mowiloby tato do nowego męża matki. A > lbo wujek albo po imieniu. Nie znam relacji dokładnych, bo to dalecy znajomi. W > sensie koledzy moich dzieci albo moi znajomi ze szkoły. Nigdy nie wnikałam. Po > prostu wiedziałam, ze facet który u nich w domu mieszka to nie ojciec i tyle
m_incubo napisała: > A powinnaś się dowiedzieć od matki i od niego, więc widocznie nie tylko obcy by > li z*ebani. Tak, powinna od rodzicow sie tego dowiedziec ale rodzice wybieraja odpowiedni moment, to oni znaja swoje dziecko i potrafia okreslic ten moment kiedy dziecko jest
, ktorzy swojej corki nie znaja, nie d > oceniaja i nie interesuja sie nawet wynikami jej matury. > > Coz, matura Pulpy w swoim czasie tez sie rodzice nie zainteresowali, prawda ? t > radycja rodzinna... > > > > Co więcej! Pulpa wyszła z domu bez matury - tak
, reszta slucha to orka na ugorze. Tego dzieci nie znaja po prostu, bo sie tego nie uczy w domach, nie modeluje.
Wiem, ze to brzmi jak zart i byc moze jest to troll watek, ale naprawde znam taka osobe, tu gdzie mieszkam. Nie rozmawiala ze swoimi dziecmi po polsku, bo: maz nie rozumial/ tylko namieszam/ a po co im to. Dla mnie - niewyobrazalne, dla niej najwyrazniej jak najbardziej. Dzieci nie znaja polskiego
Bywa roznie. Oczywiscie o urodzinach pamietam, ale inne typu dzien dziecka juz nie bardzo. Oni znaja moje podejscie od lat. Rozmawialam z nimi nie raz o tym. Zwlaszcza jak u kogos wychodza takie kwiatki jak u ciebie.
Bogobojni chrzescijanie czcza boga o ktorym pojecia nie maja. Znaja go tylko z wyrywkowych cytatow serwowanych przez bozych posrednikow. Bog chrzescijan nie ma problemu z zabijaniem poczetych jak i narodzonych dzieci, nie ma problemu z zabijaniem matek, wybijaniem w pien calych plemion jak i
doroslych i nie muszę nikogo okłamwywać. Mówię do zobaczenia na miejscu , pa. I ide/jade sama. Nie muszę sie tłumaczyć/klamać. Nie ma po co kłamać bo niby gdzie i po co ? w domu nie musze w pracy tym bardziej. W pracy szczerosc to 3/4 sukcesu. Przyjaciele znaja moje zdanie na kazdy temat o ktorym
Hldegarda i Wolfgang wyemigrowali, podobnie jak Fryc, ale to nie znaczy, ze u matki nie bywali i nie kontaktowali sie. Dzieci Fryca droge do babci znaja, i zapewne nie z opowiesci, tylko tam po prostu byly
No wlasnie, to doloz do tej smierci matki caly medialny cyrk. Oraz do rozwodu rodzicow. Wiadomo, ze dla tych dzieci tresowanie pod etykiete jest jedynym co znaja, wiec nie postrzegaja tego jako krzywdy- do czasu. Wiele osob "jedzie" po Harrym, a moim zdaniem chlopak po prostu zdarl zlotko i okazalo
Setki tysiecy dzieci jest pasjonatami pociagow i samolotow i znaja rozklady. Mozliwe ze autystyczne dzieci to przyciaga ale nie tylko. Tzn co facet pedzi na jakas stacje by podac zarcie przez okno w pociagu? Jak to dziala?