to proces i te najwazniejsze "rzeczy" dzieją się zwykle pomiędzy spotkaniami a nie na nich.
                  • waleria_bb Re: Escitalopram 29.11.24, 14:54
                    Tylko nie wiem, czemu z uporem maniaka jest wciskana każdemu terapia. Jeśli nie ma gotowości i chęci, a wręcz jest podejście na nie, to nie zadziała.
                    • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 15:00
                      Nie mam ani gotowości, ani chęci, ani przekonania, że jest mi potrzebna.
        • lillyinchains Re: Escitalopram 29.11.24, 16:51
          Sterydy odstawia się także stopniowo, również SSRI, czyli inhibitory wychwytu zawrotnego serotoniny, właśnie ze względu na konieczność stopniowej adaptacji organizmu.
          To nie jest szkodliwe, tyko trzeba dopasować tempo schodzenia z leku i już.
          Za szybko były odstawiane.



          tilijka123 napisała:

          > pursuedbyabear napisała:
          >
          >
          > > Nie jest to uzależniający lek, ale też nie działa natychmiast.
          > >
          >
          > Mąż bierze od kilkunastu lat. Wielokrotne próby odstawienia powodowały natychmi
          > astowe bardzo silne objawy bólowe, przegrzewanie się i pogorszenie stanu psychi
          > cznego. Także nie nazwałabym tego leku nieuzależniającym.
          • tilijka123 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:02
            lillyinchains napisał(a):

            > Sterydy odstawia się także stopniowo, również SSRI, czyli inhibitory wychwytu z
            > awrotnego serotoniny, właśnie ze względu na konieczność stopniowej adaptacji or
            > ganizmu.
            > To nie jest szkodliwe, tyko trzeba dopasować tempo schodzenia z leku i już.
            > Za szybko były odstawiane.

            To akurat wiemy. Lek był wprowadzany stopniowo i stopniowo wycofywany. Obecnie bierze pół tabletki, w chwilach pogorszenia przez krótki okres bierze całą. Tą połówkę tabletki bierze już ponad 10 lat i nie daje się tego całkowicie odstawić. Próbował na różne sposoby. Brał ćwiartkę tabletki, brał połówkę co drugi dzień. Próbował w różnych porach roku, zawsze gdy czuł się bardzo dobrze. Zawsze po maksymalnie 7-14 dniach pojawiały się najpierw objawy bólu stawów , a potem połączały kolejne: zmęczenie, przegrzewanie się, pogorszenie stanu psychicznego.
            • lillyinchains Re: Escitalopram 29.11.24, 17:32
              mgr.farm/aktualnosci/odstawienie-lekow-przeciwdepresyjnych-a-ryzyko-zespolu-odstawiennego/



              tilijka123 napisała:

              > lillyinchains napisał(a):
              >
              > Sterydy odstawia się także stopniowo, również SSRI, czyli inhibitory wych
              > wytu z
              > > awrotnego serotoniny, właśnie ze względu na konieczność stopniowej adapta
              > cji or
              > > ganizmu.
              > > To nie jest szkodliwe, tyko trzeba dopasować tempo schodzenia z leku i ju
              > ż.
              > > Za szybko były odstawiane.
              • tilijka123 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:40
                lillyinchains napisał(a):

                > mgr.farm/aktualnosci/odstawienie-lekow-przeciwdepresyjnych-a-ryzyko-zespolu-odstawiennego/
                >
                >

                Tak wiemy o tym zespole od dawna.
                "objawy odstawienia, takie jak zawroty i ból głowy, nudności, bezsenność i/lub drażliwość" - akurat te objawy u męża nie występują. Pojawiają się te dolegliwości jakie były przed leczeniem - ból stawów, zmęczenie, przegrzewanie się.
            • andace Re: Escitalopram 29.11.24, 18:56
              Zmieniłabym lekarza, jeżeli jest problem z zejściem z leku, to lekarz zazwyczaj zmienia lek na taki który łatwiej odstawić.
          • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:03
            Dokładnie. Poza tym, pogorszenie stanu psychicznego może być po prostu powrotem stanu chorobowego. Po odstawieniu htz następuje powrót do hormonalnego rozchwiania, po odstawieniu insuliny do drastycznego pogorszenia wyników. Leczenie objawowe już tak ma i nie nazywa się tego uzależnieniem.
            • tilijka123 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:07
              nick_z_desperacji2 napisała:

              > Dokładnie. Poza tym, pogorszenie stanu psychicznego może być po prostu powrotem
              > stanu chorobowego. Po odstawieniu htz następuje powrót do hormonalnego rozchwi
              > ania, po odstawieniu insuliny do drastycznego pogorszenia wyników. Leczenie obj
              > awowe już tak ma i nie nazywa się tego uzależnieniem.

              Pamiętam, że psychiatra powiedziała mężowi, że prawdopodobnie ma niewydolny układ neuroprzekaźników. Escitalopram tego nie wyleczy a jedynie łagodzi objawy.
              • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:15
                I to jest ta ściema psychiatrii, bo zaburzenia/choroby nie są powiązane z poziomem neuroprzekaźników.
                • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:17
                  I zupełnie przypadkiem lek działa. To taki spiseg, bo on się wcale dobrze nie czuje, tylko mu się wydaje, że jest ok, a tak na prawdę to gdzieś tam głęboko w duchu cierpi pomimo podniesionego komfortu życia 🤦‍♀️
                • tilijka123 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:17
                  danaide2.0 napisała:

                  > I to jest ta ściema psychiatrii, bo zaburzenia/choroby nie są powiązane z pozio
                  > mem neuroprzekaźników.

                  Mąż też nie jest do tego przekonany i dlatego ciągle podejmuje próby odstawienia.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:21
                    A wie, że z każdym odstawieniem wzrasta ryzyko lekooporności? Za którymś razem może już nie "zaskoczyć" pomimo, że wcześniej działał.
                    • tilijka123 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:24
                      nick_z_desperacji2 napisała:

                      > A wie, że z każdym odstawieniem wzrasta ryzyko lekooporności? Za którymś razem
                      > może już nie "zaskoczyć" pomimo, że wcześniej działał.

                      Od pewnego czasu namawiam go na wizytę u psychiatry. Już kilkanaście lat bierze ten lek. Może pojawiło się coś innego, co zadziałało by bardziej skutecznie i można by zakończyć leczenie po jakimś czasie.
                      • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:28
                        To dobry krok. Jeśli ma w miarę łagodny ChAJ np. to może by się na stabilizatorze trzymał i łatwiej byłoby mu go zaakceptować niż antydepresant. Ewentualnie stabilizator wspomagany okresowo w konkretnych porach roku antydepresantem. Ale to wszystko musi już ogarnąć psychiatra, bo dla rodzinnego to może być za dużo, do diagnozowania przez internet tym bardziej. Psychiatrzy mają dużo możliwości wbrew pozorom.
                • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:20
                  A już całkiem na serio, to oprócz książek włANczających myślenie warto czasami przeczytać ulotkę i trochę artykułów omawiających wyniki badań. Bo w większości jest zaznaczone, że mechanizm działania nie jest do końca wyjaśniony, co nie wyklucza zauważalnej poprawy w badaniach klinicznych.
                  • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:26
                    Można też przeczytać włączające myślenie książki, które właśnie do tych artykułów i badań się odwołują. Poprawa w badaniach klinicznych też jest kwestią doboru grupy. Np. wywalasz mniej perspektywicznych pacjentów przed rozpoczęcie badań.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:31
                      Słuchaj, wytłumacz mi jedno: ludzie biorą te leki i czują się lepiej. Dlaczego tak bardzo zależy Ci żeby inni trwali w bagnie w imię niespiskowania z big farmą? Bo cały czas mówimy o osobach, które już źle się czują, a po lekach b. często mają poprawę, a nie o złapanych na chodniku. Ty chyba naprawdę nie zdajesz sobie sprawy, jak można się męczyć ze sobą, bo jakbyś wiedziała i dalej p.doliła swoje teorie spiskowe, to musiałabyś być bardzo złą osobą, a tego nie zakładam.
                      • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 18:04
                        Mówimy też o primuli. I fajnie, że uczciwie pisze jak się czuje i co i jak bierze, bo to daje jakieś pole do burzy mózgu ematek. Lekarz pierwszego kontaktu nie wie takich rzeczy?

                        Wiesz, ja też jestem wkurwioną, płaczliwą (cholerny Disney) kobietą w średnim wieku na pewno z jakimiś tam objawami menopauzy. Znam stres, mam problemy nerwicowo-lękowe. I może żyję w bagnie. Ale nie wyobrażam sobie bagna, które miałabym, gdyby mi jeszcze leki dobierane na chybił trafił rozwaliły mózg. Bo na przykład nie mam takiej żony tilijki, żeby się nade mną pochylała. I bardzo współczuję jej mężowi, organizm zawsze dąży do homeostazy więc dostosował się do leków i teraz ciężko mu z nich wyjść. A ty co piszesz primuli? Że lepsze uzależnienie od x niż od y? Może tak. A najlepszy brak uzależnienia.

                        Obok pisze dziewczyna. Młoda. 28 lat. W jej wieku wyszłam z pierwszego załamania nerwowego, trochę z pomocą ludzi. Przypadkiem trafiłam w miejsce, w którym zaproponowano mi pierwszą, nieodpłatną (nie miałam kasy ani pracy) psychoterapię. Jakoś wyszłam, rozpoczęłam nowy etap w życiu. A tam co? Dziewczyna po licznych pobytach w psychiatryku - i nie jest w bagnie? Co jej napiszesz?
                        • ikonieckropka Re: Escitalopram 29.11.24, 18:11
                          Tylko zrozum, jeden sobie poradzi poprzez mindfulness, inny dzięki lekom, a trzeci wcale.
                          Primula sobie nie radzi przez mindfulness, a przez benzo. I jeśli leki są jej potrzebne, to lepsze takie, które nie są narkotykami.
                          • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 18:18
                            Primula na szczęście ma swój rozum i sama napisała, że jednak ginekolog będzie miał priorytet przed psychiatrą. Natomiast podtrzymuję - nieematkowy wygląd i typowe dla kobiet w naszym wieku objawy to nie jest badanie.
                        • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 18:46
                          Skoro Primula sama zauważyła zmiany, to raczej nie jest osobą rozchwianą emocjonalnie z natury. Są też egzaltowani od zawsze i im nie pomoże nic, lepiej unikać. I szkoda, że w dążeniu do homeostazy organizm nie przyzwyczaja się do łuszczycy czy raka, można by np. całą onkologię na śmieci wyrzucić.
                        • waleria_bb Re: Escitalopram 02.12.24, 01:21
                          Obok pisze dziewczyna. Młoda. 28 lat. W jej wieku wyszłam z pierwszego załamania nerwowego, trochę z pomocą ludzi. Przypadkiem trafiłam w miejsce, w którym zaproponowano mi pierwszą, nieodpłatną (nie miałam kasy ani pracy) psychoterapię. Jakoś wyszłam, rozpoczęłam nowy etap w życiu. A tam co? Dziewczyna po licznych pobytach w psychiatryku - i nie jest w bagnie? Co jej napiszesz?
                          To powiedz mądralo, co ma zrobić osoba, której jakoś los nie zechce zesłać dobrych ludzi, nie trafi przypadkiem w dobre miejsce? Przestań już sadzić te farmazony, że leki rozwalają mózg i by zapierać się przed psychiatrą wszystkimi kończynami. Nikt nie chce chorować, ale życie jest jedno i w imię czego mamy męczyć się sami ze sobą? Nie dostanie się medalu za dzielne mierzenie się z depresją bez leku, a wiele szans można bezpowrotnie stracić, można spaprać sobie życie zawodowe, funkcjonować jak zombie bez żadnych pasji i zainteresowań (nic nie cieszy), od depresyjnych ludzie też się szybko odwracają i powstaje problem osamotnienia.
                          • danaide2.0 Re: Escitalopram 02.12.24, 06:49
                            waleria_bb napisał(a):

                            > To powiedz mądralo, co ma zrobić osoba, której jakoś los nie zechce zesłać dobr
                            > ych ludzi, nie trafi przypadkiem w dobre miejsce?

                            Cóż, jak mnie "los nie zsyła" dobrych ludzi, to słyszę tu, że to moja wina i jestem okropna. Tak, w sumie to kwestia przypadku, ale przypadkom można pomóc. Wówczas poszłam na wolontariat w miejsce dla ludzi z problemami, takimi raczej nie moimi. Pomagałam i mnie ktoś pomógł.

                            Przestań już sadzić te farmaz
                            > ony, że leki rozwalają mózg i by zapierać się przed psychiatrą wszystkimi kończ
                            > ynami.

                            Zajrzałaś do tamtego wątku czy nie zajrzałaś? Dziewczyna jest w proszku. Co za choroba tak wyniszcza człowieka?

                            Nikt nie chce chorować, ale życie jest jedno i w imię czego mamy męczyć
                            > się sami ze sobą? Nie dostanie się medalu za dzielne mierzenie się z depresją b
                            > ez leku, a wiele szans można bezpowrotnie stracić, można spaprać sobie życie za
                            > wodowe, funkcjonować jak zombie bez żadnych pasji i zainteresowań (nic nie cies
                            > zy), od depresyjnych ludzie też się szybko odwracają i powstaje problem osamotn
                            > ienia.

                            A tamta na lekach z jakimi pasjami obecnie funkcjonuje? Jak bardzo jest samotna, że przyszła na ematkę po pomoc?

                            Od takich jak ty, na lekach i nieuprzejmych, żeby nie powiedzieć agresywnych, nie odwracają się?

                            Sprawdziłam co wzięłam w liczbie kilku sztuk. Tadam! Escilatopram. Mnie mulił. Nie powiedziałabym, że "odzyskałam siebie", że "wróciłam dawna ja". Nie znałam siebie takiej zamulonej i obojętnej na wszystko. Pewnie za krótko brałam i wkrótce szczęście uderzyłoby we mnie obuchem, mimo że żaden, ale to żaden problem nie rozwiązywał się w pakiecie. Te rozwiązywałam ja sama. I czas.
                            • bazia_morska Re: Escitalopram 04.12.24, 06:49
                              Piszesz bardzo szkodliwe rzeczy, nie pierwszy raz zresztą.
                          • danaide2.0 Re: Escitalopram 02.12.24, 06:52
                            Poza tym czytaj ze zrozumieniem. Protestuję także przeciw procedurom. A raczej ich brakom.
                            • primula.alpicola Re: Escitalopram 02.12.24, 17:49
                              Ale przeciw braku jakich procedur, nie rozumiem?
                              • danaide2.0 Re: Escitalopram 02.12.24, 20:29
                                Albo są wytyczne, o których tu prawi pampelune albo dostajesz leki na "nieładne oczy".

                                Z tego co tu ludzie piszą, pół biedy jeśli akurat dostaniesz antydepresant. W twoim wypadku to chyba nawet lepiej.
                                • primula.alpicola Re: Escitalopram 03.12.24, 05:41
                                  Tu masz rekomendacje:


                                  www.termedia.pl/Bezpieczne-stosowanie-benzodiazepin-w-podstawowej-opiece-zdrowotnej-rekomendacje-dla-lekarzy-rodzinnych,98,37923,1,1.html
                    • nangaparbat3 Re: Escitalopram 30.11.24, 19:59
                      Pewnie czytałaś Whitekera czy jak on się tam nazywa. Strasznie tendencyjna książka.
                  • tilijka123 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:34
                    nick_z_desperacji2 napisała:

                    > A już całkiem na serio, to oprócz książek włANczających myślenie warto czasami
                    > przeczytać ulotkę i trochę artykułów omawiających wyniki badań.

                    Zapewniam Cię, że ulotkę mój mąż przeczytał zanim zaczął brać ten lek. Mimo, że był na granicy samobójstwa z powodu bólu wszystkich stawów w ciele, na który nie działały leki przeciwbólowe zapisywane przez kolejnych lekarzy. Diagnoza trwała prawie rok, przewinął się przez specjalistów różnych dziedzin, 2 szpitale i szereg badań.

                    Przez te kilkanaście lat leczenia depresji też sporo na ten temat czytał w różnych źródłach, również w badaniach naukowych. Jego pragnienie trwałego wyleczenia jest ogromne.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:47
                      Ne o mężu pisałam wink Większość ludzi gdyby nie musiała, to by nie brała żadnych leków, ale niestety to tak nie działa. Dlatego dobrze, że go namawiasz na psychiatrę.
                    • nangaparbat3 Re: Escitalopram 30.11.24, 20:03
                      Zasugeruje mezowi tai chi. Ja jestem dystymiczna i mam niestajace problemy ze stawami, jedyne , co naprawdę pomaga to tai chi. Na jedno i na drugie. A jedyne, czego w życiu naprawdę żałuję, a co było w moim zasięgu, to że wiedząc jak mi pomaga przestałam na całe lata ćwiczyć.
                      Trzeba tylko znaleźć instruktora, który nie jest ponurym sztywniakiwm, to ważne 😉
        • pseudo_stokrotka Re: Escitalopram 30.11.24, 16:49
          To, co opisujesz, to nie jest uzaleznienie.
    • klaramara33 Re: Escitalopram 28.11.24, 19:57
      To zalezy od czasu obniżone o nastroju raczej. Jeśli krótko, to może poczekaj.
    • andallthat_jazz Re: Escitalopram 28.11.24, 20:09
      Dorada. Uwazaj z benzos, bo bardzo uzalezniaja. Mialam pacjentow z innymi dolegliwosciami, ale syndromem odstawienia.
      • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 20:15
        Uważam i zdaję sobie sprawę z zagrożenia.
        • mysiulek08 Re: Escitalopram 28.11.24, 20:18
          moj jeden wspoldomownik tez zdawal sobie sprawe z zagrozenia (zolpidem) a wyszlo jak wyszlo
          • primula.alpicola Re: Escitalopram 28.11.24, 20:27
            Zolpid to też alprazolam?
            Jak wyszło, jeśli można spytać?
            I przypominam, to jest 2 razy po pół tabletki, w ostrej fazie pms.
            • mysiulek08 Re: Escitalopram 28.11.24, 21:08
              nie zolpidem to zolpidem, typowo nasenny lek, uzalezniajacy
              wyszlo dobrze, ale praca nad tym byla ciezka, na szczescie lokalny psychiatra byl otwarty na wspolpracy z moim w PL wiec nie obrazil sie na pozycje wypisujacego recepty

              rozumiem, ale uwierz, linia jest bardzo cienka
              • primula.alpicola Re: Escitalopram 01.12.24, 06:50
                Doczytałam, zolpid to lek z grupy Z- drugs. Początkowo uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla benzo, niestety okazuje się że mają równie wysoki potencjał uzależniający.
            • lillyinchains Re: Escitalopram 30.11.24, 12:01
              Zolpidem należy do trzech setek „3Z”.To jest nowsza, bardziej wybiórcza, mająca mniej objawów ubocznych, generacja nasennych leków, selektywnych agonistów receptora benzodiazepinowego, również do jedynie krótkiego, doraźnego stosowania.

              Ale, jak widzisz, także uzależnia.

              To są, wraz z benzodiazepinami, bardzo fajne, silnie działające leki- ale także niebezpieczne, bo mają bardzo duży biologiczny potencjał uzależniający ( nie tylko psychiczny) - ciężko z nich zrezygnować, a nie rozwiązują problemu.

              Przyczyny bezsenności mogą być bardzo różne- od bezdechu nocnego, okolomenopauzalnych zawirowań, innych fizjologicznych odstępstw, np.nykturii, zaburzeń rytmu, zaburzeń oddychania, krążenia czy innych, a także reakcji na stres, niepokoju, zaburzeń adaptacyjnych, lękowych, depresyjnych.
              Da się je leczyć- w większości, przyczynowo.
              Np lecząc depresję, czy inne wymienione stany- leczysz też bezsenność. Lecząc depresję odpowiednio dobranym lekiem- mija też niepokój, lęk, bezsenność i nie trzeba się ratować benzodazepinami, bo jeden bezpieczniejszy lek na depresję ( odpowiednio dobrany) reguluje wiele składowych depresji.
              To tak w skrócie.
              Ponadto malendawki niektórych leków przeciwdepresyjnych: np kwetiapiny, trazodonu i innych mają działanie nasenne, brane wieczorem. A dopiero przy pełnych dawkach - działanie przeciwdepresyjne, przeciwlękowe itd, rozwijają stopniowo pełny wachlarz działania.
              Nie bój się


              primula.alpicola napisała:

              > Zolpid to też alprazolam?
              > Jak wyszło, jeśli można spytać?
              > I przypominam, to jest 2 razy po pół tabletki, w ostrej fazie pms.
              • primula.alpicola Re: Escitalopram 30.11.24, 12:39
                Dziękuję, liliinchains. Wykupiłam, położyłam jedno opakowanie na nocnej szafce. Zobaczymy.
      • kiddy Re: Escitalopram 29.11.24, 16:48
        Escitalopram to nie jest benzodiazepina 🙄.
        • nangaparbat3 Re: Escitalopram 30.11.24, 20:05
          Ona pisze o afobamie.
          • primula.alpicola Re: Escitalopram 30.11.24, 20:08
            nangaparbat3 napisała:

            > Ona pisze o afobamie.
            >

            Afobam=alprazolam=xanax
      • bazia_morska Re: Escitalopram 04.12.24, 06:51
        Anno, przestań udawać psychiatrę, to naprawdę żenujące.
    • andaba Re: Escitalopram 28.11.24, 21:59
      Spróbuj, co ci zależy. Zawsze jest nadzieja, że będziesz sie czuła tak źle, że odstawisz bez problemu. Albo tak dobrze, że będziesz miała w nosie to, że na stałe...
      Antydepresanty to nie to samo co leki uspokajające, one sa raczej do dlugotrwałego stosowania, znam osoby, które biorę kilkadziesiąt lat i żyją, całkiem nieźle żyją...
    • youngagain Re: Escitalopram 28.11.24, 21:59
      To jest antydepresant. Naprawdę zamiast zdiagnozować dlaczego tak się czujesz wolisz brać leki tego typu? To nie jest magiczna tabletka. Dlaczego nie wolisz się trochę zająć sobą żeby zrozumieć czemu masz taki nastrój?
      • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 07:14
        Ale czytasz co piszę? Właśnie mam obawy i nie bardzo chcę, i umówiłam się do ginki żeby ogarnąć hormony. Może one mi namieszały w głowie.
        • piataziuta Re: Escitalopram 29.11.24, 10:08
          Nie znam się, więc się wypowiem:
          dziwne jest przepisywanie leków przeciwdepresyjnych, skoro twierdzisz, że szalejesz tylko w czasie pmsów. Zwłaszcza kobiecie w wieku przedmenopauzalnym.
          • sylwiastka Re: Escitalopram 29.11.24, 10:39
            W pierwszym poscie byly podane stale wystepujace objawy depresji: przygnebienie, klopoty ze snem, ahedonia oraz placzliwosc i przygnebienie.
            I wlasnie kobiecie w wieku zwiekszonego ryzyka depresji. Raczej bylo do dobre postepowanie lekarza.

            Czy te objawy ustapia po lekach hormonalnych czy antydepresyjnych to nie wplynie na to, ze prawdopodobnie jest to epizod deprasyjny i jakies leki na dlugo autorka bedzie miala zalecone przyjmowac.
            Dwa razy w miesiacu to ma “mega kryzysowe chwile”, na ktore bierze silny lek doraznie.
            • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 10:45
              sylwiastka napisała:

              > Raczej bylo do dobre postepowanie lekarza.

