Mój 5-latek panicznie się leczenia zębów. Do dentysty chodzimy od 2 urodzin, na początku nie chciał nawet otworzyć buzi, potem już było lepiej. Od prawie 1,5 roku próbujemy wyleczyć żeby, udało się założyć dwie plomby, i dalej nic, a jeszcze ma dwa ubytki, do tego złamał mu się ząb. Byłam już u 7 stomatologów, teraz jadę do ósmego, 60 km, na dormicum, choć nie jestem przekonana do tego sposobu

Ale liczyliśmy z gazem, udało się te dwie plomby, i koniec, gaz juz nie działa, syn ma wiecznie przytkany nos, pewnie dlatego. Czy istnieje jakiś lek na uspokojenie który by trochę wyciszyl dziecko? juz nie mam pomysłów, dentysta mnie straszy ze tylko narkoza

a na to mnie finansowo nie stać. Aha, syn nie je /nie jadł słodyczy, do picia woda, niestety posiłki w przedszkolu /szkole nie są idealne ale myje po każdym zęby. Ma problem z mineralizacja szkliwa czy jakiś tak. W każdym razie żeby leczyć trzeba a nie wiem jak.