              Haha, pisałyśmy jednocześnie, tylko ja dłużej cyzelowałam.
          • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 10:42
            piataziuta napisała:

            > dziwne jest przepisywanie leków przeciwdepresyjnych, skoro twierdzisz, że szale
            > jesz tylko w czasie pmsów.

            Poszła do lekarza. Lekarze rodzinni mają dostęp do wytycznych odnośnie do postępowania z osobami zagrożonymi depresją (redagowałam kiedyś takie wytyczne pod względem językowym). Pacjentka wyglądała w taki sposób, że lekarz od razu podejrzewał, że coś jest nie w porządku, zauważyłaś? W przeprowadzonym wywiadzie lekarz słyszy, że pacjentka istotnie ma objawy depresji ("wszystko mnie wkurza, nic nie cieszy, źle śpię i płaczę bez rzetelnego powodu"). Nie w czasie PMS, tylko ogólnie, jeśli dobrze rozumiem. W czasie PMS jest hardkor, skoro zażywa lek, który jest niebezpieczny i do stosowania tylko w wyjątkowych sytuacjach. Lekarz przepisuje lek dużo bezpieczniejszy niż ten, którym ratuje się pacjentka, pomocny w zaburzeniach depresyjno-lękowych.
            Dla mnie brzmi jak rzetelny wywiad i rozsądne wnioski.
            • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 11:27
              Tylko w pms!
              Dziękuję Ci że tyle napisałas, później jeszcze wrócę do tego i odpiszę, bo teraz mam robotę.
            • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 15:29
              Nie, nie cały czas. Owszem, listopad daje mi popalić, ale bez przesady. To się dzieje w czasie pms, zaczyna się jakieś 10 dni przed miesiączką.
              Zawsze miałam z tym ciężko, ale ogarniałam głupotkami typu przytulanie się do drzew, aromaterapia, śpiewanie mantry i picie rumianku. Od jakiegoś czasu jest gorzej i głupotki nie działają.
              Leki czekają, jeśli htp mi nie pomoże, to będę brać, niechętnie, ale będę.
              • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 15:52
                primula.alpicola napisała:


                >To się dzieje w czasie pms, zaczyna się jakieś 10 dni przed miesiączką.
                Dobrze że masz oddech pomiędzy pmsami, ale kurczę to jest 1/3 czasu, kiedy nic Cię nie cieszy a wszystko złości. Warto moim zdaniem zadbać o to żeby żyć cały miesiąc, a nie 2/3 smile

                > Leki czekają, jeśli htp mi nie pomoże, to będę brać, niechętnie, ale będę.
                Trzymam kciuki i przypominam, że antydepresanty to nie lobotomia – poczujesz że się Ci nie pasi, to zemieniasz a jak nie, to powoli odstawiasz i tyle.
              • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 15:59
                Jeszcze jedno: to, że antydepresanty są nazywane pigułkami szczęścia, to nie znaczy, że jak np. koleżance umrze ktoś bliski, to Ty z tej okazji zorganizujesz garden party w styczniu i zatrudnisz klauna. Dobrze dobrane antydepresanty pomagają reagować adekwatnie do sytuacji. Rzeczy smutne nadal smucą, denerwujące nadal denerwują, ale już nie paraliżują, za to fajne i radosne w końcu sprawiają przyjemność.
          • snakelilith Re: Escitalopram 29.11.24, 10:49
            piataziuta napisała:

            > Nie znam się, więc się wypowiem:
            > dziwne jest przepisywanie leków przeciwdepresyjnych, skoro twierdzisz, że szale
            > jesz tylko w czasie pmsów. Zwłaszcza kobiecie w wieku przedmenopauzalnym.

            Dziwne to jest branie na dolegliwości pmsowe benzodiazepin. To leki ze specyficznym, bardzo przyjemnym, mocno odprężającym i uzależniającym działaniem. I nawet gdy nie mamy tu uzależnienia fizycznego, czyli organizm nie domaga się często, to przy regularnym braniu i najwyraźniej już racjonalizowanej sobie potrzebie, mamy uzależnienie psychiczne. Niezależnie na co autorka się zdecyduje, odstawienie benzos będzie trudne.
            Hormony nie mają takiego działania, więc nadzieja, że brak psychicznego komfortu da się wyregulować w pełni przez HTZ jest trochę płonna.
            • piataziuta Re: Escitalopram 29.11.24, 11:10
              Ok.
              Przynajmniej wywołałam wysyp merytorycznych wpisów.
            • nellamari Re: Escitalopram 03.12.24, 06:21
              Czy możecie dać linka do tego mastodynu? Tylko jakaś homeopatia mi się wyświetla, a chętnie bym się już zaczęła czymś wspomagać na nocne wybudzenia.
              • andace Re: Escitalopram 03.12.24, 07:08
                Bo Mestodyon to homeoptia, znaczy homeopatyczny produkt leczniczy żeby brzmiało bardziej medycznie 🙄
                rejestrymedyczne.ezdrowie.gov.pl/api/rpl/medicinal-products/22417/leaflet
                • nellamari Re: Escitalopram 03.12.24, 07:23
                  Czyli się nie pomyliłam, dzięki. Poszukam tego bio progesteronu może, bo coś ostatnio za dużo się irytuję przez te pobudki.
                • pade Re: Escitalopram 03.12.24, 10:12
                  Rany, dziewczyny, przecież to jest producent Sinupretu. Żadna nie stosowała i nie dawała dzieciom?
                  A jak stosowała to nie działał? Moim dzieciom każdy pediatra to zapisywał na zatoki. Sama też brałam.
                  Co z tego, że to są leki homeopatyczne, skoro mają właściwości lecznicze?
                  • primula.alpicola Re: Escitalopram 03.12.24, 11:04
                    Nigdy nie miałam do czynienia z Sinupretem, nie wiem co to jest.
                  • andace Re: Escitalopram 03.12.24, 11:12
                    Sinupret jest lekiem pochodzenia roślinnego, nie jest „lekiem” homeopatycznym.
                    Nie mieszajmy pojęć, to są produkty lecznicze, cukier nie jest lekiem, więc nie ma leków homeopatycznych.
                    • pade Re: Escitalopram 03.12.24, 18:58
                      andace napisała:

                      > Sinupret jest lekiem pochodzenia roślinnego, nie jest „lekiem” homeopatycznym.
                      > Nie mieszajmy pojęć, to są produkty lecznicze, cukier nie jest lekiem, więc nie
                      > ma leków homeopatycznych.

                      Tak samo jak Mastodynon. Zawiera m.in. niepokalanek.
                      • andace Re: Escitalopram 03.12.24, 19:03
                        Mastodynon Jest zarejestrowany jako produkt homeopatyczny (zamieściłam link poniżej z ulotką zarejestrowanego produktu), Sinupret jest zarejestrowany jako produkt roślinny a nie homeopatyczny.

                        Najwyraźniej za wiele tego niepokalanka nie zawiera 😂
                      • danaide2.0 Re: Escitalopram 03.12.24, 20:05
                        Umieszczenie niepolkanka (mniejsza o ilość) w produkcie przeznaczonym dla kobiet w menopauzie jest w dziwny sposób zabawne.
                        • pseudo_stokrotka Re: Escitalopram 03.12.24, 20:38
                          Mastodynon nie jest przeznaczony dla kobiet "w menopauzie".
                          • danaide2.0 Re: Escitalopram 03.12.24, 22:32
                            A, ok, PMS.
                            E, to już mniej zabawne.
                      • anka_one_and_only Re: Escitalopram 04.12.24, 08:10
                        pade napisała:

                        > andace napisała:
                        >
                        > > Sinupret jest lekiem pochodzenia roślinnego, nie jest „lekiem” homeopatyc
                        > znym.
                        > > Nie mieszajmy pojęć, to są produkty lecznicze, cukier nie jest lekiem, wi
                        > ęc nie
                        > > ma leków homeopatycznych.
                        >
                        > Tak samo jak Mastodynon. Zawiera m.in. niepokalanek.


                        Odnosze wrazenie ze nie odrozniasz homeopatii od ziololecznictwa.
                        • andace Re: Escitalopram 04.12.24, 10:27
                          Jeżeli to do mnie, to bardzo dobrze odróżniam ziołolecznictwo od homeopatii. Jeżeli produkt (bo nie nazywajmy tego lekiem bo nim nie jest), został zarejestrowany jako homeopatyczny, to oznacza że ilość aktywnego składnika farmaceutycznego (API) jest… homeopatyczna czyli żadna.

                          Uważam że lekarz z prawem do wykonywania do zawodu poleca bardzo drogie kulki z cukru, to jest nieetyczne i powinien stracić uprawnienia, bo homeopatia niczego nie leczy. Jeżeli kulki z cukru są tak skuteczne to chciałabym zobaczyć wyniki badań klinicznych tego produktu, przeprowadzone zgodnie z prawem (nie musi to być polskie prawo farmaceutyczne) i zgodnie z GCP, te dane są konieczne do rejestracji leku.

                          I najważniejszy argument czyli na mnie działa 😂

                          A określenie „naturalne” leczenie pomińmy, leczenie powinno być jedno i oparte o EBM.
                          • pseudo_stokrotka Re: Escitalopram 04.12.24, 10:56
                            Wiesz co, ja ten mastodynon brałam jakoś w 2002 roku. Miałam wtedy trochę ponad 20 lat i teorie typu bigpharma mnie nie interesowały (teraz też nie zresztą). Nie interesowała mnie ani homeopatia, ani ziołolecznictwo. Interesowało mnie złagodzenie PMS, który u mnie przybierał formy niebezpieczne dla innych (serio piszę). Ktoś mi polecił mastodynon, kupiłam i... zadziałał. Nie wiem, może efekt placebo, niech będzie. Ale u mnie się to sprawdziło. A że jest to preparat homeo, dowiedziałam się lata później, kiedy poleciłam to koleżance i ona się oburzyła, że to szamanstwo.
                            Jest mi to doskonałe obojętne, kto chce, może spróbować. Ja bym spróbowała i cukru, gdyby miało mi to pomoc.
                            • andace Re: Escitalopram 04.12.24, 14:11
                              Kiedyś Mastondynon był produkowany w Polsce i był ziołowym preparatem z wyciągiem z niepokalanka. Nadal można go kupić pod nazwą Castagnus.

                              A teraz Mastondynon sprzedaje to firma produkująca głównie homeopatię i nie sprzedają oni preparatu ziołowego. Firma homeopatyczna zarabia na swoim cukrze wielokrotnie więcej niż zła big pharma, bo nie muszą prowadzić kosztownych i długotrwałych badań klinicznych, nie używają kosztownych aktywnych składników farmaceutycznych, nie przechodzą przez bardzo drogi i skomplikowany proces rejestracji leku i nie muszą spełniać restrykcyjnych wymogów kontroli jakości i nie przeprowadzane regularne inspekcje taśm produkcyjnych).

                              Kilogram cukru jest zdecydowanie tańszy niż kulki z cukru, reszta to efekt placebo.
                          • pade Re: Escitalopram 04.12.24, 11:02
                            Stracić uprawnienia za polecanie produktu leczniczego (to nie mój wymysł) dopuszczonego do obrotu URPL. Dobra jesteśbig_grin
                            A to, co Ty uważasz na temat tego, jakie powinno być leczenie, kompletnie mnie nie interesuje. Jeśli sądzisz, że mnie do czegoś przekonasz to jesteś w błędzie. A jeśli musisz bo się udusisz mieć ostatnie zdanie, to na zdrowie. Każdy jakieś hobby masmile
                            • andace Re: Escitalopram 04.12.24, 14:02
                              Ależ ja Cię nie próbuje przekonać, osób wierzących w leczniczą moc homeopatii i używających argumentów „bo na mnie działa” nie da się przekonać.

                              Wiem bo mam taką w otoczeniu, gotowa była zrezygnować z chemioterapii i radioterapii bo jej lekarka leczy ją naturalnie, a chemia zabija. Na szczęście, w międzyczasie lekarka sama zmarła na wyleczalnego raka piersi bo odmówiła zatruwającej organizm chemii, a przyjaciółka w końcu się ogarnęła i zaczęła leczenie onkologicznie. Niestety trochę za późno i zarówno operacja i leczenie musiałby być dużo bardziej agresywne. I dlatego mam alergię na polecanie bzdur i opowieści o naturalnej medycynie. Medycyna jest jedna i czy to zioła czy syntetyczne leki, najważniejsze żeby były dowody naukowe działania.

                              Chodzi o to żeby inni nie marnowali pieniędzy, zakładając że polecany jest lek, a otrzymując kulki z cukru. I najwyraźniej Ty masz problem ze ktoś wytknął Ci foliarstwo, moje hobby to tępienie szkodliwych informacji w temacie na którym się znam. EOT
                              • nellamari Re: Escitalopram 04.12.24, 14:35
                                Przyjaciółka jak przyjaciółka - adult and vaccinated. Gorzej, że szury podają homeopatię małym dzieciom ZAMIAST leków.
                                • andace Re: Escitalopram 04.12.24, 14:51
                                  Dzieci nie mam, ale nie wyobrażam sobie co bym zrobiła jakby lekarz zapisał choremu dziecku homeopatię.

                                  Mnie przeraziła ilość pieniędzy utopiona w te preparaty, jazda do specjalnych aptek i strata cennego czasu (bo niestety u przyjaciółki choroba była agresywna ze skłonnością do przerzutów, a wykryta przypadkiem bardzo wcześnie z szansą na mniej agresywne leczenie).
                                  I polecanie pacjentowi onkologicznemu w trakcie leczenia toksycznych dawek Wit D w połączeniu z kulkami z cukru za kilkaset złotych.
                                  • nellamari Re: Escitalopram 04.12.24, 15:51
                                    W klasie mojego dziecka mama „naturalna” tak przeleczyla dzieciaka homeopatią, ze ma wspomaganie serca i leki na całe życie, bo na anginę z paciorkowcem antybiotyki są niepotrzebne.
                                    • andace Re: Escitalopram 04.12.24, 16:35
                                      Mnie martwią dwie przeciwstawne postawy: że suplementy i kulki z cukru są dobre na wszystko i druga czyli mam antybiotyki na zapas i na wszelki wypadek w domu i biorę gdy uznam za stosowne.
                                      I jedno i drugie jest niebezpieczne dla wszystkich, ale dla dzieci szczególnie, bo albo powikłania po braku leczenia albo odporność na antybiotyki (AMR).

                                      Niestety jestem też ofiarą nie leczenia powikłań po przeziębieniu antybiotykiem, bo bakteryjne zapalenie płuc nie przeszło od odpoczynku i paracetamolu, tzn w końcu przeszło tylko że szkoda że bakterie zaatakowały resztę organów (bo przecież antybiotyki są szkodliwe i kaszel sam przejdzie).
                                      • nellamari Re: Escitalopram 04.12.24, 17:00
                                        No to się zgadzamy.
                                      • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 17:13
                                        Ale posiadanie antybiotyku w domu nie jest jednoznaczne z jego podawaniem przy każdym kichnięciu. Mając ponad 18letnie doświadczenie jako rodzic i ze 30letnie doświadczenie w obserwacji samej siebie, jestem w stanie w 99 % przewidzieć co powie i zapisze lekarz.

                                        Większość infekcji to zwykłe przeziębienia albo wirus. To jest dość proste do odróżnienia.

                                        • nellamari Re: Escitalopram 04.12.24, 17:25
                                          Potrafisz się sama osłuchać lub osłuchać dziecko ? Wow.
                                          • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 17:56
                                            Tak, potrafię.
                                            • nellamari Re: Escitalopram 05.12.24, 05:52
                                              A w oczach masz rtg … za to uszy Ci na pewno nigdy nie chorują, czapeczka dobrze grzeje.
                                              • pffpffpff Re: Escitalopram 05.12.24, 07:11
                                                Nie rozumiem dlaczego umiejętność osłuchania wydaje. Ci się jakaś wyższa szkoła jazdy…
                                                Warto to umiec i nie jest to trudne.
                                                Gorzej z bezobjawowym zapaleniem płuc.

                                                Na twoje pocieszenie, nie jestem w stanie określić czy gardło jest „zaczerwienione”, bo dla mnie gardła są zawsze czerwone 🤷‍♀️
                                                Zresztą jako dziecko czasem ściemniałam, że się źle czuję (termometr w herbacie i te sprawy) i pediatra zawsze przy oglądaniu mnie mówiła: gardło zaczerwienione 😁
                                                • nellamari Re: Escitalopram 05.12.24, 13:12
                                                  Pewnie dlatego, ze dla wprawnego ucha w osłuchiwaniu ludzie studiują przez kilkanaście lat - medycyna + specjalizacja. I nawet oni maja wątpliwości.

                                                  • pffpffpff Re: Escitalopram 05.12.24, 13:20
                                                    Tak, pięć lat studiują osłuchiwanie 🤦‍♀️
                                                  • nellamari Re: Escitalopram 05.12.24, 13:24
                                                    Nie, dużo ponad piec lat studiują wszystko co pozwoli im sprawnie osłuchać twojego dzieciaka zanim podadzą lub nie antybiotyki.

                                                    Zęby też sama sobie leczysz obcęgami czy jednak korzystasz z konowałów, którzy kilka lat studiowali żeby umieć te zęby wyleczyć ?
                                                  • pffpffpff Re: Escitalopram 05.12.24, 14:18
                                                    Jeeezuuu… 🙈
                                        • andace Re: Escitalopram 04.12.24, 17:36
                                          I podajesz dzieciom sama antybiotyki? O szerokim spektrum? I sterydy wziewne?
                                          • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 18:08
                                            Zdarzyło mi się raz na wyjeździe.
                                            Sterydy wziewne podałam samodzielnie kilkukrotnie zanim pojechałam do pediatry i zawsze okazywało się, że słusznie.
                                            Oczywiście nie polecam tego każdemu, ale w naszym przypadku owszem. I rzecz jasna pierwszy raz nie był moim pomysłem wziętym z kosmosu.
                                            • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 18:22
                                              Jeszcze taka historia …
                                              Parę lat temu nie miałam zapasu. Dostałam ostrego ZUM. W weekend. Wiedziałam, że to jest to po zapachu moczu. Ból brzucha był tak silny, że płakałam. Do tego gorączka. Z jednego ostrego dyżuru mnie odesłali, pojechałam na drugi.. tam stwierdzili że im to wygląda na zapalenie trzustki. Tłumaczenia nie pomagały. Zrobili mi usg, badania krwi. I po iluś godzinach w końcu łaskawie zgodzili się zbadać mocz. Po czym przepisali co?… antybiotyk 🤷‍♀️

                                              W drugą stronę.., dziecko z objawami bostonki (owrzodzenia w jamie ustnej i przy odbycie)… też weekend…
                                              Dziecko nie chciało pić przez te owrzodzenia i pojechałam do szpitala, żeby je nawodnili. Lekarze koniecznie chcieli antybiotyk podać, bo objawy są „dziwne” i to może być (nie pamiętam już co wymyślili, ale coś absurdalnego). Na moje tłumaczenia, że byliśmy na kinderbalu i jedno z dzieci okazało się tego dnia chore, byli głusi.
                                              Po podaniu kroplówki nawadniającej wypisałam dziecko na własne żądanie, a po znajomości zdobyłam heviran. Następnego dnia sama dostałam pięknej wysypki na dłoniach i stopach.
                                              • wapaha Re: Escitalopram 04.12.24, 21:30
                                                pffpffpff napisał:

                                                > Jeszcze taka historia …
                                                > Parę lat temu nie miałam zapasu. Dostałam ostrego ZUM. W weekend. Wiedziałam, ż
                                                > e to jest to po zapachu moczu. Ból brzucha był tak silny, że płakałam. Do tego
                                                > gorączka. Z jednego ostrego dyżuru mnie odesłali, pojechałam na drugi.. tam stw
                                                > ierdzili że im to wygląda na zapalenie trzustki. Tłumaczenia nie pomagały. Zrob
                                                > ili mi usg, badania krwi. I po iluś godzinach w końcu łaskawie zgodzili się zba
                                                > dać mocz. Po czym przepisali co?… antybiotyk 🤷‍♀️
                                                >
                                                Posiew w kilka godzin?

                                                > W drugą stronę.., dziecko z objawami bostonki (owrzodzenia w jamie ustnej i prz
                                                > y odbycie)… też weekend…

                                                >
                                                > Po podaniu kroplówki nawadniającej wypisałam dziecko na własne żądanie, a po zn
                                                > ajomości zdobyłam heviran. Następnego dnia sama dostałam pięknej wysypki na dło
                                                > niach i stopach.

                                                Dałaś heviran na bostonke ?
                                                • pffpffpff Re: Escitalopram 05.12.24, 07:15
                                                  Nie posiew, tylko liczne bakterie w polu widzenia, a CRP wywalone w kosmos.
                                                  Wykluczone przez USG inne choroby dające objawy w postaci bólu brzucha.


                                                  Tak, heviran przepisywany jest na bostonke. Nie, nie mogę sama wypisywać recept. Dostałam receptę od lekarza.
                                                  • andace Re: Escitalopram 05.12.24, 08:24
                                                    Ale heviran nie działa na wirusa bostonki, więc nie pomaga, to już lepiej było podać kulki z cukru (biorąc pod uwagę ewentualne skutki uboczne).
                                                  • pffpffpff Re: Escitalopram 05.12.24, 09:01
                                                    Jesteś tego absolutnie pewna? 🤓
                                        • wapaha Re: Escitalopram 04.12.24, 21:27
                                          pffpffpff napisał:

                                          > Ale posiadanie antybiotyku w domu nie jest jednoznaczne z jego podawaniem przy
                                          > każdym kichnięciu. Mając ponad 18letnie doświadczenie jako rodzic i ze 30letnie
                                          > doświadczenie w obserwacji samej siebie, jestem w stanie w 99 % przewidzieć co
                                          > powie i zapisze lekarz.
                                          >
                                          > Większość infekcji to zwykłe przeziębienia albo wirus. To jest dość proste do o
                                          > dróżnienia.
                                          >

                                          I.na zwykle przeziębienia czy infekcje wirusowe antybiotyk nie zadziała
                              • pade Re: Escitalopram 04.12.24, 19:44
                                Nie mam z tym żadnego problemu, mogę być foliarzemsmile
                          • anka_one_and_only Re: Escitalopram 04.12.24, 12:51
                            andace napisała:

                            > Jeżeli to do mnie

                            Tak, zacytowałam pade właśnie dlatego, że zwracam się do Ciebie big_grin
                  • nellamari Re: Escitalopram 03.12.24, 11:34
                    Co to jest Sinupret ?

                    Homéopathia to nie leki.
                    • pade Re: Escitalopram 03.12.24, 18:59
                      Powiedz to Szwajcarom.
                      • andace Re: Escitalopram 03.12.24, 19:04
                        Zapewniam że szwajcarski urząd rejestracji leków nie uznaje homeopatii za leki, to że szwajcarski koncern sprzedaje drogo cukier i robi na tym świetny biznes, nie znaczy że produkty tej firmy są lekami czy leczą.
                        • pade Re: Escitalopram 03.12.24, 22:21
                          Może i nie uznaje, ale je refunduje. Tak samo jak zezwala na robienie specjalizacji z homeopatii.
                          Nieważne, dla mnie istotne jest to, że ta woda i cukier robiły mi dobrze przez trzy lata. Zero pms, niwelowanie uderzeń gorąca, regulacja okresu.
                          Picie wody z kranu mi nie pomogłosmile
                          Ja nikogo do niczego nie namawiam. Niech każdy sobie bierze co chce, nie moja sprawa.
                          • nellamari Re: Escitalopram 04.12.24, 06:42
                            Refunduje się jako placebo, dla osób, którym nic nie jest, ale potrzebują koniecznie „leków” żeby czuć się leczone.

                            We Francji rozważa się częściową refundację altmedu, żeby mieć oko na różne ziębiowe szurskie praktyki, które na razie są całkowicie poza kontrolą.

                            Jasne, jak pomogło, to super. Nawet lepiej jak pomaga woda z cukrem, człowiek nie musi się medykowac zanadto.
                  • alicia033 Re: Escitalopram 03.12.24, 20:03
                    pade napisała:

                    > Co z tego, że to są leki homeopatyczne, skoro mają właściwości lecznicze?

                    że CO?
                    • pade Re: Escitalopram 03.12.24, 22:22
                      alicia033 napisała:

                      > pade napisała:
                      >
                      > > Co z tego, że to są leki homeopatyczne, skoro mają właściwości lecznicze?
                      >
                      >
                      > że CO?
                      >
                      >
                      >
                      >

                      że nieważne jak się nazywa, ważne, że działa
                  • pffpffpff Re: Escitalopram 03.12.24, 20:49
                    Ja dawałam sinupret, ale on nigdy na żadnego z nas nie działał. Niedawno lekarz uświadomił mnie, że to tabletki ziołowe. Wcześniej byłam przekonana, że to lek.

                    Ja generalnie lubię naturalne sposoby, ale niestety i z sinupretem i z czerwoną koniczyną mi nie było po drodze.

                    Do tego zioła to nie takie hop siup, bo trzeba wiedzieć, że wchodzą w interakcje z lekami, że mogą powodować różniste skutki uboczne itd.
                    • pade Re: Escitalopram 03.12.24, 22:27
                      a wiesz, że np. taki Valerin jest lekiem, a to zwykła waleriana?
                      doskonale się orientuję jak działają zioła czy leki ziołowe, u mnie w domu przeziębienia tylko tak się leczy: syropy ziołowe, propolis, imbir, miód, w razie kataru najlepszy jest sinulan forte
                      na nas to działa, tak jak na mnie Mastodynon, tacy dziwni jesteśmysmile
                      • pade Re: Escitalopram 03.12.24, 22:31
                        a i jeszcze dodam, że na szczęście trafiam na lekarzy, którzy również preferują naturalne metody
                        mój gin, ten od wody z cukrem, zalecił mi na nadżerkę globulki propolisowe - wyleczyły i nadżerkę i wszystko inne co mi się później przyplątywało
                      • danaide2.0 Re: Escitalopram 03.12.24, 22:31
                        Miałam kiedyś lek ziołowy z Azji, waleriana z jakimś rodzimym specyfikiem. Kiedy brałam raz, to... nie wiem czy działało. Ale raz się pomyliłam i wzięłam dwa razy. No i trochę mnie odcięło.
                        Nie pamiętam, co to było. Wzięłam to w nieeuropejskim kraju, który miał specyficzną sytuację na rynku leków.
                      • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 07:49
                        Ja nie neguje działania ziół.
                        Na nas działają olejki eteryczne.
                        Mam olejki na katar, na ból głowy (genialnie łagodzi migrenę dziecka), na uspokojenie i sen (lawendowego zużywam naprawdę hurtowe ilości) i na infekcje oraz wypryski (herbaciany).

                        Kiedyś często ratowałam się kroplami na uspokojenie.

                        Na przeziębienia daje rosół, do którego dodaję imbir i czosnek.

                        Ale w tabsy ziołowe nie wierzę, bo w oparciu o doświadczenie i opinie specjalistów przekonałam się w całkowity brak skuteczności.

                        Tak samo zresztą mam z herbatami ziołowymi. Tu trzeba wiedzieć ile, w jakiej temp, jak długo parzyć.
                        • alicia033 Re: Escitalopram 04.12.24, 07:56
                          pffpffpff napisał:

                          > Ale w tabsy ziołowe nie wierzę, bo w oparciu o doświadczenie i opinie specjalistów przekonałam się w całkowity brak skuteczności.

                          twój brak logiki jest porażający.
                          • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 08:14
                            Stężenie substancji czynnych i rodzaj substancji pomocniczych.
                            I tyle 💁‍♀️
                            • alicia033 Re: Escitalopram 04.12.24, 11:08
                              pffpffpff napisał:

                              > Stężenie substancji czynnych i rodzaj substancji pomocniczych.
                              > I tyle 💁‍♀️

                              Aha. No bardzo to ciekawe, bo mamy kupę preparatów ziołowych, z rejestracją jako lek i w formie tabletek, Pierwszy przykład z brzegu - sylimarol. Albo np. taki tussipect (wyciąg z lukrecji, efedryna), np. tabletki uspokajające laborfarmu, np. validol... To co z tym "stężeniem substancji czynnych i rodzajem substancji pomocniczych" w formie tabletek jest nie tak?? Podasz nazwisko któregoś z tych specjalistów, którym skuteczność tej formy się nie podoba?
                              • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 11:42
                                O sinuprecie uświadomił mnie laryngolog w trakcie leczenia ostrego zapalenia zatok.
                                I potem poczytałam.
                                Wiesz… moja mama twierdzi, że każdą infekcję wyleczy witaminą c…

                                Ja uważam, że wiele doleglieosci ma swoje źródło w psychice. I aromaterapia świetnie się sprawdza, bo działa w zasadzie natychmiast i ją czujesz 😁 łykanie bezsmakowych tabsow ze śladowa ilością substancji może wywołać taki efekt jeśli się w nie bardzo wierzy. I ok…
                                Chcesz, to kupuj i bierz 😁

                                Jeśli źródło bólu czy infekcji jest niezwiązane ze stanem emocjonalnym, to sorry ale ani moje olejki ani tableteczki z ziółkami nie pomogą.
                                • alicia033 Re: Escitalopram 04.12.24, 12:40
                                  pffpffpff napisał:

                                  > O sinuprecie uświadomił mnie laryngolog w trakcie leczenia ostrego zapalenia za
                                  > tok.

                                  o sinuprecie to akurat nic nie pisałam.

                                  > łykanie bezsmakowych tabsow ze śladowa ilością substancji może wywołać taki efekt jeśli się w nie bardzo wierzy.

                                  ale że taki sylimarol to ma "śladową ilość substancji" i nie działa? Czy może tussipect, który kilkanaście lat temu trzeba było wpisać na listę leków recepturowych, bo zrobił się popularny jako środek pobudzający?
                                  • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 13:03
                                    Ale czy ty nie ogarniasz rozróżnienia na leki i na preparaty?
                                    • wapaha Re: Escitalopram 04.12.24, 13:57
                                      pffpffpff napisał:

                                      > Ale czy ty nie ogarniasz rozróżnienia na leki i na preparaty?
                                      Sinupret to preparat leczniczy
                                      Niżej masz śladowe ilości..

                                      Porównaj np z papierosem który ma 8-20mg nikotyny (Organizm wchłania 1mg)-śladowo co ? nie zaszkodzi..
                                    • alicia033 Re: Escitalopram 04.12.24, 20:15
                                      pffpffpff napisał:

                                      > Ale czy ty nie ogarniasz rozróżnienia na leki i na preparaty?

                                      jak najbardziej ogarniam. I dlatego m.in. prostuję napisaną przez ciebie bzdurę, jakoby tabletki ziołowe były nieskuteczne z powodu "ilości substancji czynnej i substancji pomocniczych". Jak widać są tak "nieskuteczne", że mają rejestrację jako produkt leczniczy i bez dodatku "produkt homeopatyczny".
                                      • wapaha Re: Escitalopram 04.12.24, 21:31
                                        alicia033 napisała:

                                        > pffpffpff napisał:
                                        >
                                        > > Ale czy ty nie ogarniasz rozróżnienia na leki i na preparaty?
                                        >
                                        > jak najbardziej ogarniam. I dlatego m.in. prostuję napisaną przez ciebie bzd
                                        > urę
                                        , jakoby tabletki ziołowe były nieskuteczne z powodu "ilości substancji
                                        > czynnej i substancji pomocniczych". Jak widać są tak "nieskuteczne", że mają re
                                        > jestrację jako produkt leczniczy i bez dodatku "produkt homeopatyczny".
                                        >

                                        Shell opiera się pewnie na sinupretextract (nie lek ) I myli go z sinupret (lek)
                                        • alicia033 Re: Escitalopram 05.12.24, 10:21
                                          wapaha napisała:


                                          > Shell opiera się pewnie na sinupretextract (nie lek ) I myli go z sinupret (lek)

                                          nie wiem na czym się opiera, zechciała natomiast zdeprecjonować formę "tabletek ziołowych" en masse.
                                          • pffpffpff Re: Escitalopram 05.12.24, 12:20
                                            www.doz.pl/apteka/p8847-Sinupret_tabletki_drazowane_50_szt.

                                            To nie jest lek. To jest produkt leczniczy.
                                            • alicia033 Re: Escitalopram 05.12.24, 12:46
                                              pffpffpff napisał:

                                              > www.doz.pl/apteka/p8847-Sinupret_tabletki_drazowane_50_szt.
                                              >
                                              > To nie jest lek. To jest produkt leczniczy.

                                              🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                                              karierawfarmacji.pl/produkt-leczniczy/
                                              Preparat, który samazalinkowałaś ma, mniej więcej w połowie strony, przed "opis", na zielonym pasku następującą informacja: "To jest lek. Dla bezpieczeństwa stosuj go zgodnie z ulotką dołączoną do opakowania. Nie przekraczaj maksymalnej dawki leku. W przypadku wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą."
                                              Więc czy ty aby na pewno wiesz, co mówisz i co linkujesz?
                                              • pffpffpff Re: Escitalopram 05.12.24, 12:55
                                                Taaak taaak leeeek
                                                • danaide2.0 Re: Escitalopram 05.12.24, 15:45
                                                  Przecież wiadomo, że w przypadku niektórych pewników to właściwie decyzja producenta wpływająca na cenę - badania i rejestracja kosztują, a niektóre substancje po prostu działają. Węgiel aktywny kupuję od jednej firmy, jako lek, ale jak wpadłam w aptece na węgiel aktywny niezarejestrowany jako lek i sprzedawany jako suplement diety, za to tańszy - myślisz, że nie kupiłam, bo pewnie nie zadziała? Jasne, że wzięłam. I chyba działa.
                                                • pade Re: Escitalopram 05.12.24, 16:02
                                                  www.doz.pl/apteka/p8849-Sinupret_krople_doustne_100_ml

                                                  Napisz do DOZ, że jakieś brednie wypisują.
                                                • alicia033 Re: Escitalopram 05.12.24, 20:20
                                                  pffpffpff napisał:

                                                  > Taaak taaak leeeek

                                                  No więc tak właśnie: sinupret to lek.
                                                  Ale spoko, możesz, razem z piss-prezesem twierdzić, że nic was nie przekona, że biale jest białe a czarne czarne.
                    • danaide2.0 Re: Escitalopram 03.12.24, 22:29
                      Bo Sinupret lepiej działa w płynie - z alko. Zioła lubią się z alkoholem, o czym wiedzieli wszelkiej maści braciszkowie produkujący zdrowotne nalewki.

                      Tak przy okazji, czy ktoś jeszcze pamięta, kojarzy, próbował "na nerwy" mocno reklamowanej w latach 90. Melisany Klosterfau? To też ziołowo-alkoholowa receptura siostry, która za opiekę nad rannymi na polu walki pod bodajże Waterloo otrzymała włości i założyła fabrykę leków. Ja próbowałam, ale zmarnowałam buteleczkę, niemniej mam ten produkt gdzieś z tyłu głowy.
                      • pade Re: Escitalopram 03.12.24, 22:32
                        Tak, lepiej działają krople.
                      • wapaha Re: Escitalopram 04.12.24, 07:32
                        danaide2.0 napisała:

                        >
                        >
                        > Tak przy okazji, czy ktoś jeszcze pamięta, kojarzy, próbował "na nerwy" mocno r
                        > eklamowanej w latach 90. Melisany Klosterfau? To też ziołowo-alkoholowa receptu
                        > ra siostry, która za opiekę nad rannymi na polu walki pod bodajże Waterloo otrz
                        > ymała włości i założyła fabrykę leków. Ja próbowałam, ale zmarnowałam buteleczk
                        > ę, niemniej mam ten produkt gdzieś z tyłu głowy.

                        Pamiętam, pojawiło się na rynku razem z Amolem (amol mam cały czas w apteczce )
                        Zioła są ok -i ziołowe produkty są ok
                  • bazia_morska Re: Escitalopram 05.12.24, 05:05
                    Leki homeopatyczne to oksymoron.
    • lillyinchains Re: Escitalopram 29.11.24, 02:00
      Dorada może jedna-
      Acz dosadna:

      „wewnętrzny niepokój, rozdygotanie i beznadzieja"

      To tęsknoty wyraz organizmu za benzodiapinową łatwizną.

      Dlatego rozważ mocno
      Rodzinnego ofertę z boku
      I zażywaj ochoczo ANRI

      To Ci humor, eneegię i spokój może uratować
      Zamiast GABA receptory maltretować.







      primula.alpicola napisała:

      > Byłam niedawno u rodzinnego, na wstępie zapytał dlaczego jestem taka przygnębio
      > na. Powiedziałam...że wszystko mnie wkurza, nic nie cieszy, źle śpię i płaczę b
      > ez rzetelnego powodu.
      >
      > Zaproponował, i zapisał Escitalopram. Ponoć najnowsza generacja, a magia zaczyn
      > a się po 2 tygodniach brania.
      > Nie chcę się wymądrzać itp. bo wiadomo, lekarz, ale czy to jednak nie było zbyt
      > lekką ręką?
      >
      > Kusi żeby brać, z drugiej strony, mam obawy.
      >
      > Na mega kryzysowe chwile (tak ze dwa razy w miesiącu) mam Afobam, pół tabletki
      > działa jak magia po ok. 30 minutach. Lubię tę jego doraźność.
      >
      > Jakieś dorady?
      • waleria_bb Re: Escitalopram 29.11.24, 02:24
        Tak ze dwa razy w miesiącu to jest za często.
        Tobie Primula może być ciężko przestawić się na escitalopram, jak zakosztowałaś leku jak Afobam. Dziwi mnie w ogóle, że stosujesz na kryzysy związane z pms, to serio powinny być tabletki na szczególne sytuacje. Nie atakuję, bardziej mnie dziwi, czemu lekarze wciąż tak łatwo dają recepty na to. Trudno znaleźć wewnętrzną motywację, żeby ogarnąć temat psychiki, próbować docierać do sedna problemu i szukać optymalnych rozwiązań (może leki, może sama terapia, może to i to), jeśli jest przyjemna i wygodna alternatywa w postaci magicznych tabletek.
        • marta.graca Re: Escitalopram 29.11.24, 06:22
          Błagam, co w tym przyjemnego i wygodnego? Tabletki po prostu pomagają wyjść z otchłani na tyle, by mieć siłę na psychoterapię.
          • waleria_bb Re: Escitalopram 29.11.24, 15:00
            Marta, nie zrozumiałaś. Chodziło mi tylko o Afobam, który na chwilę da ukojenie, ale tym depresji nie uleczysz.
            • wapaha Re: Escitalopram 29.11.24, 18:59
              waleria_bb napisał(a):

              > Marta, nie zrozumiałaś. Chodziło mi tylko o Afobam, który na chwilę da ukojenie
              > , ale tym depresji nie uleczysz.

              primula póki co nie ma depresji
              • wapaha Re: Escitalopram 29.11.24, 19:00
                wapaha napisała:


                >
                > primula póki co nie ma depresji
                głupio zabrzmiało, - ale widzę że juz forum diagnoze postawiło zapominając że primula jesiennie zjazdy ma od lat
                ( jak całkiem spora rzesza Polaków w tym okresie a sądząc po black week i jego naukowym odniesieniu- również większość świata tongue_out )

                • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 19:04
                  Primula dostała leki od lekarza i jak na razie, to większość radzi jej dać im szansę, skoro sama przyznaje, że nie czuje się dobrze.
                  • wapaha Re: Escitalopram 29.11.24, 19:43
                    nick_z_desperacji2 napisała:

                    > Primula dostała leki od lekarza i jak na razie, to większość radzi jej dać im s
                    > zansę, skoro sama przyznaje, że nie czuje się dobrze.

                    od lekarza rodzinnego-a nie lekarza specjalisty w tym zakresie
                    • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 20:06
                      wapaha napisała:

                      > nick_z_desperacji2 napisała:
                      >
                      > > Primula dostała leki od lekarza i jak na razie, to większość radzi jej da
                      > ć im s
                      > > zansę, skoro sama przyznaje, że nie czuje się dobrze.
                      >
                      > od lekarza rodzinnego-a nie lekarza specjalisty w tym zakresie


                      Ma pani zapalenie pęcherza.
                      A to proszę o skierowanie do urologa, pan nie jest specjalistą w tym zakresie.

                      Ma pani zapalenie oskrzeli.
                      A to proszę o skierowanie do pulmonologa, pan nie jest specjalistą w tym zakresie.

                      Czy szczepiła się pani na grypę w tym roku?
                      Proszę o skierowanie do wakcynologa, pan nie jest specjalistą w tym zakresie.
                      • wapaha Re: Escitalopram 30.11.24, 08:20
                        pampelune napisała:


                        > Wiem do czego zmierzasz i rozumiem- ale wg bardzo upraszczasz.

                        Lekarz POZ ma narzędzia, by dokonywać diagnozy i podejmowac leczenie zgodnie ze swoją wiedzą i doświadczeniem. Do takich należy np. badanie ogólne i posiew moczu, osłuchiwanie, oglądania, każde szczepienie zaś powinien poprzedzać wywiad/kwestionariusz

                        Primula nic nie napisała o tym, by lekarz przeprowadził wywiad wg wytycznych /kwestionariusz PHQ, nie napisała nic o tym, by lekarz zdiagnozował depresję ( a powinien chyba poinformowac pacjentkę prawda ? zwłaszcza że przepisał leki)

                        Ona sama wie jaki jest jej lekarz-na ile zna, jakie i czy ma kompetencje w zakresie oceny zdrowia psychicznego ( nie kazdy musi byc alfą i omegą, nie każdy musi być równie dobry we wszystkim, zwłaszcza że zdrowie psychiczne to niemalże pole minowe-pełne pułapek a leki nie są witaminkami )
                        Nie wiadomo czy lekarz stwierdził depresje czy przepisał leki-bo trafił na jej słaby dzień- za to forum wie,że to depresja. Trochę to wg mnie pochopny trend ( trend bo trudno znaleźć balans między wcześniejszym sprzed lat wstydem/negacją depresji a obecnym otwartym mówieniu o niej i diagnozowaniu jej )
                        >

                        • pampelune Re: Escitalopram 30.11.24, 10:55
                          wapaha napisała:

                          > Wiem do czego zmierzasz i rozumiem- ale wg bardzo upraszczasz.
                          >
                          > Primula nic nie napisała o tym, by lekarz przeprowadził wywiad wg wytycznych /k
                          > westionariusz PHQ

                          W zasadzie zgadzam się z Tobą i uważam że należy ostrożnie, a forum nie ma kompetencji w diagnozowaniu depresji.
                          Tylko co do tych wytycznych - ja byłam u kilku psychiatrów i gdybym sobie nie przeczytała jak wyglądają te wytyczne, to bym nigdy nie umiała ocenić czy przeprowadzili wywiad zgodnie z nimi. Po prostu rozmawiali i w ten sposób uzyskiwali odpowiedzi.
                          Oczywiście lekarze też nie są nieomylni i może się zdarzyć, że ktoś dostanie antydepresant niepotrzebnie, podobnie jak inny dostanie antybiotyk niepotrzebnie, a innemu nie rozpoznają złamania.
                          Jednak rozmowa jest m.in. o tym, czy ta sytuacja jest z gruntu podejrzana i czy lekarz rodzinny w ogóle jest w stanie rozpoznać zaburzenie i przepisać odpowiedni lek w czasie krótkiej rozmowy, czy to nie jest zbyt "lekką ręką". No to moim zdaniem ogólnie jest to zgodne ze sztuką lekarską, a czy w tym wypadku jest adekwatne - tego nie jestem przecież w stanie ocenić ani ja, ani żadna z forumek.
                          • wapaha Re: Escitalopram 30.11.24, 11:28
                            pampelune napisała:


                            >
                            > W zasadzie zgadzam się z Tobą i uważam że należy ostrożnie, a forum nie ma komp
                            > etencji w diagnozowaniu depresji.
                            > Tylko co do tych wytycznych - ja byłam u kilku psychiatrów i gdybym sobie nie p
                            > rzeczytała jak wyglądają te wytyczne, to bym nigdy nie umiała ocenić czy przepr
                            > owadzili wywiad zgodnie z nimi. Po prostu rozmawiali i w ten sposób uzyskiwali
                            > odpowiedzi.
                            ale to byli psychiatrzy...-specjaliści w tej dziedzinie, wiedzieli co robią i jak to robić-by uzyskać jak najwięcej pożądanych informacji nt pacjenta i jego stanu.
                            z całym szacunkiem do lekarzy poz - bo wiedzę mają ogromną a każdy pacjent to inne doświadczenie-z jakiegos powodu jednak istnieją specjalizacje zajmujące się dogłębnie daną jednostką chorobową, którzy poznają pacjenta i dobierają do niego leczenie. Tu lekarz POZ dał receptę na "magiczny" lek - mimo że primula w rozmowach z nami wyraża swoją niechęć/obawę odnośnie do tego/tych leków ? Więc co ? NIe było rozmowy ? Lekarz o tym nie wiedział ? Nie wyjasnił co to za lek i dlaczego ? Nie wyjasnił że podejrzewa depresję ? Nie uspokoił obaw pacjentki ?


                            > Oczywiście lekarze też nie są nieomylni i może się zdarzyć, że ktoś dostanie an
                            > tydepresant niepotrzebnie, podobnie jak inny dostanie antybiotyk niepotrzebnie,
                            > a innemu nie rozpoznają złamania.

                            jasne że tak

                            > Jednak rozmowa jest m.in. o tym, czy ta sytuacja jest z gruntu podejrzana i czy
                            > lekarz rodzinny w ogóle jest w stanie rozpoznać zaburzenie i przepisać odpowie
                            > dni lek w czasie krótkiej rozmowy, czy to nie jest zbyt "lekką ręką". No to moi
                            > m zdaniem ogólnie jest to zgodne ze sztuką lekarską, a czy w tym wypadku jest a
                            > dekwatne - tego nie jestem przecież w stanie ocenić ani ja, ani żadna z forumek
                            > .
                            a jednak jest to oceniane bo jest stawiana primuli diagnoza-której nie postawił lekarz
                            ( zapewne chciał dobrze, chciał pomóc-ale jednak coś nie pykło skoro pacjentka szuka odpowiedzi poza gabinetem )
                            • pampelune Re: Escitalopram 30.11.24, 12:30
                              wapaha napisała:

                              > a jednak jest to oceniane bo jest stawiana primuli diagnoza-której nie postawił
                              > lekarz
                              > ( zapewne chciał dobrze, chciał pomóc-ale jednak coś nie pykło skoro pacjentka
                              > szuka odpowiedzi poza gabinetem )

                              Też ogólnie zgoda. Natomiast co do szczegółów, to znamy wersję Primuli, a analiza wizyty jest taka, jakby forum dysponowało nagraniem z gabinetu.
                              Primula zadaje pytanie czy naszym zdaniem to jest w ogóle dopuszczalne i dostaje info, jak to wygląda u innych. Na tej podstawie wyrobi sobie opinię i może zażyje, może nie, może uzna że woli skonsultować z psychiatrą.

                              Ja biorę antydepresant od kilku lat (jestem tą osobą, której terapia pomogła i to bardzo, ale z powodu innego schorzenia zalecana mi jest też farmakoterapia) i uważam że nie ma się czego bać, ale z przyjęciem pierwszej tabletki czaiłam się miesiąc. A że akurat pierwszy lek nie był trafiony, to zrezygnowałam i dalej się czaiłam. Wiem że decyzja jest trudna, wiem że lęk, często bezzasadny, jednak powstrzymuje, a gdybym wtedy natrafiła na taką dyskusję na ematce, pewnie by mi było łatwiej podjąć decyzję.
                              • wapaha Re: Escitalopram 30.11.24, 17:19
                                pampelune napisała:

                                >. Natomiast co do szczegółów, to znamy wersję Primuli, a anali
                                > za wizyty jest taka, jakby forum dysponowało nagraniem z gabinetu.

                                tak, o to mi chodzi


                                > Primula zadaje pytanie czy naszym zdaniem to jest w ogóle dopuszczalne i dostaj
                                > e info, jak to wygląda u innych. Na tej podstawie wyrobi sobie opinię i może za
                                > żyje, może nie, może uzna że woli skonsultować z psychiatrą.

                                zgoda
                                >
                                >, a gdybym wtedy natrafiła na taką dyskusję na ematce, pewnie by
                                > mi było łatwiej podjąć decyzję.

                                i dlatego/pomimo wszystko-ematka jest fajna smile
                              • danaide2.0 Re: Escitalopram 30.11.24, 19:45
                                pampelune napisała:

                                > Też ogólnie zgoda. Natomiast co do szczegółów, to znamy wersję Primuli, a anali
                                > za wizyty jest taka, jakby forum dysponowało nagraniem z gabinetu.

                                Odnoszę wrażenie, że od początku rozmowy jedyną osobą, która rościła sobie prawo do dysponowanie nagraniem byłaś ty, twierdząc, że lekarz ma metody "dużo skuteczniejsze niż forumka co przeczytała książkę."

                                Teoria teorią, praktyka praktyką.
                                • pampelune Re: Escitalopram 30.11.24, 21:40
                                  danaide2.0 napisała:

                                  > jedyną osobą, która rościła sobie prawo
                                  > do dysponowanie nagraniem byłaś ty, twierdząc, że lekarz ma metody "dużo skut
                                  > eczniejsze niż forumka co przeczytała książkę."

                                  I dalej tak twierdzę! Lekarz dowolnej specjalności ma lepsze metody niż forumka co przeczytała książkę! Bez kozery powiem piećset, i to bez nagrania.
                                  • danaide2.0 Re: Escitalopram 30.11.24, 21:43
                                    Pytanie tylko, czy je ma (teoria) czy z nich skorzysta (praktyka). Napisałam to na końcu, ale wycięłaś tę wypowiedź. Zatem przypomnę, bo co warto powiedzieć, warto powtórzyć.
                        • primula.alpicola Re: Escitalopram 30.11.24, 11:43
                          wapaha napisała:
                          >
                          > Primula nic nie napisała o tym, by lekarz przeprowadził wywiad wg wytycznych /k
                          > westionariusz PHQ, nie napisała nic o tym, by lekarz zdiagnozował depresję ( a
                          > powinien chyba poinformowac pacjentkę prawda ? zwłaszcza że przepisał leki)
                          >

                          Nie, nie było żadnego kwestionariusza, ani nie padło słowo depresja.
                          Poszłam po leki na nadciśnienie, i lekarz na wstępie zapytał, a co to za mina, co się stało? No i poopowiadałam jak się czuję przez tę 1/3 miesiąca, i o problemach ze snem. I że planuję z ginką ustalić htz. Zaproponował ten Escitalopram, że jak chcę, to mogę spróbować, i że sporo kobiet bierze i chwali.
                          • wapaha Re: Escitalopram 30.11.24, 11:48
                            primula.alpicola napisała:

                            i że sporo kobiet bierze i chwali.


                            no i dla mnie to tekst który podnosi mi ciśnienie..

                            a ty mu ufasz ? jest dobrym lekarzem ? zna cię ?
                            • primula.alpicola Re: Escitalopram 30.11.24, 11:53
                              wapaha napisała:

                              > primula.alpicola napisała:
                              >
                              > i że sporo kobiet bierze i chwali.
                              >
                              >
                              > no i dla mnie to tekst który podnosi mi ciśnienie..
                              >
                              > a ty mu ufasz ? jest dobrym lekarzem ? zna cię ?

                              Tak, nie wiem (nigdy nie miałam powodu do narzekań), tak.
                              • wapaha Re: Escitalopram 30.11.24, 11:56
                                primula.alpicola napisała:

                                >
                                > Tak, nie wiem (nigdy nie miałam powodu do narzekań), tak.

                                to przemawia na duzy plus - w zakresie jego kompetencji
                                • primula.alpicola Re: Escitalopram 30.11.24, 12:41
                                  Nie czuję się władna, aby oceniać kompetencje lekarzy; to może być jedynie moja subiektywna opinia.
                          • danaide2.0 Re: Escitalopram 30.11.24, 19:37
                            Przepraszam, czy te bogu ducha wytyczne, z których znów będę miała bekę, przewidują argumenty ad populum?
                        • ikonieckropka Re: Escitalopram 30.11.24, 13:12
                          Jak lekarz wypisuje antydepresanty, trzeba mu się przyjrzeć i ocenić, jak wypisał benzo, to okej.
                          • danaide2.0 Re: Escitalopram 30.11.24, 19:35
                            ikonieckropka napisała:

                            > Jak lekarz wypisuje antydepresanty, trzeba mu się przyjrzeć i ocenić, jak wypis
                            > ał benzo, to okej.

                            Primula przyznała, że nigdy psychiatry nie widziała na oczy. Rodzinny zapisał jej antydepresanty, a benzo kto? Może pediatra?

                            Od samego początku nie podoba mi się bardziej niż lek, którego nie znam, postępowanie lekarza. Ale co tam, posłańców złych wieści trzeba ścinać.
                            • ikonieckropka Re: Escitalopram 30.11.24, 19:40
                              Wcle nie twierdzę, że ten lekarz dobry, przeciwnie, ale to na etapie benzo bardziej powinien się stać czerwoną flagą.
                              • primula.alpicola Re: Escitalopram 30.11.24, 20:09
                                ikonieckropka napisała:

                                > Wcle nie twierdzę, że ten lekarz dobry, przeciwnie, ale to na etapie benzo bard
                                > ziej powinien się stać czerwoną flagą.
                                >

                                To chyba niewielu by zostało bez czerwonej flagi.
                                Poczytałam trochę o benzo, jest to plaga i zapisywane są masowo.
                                • ikonieckropka Re: Escitalopram 30.11.24, 20:20
                                  Zapewne, niestety nie zostałoby wielu.
                                  A teraz pomyślmy, dlaczego chętnie zapisują benzo, a antydepresanty nie. Może dlatego, że po zapisaniu benzo nie powstają wątki na forach, czy lekarz kompetentny.
                                  • primula.alpicola Re: Escitalopram 30.11.24, 20:49
                                    ikonieckropka napisała:

                                    > Może d
                                    > latego, że po zapisaniu benzo nie powstają wątki na forach, czy lekarz kompeten
                                    > tny.
                                    >
                                    Myślę że przyczyny są nieco bardziej złożone.
                                  • danaide2.0 Re: Escitalopram 30.11.24, 21:46
                                    Wiesz, nie jestem brenyą, żeby się z tobą dzień po dniu szarpać po forach i rozkładać twoje śmieszne wypowiedzi na czynniki pierwsze, więc tylko ci obiecam, że z dziką radością udzielę się w wątku, w którym znów jakaś forumka pójdzie do lekarza nie będącym psychiatrą i ten uzna, że coś kiepsko wygląda i przepisze jej benzo. Oczywiście, o ile się na taki wątek napatoczę. Umowa stoi?
                                    • ikonieckropka Re: Escitalopram 30.11.24, 22:31
                                      O, nie moja, droga, jak jej lekarz wypisze benzo i to rodzinny - nie ma, o czym gadać - konował.
                                      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 30.11.24, 22:44
                                        ikonieckropka napisała:

                                        > O, nie moja, droga, jak jej lekarz wypisze benzo i to rodzinny - nie ma, o czym
                                        > gadać - konował.
                                        >

                                        Zgadzam
                                        • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 30.11.24, 22:45
                                          Zgadzam się. Benzo są bardzo niebezpieczne i nie powinny być przepisywane przez lekarza rodzinnego.
                                          • primula.alpicola Re: Escitalopram 01.12.24, 06:38
                                            bardzo_wredna_dziewucha napisała:

                                            > Zgadzam się. Benzo są bardzo niebezpieczne i nie powinny być przepisywane przez
                                            > lekarza rodzinnego.

                                            Ale mogą, i są. Powszechnie.
                                            Właśnie była próba wpisania benzodiazepin na listę.

                                            "

                                            Leki uspokajająco-nasenne z grupy benzodiazepin mają wysoki potencjał uzależniający. Ich nadużywanie jest zdecydowanie bardziej rozpowszechnione niż na przykład fentanylu. Naczelna Rada Lekarska oraz eksperci postulowali, żeby przy okazji procedowania rozporządzenia w sprawie przepisywania leków o potencjale uzależniającym, głównie opioidów, ująć w nim również benzodiazepiny. Resort zdrowia nie zdecydował się jednak na taki krok. Problem pozostaje nierozwiązany."

                                            Czytaj więcej na Prawo.pl:
                                            www.prawo.pl/zdrowie/uzaleznienie-od-benzodiazepin-w-polsce,530014.html
                                            • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 01.12.24, 07:29
                                              Primula, dla mnie wypisanie afobamu na PMS to jak wypisanie morfiny na bóle miesiączkowe. Trochę mnie zszokowało, że rodzinny sobie ot tak daje lek o bardzo silnym potencjale uzależniającym. Idź do dobrego psychiatry, pogadaj szczerze i wspólnie ustalcie czy nie powinnaś wesprzeć się antydepresantami, które są o wiele bezpieczniejsze niż benzo.
                                              • primula.alpicola Re: Escitalopram 01.12.24, 07:37
                                                Może doczytaj cały wątek, bo mi się nie chce powtarzać, a tu już się zaczynają jakieǰ bajki.
                                              • pseudo_stokrotka Re: Escitalopram 01.12.24, 08:34
                                                Wredna dziewucha - tu jest odwrotnie. Afobam watkodajka sama sobie ordynuje na PMS (nie napisała chyba, na co został przepisany?) a rodzinny wypisał escitalopram, którego Primula nie chce brać, bo boi się uzależnienia i tego, że "nie będzie sobą" 🙈
                                                • pseudo_stokrotka Re: Escitalopram 01.12.24, 08:37
                                                  Ok, doczytałam już nizej, na co byl afobam. Słusznie lub nie, wypisany był na konkretną, doraźną sytuację, nie na PMS.

                                                  Primula, to co robisz SOBIE jest przerażające 🥴
                                                  • primula.alpicola Re: Escitalopram 01.12.24, 08:48
                                                    Ok, skup się. Mam tylko te tabletki z TAMTEJ doraźniej sytuacji. Kończą się, zostały 4 tabletki, podzielone na pół dają 8 dawek.
                                                    Nie poprosiłam lekarza o nowe. Nie włamuję się do aptek w celu kradzieży, nie proszę ludzi o podzielenie się, nie kupuję na czarnym rynku. Taka jestem uzależniona.
                                                    Jezu.
                                                    Może i mam słaby nastrój, ale na szczęście brak skłonności do histerii.
                                                  • anka_one_and_only Re: Escitalopram 01.12.24, 09:52
                                                    big_grin
                                                    Jezu, laski z encyklopedyczną wiedzą o lekach psychotropowych nabytą w drodze własnego doświadczenia dają rady w tym zakresie. Toż to jak otyły człowiek dający rady na temat cudownych diet odchudzających.
                                              • nangaparbat3 Re: Escitalopram 01.12.24, 08:34
                                                bardzo_wredna_dziewucha napisała:

                                                > Primula, dla mnie wypisanie afobamu na PMS to jak wypisanie morfiny na bóle mie
                                                > siączkowe. Trochę mnie zszokowało, że rodzinny sobie ot tak daje lek o bardzo s
                                                > ilnym potencjale uzależniającym. Idź do dobrego psychiatry, pogadaj szczerze i
                                                > wspólnie ustalcie czy nie powinnaś wesprzeć się antydepresantami, które są o wi
                                                > ele bezpieczniejsze niż benzo.

                                                Ten afobam lekarz przepisał w traumatycznej sytuacji, parę lat temu. Primula wciąż korzysta z leków z wykupionego wtedy opakowania.
                                                • primula.alpicola Re: Escitalopram 01.12.24, 08:59
                                                  nangaparbat3 napisala
                                                  >
                                                  > Ten afobam lekarz przepisał w traumatycznej sytuacji, parę lat temu. Primula wc
                                                  > iąż korzysta z leków z wykupionego wtedy opakowania.
                                                  >
                                                  >
                                                  Gwoli ścisłości, to były dwa opakowania, jedno dla mamy, drugie dla mnie. Mama nie zdążyła zużyć...
                                                • asiairma Re: Escitalopram 01.12.24, 10:33
                                                  Teraz mnie uderzyła jedna rzecz. Po jaką cholerę one są sprzedawane po 30?
                                              • snakelilith Re: Escitalopram 01.12.24, 10:36
                                                bardzo_wredna_dziewucha napisała:

                                                > Primula, dla mnie wypisanie afobamu na PMS to jak wypisanie morfiny na bóle mie
                                                > siączkowe.

                                                Nie rób takich porównań, bo są głupie. Morfina to lek z grupy opioidów i ja brałam też kodeinę, czyli słabe opioidy na bóle miesiączkowe, bo inne leki nie działały. Ale to są leki przeciwbólowe i branie ich w normalnych dawkach zgodnie z przeznaczeniem nie jest nadużyciem i nie powoduje w większości przypadków nawet żadnych dodatkowych atrakcji psychicznych. Nie demonizuj więc tej grupy lekowej, bo nie potrafisz określić, jak cierpi inna osoba. Z słabych opioidów w terapeutycznych dawkach, nawet branych regularnie przez jakiś czas łatwo się schodzi, a ponieważ powodują też na początku u wielu ludzi mdłości, nie zachęcają do regularności. Byłam szczęśliwa, jak nie musiałam tej kodeiny brać, bo ból wprawdzie ustępował i mogłam zasnąć, ale najpierw walczyłam pół godziny z żołądkiem, a następnego dnia z bólem głowy i trzy kolejne dni nie funkcjonowało mi trawienie.
                                                Benzodiazepiny to inna rodzina leków, działająca inaczej, zawierająca zawsze trzy komponenty - rozluźnienie muskulatury, odprężenie psychiczne aż do działania nasennego oraz działanie przeciwlękowe. Ta kompozycja jest silnie uzależniająca, bo nie ma podobnego leku, który już w tak małych dawkach daje ci tak potężne uczucie błogości i obojętności na wszystko. To olbrzymi potencjał uzależnienia psychicznego, bo jak ktoś bierze to regularnie w sytuacjach psychicznego niepokoju, czy rozdrażnienia, to normalny stan ducha nie będzie wydawać mu się wystarczająco dobry.
                                                W przeszłości zdarzało mi się brać pojedyncze benzo 1-2 razy w roku na sen podczas podróży, ale kiedyś lekarka przepisała mi zamiast benzo małe opakowanie zopiclonu i to nasennie działa tak samo dobrze, więc spełniało zadanie, gdy gdzieś tam w hotelu w obcym łóżku nie dałam rady zasnąć, ale tego błogostanu ciała i duszy nie było, więc jak ktoś tego potrzebuje, bo będzie mu trudno z benzos zrezygnować. Ciekawe co będzie, jak primuli skończą się te tabletki.
                                                • primula.alpicola Re: Escitalopram 01.12.24, 10:41
                                                  snakelilith napisała

                                                  Ciekawe co będzie, jak primuli skończą się te tabletki.

                                                  Sądzę, że nic.
                                                  Opowiem Wam.
                                                • ekstereso Re: Escitalopram 01.12.24, 10:48
                                                  Snake tak fajnie opisałaś, że aż zachciałam sprawdzić, jaki jest ten stan po benzosmilesmile Z czystej ciekawości. Ale nie wiem, czy mi się uda, bo nikt z moich bliskich nie ma wypisywanych, więc nie miałabym skąd wziąć (tak, wiem, głupie, pół żartem pół serio).
                                                  • primula.alpicola Re: Escitalopram 01.12.24, 10:50
                                                    Jak się dobrze czujesz, to nie sądzę, żebyś cokolwiek poczuła.
                                                    Natomiast przy kryzysie, to one faktycznie działają magicznie.
                                                  • snakelilith Re: Escitalopram 01.12.24, 11:34
                                                    primula.alpicola napisała:

                                                    > Jak się dobrze czujesz, to nie sądzę, żebyś cokolwiek poczuła.

                                                    Oczywiście, że poczujesz. Już samo odprężenie mięśniowe działa cudnie. Czujesz się jak po spa i masażu. Ciągle jednak nie polecam.
                                                    A ty idź w końcu do ginekologa i daj sobie przepisać bio-identyczny progesteron. Jak lekarz będzie chciał ci dać HTZ w postaci pigułki kombinowanej znaczy estradiol plus gestagen, to odmów. Poproś o nowoczesną terapię z naturalnym progesteronem i estradiolem branym przez skórę. Gestageny nie mają tego uspokajającego działania na organizm jak progesteron. Gestageny mogą objawy pms-u nawet nasilić, ja nie trafisz z właściwym.
                                                    Progesteron za to można brać nawet jak jeszcze nie potrzebujesz pełnej HTZ, np w drugiej połowie cyklu. Ja jak pierwszy raz wzięłam progesteron, to zadziałał na mnie jak benzos. To z czasem się osłabiło, ale ciągle odprężam się po tym i śpię jak dziecko. Może właśnie całe płodne życie, a przynajmniej ostatnie lata walczysz z niedoborem progesteronu i to może być strzał w dziesiątkę.
                                                    Swoją drogą, mastodynon tu polecany, działa właśnie podkręcająco na produkcję naturalnego progesteronu, dlatego działa przeciwko pms. Tylko w twoim wieku może już na to za późno i potrzebujesz progesteronu w kapsułkach.
                                                  • pade Re: Escitalopram 01.12.24, 13:00
                                                    "Swoją drogą, mastodynon tu polecany, działa właśnie podkręcająco na produkcję naturalnego progesteronu, dlatego działa przeciwko pms. Tylko w twoim wieku może już na to za późno i potrzebujesz progesteronu w kapsułkach."
                                                    Właśnie po to gin zalecił mi ten Mastodynon i działał na mnie jeszcze w pierwszej połowie tego roku, a mam 51 lat.
                                                    Zawsze miałam koszmarne pmsy i żałuję, że nie wiedziałam o Mastodynonie wcześniej.
                                                  • snakelilith Re: Escitalopram 01.12.24, 11:18
                                                    ekstereso napisała:

                                                    > Snake tak fajnie opisałaś, że aż zachciałam sprawdzić, jaki jest ten stan po be
                                                    > nzosmilesmile Z czystej ciekawości.

                                                    Paradoksalnie musisz wziąć bardzo małą dawkę, by poczuć to działanie i najlepiej w pozycji już leżącej, bo ja jak wzięłam po raz pierwszy taką tabletkę, to o mało nie zasnęłam w drodze do łóżka. Nie polecam nikomu, kto ma problemy z koordynacją, bo można się koncertowo wywalić. wink Następnym razem wzięłam tylko połówkę, dlatego jedno opakowanie z 10 tabletkami szwendało się u mnie w szufladzie kilka lat.
                                                    Ale u ludzi w stanach mocnego pobudzenia i u kogoś, kto bierze to regularnie nie działa to już tak mocno.
                                                    Ja miałam Oxazepam, działa relatywnie krótko, przez kilka godzin, więc jako środek nasenny na jedną noc dobrze się nadaje. Ale to oczywiście żart. wink
                                                    Alprazolam znany jako Xanax i Afobam działa dłużej, kilkanaście godzin, może więc zamulać pół następnego dnia. I ma silne działanie przeciwlękowe, co może powodować też reakcje paradoksalne, przez chwilę to antylękowe działanie puszcza i masz coś w rodzaju silnych lękowych flashów. Oraz ma silniejsze działanie uzależniające (działa na dopaminę) od innych popularnych, np. diazepamu, albo lorazepamu. Afobamu nie powinno się przepisywać jako środka pierwszego wyboru.
                                                  • ekstereso Re: Escitalopram 01.12.24, 11:27
                                                    Wielkie dzięki. No jeśli moim sukcesem ma być, że zasnę w locie, to podziękuję.
                                                    I tak -mam jak kiedyś pisałam somnoxa do zasypiania. Ostatnio włączyłam go sobie w dzień i zorientowałam się, że po 10 minutach się odłącza (jakaś awaria). Nie wiem, od jak dawna, bo nigdy tego nie doczekam wieczorem. Tak, wiem, bez sensu niby- ale mnie naprawdę pomaga (pomagał, bo kupiłam go kiedy miałąm kłopoty ze snem, teraz już nie wiem czy pomaga czy niepotrzebny- ale na wakcje samolotowe nie wzięłam i spałam słabiej- z drugiej strony obce miejsce, upał, albo klima- nie wiadomo co gorsze. Więc nie wiem).
                                                  • pade Re: Escitalopram 01.12.24, 11:43
                                                    Może to od dawki zależy. Ja prosiłam o najmniejszą i dostałam 0,5mg (xanaxu). Oprócz lekkiego działania miorelaksacyjnego, niczego innego nie zauważyłam.
                                                    Natomiast okołozabiegowo dostałam kiedyś diazepam i po nim czułam się świetnie. Ale to dawkował anestezjolog, więc podejrzewam, że to była dawka standardowa, a nie najmniejsza.
                                                    Gdyby istniały nieuzależniające leki znoszące choć w połowie napięcie mięśniowe, brałabym je bez zastanowienia.
                                                  • ekstereso Re: Escitalopram 01.12.24, 11:46
                                                    Pade, to a to Ty masz ADHD czy mąż? )się zastanawiam nad powodami tego napięcia mięśni).
                                                  • pade Re: Escitalopram 01.12.24, 12:21
                                                    ekstereso napisała:

                                                    > Pade, to a to Ty masz ADHD czy mąż? )się zastanawiam nad powodami tego napięcia
                                                    > mięśni).

                                                    Mążsmile
                                                    Ale może ja też, nie wiem.
                                                    W każdym razie, u mnie to ponoć reakcja na przeciążenie. Ostatnie 10 lat, nie żartuję, mam tak ciężkie, że właściwie to nie wiem jak ja daję radę bez leków.
                                                  • ekstereso Re: Escitalopram 01.12.24, 12:51
                                                    To serdeczne myśli ślęsmile
                                                  • pade Re: Escitalopram 01.12.24, 12:52
                                                    dziękujękiss
                                                  • primula.alpicola Re: Escitalopram 01.12.24, 12:03
                                                    Afobam w najmniejszej dawce to 0,25 mg.
                                                  • pade Re: Escitalopram 01.12.24, 12:25
                                                    A to mi ściemnił facet. Nie wiem, nie sprawdzałam.
                                                  • primula.alpicola Re: Escitalopram 01.12.24, 12:28
                                                    pade napisała:

                                                    > A to mi ściemnił facet. Nie wiem, nie sprawdzałam.
                                                    >
                                                    >
                                                    Tak. Właśnie sprawdziłam. Te moje 0,5 łamię na pół i tak działają, że nie wyobrażam sobie dawki 0,5mg. Chyba faktycznie nie dotarłabym do łóżka.
                                                  • pade Re: Escitalopram 01.12.24, 12:57
                                                    To jak widać jest to kwestia osobnicza.
                                                    Tak jak z antydepresantami. Jedni mają skutki uboczne przy jakimś leku, a inni czują się dobrze.
                                                    Na mnie na pewno źle działa relanium. I neospasmina, mimo, że to ziółka.
                                                  • snakelilith Re: Escitalopram 01.12.24, 13:01
                                                    pade napisała:

                                                    >
                                                    > Na mnie na pewno źle działa relanium. I neospasmina, mimo, że to ziółka.

                                                    Ale relanium to diazepam. Ten sam po którym podobno tak dobrze się czułaś przed zabiegiem.
                                                    Wiele jak widać, to tylko efekty placebo i nocebo.
                                                  • pade Re: Escitalopram 01.12.24, 13:07
                                                    Relanium dostawałam 2 razy dziennie przez kilka dni, więc może się skumulowało?
                                                    Nie przed a po zabiegu (w połączeniu z ulgą, że się udało). Tyle, że ja oprócz diazepamu coś jeszcze dostałam, bo to była operacja oczu i nie mogłam się ruszać. Może to ta kombinacja tak na mnie zadziałała, nie wiem i w sumie mnie to nie interesuje. I tak nie zamierzam brać tego typu leków na własną rękę.
                                                  • snakelilith Re: Escitalopram 01.12.24, 13:48
                                                    pade napisała:

                                                    > Relanium dostawałam 2 razy dziennie przez kilka dni, więc może się skumulowało?
                                                    >
                                                    > Nie przed a po zabiegu (w połączeniu z ulgą, że się udało).

                                                    Efekt benzo to zawsze wypadkowa stanu psychicznego i działanie leku. Nie da się zaprzeczyć, że najprzyjemniej te leki działają, gdy się ich nie potrzebuje. Uzależnienia powstają często z konsumpcji rozrywkowej, albo służącej tylko "optymalizacji nastroju". Po zabiegu pewnie też niczego nie potrzebowałaś, choć odprężenie muskulatury było wskazane. Sytuacja psychologiczna przy relanium mogła być inna, a dawki źle ustawione. U bardzo wielu osób potrzeba pewnej uderzeniowej dawki przekraczającej pewien poziom, a małe, rozłożone w czasie dawki, albo takie jak w tabletkach retard, działają gorzej, bo są inaczej metabolizowane.
                                                  • lillyinchains Re: Escitalopram 01.12.24, 13:42
                                                    Okołozabiegowo od anestezjologa to nie diazepam ( relanium), a midazolam ( dormicum).

                                                    pade napisała:

                                                    > Może to od dawki zależy. Ja prosiłam o najmniejszą i dostałam 0,5mg (xanaxu). O
                                                    > prócz lekkiego działania miorelaksacyjnego, niczego innego nie zauważyłam.
                                                    > Natomiast okołozabiegowo dostałam kiedyś diazepam i po nim czułam się świetnie.
                                                    > Ale to dawkował anestezjolog, więc podejrzewam, że to była dawka standardowa,
                                                    > a nie najmniejsza.
                                                    > Gdyby istniały nieuzależniające leki znoszące choć w połowie napięcie mięśniowe
                                                    > , brałabym je bez zastanowienia.
                                                    >
                                                  • nangaparbat3 Re: Escitalopram 01.12.24, 14:26
                                                    Dostałam to (dormicum) kiedyś przed zabiegiem w znieczuleniu miejscowym. Pamiętam błogość, pamiętam jak patrzę w okno, tam ciemnoszare niebo, czarne bezlistne galęzie, listopad w pełni swej krasy, a ja myślę: jaka piękna pogoda. I totalne rozanielenie.
                                                    Bardzo się boje takich leków ☹️
                                                  • ekstereso Re: Escitalopram 01.12.24, 14:30
                                                    Ja tak mam po saunie.
                                                  • primula.alpicola Re: Escitalopram 01.12.24, 14:41
                                                    ekstereso napisała:

                                                    > Ja tak mam po saunie.

                                                    Taaaa, na pewno. Benzosauna.
                                                  • ekstereso Re: Escitalopram 01.12.24, 20:53
                                                    No, może nie mam porównania. Ale totalne rozluźnienie to tak.
                                                  • bazia_morska Re: Escitalopram 05.12.24, 06:16
                                                    😁
                                                  • lillyinchains Re: Escitalopram 01.12.24, 15:41
                                                    Midazolam, alprazolam, diazepam to wszystko benzodiazepiny.

                                                    Tak właśnie działają.

                                                    Nie leczą.

                                                    Są lekami interwencyjnymi!!!

                                                    Autorko, weź nie bój się escitalopramu. To SSRI dodatku nowej generacji, sprawdzony - jak widzisz wiele babek zażywa/ zażywało i chwalą.

                                                    To najlepsze co może Ci jakość życia polepszyć.


                                                    nangaparbat3 napisała:

                                                    > Dostałam to (dormicum) kiedyś przed zabiegiem w znieczuleniu miejscowym. Pamięt
                                                    > am błogość, pamiętam jak patrzę w okno, tam ciemnoszare niebo, czarne bezlistne
                                                    > galęzie, listopad w pełni swej krasy, a ja myślę: jaka piękna pogoda. I totaln
                                                    > e rozanielenie.
                                                    > Bardzo się boje takich leków ☹️
                                                    >
                                                    >
                                                  • pade Re: Escitalopram 01.12.24, 16:58
                                                    lillyinchains napisał(a):

                                                    > Okołozabiegowo od anestezjologa to nie diazepam ( relanium), a midazolam ( dorm
                                                    > icum).
                                                    >
                                                    Midazolam to tzw. głupi jaś?
                                                    To nie, na pewno nie to, zresztą anestezjolog mówił co mi daje.
                                                    A relanium dostawałam x lat temu, przy innej okazji.
                                                  • lillyinchains Re: Escitalopram 02.12.24, 00:52
                                                    Midazolam to dormicum -najczęściej stosowane w premetykacji( przed zabiegami)


                                                    pade napisała:

                                                    > lillyinchains napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Okołozabiegowo od anestezjologa to nie diazepam ( relanium), a midazolam
                                                    > ( dorm
                                                    > > icum).
                                                    > >
                                                    > Midazolam to tzw. głupi jaś?
                                                    > To nie, na pewno nie to, zresztą anestezjolog mówił co mi daje.
                                                    > A relanium dostawałam x lat temu, przy innej okazji.
                                                  • lillyinchains Re: Escitalopram 01.12.24, 13:43
                                                    Na wakacje samolotowe to melatonina lepiej wskazana, nie benzodiazepiny- one z jetlagiem narobić potrafią niezłego bałaganu w ośrodku snu i czuwania.


                                                    ekstereso napisała:

                                                    > Wielkie dzięki. No jeśli moim sukcesem ma być, że zasnę w locie, to podziękuję.
                                                    > I tak -mam jak kiedyś pisałam somnoxa do zasypiania. Ostatnio włączyłam go sobi
                                                    > e w dzień i zorientowałam się, że po 10 minutach się odłącza (jakaś awaria). Ni
                                                    > e wiem, od jak dawna, bo nigdy tego nie doczekam wieczorem. Tak, wiem, bez sens
                                                    > u niby- ale mnie naprawdę pomaga (pomagał, bo kupiłam go kiedy miałąm kłopoty z
                                                    > e snem, teraz już nie wiem czy pomaga czy niepotrzebny- ale na wakcje samolotow
                                                    > e nie wzięłam i spałam słabiej- z drugiej strony obce miejsce, upał, albo klima
                                                    > - nie wiadomo co gorsze. Więc nie wiem).
                                                  • ekstereso Re: Escitalopram 01.12.24, 13:50
                                                    Ja piszę o moim somnoxie, leków nie biorę poza htz. Somnox jest dość duży, więc jak nie kupuję bagażu to się nie mieści
                                                  • snakelilith Re: Escitalopram 01.12.24, 13:52
                                                    lillyinchains napisał(a):

                                                    > Na wakacje samolotowe to melatonina lepiej wskazana, nie benzodiazepiny- one z
                                                    > jetlagiem narobić potrafią niezłego bałaganu w ośrodku snu i czuwania.


                                                    To nie były wakacje samolotowe. Zasypianie pod długiej drodze samochodem albo koleją, w obcych miejscach zawsze było dla mnie trudne, a jak następnego dnia ma się ważne rzeczy, to brak snu może być męczący.
                                                    Do tego melatonina powoduje u mnie bardzo kolorowe i nieraz lękowe sny. Próbowałam, podziękuję. Ale benzos i tak już długo nie biorę, bo na HTZ śpię lepiej niż kiedykolwiek w moim życiu.
                                                  • lillyinchains Re: Escitalopram 02.12.24, 00:55
                                                    Odpisywałam Extereso


                                                    snakelilith napisała:

                                                    > lillyinchains napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Na wakacje samolotowe to melatonina lepiej wskazana, nie benzodiazepiny-
                                                    > one z
                                                    > > jetlagiem narobić potrafią niezłego bałaganu w ośrodku snu i czuwania.
                                                    >
                                                    >
                                                    > To nie były wakacje samolotowe. Zasypianie pod długiej drodze samochodem albo k
                                                    > oleją, w obcych miejscach zawsze było dla mnie trudne, a jak następnego dnia ma
                                                    > się ważne rzeczy, to brak snu może być męczący.
                                                    > Do tego melatonina powoduje u mnie bardzo kolorowe i nieraz lękowe sny. Próbowa
                                                    > łam, podziękuję. Ale benzos i tak już długo nie biorę, bo na HTZ śpię lepiej ni
                                                    > ż kiedykolwiek w moim życiu.
                                                  • lillyinchains Re: Escitalopram 01.12.24, 13:46
                                                    Bardzo bardzo głupie.


                                                    ekstereso napisała:

                                                    > Snake tak fajnie opisałaś, że aż zachciałam sprawdzić, jaki jest ten stan po be
                                                    > nzosmilesmile Z czystej ciekawości. Ale nie wiem, czy mi się uda, bo nikt z moich bli
                                                    > skich nie ma wypisywanych, więc nie miałabym skąd wziąć (tak, wiem, głupie, pół
                                                    > żartem pół serio).
                                                  • ekstereso Re: Escitalopram 01.12.24, 13:51
                                                    Przecież to tylko myśl, no co Ty. Rozumiem, że ton przez net umyka, ale jednak...
                                                  • piataziuta Re: Escitalopram 04.12.24, 15:07
                                                    ekstereso napisała:

                                                    > Snake tak fajnie opisałaś, że aż zachciałam sprawdzić, jaki jest ten stan po be
                                                    > nzosmilesmile Z czystej ciekawości.

                                                    Ja ci powiem.
                                                    Dostałam afobam, żeby uleżeć na rezonansie magnetycznym - jedna tabletka wieczorem, dzień przed rezonansem, jedna rano.
                                                    Wieczorem nic nie poczułam. A następnego dnia, gdy jechałam taksówką na ten rezonans (bo nie można prowadzić), zauważyłam różnicę. Normalnie nie znoszę być czyimś pasażerem, jestem nieco nabuzowana, przetwarzam wiele wątków z życia codziennego naraz, a tu nic - jakby mi ktoś duszę/osobowość zabrał - totalna pustka. To wcale nie było przyjemne uczucie - czułam się po prostu jakbym była martwa w środku, jak nie ja. Żadnego przyjemnego haju, żadnej ulgi, nic. Tylko pustka.
                                                    Musiałam też zachowywać się inaczej niż zwykle, bo jak podeszłam do recepcji to chłopak który ze mną rozmawiał był na początku mega wyluzowany, olewczy powiedziałabym, a pod wpływem mojego martwego tonu, w trakcie rozmowy nagle spoważniał i strasznie się spiął, choć rozmowa była rutynowa.

                                                    A noga i tak mi na rezonansie drgnęła big_grin, tylko dwa razy zamiast dziesięciu.


                                                    Od razu powiem, że opioidy też próbowałam - naćpali mnie nimi w szpitalu po operacji. W kroplówce dostałam oksykodon (pamiętam myśl, że dają mi to samo co serialach amerykańskich), i to tak wielkie stężenie, że po krótkiej chwili dzwoniłam po pielęgniarkę, żeby mi to odłączyła, bo było mi tak niedobrze, że łóżko zaczęło się bujać.
                                                    A do domu dali mi tramal, którego wzięłam jedną tabletkę, myśląc (błędnie), że mi po mi pomoże, gdy mi kolano pooperacyjne spuchło. Na opuchliznę nie pomogło, a znowu wywołało mdłości, tylko już dużo lżejsze.


                                                    Jak szukasz wrażeń tereso, to wina się napij, albo marihuanę zapal, serio.
                                                  • pffpffpff Re: Escitalopram 04.12.24, 15:19
                                                    O, to ja mam podobnie. W sensie tej pustki. I odcięcia. Ja bym to porównała do bycia w akwarium.
                                                    Wszystko jest stłumione.
                                                    Co ma dobre strony, bo natychmiastowo znika uczucie ogarniającego lęku / paniki, ale trudno mi sobie wyobrazić, że można po tym czuć coś fajnego, w sensie radości, euforii czy czegokolwiek.
                                                  • piataziuta Re: Escitalopram 04.12.24, 15:25
                                                    pffpffpff napisał:

                                                    > O, to ja mam podobnie. W sensie tej pustki. I odcięcia. Ja bym to porównała do
                                                    > bycia w akwarium.
                                                    > Wszystko jest stłumione.
                                                    > Co ma dobre strony, bo natychmiastowo znika uczucie ogarniającego lęku / paniki
                                                    > , ale trudno mi sobie wyobrazić, że można po tym czuć coś fajnego, w sensie rad
                                                    > ości, euforii czy czegokolwiek.

                                                    Moim zdaniem afobam odcina wszystko: i złe emocje i dobre.
                                                    Pewnie gdy ktoś cierpi psychiczne męki, to takie odcięcie jest dla niego ulgą. Dla mnie nie było.
                                                  • andace Re: Escitalopram 04.12.24, 15:46
                                                    Oksykodon brałam przez 3 tygodnie, tabletki o przedłużonym uwalnianiu i na mnie działał świetnie, przeciwbólowo i uspokajająco, ale w taki przyjemny sposób, nie dość że nie bolało to było mi lepiej, tak spokojniej ale bez zmulenia czy mdłości.

                                                    W szpitalu dostałam koktajl paracetamolu, oksykodonu i zastrzyki z morfiny - w holenderskich szpitalach może nie leczą dobrze, ale dbają o dobrostan pacjenta, ważne żeby nie bolało. I że stanu drgawek i mdłości z bólu, w ciągu godziny doprowadzili mnie do stanu takiego, że chciałam iść umyć głowę, brać wieczorny prysznic i zmyć makijaż 😂

                                                    Oksykodon dostawałam w blistrach na 7 dni, pod kontrolą lekarza rodzinnego, który nadzorował branie leku i zejście z brania.
                                  • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 30.11.24, 23:06
                                    ikonieckropka napisała:

                                    > Zapewne, niestety nie zostałoby wielu.
                                    > A teraz pomyślmy, dlaczego chętnie zapisują benzo, a antydepresanty nie. Może d
                                    > latego, że po zapisaniu benzo nie powstają wątki na forach, czy lekarz kompeten
                                    > tny.
                                    >

                                    Wątki nie powstają, bo benzo są SUPER. Nic nie daje takiego wywalenia na wszystko jak bezno. Choruję na depresję od 20 lat i najlepiej było, jak dostałam receptę na afobam.
                                    "Na szczęście" chwilę później wyladowałam w szpitalu, gdzie poznałam kobietę, która była po 3 próbie samobójczej z powodu uzależnienia od afobamu. A zaczęło się niewinnie od 1 tabletki na lęki.
                                    • pampelune Re: Escitalopram 30.11.24, 23:11
                                      bardzo_wredna_dziewucha napisała:

                                      > Wątki nie powstają, bo benzo są SUPER. Nic nie daje takiego wywalenia na wszyst
                                      > ko jak bezno. Choruję na depresję od 20 lat i najlepiej było, jak dostałam rece
                                      > ptę na afobam.

                                      OMG, tak sugestywnie piszesz, że aż przez chwilę pozazdrościłam.
                                      Zapamiętam to ostrzeżenie.
                                      • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 30.11.24, 23:15
                                        pampelune napisała:

                                        > bardzo_wredna_dziewucha napisała:
                                        >
                                        > > Wątki nie powstają, bo benzo są SUPER. Nic nie daje takiego wywalenia na
                                        > wszyst
                                        > > ko jak bezno. Choruję na depresję od 20 lat i najlepiej było, jak dostała
                                        > m rece
                                        > > ptę na afobam.
                                        >
                                        > OMG, tak sugestywnie piszesz, że aż przez chwilę pozazdrościłam.
                                        > Zapamiętam to ostrzeżenie.

                                        Zapamiętaj. Mam doświadczenie z różnymi substancjami i moim zdaniem bezno to wielkie zło.
                                        • bazia_morska Re: Escitalopram 05.12.24, 06:23
                                          Miałam zapisane benzo przy pierwszym epizodzie lękowo depresyjnym, pomogło mi doczekać do momentu, aż antydepy ruszyły. Żadnych efektów odstawiennych. Po kilku latach mialam poniwnie przepisane, bralam doslownie 3 dni, odcinalo mnie i bylo nieprzyjemnie. Odstawilam i czulam sie najpodlej w zyciu, dreszcze, nudności, zawroty głowy, flashbacki. Trwalo to kilka dni, moze tydzien.
                                          • piataziuta Re: Escitalopram 05.12.24, 10:32
                                            bazia_morska napisała:

                                            > Miałam zapisane benzo przy pierwszym epizodzie lękowo depresyjnym, pomogło mi d
                                            > oczekać do momentu, aż antydepy ruszyły. Żadnych efektów odstawiennych. Po kilk
                                            > u latach mialam poniwnie przepisane, bralam doslownie 3 dni, odcinalo mnie i by
                                            > lo nieprzyjemnie. Odstawilam i czulam sie najpodlej w zyciu, dreszcze, nudności
                                            > , zawroty głowy, flashbacki. Trwalo to kilka dni, moze tydzien.


                                            🫣
                                            Grubo.
                                      • lillyinchains Re: Escitalopram 02.12.24, 00:56
                                        Przyłączam się do ostrzeżenia.


                                        pampelune napisała:

                                        > bardzo_wredna_dziewucha napisała:
                                        >
                                        > > Wątki nie powstają, bo benzo są SUPER. Nic nie daje takiego wywalenia na
                                        > wszyst
                                        > > ko jak bezno. Choruję na depresję od 20 lat i najlepiej było, jak dostała
                                        > m rece
                                        > > ptę na afobam.
                                        >
                                        > OMG, tak sugestywnie piszesz, że aż przez chwilę pozazdrościłam.
                                        > Zapamiętam to ostrzeżenie.
                    • ikonieckropka Re: Escitalopram 29.11.24, 20:16
                      Do lekkich epizodów nie potrzeba psychiatry.
                • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 19:10
                  Forum poszło za lekarzem, który może też zapomniał.
          • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 16:21
            A primula już jest w otchłani?
        • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 07:16
          Wiesz jak było z tym Afobanem? Dostała go moja matka i ja, kiedy ją zdiagnozowano. Inaczej nie dałabym rady.
          Tak, dają bardzo łatwo, bez problemu.
          • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 16:06
            Ale one były właśnie na sytuację związaną z matką, nie pms. 2 razy w miesiącu to nie wydaje się dużo, ale psychicznie wiesz, że masz tą poduszkę i że jak się zacznie psm, to znowu weźmiesz. Uzależnienie psychiczne od benzo jest strasznie podstępne, czasami to całymi latami 2 tabletki, potem coś się zadzieje, z 2 robią się 3 czy 4, bo to "wyjątkowa sytuacja" i jest problem. Nie zrozum mnie źle, nie chcę Cię atakować, ale sama z zolpidemem byłam na granicy i wiem, ile kosztowało mnie wyrzucenie ostatniej paczki do śmieci. I że nie mogę mieć go w domu w razie W, bo jak będzie zo9lp, to "W" się też znajdzie, bo to łatwy i całkiem przyjemny sposób na problemy.
            • wapaha Re: Escitalopram 29.11.24, 16:30
              nick_z_desperacji2 napisała:

              Uzależnienie psychiczne od benzo jest strasznie
              > podstępne, czasami to całymi latami 2 tabletki, potem coś się zadzieje, z 2 r
              > obią się 3 czy 4, bo to "wyjątkowa sytuacja" i jest problem. (...). I że nie mogę mieć go w do
              > mu w razie W, bo jak będzie zo9lp, to "W" się też znajdzie, bo to łatwy i całki
              > em przyjemny sposób na problemy.


              są ludzie podatni na uzaleznienia ( w rożnej formie) , ludzie podatni na leczenie ( w różnej formie :placebo, homeopatia itd) - jeżeli ( załóżmy) u primuli występuje uzależnienie od benzo i podświadmie "czeka" na pms, by móc je wziąć to być może codziennie zazywanie "magicznych" spowoduje, że nie będzie już chciała przerywać ich brania lub gdy spóźni się z tabletka/zapomni - zaliczy "zjazd". Nie takie rzeczy psychika robi..

              Moja np. leczyła ciało na sam widok lekarza. Miałam tak jako dzieciak ( dosłownie, szłam z gorączką wychodziłam niemal bez, działała na mnie PRZEPISANA PRZEZ LEKARZA wit C) i mam tak nadal ( świetnie reaguję na homeopatię , masakrycznie na leki których wewnętrznie podskórnie nie chcę brać)

              może wyjściem byłoby też - zastąpienie bezno innym pomocnikiem-np.positivum ( kocham ogromnie, traktuję jak świetość bo pomogło przetrwać i zasypiac i sie wysypiać, ba-chyba kit wcisnęłam też dużemudziecku-na które positivum działa jak złoto , od 1 tabletki, brane doraźnie suspicious )
              • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 16:37
                Nawet jak się psychicznie uzależni od escitalopramu jakimś cudem, to nadal jest lepsze od uzależnienia od benzo.
                • wapaha Re: Escitalopram 29.11.24, 18:03
                  nick_z_desperacji2 napisała:

                  > Nawet jak się psychicznie uzależni od escitalopramu jakimś cudem, to nadal jest
                  > lepsze od uzależnienia od benzo.
                  dlaczego ?
                  ( mam na myśli uzależnienie psychiczne w wymiarze 2-3 tabletki benzo 1x w mcu i 31 tablete escitalopramu/mc )
                  • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 18:50
                    Choćby dlatego, że na benzo wyrabia się tolerancja. I trzeba więcej. Nie bez powodu kwitnie nielegalny handel benzo, a nie esci. Nie wszyscy się uzależnią, ale wszyscy, którzy popłynęli zaczynali od 2-3 tabletek.
                    • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 18:52
                      To identycznie jak z alkoholem, absolutnie wszyscy ktorzy zaczęli od kieliszka wina...wiadomo.
                      • ikonieckropka Re: Escitalopram 29.11.24, 19:01
                        Niby tak, niby bo lekarze mówią, że poradzić sobie z alkoholem to pikuś w porównaniu z poradzeniem sobie z opioidami.
                        • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 19:03
                          Pocieszające jest to, że benzo stosuje się w kuracji odwykowek od alkoholu
                          • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 19:05
                            Głównie relanium po ostrym zachlaniu, bo ma działanie przeciwpadaczkowe.
                          • lillyinchains Re: Escitalopram 30.11.24, 02:39
                            Owszem, jako lek ratujący życie, doraźnie, najcześciej dożylnie albo domięśniowo,. kilkurazowo, albo przez kilka dni,
                            w celu przerwania albo zapobieżenia napadom drgawek w majaczeniu i delirium.







                            primula.alpicola napisała:

                            > Pocieszające jest to, że benzo stosuje się w kuracji odwykowek od alkoholu
                      • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 19:03
                        Nikt Cię siłą nie zmusi, ani do antydepresantów, ani do rezygnacji z benzo, tylko obawa przed lekami nieuzależniającymi przy jednoczesnym braniu tych o silnym potencjalne uzależniającym, jest trochę nielogiczna.
                    • wapaha Re: Escitalopram 29.11.24, 18:56
                      nick_z_desperacji2 napisała:

                      > Choćby dlatego, że na benzo wyrabia się tolerancja. I trzeba więcej. Nie bez po
                      > wodu kwitnie nielegalny handel benzo, a nie esci. Nie wszyscy się uzależnią, al
                      > e wszyscy, którzy popłynęli zaczynali od 2-3 tabletek.
                      ale mówimy (?) o konkretnej sytuacji konkretnej osoby która z tego co zrozumiałam wyżej- ma lek przepisany od lekarza dawno temu -co wskazuje że ni jest on w żaden sposób nadużywany, przez spory okres czasu go nie brakło (?) i nie jest zażywany w coraz większych ilościach i w coraz różniejszych okazjach (?)
                      • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 20:49
                        Tak, wapaha, dobrze rozumiesz.
                        • wapaha Re: Escitalopram 30.11.24, 08:28
                          primula.alpicola napisała:

                          > Tak, wapaha, dobrze rozumiesz.

                          czyli mamy
                          -1 op leku na kilka lat
                          - zjazdy związane z gospodarką hormonalną
                          - obnizony nastrój związany z czynnikami zewnętrznymi - zimno/ciemno/wilgotno

                          założę się, że większość polskiej populacji ( mało słonca) przeżywa dwa ostatnie punkty -cyklicznie tak jak czynniki je powodujące..
      • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 07:15
        Lily, nie rozumiem tej poezji.
    • terazkasia Re: Escitalopram 29.11.24, 09:28
      W moim odczuciu za szybko lekarz to sugeruje, z opisu można wywnioskować, że np. nie próbował zbadac innych przyczyn (niedobory składników? może przy tym sposób odżywiania się? ile masz ruchu, jak tryb życia prowadzisz?). Jasne, może zaraz powiesz "zawsze mało spacerowałam/ ćwiczyłam itp." - albo "spaceruję/ ćwiczę tyle samo, co zawsze" - ale w życiu są rózne etapy i teraz właśnie może trzeba by coś poprawić w tym aspekcie..
      Dla mnie sięganie po lek w tej sytuacji to pójście na łatwiznę.
      • anomaliapogodowa81 Re: Escitalopram 03.12.24, 18:36
        terazkasia napisała:

        >
        > Dla mnie sięganie po lek w tej sytuacji to pójście na łatwiznę.

        A co jest złego w pójściu na łatwiznę w kwestii ratowania zdrowia życia? Szczególnie, jeśli ta łatwizna pozbawiona jest skutków ubocznych.
        Serio pytam.
        Jaka jest wartość w tym, żeby było dłużej i trudniej?
    • tiffany_obolala Re: Escitalopram 29.11.24, 11:47
      Dorada: jeśli zaczniesz brać, a lek jest podzielny, zacznij od połowy dawki i dopiero po tygodniu przejdz na całą - łatwiej znieść ewentualne skutki uboczne. Odstawiać warto jeszcze wolniej.
      Dorada 2: te leki bierze się co najmniej kilka miesięcy (gdzies słyszałam, że pół roku).

      Nie uzależniają, nie zamulają, faktycznie dzieje się magia. Znam dwie osoby, które muszą je brać cały czas - jedna jest super uparta, i psychoterapia na nią działa bardzo powoli, a na wieloletnią nie ma kasy, druga ma po prostu wrodzoną depresję, razem z niedoczynnością tarczycy i chorobą autoimmunologiczną.

      Jeśli się boisz, wypróbuj wit D, wit B6+Mg, fitohormony czy htz, medytację, mindfulness, zumbę czy jaki tam (umiarkowany) sport lubisz (musi być minimum 2x w tygodniu). Lampa antydepresyjna działała na mnie o tyle, że byłam szczęśliwa jak ją w końcu wyłączałam - dla mnie świeciła za ostro. Za to dwie zimy przeżyłam dzięki zumbie bez leków smile

      Jeśli to nie pomoże, to jednak łyknij te antydepresanty. To naprawdę inna jakość życia. Gdybyś miała zapalenie oskrzeli, to szłabyś w bańki, inhalacje z soli fizjologicznej i majeranku i syrop z cebuli, czy jednak łyknęłabyś antybiotyk albo wciągnęła steryd?
      • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 11:51
        tiffany_obolala napisała:

        Gdybyś miała zapalenie oskrzeli, to szłabyś w bańki, inhalacje z soli
        > fizjologicznej i majeranku i syrop z cebuli, czy jednak łyknęłabyś antybiotyk
        > albo wciągnęła steryd?

        <3

        Tylko jak masz zapalenie oskrzeli to głowa mówi: oskrzela są chore, trzeba je wyleczyć. A jak głowa jest chora, to kto jej to powie?
        • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 12:18
          pampelune napisała:

          > tiffany_obolala napisała:
          >
          A jak głowa jest chora, to kto jej to powie?

          Forum🤪😁
          • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 12:22
            primula.alpicola napisała:

            > pampelune napisała:
            >
            > > tiffany_obolala napisała:
            > >
            > A jak głowa jest chora, to kto jej to powie?
            >
            > Forum🤪😁

            Bez kitu, są takie momenty w mojej ematkowej karierze, kiedy czuję że ematka robi dobrą robotę, i to jest jeden z nich.
            Bo nie Ty jedyna jesteś w takiej sytuacji i wiele z tych które Ci piszą, że boisz się nie tego co trzeba, były kiedyś tam, gdzie Ty dzisiaj.
          • nangaparbat3 Re: Escitalopram 29.11.24, 12:29
            primula.alpicola napisała:

            > pampelune napisała:
            >
            > > tiffany_obolala napisała:
            > >
            > A jak głowa jest chora, to kto jej to powie?
            >
            > Forum🤪😁


            😄👍
      • jehanette Re: Escitalopram 29.11.24, 12:58
        tylko że depresja to nie jest wirus mózgu, a leki przeciwdepresyjne nie działają na przyczyny, tylko na objawy, a sposób ich działania nie jest do końca jasny. Jest coraz więcej badań, które dowodzą że leki te zaburzają funkcjonowanie mózgu, a nie 'naprawiają' -stąd objawy odstawienne, bo mózg na leku nie działa normalnie. I że często nie są skuteczniejsze niż placebo, a często mniej skuteczne niż zmiana stylu życia, ruch, psychoterapia, zmiana pracy, rozwód czy co tam jeszcze jest czynnikiem stresogennym.
        Wg mnie nie należy zaczynać od leków tylko od zbadania potencjalnych niedoborów w organiźmie i rozważenia, jakie mam w życiu problemy. Płacz 'bez powodu' może mieć powód, tylko nie bezpośredni - np. mam beznadziejnie w pracy, ale zaciskam zęby i jakoś cisnę, tylko że jestem tak wykończona psychicznie i fizycznie że potem jak jestem w bezpieczniejszej sytuacji to puszczają mi nerwy na drobnostce.
        • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 13:10
          jehanette napisała:

          >leki przeciwdepresyjne nie działają
          > na przyczyny, tylko na objawy

          Podobnie jak okulary albo insulina. To się nazywa leczenie objawe.



          > Wg mnie nie należy zaczynać od leków tylko od zbadania potencjalnych niedoborów
          > w organiźmie i rozważenia, jakie mam w życiu problemy. Płacz 'bez powodu' może
          > mieć powód, tylko nie bezpośredni - np. mam beznadziejnie w pracy, ale zaciska
          > m zęby i jakoś cisnę, tylko że jestem tak wykończona psychicznie i fizycznie że
          > potem jak jestem w bezpieczniejszej sytuacji to puszczają mi nerwy na drobnostce.

          I właśnie jak zastosuje się to leczenie objawowe (antydepresant) to ma się możliwość "rozważenia jakie ma się w życiu problemy", bo póki jest się zamulonym beznadzieją i poczuciem winy, często nie da się tego zrobić.
          • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 16:10
            Jest też depresja endogenna, np. w ChAJ czy sezonowa i żadna terapia z niej nie wyleczy. Pychoedukacja, samoświadomość pomagają sporo, ale bez leków się nie pojedzie.
    • dni_minione Re: Escitalopram 29.11.24, 11:49
      Bardzo odważny i samodzielny ten rodzinny. I będzie ci ten lek regularnie teraz przepisywać? Nie zasugerował Ci, że terapią SSRI powinien jednak zarządzać psychiatra?
      • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 11:57
        dni_minione napisała:

        > Bardzo odważny i samodzielny ten rodzinny.

        Odważny to by był jak by ją tak o zostawił. Depresja jest chorobą potencjalnie śmiertelną, a rodzinny ma narzędzia żeby ją rozpoznać.
        • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 16:29
          Jakie to narzędzia ma ten rodzinny? Analiza semantyczna odpowiedzi na "jak się pani czuje?" A może jakieś konkretnie jej przepisał badania na zdiagnozowanie choroby?
          • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 16:50
            danaide2.0 napisała:

            > Jakie to narzędzia ma ten rodzinny? Analiza semantyczna odpowiedzi na "jak się
            > pani czuje?" A może jakieś konkretnie jej przepisał badania na zdiagnozowanie
            > choroby?

            Dużo skuteczniejsze niż forumka co przeczytała książkę.
            • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:18
              Czyli jakie, specjalistko od redakcji wytycznych?
              Ale tak konkretnie proszę.
              • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:24
                Nie znasz wytycznych? Czyli jak pacjent ma problemy ze wstaniem z łóżka i myśli samobójcze, to w sumie też jest zdrowy, bo w badaniach obrazowych to nie wyjdzie. Ten, co mu FBI kamery w mieszkaniu zainstalowało też. Psychotycy lubią to.
                • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:32
                  Wątek jest o primuli, tak? Wstaje, pisze, nie myśli o samobójstwie. Jest wkurzoną, płaczliwą kobietą w średnim wieku na jakimś etapie menopauzy. Wyniki w normie. A jednak rodzinny dał jej benzo, a teraz antydepresant.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:54
                    Primula wygląda tak, że w ciągu jakichś 15 minut lekarz zauważył, że jest źle. . Tak, niektóre objawy widać, a po zadaniu kilku kluczowych pytań pojawił się cały zakres objawów. Zastanów się, jak musi wyglądać Primula, skoro ktoś wpadł na to, że trzeba ją o te rzeczy zapytać.
                    • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 18:09
                      Rozumiem, zły wygląd, zestaw pytań.
                      Nie wygląda to na szczególnie "medyczne" podejście, co? W sumie, wali znachorstwem.
                      • ikonieckropka Re: Escitalopram 29.11.24, 18:12
                        Dlaczego nie wygląda na medyczne podejście?
                        Boże, my w poprzednim tygodniu zdjęcia przeglądaliśmy, jak nasz syn wyglądał na poszczególnych etapach, żeby to przedstawić lekarzowi.
                    • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 18:36
                      nick_z_desperacji2 napisała:

                      > Primula wygląda tak, że w ciągu jakichś 15 minut lekarz zauważył, że jest źle.
                      > . Tak, niektóre objawy widać, a po zadaniu kilku kluczowych pytań pojawił się c
                      > ały zakres objawów. Zastanów się, jak musi wyglądać Primula, skoro ktoś wpadł n
                      > a to, że trzeba ją o te rzeczy zapytać.

                      Byłam dzień przed miesiączką to jak myślisz, jak wyglądałam..?
                      Jestem jak dr Jekyll i Mr Hyde
                      • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 18:53
                        Spłaszczona nienaturalnie mimika, jednostajny ton głosu, cichsze, niewyraźne mówienie, unikanie kontaktu wzrokowego, lekko zgarbiona sylwetka, "szurające" kroki, nerwowe "zabawy" dłońmi i sporo innych, nie wszystko u wszystkich, ale w przynajmniej kilka. To naprawdę widać z boku, ale u siebie. I nie robi się tylko od okresu.
                        • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 19:05
                          Nie tylko od okresu?

                          To która z tych ematek na lekach, którą o wiek/dowód pytają, szura nogami przed okresem?

                          Nie wierzę, po prostu nie wierzę, że taka właśnie primula weszła do gabinetu. A leki dostała.
                        • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 20:51
                          nick_z_desperacji2 napisała:

                          > Spłaszczona nienaturalnie mimika, jednostajny ton głosu, cichsze, niewyraźne mó
                          > wienie, unikanie kontaktu wzrokowego, lekko zgarbiona sylwetka, "szurające" kro
                          > ki, nerwowe "zabawy" dłońmi i sporo innych, nie wszystko u wszystkich, ale w pr
                          > zynajmniej kilka. To naprawdę widać z boku, ale u siebie. I nie robi się tylko
                          > od okresu.

                          Nie, totalnie nie. Bardziej jak pozbawiona energii, przygnębiona chmura gradowa.
                          • andace Re: Escitalopram 29.11.24, 22:15
                            primula.alpicola napisała:
                            >
                            > Nie, totalnie nie. Bardziej jak pozbawiona energii, przygnębiona chmura gradowa.

                            Tak było u mnie, wkurzenie było widać na odległość, umęczona wersja „bez kija nie podchodź”.
                        • andace Re: Escitalopram 29.11.24, 22:22
                          nick_z_desperacji2 napisała:

                          > Spłaszczona nienaturalnie mimika, jednostajny ton głosu, cichsze, niewyraźne mó
                          > wienie, unikanie kontaktu wzrokowego, lekko zgarbiona sylwetka, "szurające" kro
                          > ki, nerwowe "zabawy" dłońmi i sporo innych, nie wszystko u wszystkich, ale w pr
                          > zynajmniej kilka. To naprawdę widać z boku, ale u siebie. I nie robi się tylko
                          > od okresu.

                          Nie wszyscy tak mają, przy depresji 3 stopnia nie miałam żadnego z opisanych powyżej objawów. Byłam wkurzona, łatwo wybuchałam, wszystko i wszyscy działali mi na nerwy, drobne rzeczy wyprowadzały mnie z równowagi i doprowadzały mnie do szału. Unikałam okazji towarzyskich, bo ludzie mnie męczyli i nie miałam do nich cierpliwości. Zasypiałam bez problemu ale budziłam się w środku nocy i nie mogłam usnąć.
              • pampelune Re: Escitalopram 29.11.24, 17:31
                danaide2.0 napisała:

                > Czyli jakie, specjalistko od redakcji wytycznych?
                > Ale tak konkretnie proszę.

                Prawie już Ci odpowiedziałam, ale jednak czuję, że ta rozmowa przynosi więcej szkody niż pożytku wszystkim potencjalnie zainteresowanym. Odpowiedź łatwo znajdziesz na stronach medycznych, ale może to być dla Ciebie za mało ezoteryczne.
                Przyrzekam się już nie dać podpuścić.
                • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:33
                  Strony medyczne kłamią w imię zysku. W przeciwieństwie do autora pewnej książki. Bo przecież jaki miałby, oprócz dochodów ze sprzedaży, interes w wywoływanie taniej sensacji?
                  • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:40
                    Słusznie, słusznie. W końcu lekarze i producenci leków robią wszystko z dobrego serca, przecież nic na tym nie zarabiają. Jeszcze dokładają do interesu dla dobra pacjentów.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:49
                      Producenci leków w przeciwieństwie do szarlatanów nie kryją się z zyskami za bajkami o ujawnianiu tajemnicy i niesieniu prawdziwej wiedzy. Za to autorzy chwalą się ilością egzemplarzy, nie zyskiem z nich, bo przecież oni nie napisali tego dla zarobku, o nie.
                      • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 18:12
                        Trochę dziwi mnie wasz lęk przed książką, w której cytowane są badania medyczne i składane do kupy fakty.

                        Netflix tego nie zekranizuje, więc zyski może i są, ale Blanka na 365 zapewne więcej zarobiła. Ja tam autorowi nie żałuję.
                        • ikonieckropka Re: Escitalopram 29.11.24, 18:13
                          Netflix za to ma w ofercie kilka filmów o opioidach. Pouczających.
                        • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 18:56
                          Nie lęk, tylko niechęć do tracenia czasu po przeczytaniu fragmentów wybranych przez autora najpewniej. Sorry, znam sporo osób z problemami psychicznymi i widzę, jak funkcjonują leczące się systematycznie, a jak wielbiciele teorii spiskowych.
                        • grazyny Re: Escitalopram 29.11.24, 19:06
                          danaide2.0 napisała:

                          > Trochę dziwi mnie wasz lęk przed książką, w której cytowane są badania medyczne
                          > i składane do kupy fakty.
                          >
                          > Netflix tego nie zekranizuje, więc zyski może i są, ale Blanka na 365 zapewne w
                          > ięcej zarobiła. Ja tam autorowi nie żałuję.

                          Nie umiesz rozpoznać emocji, charakterystyczne dla tego typu zaburzeń. To nie lęk, tylko pogarda dla twoich rekomendacji. Proste?
                    • grazyny Re: Escitalopram 29.11.24, 17:50
                      danaide2.0 napisała:

                      > Słusznie, słusznie. W końcu lekarze i producenci leków robią wszystko z dobrego
                      > serca, przecież nic na tym nie zarabiają. Jeszcze dokładają do interesu dla do
                      > bra pacjentów.

                      Czy moglabyś wsadzić sobie tę oszołomską krucjatę tam, skąd czerpiesz wnioski i doświadczenie życiowe?
                      Dla dobra pacjentow?
                      Nie? Czapeczka z folii nie daje się schylić? Tak myślalam.
                      • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 19:29
                        Nie gadam z grazynami, helenami, zanetami, karynami.

                        Tu masz wątek. Co powiesz tej dziewczynie?

                        forum.gazeta.pl/forum/w,567,178346492,178346492,Depresja_lekooporna_ciag_dalszy.html
                        • grazyny Re: Escitalopram 29.11.24, 21:34
                          danaide2.0 napisała:

                          > Nie gadam z grazynami, helenami, zanetami, karynami.
                          >
                          > Tu masz wątek. Co powiesz tej dziewczynie?
                          >
                          > forum.gazeta.pl/forum/w,567,178346492,178346492,Depresja_lekooporna_ciag_dalszy.html

                          To nie gadaj, mnie dialog z tobą najszczerzej nie interesuje. Podsumowuję twój szursko-narcyzowsko-toksyczny majndset, bo taki mam kaprys. Jak się będziesz zastanawiała, dlaczego ludzie od ciebie wieją, to zerknij w lusterko.
                          • danaide2.0 Re: Escitalopram 30.11.24, 00:39
                            W sensie - ludzie tacy jak ty?
                            Z bogiem, szerokiej drogi.
                  • nangaparbat3 Re: Escitalopram 30.11.24, 20:45
                    nick_z_desperacji2 napisała:

                    > Strony medyczne kłamią w imię zysku. W przeciwieństwie do autora pewnej książki
                    > . Bo przecież jaki miałby, oprócz dochodów ze sprzedaży, interes w wywoływanie
                    > taniej sensacji?

                    👍
                • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:39
                  Podpuszczanie? Prawie?

                  Strony medyczne są często dostępne dla zarejestrowanych lekarzy. Proszę o uchylenie rąbka tajemnicy, ale nie zasługuję na ten przywilej. Argumenty ad auctoritatem względnie ad verecundiam słabo na mnie działają - nie wstydzę się przyznać do niewiedzy, natomiast traktuję niepodzielenie się wiedzą jak zwyczajny brak argumentów merytorycznych.
      • ikonieckropka Re: Escitalopram 29.11.24, 12:05
        Rodzinni podobno mogą spokojnie wypisywać antydepresanty w łagodnych, na przykład sezonowych objawach. Na pewno lepszy antydepresant od benzo.
      • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 15:31
        dni_minione napisała:

        > Bardzo odważny i samodzielny ten rodzinny. I będzie ci ten lek regularnie teraz
        > przepisywać? Nie zasugerował Ci, że terapią SSRI powinien jednak zarządzać psy
        > chiatra?


        Nic takiego nie zasugerował. Zakładam, że skoro zapisał, to znaczy że ma do tego uprawnienia?
        • nick_z_desperacji2 Re: Escitalopram 29.11.24, 16:12
          Ma uprawnienia, a skoro się zainteresował Tobą (tak, depresję widać, jak się wie, na co zwrócić uwagę), to znaczy, że ma też wiedzę i chęci, czyli pewnie się dokształcał. Jakby nie miał tej wiedzy, to by to olał.
          • dni_minione Re: Escitalopram 29.11.24, 21:58
            A czy to nie jest przypadkiem tak, że rodzinny wystawia recepty na psychotropy dopiero wtedy, gdy w historii leczenia te leki są już przepisane przez psychiatrę? Ja tak miałam z hormonem tarczycy - zanim dostałam się do endo, rodzinny przepisywał mi eutgyrox, za drugim razem już narzekał, że jak nie będę mieć tej recepty od specjalisty to on jako rodzinny będzie miał problemy.
            Tu wygooglałam, że chyba tak: pacjent.gov.pl/aktualnosc/nowe-zasady-dla-recept-na-psychotropy
            • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 22:01
              Nigdy w życiu nie byłam u psychiatry.
              • nangaparbat3 Re: Escitalopram 30.11.24, 20:56
                Wiesz, już masz plan: do ginki i htz, jeśli możesz, a jeśli nie pomoże, do psychiatry.
                Teraz sobie przypominam, że gdzieś po drodze moja pani doktor, rodzinna, której całkowicie ufam, proponowała mi antydepresanty, podziękowałam i powiedziałam, że raczej pójdę do psychiatry. Poszłam i psychiatra przepisała mi to samo, co proponowała rodzinna - escitalopran. Teraz nie miałabym problemu z braniem przepisanego przez rodzinna. Weź pod uwagę, że antydepresanty mają spowodować, że człowiek czuje się normalnie, żadnej tam magii czy nie daj Bóg manii (chociaż ja za pierwszym razem miałam na samym poczateczku lekka manie, jakieś 2-3 dni, minęła niestety bezpowrotnie).
                • lillyinchains Re: Escitalopram 30.11.24, 21:07
                  Tak, od rodzinnego najczęściej możesz dostać albo esciralopram, sertralinę, trazodon, kwetiapinę w małych dawkach.

                  nangaparbat3 napisała:

                  > Wiesz, już masz plan: do ginki i htz, jeśli możesz, a jeśli nie pomoże, do psyc
                  > hiatry.
                  > Teraz sobie przypominam, że gdzieś po drodze moja pani doktor, rodzinna, której
                  > całkowicie ufam, proponowała mi antydepresanty, podziękowałam i powiedziałam,
                  > że raczej pójdę do psychiatry. Poszłam i psychiatra przepisała mi to samo, co p
                  > roponowała rodzinna - escitalopran. Teraz nie miałabym problemu z braniem przep
                  > isanego przez rodzinna. Weź pod uwagę, że antydepresanty mają spowodować, że cz
                  > łowiek czuje się normalnie, żadnej tam magii czy nie daj Bóg manii (chociaż ja
                  > za pierwszym razem miałam na samym poczateczku lekka manie, jakieś 2-3 dni, min
                  > ęła niestety bezpowrotnie).
                  >
    • jehanette Re: Escitalopram 29.11.24, 12:51
      ja bym się zastanowiła jednak jakie są powody. u mnie to było np wypalenie. dostałam niby leki, ale uważam że najlepszym lekiem było L4 i zmiana pracy.
      kilka lat wcześniej miałam bardzo niskie żelazo, byłam wiecznie zmęczona, bez energii i drażliwa ze zmęczenia.
      nawet podstawowej morfologii Ci nie zrobił?
      • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 15:04
        Badania ok, sama robię raz w roku, wszystko w normie, nawet wit. D.
        • nangaparbat3 Re: Escitalopram 30.11.24, 20:57
          A B12?
          • primula.alpicola Re: Escitalopram 30.11.24, 21:13
            Tego nie badałam🤔
            • nangaparbat3 Re: Escitalopram 01.12.24, 08:41
              Koleżanka z pracy wróciła z sanatorium z misją badania B12, podobno niedobór może wywołać objawy depresyjne, nie wiem, ale pewnie i tak warto sprawdzić czasem.
              No i elektrolity, po tym jak zobaczyłam, co może wywołać ich znaczniejszy niedobór, zaczęłam traktowac że śmiertelna powagą, zasługują na to.
              • primula.alpicola Re: Escitalopram 01.12.24, 08:58
                Elektrolity mam idealne, b12 sprawdzę, dzięki!
    • lilia.z.doliny Re: Escitalopram 29.11.24, 13:05
      Primula, jak ja się broniłam...
      Przed antydepresantami też. Ale życie zweryfikowało moje poglądy. Tylko, że wtedy byłam już w takim stanie, że oprócz ad dostałam też diazepam 5 mg. Uratował mnie. Nie czuję się uzależniona, nie biorę coraz więcej, po prostu mam pod ręką. Świadomość dostępu do takiej niezwykłej tabletki sama w sobie jest kojąca.
      Jeśli chcesz pogadać" o psychotropach", to służę smile
      Powodzenia
      • figa_z_makiem99 Re: Escitalopram 02.12.24, 18:42
        Już jesteś uzależniona psychicznie od benzo, bo musisz mieć pod ręką. Wystarczy bardzo stresujące wydarzenie w życiu i zaczniesz brać. Już tu kiedyś pisałam, po wyjściu ze szpitala przez 2 lata nosiłam listek xanaxu w torebce. Nigdy nie wzięłam, ale uzależnienie psychiczne było tak silne, że bez niego czułam się bezbronna i teraz boję się nawet narkozy, bo też dają benzo. A w fazie 10 letniej przygody z xanaxem, mogłam nie brać go przez rok, albo dwa i wracałam.
    • ikonieckropka Re: Escitalopram 29.11.24, 16:50
      Nieco zadziwiający jest strach przed antydepresantami w narodzie, za to brak strachu przed łykaniem opiodów. Jest zdziwienie, że rodzinny dał antydepresant, nie ma zdziwienia, że autorka od kogoś dostała benzo.
      • primula.alpicola Re: Escitalopram 29.11.24, 16:56
        ikonieckropka napisała:

        > Nieco zadziwiający jest strach przed antydepresantami w narodzie, za to brak st
        > rachu przed łykaniem opiodów. Jest zdziwienie, że rodzinny dał antydepresant, n
        > ie ma zdziwienia, że autorka od kogoś dostała benzo.
        >

        Benzo dostałam od tego samego lekarza, chyba nie sądzisz, że koleżanka się ze mną podzieliła?
        • ikonieckropka Re: Escitalopram 29.11.24, 17:01
          Niestety zapisywanie ich to ponoć plaga.
        • nangaparbat3 Re: Escitalopram 29.11.24, 20:24
          O kurczę, myślałam, że benzo może tylko psychiatra.
          • ikonieckropka Re: Escitalopram 30.11.24, 21:00
            Jak widzisz, większe zdziwienie tu jest na to, że rodzinny może wypisać antydepresanty. smile
            • primula.alpicola Re: Escitalopram 30.11.24, 21:11
              ikonieckropka napisała:

              > Jak widzisz, większe zdziwienie tu jest na to, że rodzinny może wypisać antydep
              > resanty. smile
              >
              Każdy lekarz może wypisać każdy lek, z tego co mi wiadomo; nie ma podziału i ograniczeń ze względu na specjalizację.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Escitalopram 02.12.24, 18:51
                Tak, kwestia tego czy będzie refundowany czy nie.
      • danaide2.0 Re: Escitalopram 29.11.24, 17:17
        Kto ci powiedział, że nie ma strachu przed "łykaniem" opioidów?
      • hanusinamama Re: Escitalopram 04.12.24, 15:48
        Mów za siebie. Ja tam się opioidów boje bardziej
    • feniks_z_popiolu Re: Escitalopram 01.12.24, 06:57
      Jeśli PMS jest wskazaniem do brania benzo to w ogóle coś nie halo. Escitalopram weź to nowsze generacje leków i dość łatwo potem od niego odejść; w przeważającej ilości przypadków. Brałam w ostrej fazie potrójnej żałoby po śmierci bliskich. Odstawiłam powoli i bez problemów.
    • ekstereso Re: Escitalopram 01.12.24, 08:58
      I jeszcze: primula dużo robisz i to bardzo, w zakresie stylu życia: sport, sauna, przyjemności. Tu już nie da się nic poprawić chyba. Więc jak najbardziej antydepresanty (przecież na zaburzenia nastroju związane z cyklem też są wskazane). Ja bym na bank poszła na terapię online (bo piszesz, że daleko), i na kilka miesięcy zrezygnowała z droższych kosmetyków, stosowałabym wówczas tanie produkty bielendy i już. W końcu co jest ważniejsze niż to, jak nam ze sobą jest. Jasne, że każdy ma inne priorytety, mnie nic do Twoich, tylko piszę w razie gdybyś nie pomyślała o tym, że można zrezygnować- ja kiedyś tak miałam, że liczyłam stałe koszty a połowa z nich to były "stałe" a nie stałesmile
    • eva_evka Re: Escitalopram 05.12.24, 00:37
      Skonsultuj z psychiatra, jeśli masz obawy co do brania tego leku. Nie czekaj na to, co Ci powie ginekolog, tylko umow się jednocześnie.
      W tej chwili depresję można zdiagnozować nawet tylko po 2 tygodniach objawów.
      Rodzinny może Ci taki lek przepisać, ale uważam, że konsultacja z psychiatra jest tutaj kluczową. To specjalista, i widząc Cię przed sobą, będzie wiedział czy potrzebujesz leku, czy nie, jeśli tak, to w jakiej dawce.
      Nie bój się tego leku, nie demonizuj i nie bron sie. bardzo dużo osób w dzisiejszych czasach bierze łagodne leki antydepresyjne / przeciwlękowe. Jakość życia nieporównywalna. Ja co prawda miałam zaburzenia lękowe a nie depresję i w moim przypadku najbardziej pomogła psychoterapia, ale leki też brałam i zeszłam. W momencie schodzenia poprosiłam terapeutę o wsparcie i pewne "zabiegi" sprawiły, że nie balal się zejść z leków smile
      Wszystkiego dobrego!
      • primula.alpicola Re: Escitalopram 05.12.24, 09:31
        Dziękuję, ale serio, nie sądzę że mam depresję i że potrzebuję psychiatry.
        Jeśli to prawda, że diagnozuje się depresję po 2 tygodniach objawów, to uważam to za przesadę🤷‍♀️ każdy może mieć gorszy okres, z różnych powodów, ale żeby to od razu nazywać depresją i włączać długotrwałą farmakologię? Nie jestem przekonana🤷‍♀️
        Poczekam na hormony, i wtedy zobaczę. Nie mówię kategorycznie "nie" antydepresantom, ale potrzebuję się przekonać czy hormony zadziałają.

        • piataziuta Re: Escitalopram 05.12.24, 10:13
          #teamprimula

          Powiedziałabym, że diagnozowanie depresji i włączanie farmakologii po 2 tygodniach objawów jest skandaliczne. Tak jak lekkość z jaką lekarze przepisują benzo i faszerują opioidami do wyrzygania. Wartościowy ten wątek - ciekawe historie się posypały.
          • primula.alpicola Re: Escitalopram 05.12.24, 10:18
            piataziuta napisała:

            > #teamprimula
            >
            Wartościowy ten wątek - ciekawe historie s
            > ię posypały.

            Też tak sądzę i miło mi że się do tego przyczyniłam.
            • danaide2.0 Re: Escitalopram 05.12.24, 10:24
              Też się cieszę, chociaż muszę robić za szurkę wsadzającą kij w mrowisko. Trudno.
              Nieustająco uważam, że ciekawe tematy leżą tam, gdzie ludzie krzyczą "szur" i "teoria spiskowa".
              • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 06.12.24, 00:44
                danaide2.0 napisała:

                > Też się cieszę, chociaż muszę robić za szurkę wsadzającą kij w mrowisko. Trudno
                > .
                > Nieustająco uważam, że ciekawe tematy leżą tam, gdzie ludzie krzyczą "szur" i "
                > teoria spiskowa".

                Ty akurat jesteś szurką, która wiele razy wypowiadała się skandalicznie na temat leków antydepresyjnych.
                • danaide2.0 Re: Escitalopram 06.12.24, 12:06
                  bardzo_wredna_dziewucha napisała:

                  > Ty akurat jesteś szurką, która wiele razy wypowiadała się skandalicznie na tema
                  > t leków antydepresyjnych.

                  Wiele to znaczy ile? Na pewno głos zabrałam w kilku wątkach od przeczytania książki. Pewnie ze trzech. Pięciu? A wcześniej?

                  Zrzuty, linki proszę. Zwłaszcza do wypowiedzi skandalicznych. Moje wypowiedzi w tym wątku masz.
                  Co jest w nich skandalicznego, że pytam o procedury? Dopiero co udzieliłaś się w wątku o Trittico i już ktoś coś ci coś wypunktował. Nie ja. Twoje wypowiedzi też uznać za skandaliczne? Pisałaś o poziomie serotoniny. Zbadałaś? Ile ci wyszło?

                  W ogóle nie chce mi się dyskutować o przymiotnikach i inwektywach. Fakty mnie interesują.
        • ardzuna Re: Escitalopram 06.12.24, 00:18
          primula.alpicola napisała:

          > Jeśli to prawda, że diagnozuje się depresję po 2 tygodniach objawów, to uważam
          > to za przesadę🤷‍♀️ każdy może mieć gorszy okres, z różnych powodów, ale żeby t
          > o od razu nazywać depresją i włączać długotrwałą farmakologię? Nie jestem przek
          > onana🤷‍♀️

          Mogę się tylko podpisać. Nie bada się też niedoborów, a sama z otoczenia znam przypadek osoby leczonej na depresję, a tak naprawdę przede wszystkim z dużym niedoborem wit. D, osoby przewlekle zmęczonej i przytłoczonej życiem, a z niedoborem wit. B12. I częste też są podobno niedobory kwasów Omega 3 (które mają wpływ na produkcję serotoniny) - nie znam nikogo przebadanego pod tym kątem.
          • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 06.12.24, 00:43
            ardzuna napisała:

            > Mogę się tylko podpisać. Nie bada się też niedoborów, a sama z otoczenia znam p
            > rzypadek osoby leczonej na depresję, a tak naprawdę przede wszystkim z dużym ni
            > edoborem wit. D, osoby przewlekle zmęczonej i przytłoczonej życiem, a z niedobo
            > rem wit. B12. I częste też są podobno niedobory kwasów Omega 3 (które mają wpły
            > w na produkcję serotoniny) - nie znam nikogo przebadanego pod tym kątem.

            Do tego dodam, że objawy depresji może też wywoływać niedoczynność tarczycy oraz guzy na narządach wytwarzających hormony. Tylko, że te wszystkie schorzenia i niedobory dają też inne objawy i dlatego psychiatra kończy 6 letnie studia oraz robi specjalizację, żeby umieć odróżnić depresję lub epizod depresyjny od innych chorób.
            • ardzuna Re: Escitalopram 06.12.24, 00:50
              bardzo_wredna_dziewucha napisała:

              > Do tego dodam, że objawy depresji może też wywoływać niedoczynność tarczycy ora
              > z guzy na narządach wytwarzających hormony. Tylko, że te wszystkie schorzenia i
              > niedobory dają też inne objawy i dlatego psychiatra kończy 6 letnie studia ora
              > z robi specjalizację, żeby umieć odróżnić depresję lub epizod depresyjny od inn
              > ych chorób.

              Nie przeczytałaś dokładnie mojego wpisu.

              Na oko nie odróżni, a badań przeważnie nie zleca. Jedna z osób z moich przykładów była właśnie leczona przeciwdepresyjnie. Badania wit. D nikt jej nie zlecił, choć taki niedobór może wywoływać skutki w postaci problemów z nastrojem i przewlekłego zmęczenia.

              U drugiej osoby niedobór wit. B12 też nie dawał żadnych objawów poza przewlekłym zmęczeniem i poczuciem przytłoczenia, co jest objawem niespecyficznym. Badanie krwi pod tym kątem zostało zrobione na życzenie i na koszt pacjenta, bo nie miał wskazań do zlecenia badania na koszt NFZ.
              • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 06.12.24, 01:03
                ardzuna napisała:

                > Nie przeczytałaś dokładnie mojego wpisu.
                >
                > Na oko nie odróżni, a badań przeważnie nie zleca.

                Nie odpowiadam za wszystkich psychiatrów na świecie, piszę jak to powinno wyglądać.
                • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 06.12.24, 01:04
                  Plus: mam alergię na ludzi, którzy z wyższości swojego zadowolenia z życia odradzają innym wizytę u psychiatry. Nigdy nie wiadomo jak bardzo jest źle i czy osoba nie powinna udać się do specjalisty.
                  • ardzuna Re: Escitalopram 06.12.24, 19:03
                    bardzo_wredna_dziewucha napisała:

                    > Plus: mam alergię na ludzi, którzy z wyższości swojego zadowolenia z życia odra
                    > dzają innym wizytę u psychiatry. Nigdy nie wiadomo jak bardzo jest źle i czy os
                    > oba nie powinna udać się do specjalisty.

                    A dasz radę pisać na temat? Twoje wynurzenia nie mają związku z moim postem.
                • ardzuna Re: Escitalopram 06.12.24, 19:04
                  bardzo_wredna_dziewucha napisała:

                  > Nie odpowiadam za wszystkich psychiatrów na świecie, piszę jak to powinno wyglą
                  > dać.

                  Z reguły nie wygląda. Raz tylko słyszałam o czyjejś wizycie u psychiatry, który zlecił różne badania ogólne.
                  • andace Re: Escitalopram 06.12.24, 19:19
                    Moje doświadczenie jest odwrotne, przyniosłam badania a jakbym nie miała to musiałbym zrobić.
                    mam też badania wątroby co 3 miesiące, bo lek który biorę może być szkodliwy dla wątroby i żeby dostać receptę muszę mieć wyniki badań.
                    Przy diagnozie ADHD osoba z rodziny miała też zlecony rezonans głowy.
                    • ardzuna Re: Escitalopram 07.12.24, 10:41
                      Należy się tylko cieszyć. Dodam, że mieszkam w dużym mieście i włosy jeżą mi się na głowie na wieść o takim objawowym "leczeniu" zaburzeń nastroju, o którym pisałam.
                      • ardzuna Re: Escitalopram 07.12.24, 10:42
                        Żeby być precyzyjną - chodzi mi o to, że gdzie, jak nie tu należałoby się spodziewać profesjonalnego leczenia na najwyższym poziomie.
              • wapaha Re: Escitalopram 06.12.24, 09:29
                ardzuna napisała:


                >
                > U drugiej osoby niedobór wit. B12 też nie dawał żadnych objawów poza przewlekły
                > m zmęczeniem i poczuciem przytłoczenia, co jest objawem niespecyficznym.

                Chyba przeciwnie ? 🤔
                Owo zmeczenie (nawet po nocy ) to jeden z objawow niedoboru b12
                • ardzuna Re: Escitalopram 06.12.24, 19:03
                  I tylko niedoboru witaminy b12? Czy jednak multum innych problemów zdrowotnych także?
        • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 06.12.24, 00:39
          primula.alpicola napisała:

          > Dziękuję, ale serio, nie sądzę że mam depresję i że potrzebuję psychiatry.
          > Jeśli to prawda, że diagnozuje się depresję po 2 tygodniach objawów, to uważam
          > to za przesadę🤷‍♀️ każdy może mieć gorszy okres, z różnych powodów, ale żeby t
          > o od razu nazywać depresją i włączać długotrwałą farmakologię? Nie jestem przek
          > onana🤷‍♀️
          > Poczekam na hormony, i wtedy zobaczę. Nie mówię kategorycznie "nie" antydepresa
          > ntom, ale potrzebuję się przekonać czy hormony zadziałają.
          >

          To nie jest tak, że diagnozuje się depresję po 2 tygodniach gorszego samopoczucia. Sensowny wywiad u psychiatry powinien trwać mniej więcej godzinę i obejmować pytania o to czy podobne stany występowały w przeszłości i ogólny stan zdrowia, w tym kiedy robione były ostatnie kompleksowe badania (w kierunku różnych niedoborów). Poza tym żaden szanujący się psychiatra nie powie o depresji, raczej o epizodzie depresyjnym i nie każdemu przepisze antydepresanty. Może również przepisać na przykład tylko 1 opakowanie na próbę.
          Moje wypowiedzi w wątkach o antydepresantach wydają się czasem histeryczne, ale ja po prostu bardzo żałuję, że nie trafiłam do dobrego psychiatry przynajmniej 15 lat temu, moja jakość życia byłaby znacznie wyższa, a tak to kompletnie bezsensownie męczyłam się i myślałam, że jestem po prostu beznadziejna.
          Choruję na depresję od jakichś 20 lat, z czego 15 lat to wypierałam, czasem bardziej skutecznie, czasem mniej. Nie warto tracić życia, lepiej po prostu się zdiagnozować.
          Osobiście: nie wiem czy wzięłabym antydepresant zapisany tak o, przez lekarza rodzinnego, natomiast na pewno nie brałabym afobamu 2 razy w miesiącu, bo ze zbyt bliska widziałam skutki przyjmowania tego leku przez dłuższy czas i regularnie. Zresztą, masz w tym wątku wiele historii na ten temat.

          Moje doświadczenia powodują, że muszę się w takich wątkach wypowiadać, bo mam wrażenie, że wciąż świadomość tego jak wiele zależy od prawidłowego poziomu serotoniny w mózgu jest zbyt niska.
          • primula.alpicola Re: Escitalopram 06.12.24, 06:48
            Dziękuję
          • pampelune Re: Escitalopram 06.12.24, 14:12
            bardzo_wredna_dziewucha napisała:


            > kompletnie bez
            > sensownie męczyłam się i myślałam, że jestem po prostu beznadziejna.
            This!

            Dzięki za cały wpis zresztą, mam bardzo podobne odczucia.
            Co zaś do lekarzy rodzinnych pragnę dodać, że dostać się do psychiatry ot tak, a zwłaszcza na NFZ, nie jest obecnie zbyt łatwo i pomoc lekarza rodzinnego może być bezcenna.
            • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 06.12.24, 15:51
              pampelune napisała:

              > bardzo_wredna_dziewucha napisała:
              >
              >
              > > kompletnie bez
              > > sensownie męczyłam się i myślałam, że jestem po prostu beznadziejna.
              > This!
              >
              > Dzięki za cały wpis zresztą, mam bardzo podobne odczucia.
              > Co zaś do lekarzy rodzinnych pragnę dodać, że dostać się do psychiatry ot tak,
              > a zwłaszcza na NFZ, nie jest obecnie zbyt łatwo i pomoc lekarza rodzinnego może
              > być bezcenna.
              >

              Wiem, od pół roku szukam psychiatry prywatnie, bo poprzedni niestety zmarł. Nie przekonałam się na razie do nikogo. Niby lekarz rodzinny mógłby mi przepisywać recepty, ale wolę mieć swojego lekarza od głowy.
            • danaide2.0 Re: Escitalopram 06.12.24, 16:55
              A to ważny punkt.
              Skoro że nie zaczęłaś od tego swoich wypowiedzi o lekarzach rodzinnych, zamiast traktować mnie z góry. Uczciwe poinformowanie/przypomnienie, że rodzinni dostali wytyczne, bo jakoś muszą łatać dziurawy system, tak, by ludzie mieli dostęp, nieidealny, ale dostęp do leków lepiej brzmi niż zarzucanie mi zainteresowania ezoteryką.
        • wapaha Re: Escitalopram 06.12.24, 09:27
          primula.alpicola napisała:

          > Dziękuję, ale serio, nie sądzę że mam depresję i że potrzebuję psychiatry.
          > Jeśli to prawda, że diagnozuje się depresję po 2 tygodniach objawów, to uważam
          > to za przesadę🤷‍♀️ każdy może mieć gorszy okres, z różnych powodów, ale żeby t
          > o od razu nazywać depresją i włączać długotrwałą farmakologię? Nie jestem przek
          > onana🤷‍♀️
          > Poczekam na hormony, i wtedy zobaczę. Nie mówię kategorycznie "nie" antydepresa
          > ntom, ale potrzebuję się przekonać czy hormony zadziałają.
          >

          2 tyg?
          Moja ostra faza żałoby trwała 4 tyg. Potem zaczęłam już jeść. Ostra faza rozpaczy po rozstaniu z ex -2tyg. Tyle płakałam.
          Nie sądzę bym miała depresję wtedy. Dołek-a po nim powrót do poziomu i dalsze..życie

          Zbyt lekko -zbyt łatwo i...olewczo w takim razie podchodzi się do pacjenta -jeśli na tej podstawie zniżki nastroju po traumatycznym wydarzeniu-zechce się przepisać tabsy

          Organizm człowieka jest mega złożony, w ciągłej przebudowie (u kobiety zwłaszcza!)- rekomendowanie farmakologii po ledwie 2 tyg gorszego samopoczucia to jakieś nieporozumienie ..
          • anka_one_and_only Re: Escitalopram 06.12.24, 10:14
            Bardzo niepopularne i odważne stwierdzenie w dzisiejszych czasach ale całkowicie się zgadzam. A już totalnym kosmosem jest dla mnie branie zapobiegawcze, bo będę mieć stres i "nie wiem jak to przeżyję".
            • pade Re: Escitalopram 06.12.24, 10:22
              kiedy umrze ktoś bardzo ci bliski, zobaczysz co to za kosmos...
              • anka_one_and_only Re: Escitalopram 06.12.24, 10:25
                A może już mi umarł? To się zdarza po czterdziestce.
                • wapaha Re: Escitalopram 06.12.24, 10:34
                  anka_one_and_only napisał(a):

                  > A może już mi umarł? To się zdarza po czterdziestce.

                  Ba
                  Niektórym nawet przed 40tka..30tka..20tka..
                • danaide2.0 Re: Escitalopram 06.12.24, 13:05
                  Dokładnie. Jakby się dało czas cofnąć prochami, rozważyłabym tę opcję.
                • pade Re: Escitalopram 06.12.24, 16:50
                  Widocznie jesteś inna niż ja.
                  Dla mnie kosmosem, nie, wróć, dla mnie chore jest ocenianie w takiej sytuacji.
                  • anka_one_and_only Re: Escitalopram 06.12.24, 17:13
                    pade napisała:

                    > Widocznie jesteś inna niż ja.

                    I dzieki Bogu, patrzac na caloksztalt.
                    • pade Re: Escitalopram 06.12.24, 18:47
                      anka_one_and_only napisał(a):

                      > pade napisała:
                      >
                      > > Widocznie jesteś inna niż ja.
                      >
                      > I dzieki Bogu, patrzac na caloksztalt.

                      też się cieszę, że się od ciebie różnię
                      nawet nie wiesz jak bardzo
                      • anka_one_and_only Re: Escitalopram 07.12.24, 09:37
                        Ty z tą egzaltacją się różnisz od 99% społeczeństwa.
                        • pade Re: Escitalopram 07.12.24, 09:42
                          anka_one_and_only napisał(a):

                          > Ty z tą egzaltacją się różnisz od 99% społeczeństwa.

                          zdecydowanie wolę być egzaltowana, niż bezduszna i okrutna
                          sam fakt, że dopierdalasz osobie w żałobie świadczy o tym, że należysz do tych niezdiagnozowanych, a nie normalnych
                          • anka_one_and_only Re: Escitalopram 07.12.24, 10:06
                            Ale to ty się poczułaś wywołana do tablicy kiedy napisałam o "braniu zapobiegawczym, bo będę mieć stres". Xanax i żałobę sama sobie dośpiewałaś, kompletnie nie wiem skąd i dlaczego akurat xanax, z kontekstu wnioskuję, że zmarł ci ktoś bliski, w dodatku zakładając, że tobie jedynej na tym świecie się to wydarzyło. to naprawdę nie moja wina, że kochasz bycie ofiarą, chociaż wciąż naiwnie myślę, że to przejściowe i wynikające z żałoby właśnie, a nie z charakteru.
                            • pffpffpff Re: Escitalopram 07.12.24, 10:14
                              Ten wątek tobie w oparach absurdu i sprzeczności.
                              Dla mnie chronienie siebie w sytuacjach hiper stresowych czy wręcz traumatyzujacych jest w sprzeczności z kochaniem byciem ofiarą.

                              Dla mnie postawa „przejdę przez to kosztem swojej psychiki, bo cierpienie jest wpisane w los człowieka” prezentują takie osoby, które lubią jak się człowiek nad nimi pochyla.

                              Mi tam do szczęścia potrzebne nie jest „o bosz bosz… jak ona płakała!”, albo „no widać, że strzępek nerwów”.

                              Poprzezywac wole w zaciszu domowym albo na fotelu u terapeuty.
                              • danaide2.0 Re: Escitalopram 07.12.24, 10:25
                                Są jeszcze osoby, nad którymi nikt/prawie nikt/mało kto się pochyla - sądzisz, że zastępowanie żywych ludzi lekami naprawdę taką poprawę przyniesie? Że pod wpływem leków introwertyk stanie się duszą towarzystwa, któremu wszyscy polecą na pomoc? Z tego wątku nie wynika mi jakoś, żeby osoby biorące leki były naprawdę dużo milsze dla innych.

                                Poza tym czasami sama masz kogoś do ochrony i branie leków, które w ryzyku mają "myśli samobójcze" mnie osobiście zawsze blokowało.

                                Tak naprawdę zmiennych jest więcej.
                                • danaide2.0 Re: Escitalopram 07.12.24, 10:28
                                  Powiem więcej - z całej ematki mi nie wynika big_grin
                                • pade Re: Escitalopram 07.12.24, 11:48
                                  danaide2.0 napisała:

                                  > Są jeszcze osoby, nad którymi nikt/prawie nikt/mało kto się pochyla - sądzisz,
                                  > że zastępowanie żywych ludzi lekami naprawdę taką poprawę przyniesie? Że pod wp
                                  > ływem leków introwertyk stanie się duszą towarzystwa, któremu wszyscy polecą na
                                  > pomoc? Z tego wątku nie wynika mi jakoś, żeby osoby biorące leki były naprawdę
                                  > dużo milsze dla innych.

                                  Jakie zastępowanie ludzi lekami? O czym Ty piszesz? Nie bierzesz leków dla ludzi, tylko dla siebie.
                                  A co do pomocy, to jak to w życiu jest różnie. Raz spada z nieba i jest w punkt, raz jej w ogóle nie ma, albo jest nietrafiona. Życie.

                                  >
                                  > Poza tym czasami sama masz kogoś do ochrony i branie leków, które w ryzyku mają
                                  > "myśli samobójcze" mnie osobiście zawsze blokowało.
                                  >
                                  > Tak naprawdę zmiennych jest więcej.
                              • pade Re: Escitalopram 07.12.24, 11:54
                                pffpffpff napisał:

                                > Ten wątek tobie w oparach absurdu i sprzeczności.
                                > Dla mnie chronienie siebie w sytuacjach hiper stresowych czy wręcz traumatyzuja
                                > cych jest w sprzeczności z kochaniem byciem ofiarą.
                                >
                                > Dla mnie postawa „przejdę przez to kosztem swojej psychiki, bo cierpienie jest
                                > wpisane w los człowieka” prezentują takie osoby, które lubią jak się człowiek n
                                > ad nimi pochyla.
                                >
                                > Mi tam do szczęścia potrzebne nie jest „o bosz bosz… jak ona płakała!”, albo „n
                                > o widać, że strzępek nerwów”.
                                >
                                > Poprzezywac wole w zaciszu domowym albo na fotelu u terapeuty.

                                mogę się tylko podpisać
                                • pade Re: Escitalopram 07.12.24, 11:56
                                  chociaż ja płakałam, a xanax pomógł mi o tyle, że mogłam stać na własnych nogach
                            • pade Re: Escitalopram 07.12.24, 11:29
                              anka_one_and_only napisał(a):

                              > Ale to ty się poczułaś wywołana do tablicy kiedy napisałam o "braniu zapobiegaw
                              > czym, bo będę mieć stres". Xanax i żałobę sama sobie dośpiewałaś, kompletnie ni
                              > e wiem skąd i dlaczego akurat xanax, z kontekstu wnioskuję, że zmarł ci ktoś bl
                              > iski, w dodatku zakładając, że tobie jedynej na tym świecie się to wydarzyło. t
                              > o naprawdę nie moja wina, że kochasz bycie ofiarą, chociaż wciąż naiwnie myślę,
                              > że to przejściowe i wynikające z żałoby właśnie, a nie z charakteru.

                              Ale manipulujesz, aż się kurzy.
                              Akurat byłaś przy tym jak napisałam o wypadku i komentowałaś posty karyny, więc nie udawaj, że kompletnie mnie nie kojarzysz, bo to się nie styka z tym, co tu teraz do mnie piszesz - brzmisz, jakbyś dobrze znała moje wypowiedzi.
                              Chyba, że masz nawyk dowalania się do całkowicie obcych ci ludzi, bo ci się nie wiem, jakieś słowo nie podoba, przecinek? To jeszcze gorzej.
                              I nie, nie poczułam się wywołana "bo będę mieć stres", tylko bo "nie wiem jak to przeżyję". Skoro to są moje słowa, bo dokładnie takich użyłam, to trudno się nie poczuć, nieprawdaż? Zwłaszcza, że pada to w komentarzu do postu o żałobie.

                              Nie wiem co ma bycie ofiarą do tego wszystkiego, ale nie zamierzam wnikać w te twoje pokręcone "diagnozy".
                              • anka_one_and_only Re: Escitalopram 07.12.24, 14:25
                                pade napisała:



                                > Akurat byłaś przy tym jak napisałam o wypadku i komentowałaś posty karyny, więc
                                > nie udawaj, że kompletnie mnie nie kojarzysz, bo to się nie styka z tym, co tu
                                > teraz do mnie piszesz - brzmisz, jakbyś dobrze znała moje wypowiedzi.

                                Tak, tak bylo, obca, randomowa baba z internetu tak mi zapadla w pamiec ze po miesiacu wciaz wszystko co pisze robie z mysla o niej. Lecz sie.
                                • pade Re: Escitalopram 07.12.24, 14:36
                                  żałosna jesteś
            • wapaha Re: Escitalopram 06.12.24, 10:38
              anka_one_and_only


              A już totalnym kosmosem jest dla mnie branie zapobiegawcze, bo b
              > ędę mieć stres i "nie wiem jak to przeżyję".

              Dla mnie osobiście tez-bo ja chce czuć.. przeżywać bol świadomie -bo to mój sposób na radzenie sobie z nim
              Rozumiem tez -ze ludzie mają różnie, -wola czuć "nic"
              Poczucie walącego się świata i bólu szarpiącego trzewia jest koszmarne
              • andace Re: Escitalopram 06.12.24, 14:45
                Jest dokładnie odwrotnie, w ostrym epizodzie depresyjnym przestajesz czuć emocje, są zaburzenia dysocjacyjne, występuje anhedonia. I żeby zmierzyć się z własnymi uczuciami i przeżyć ból świadomie (a nie go wypierać) taką np żałobę, potrzebne bywa wsparcie specjalistów: zarówno psychiatry i psychologa i konieczne bywa wsparcie farmakologiczne.

                Dobrze dobrane leki antydepresyjne nie tłumią emocji, nie wiem skąd to powszechne błędne założenie, że leki powodują że się nic nie czuje, wręcz przeciwnie, w końcu zaczyna się na przykład znowu odczuwać radość. I ńie mówię o doraźnym braniu bezo, tylko o antydepresantach branych przez dłuższy czas.

                I bycie na lekach antydepresyjnych, nie uchroniło mnie przed rozpadnięciem się psychicznym gdy w tym roku zawalił mi się świat, nie uchroniło mnie od bólu ale pomogło się pozbierać i realnie spojrzeć na sytuację. A terapeuta od interwencji kryzysowej pomógł mi przeżyć najgorsze parę dni.

                3 tygodnie od rozpoczęcia brania leków, po raz pierwszy od paru miesięcy, zaczęłam się znowu śmiać, i to tak do łez. Mąż się prawie popłakał ze szczęścia, że w końcu nie jestem wkurzona, zestresowana, spięta i warcząca tylko zwyczajnie uśmiechnięta. I płacze gdy mam prawdziwy powód a nie ze urojonego stresu czy złości.
                • bardzo_wredna_dziewucha Re: Escitalopram 06.12.24, 15:57
                  andace napisała:

                  > Jest dokładnie odwrotnie, w ostrym epizodzie depresyjnym przestajesz czuć emocj
                  > e, są zaburzenia dysocjacyjne, występuje anhedonia. I żeby zmierzyć się z własn
                  > ymi uczuciami i przeżyć ból świadomie (a nie go wypierać) taką np żałobę, potr
                  > zebne bywa wsparcie specjalistów: zarówno psychiatry i psychologa i konieczne b
                  > ywa wsparcie farmakologiczne.
                  >
                  > Dobrze dobrane leki antydepresyjne nie tłumią emocji, nie wiem skąd to powszech
                  > ne błędne założenie, że leki powodują że się nic nie czuje, wręcz przeciwnie, w
                  > końcu zaczyna się na przykład znowu odczuwać radość. I ńie mówię o doraźnym br
                  > aniu bezo, tylko o antydepresantach branych przez dłuższy czas.
                  >
                  > I bycie na lekach antydepresyjnych, nie uchroniło mnie przed rozpadnięciem się
                  > psychicznym gdy w tym roku zawalił mi się świat, nie uchroniło mnie od bólu ale
                  > pomogło się pozbierać i realnie spojrzeć na sytuację. A terapeuta od interwenc
                  > ji kryzysowej pomógł mi przeżyć najgorsze parę dni.
                  >

                  Bo jest właśnie tak jak piszesz: leki antydepresyjne (SSRI najpopularniejsze) pomagają stać się znowu sobą, zacząć myśleć logicznie. Wtedy można po prostu zadbać o siebie i wdrożyć to, o czym wszyscy mówią: regularny sen, odpowiednia dieta, ruch na świeżym powietrzu itd. Jak siedzisz w depresji/epizodzie depresyjnym to choćby nie wiem co, nie jesteś w stanie tego zrobić.
                  Jeśli to epizod depresyjny, to może się okazać, że po 4-6 miesiącach leki są kompletnie zbędne. Jeśli depresja kliniczna: może trzeba będzie brać do końca życia. Wszystko lepsze niż rzucenie się pod pociąg.
          • pffpffpff Re: Escitalopram 06.12.24, 11:36
            Tak, ludzie mylą często żałobę z depresja.
            Ja myślę, że żałoba żałoba. Ale czasem bywa tak, że nie sama strata jest wyzwalaczem depresji. Ale okoliczności które tej stracie towarzyszą. Trudno porównywać żałobę po śmierci 90letniego rodzica z żałobą po śmierci małżonka czy dziecka, które przed śmiercią chorowało miesiącami.
            Rozwód też może się ciągnąć latami i w zasadzie nie ma jednego stałego momentu, w którym ta żałobę zaczynasz i kończyć przeżywać.
            • wapaha Re: Escitalopram 06.12.24, 20:32
              Ale w tej.odnodze jest mowa o.wypisaniu i braku leku "na zaś " - i tym lekiem jest xanax -a nie o.dobrze dobranych lekach na depresję
            • pade Re: Escitalopram 06.12.24, 22:29
              pffpffpff napisał:

              > Tak, ludzie mylą często żałobę z depresja.
              > Ja myślę, że żałoba żałoba. Ale czasem bywa tak, że nie sama strata jest wyzwal
              > aczem depresji. Ale okoliczności które tej stracie towarzyszą. Trudno porównywa
              > ć żałobę po śmierci 90letniego rodzica z żałobą po śmierci małżonka czy dziecka
              > , które przed śmiercią chorowało miesiącami.
              > Rozwód też może się ciągnąć latami i w zasadzie nie ma jednego stałego momentu,
              > w którym ta żałobę zaczynasz i kończyć przeżywać.

              Mnie szczerze mówiąc zatyka z niedowierzania, jak czytam te wszystkie wywody. Każdy przeżywa jak przeżywa, po swojemu. Jeden mocniej i bardziej zewnętrznie, inny dusi w sobie, a potem mu "wychodzi" pod postacią chorób, depresji, czy innych zaburzeń a kolejny jeszcze inaczej. Jeden bierze leki, inny nie. Jeden po miesiącu czuje się "jak zwykle", a inny odczuwa ból miesiącami.
              Nie wiem czy jest coś bardziej wstrętnego od oceniania ludzi w żałobie. Od analizowania czy ktoś miał podstawy, żeby wspomóc się farmakologią czy nie. Czy lepiej przeżywać "na żywca" (no oczywiście, że lepiej!), czy pod wpływem. Wszystko pod płaszczykiem "troski" i ubolewania nad tym, z jaką łatwością lekarze wypisują leki.
              Zastanawiam się czy osoby, które to piszą zdają sobie sprawę, że koło taktu czy kultury nawet nie stały, że dokonywanie wiwisekcji na czyjeś żałobie jest nie tylko okrutne ale jakieś takie nieludzkie. I nawet nienawiść do drugiej osoby, bo zwykła niechęć to za mało, tego nie usprawiedliwia.
              • piataziuta Re: Escitalopram 06.12.24, 22:43
                >Zastanawiam się czy osoby, które to piszą zdają sobie sprawę, że koło taktu czy kultury nawet nie >stały, że dokonywanie wiwisekcji na czyjeś żałobie jest nie tylko okrutne ale jakieś takie nieludzkie.

                Nie wiem czy w swojej ślimaczej percepcji zdołałaś dostrzec, że w tym wątku wymieniane są bardzo szczere opowieści i personalne spostrzeżenia z nimi związane.
                W świecie "taktu i kultury" nie ma miejsca ani na takie opowieści, ani na wymianę myśli po opowieści, bo na pytanie "co słychać?" wypada odpowiedzieć tylko "dziękuję, dobrze, a u ciebie?", co by nie obarczać rozmówcy.
                Nie pasuje ci, to spadaj - jest sto wątków obok, bez ciężkich klimatów.
              • danaide2.0 Re: Escitalopram 07.12.24, 09:04
                To ja powiem coś może gorszego. W tym wątku padło, że leki są potrzebne, żeby "myśleć logicznie". I zaczęłam się zastanawiać, czy może rzeczywiście był taki okres, w którym "nie myślałam logicznie", w którym moje emocje były za bardzo na wierzchu, a może zawsze się wymykały (ex mówił o mnie "à peau de fleur", takie ładne określenie zanim przeszedł do gorszych), mimo ogólnie logicznego, zadaniowego trybu myślenia zwłaszcza w robocie. Ok, pewnie był taki okres, a teraz po prostu mam już świadomość co i dlaczego jest we mnie "nielogiczne" (jak irracjonalne lęki) i się z tym godzę.

                [tu coś wycięłam w ramach próby zawalczenia o takt i kulturę]

                Myślę, że ani pffpff ani ja nie żywimy do ciebie niechęci ani tym bardziej nienawiści. Co do innych na wszelki wypadek się nie wypowiem. Żeby było jasne - nie oceniam ludzi, którzy sięgają po leki, ale chciałabym, żeby mieli od lekarzy komplet wiarygodnych i uczciwych danych.
                • pade Re: Escitalopram 07.12.24, 09:51
                  Nie wypowiadam się na temat antydepresantów. Choćby dlatego, że nie siedzę w czyjejś głowie i nie mam zielonego pojęcia co się w niej dzieje. Każdy jest sam za siebie odpowiedzialny i sam decyduje.
                  Wypowiadam się na temat żałoby i xanaxu przed pogrzebem. Bo tego dotyczy podwątek i ocena postronnych. Obrzydliwa ocena, bez żadnych danych. Wynikająca z potrzeby wyładowania swoich frustracji, niechęci, złości i z braku elementarnej kultury.
                  • danaide2.0 Re: Escitalopram 07.12.24, 10:32
                    Pade, ale co cię rusza ocena byle kogo?
                    Może to ma być ten element "logicznego myślenia"? Wdupiemanie takich ocen?
                    Można wypracować i bez leków. Ale rozumiem, że jeśli jesteś w żywej żałobie (bo moja to już taka przyklepana), może być trudniej.
                    • pade Re: Escitalopram 07.12.24, 12:04
                      danaide2.0 napisała:

                      > Pade, ale co cię rusza ocena byle kogo?
                      > Może to ma być ten element "logicznego myślenia"? Wdupiemanie takich ocen?
                      > Można wypracować i bez leków. Ale rozumiem, że jeśli jesteś w żywej żałobie (bo
                      > moja to już taka przyklepana), może być trudniej.

                      Generalnie mam w dupie. Powygaszałam wszystkie zołzy i od razu zrobiło się tu przyjemniej.
                      Ale tak, żałoba jest bardzo świeża, a okoliczności na razie nie pozwalają na gojenie się. I nie wiem kiedy pozwolą. Bo to nie ode mnie zależy.
                      Logicznie to ja myślę. Muszę pracować, bo jak nie pracuję to nie zarabiam. Muszę jakoś siebie ogarniać i psią staruszkę. Nie biorę żadnych leków ale to tylko dlatego, że na to całe pogorszenie, o którym piszą w każdej ulotce, nie mogę sobie pozwolić.
                      • danaide2.0 Re: Escitalopram 07.12.24, 13:24
                        O, czyli mnie nie wygasiłaś. Czyli nie jestem taką zołzą. Uff.
                        • pade Re: Escitalopram 07.12.24, 14:04
                          nie jesteśsmile
                      • danaide2.0 Re: Escitalopram 07.12.24, 13:27
                        I jeszcze dodam, że bardzo współczuję, bo nie dotarło do mnie, co obecnie przeżywasz. Tak jak wiele razy pisałam, nasze wyobrażenia o osobach tutaj to tylko wyobrażenia - czegoś nie przeczytasz, coś źle przeczytasz, coś cię ominie i brakuje puzzli do układanki.
                        • pade Re: Escitalopram 07.12.24, 14:04
                          dziękuję
                      • ekstereso Re: Escitalopram 07.12.24, 15:46
                        Przyjmij moje wyrazy współczucia.
                      • miaumia Re: Escitalopram 08.12.24, 18:14
                        Tulę najmocniej i współczuję ogromnie.
                        Wiem, co czujesz, ja też po świeżej stracie i tak samo muszę ogarniać wszystko, żeby było sensowne. Bez chem- wspomagania jest większa kontrola i brak efektów ubocznych.
    • miaumia Re: Escitalopram 05.12.24, 21:30
      A na stałą depresję z powodu żałoby? Dla osoby dorosłej.
      • alicia033 Re: Escitalopram 05.12.24, 22:33
        miaumia napisała:

        > A na stałą depresję z powodu żałoby? Dla osoby dorosłej.

        w twoim przypadku skuteczna recepta brzmi: przestań trollować.
        • miaumia Re: Escitalopram 06.12.24, 02:10
          Ja nie jestem dorosła. Pytałam o osobę pełnoletnią.
          Nigdy nie uprawiam trollingu, jest mi obcy.
          • alicia033 Re: Escitalopram 06.12.24, 06:39
            miaumia napisała:

            > Ja nie jestem dorosła. Pytałam o osobę pełnoletnią.

            A ja jestem chińską cesarzową...

            > Nigdy nie uprawiam trollingu, jest mi obcy.

            a czy w tej bajce są też dziewice i smoki? I czy smoki je porywają i zjadają? I przyjedzie rycerz na białym koniu, żeby smoka zabić a dziewicę..., no zrobi z nią to, co robi się z dziewicami wyzwalanymi od smoków w bajkach.
            • miaumia Re: Escitalopram 06.12.24, 11:27
              W porządku, chińska cesarzowo. A w tej bajce była forumowa komandoska Alicia Diss, co zbiła z rozmachu mściwym,, lotniskowym czołem starożytną wazę niii, czyli na potrzeby opowiastki Ni Ming. I dostała odłamkami z rykoszetu, gdy była w drodze do ..Chloe Zetung.
              Takiego standardowego suchara się spodziewałam właśnie od Ciebie..ziew.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka