stanowią zdrobnienia nadane jako pełne imię: Hela, Niko, Theo (pomijam tu Magdę czy Maję, które sż nadawane jako pełne imiona - choć moim zdaniem to nadal zdrobnienia). Sporą grupę stanowią też imiona "egzotyczne", nie mające swoich odpowiedników w języku polskim: Amingegee, Giviko, Oveis. Natomiast bardzo
Miron. Miron Eustachy Kornel Filipowicz. Dlatego w tej furze papierów znalazłam listy do Pana Mirona, Milusia – zdrobnienie od Miruś, Kornela i Nela, Filipka, ale też do Ilii (Eliasza). „Ilia” – mówiła do Kornela jego żona Maria Jarema, Jaremianka, nazywana Mamą Marysią. „Ilia” mówił do niego syn
Konstancja, Maria, Marta, Nila, Paloma, Wilhelmina i Zuzanna. Niby żadne nie jest tym "ukochanym", ale w sumie wybór jest niezły: Konstancja jest piękna w pełnej wersji, zdrobnienie Kocia jest słodkie, ale trochę brakuje mi ładnego zdrobnienia dla nastolatki, której już cukierkowa Kocia może nie
. obserwujących. Lilla - lubię Lilia - dla mnie to tylko zdrobnienie od Liliany. Lilianna - lubię, ale nie nadałabym. Ariadna - lubię. Zefiryna - lubię, chociaż pretensjonalne. Luiza - nie lubię, bo pretensjonalne. Tabita - nie. Tabea nie. Sofia - nie, w Polsce to dla mnie Zofia z błędem. Karim - kojarzy mi się
znałam, nie zachwyca mnie. Enzo - mam neutralne podejście Eliasz - piękne imię, coraz bardziej mi się podoba. Tycjan - ładne. Ali - podobałby mi się jako zdrobnienie, choć nie wiem od jakiego imienia. Parys - okej, skojarzenie z miastem
dwoma cyframi, zaliczałam jako niższa cyfra i pół, czyli np. jeśli ktoś się wahał pomiędzy 1, a 2 to podczas podliczania brałam to jako 1,5. • Nie uwzględniłam imion, w których autorzy podkreślali, że pytają o imię jako zdrobnienie lub za granicą. • Nie uwzględniłam kilku ostatnich imion, przy
Mnie Eliana odpycha z bardzo subiektywnych względów, np. nie cierpię zdrobnienia Ela, a mocno mi się z nim kojarzy (ale np. Eliza i Eliasz już tak na mnie nie działają). "Obiektywnie", cokolwiek miałoby to znaczyć w dziedzinie imion, chyba OK.
A jak wam Eliasz? Znacie jakieś zdrobnienia? 😇
Konstancja Maria i Teodor Eliasz Dziś (to znaczy wczoraj) bardzo przyjemny wybór! Synów mogłabym mieć czterech: Teodora, Eliasza, Arnolfa i Januarego. Podoba mi się też Eutychiusz. W pełnej wersji najbliżej mi do Eliasza, ale Teoś ma najwięcej ładnych zdrobnień. Z żeńskich bardzo lubię Wilhelminę.
. Modest? Niby ok, ale jakoś nie mam przekonania. Flawian mi się zupełnie nie podoba. Leon ujdzie. Heliasz nie, to taki Eliasz z doczepionym "H" na początku. Hieronim w pełnej wersji nawet mi się podoba, ale zdrobnienie "Hirek" wywołuje we mnie dreszcze. Czyli Paweł lub Leon. No cóż, do Deląga słabość
brakuje mi fajnych zdrobnień... Jakub - upiornie modny, a nie ma żadnego równie jak Englert umiłowanego imiennika. Eliasz jakoś tak biblijnie... Zostaje Bartosz. Lubię Bartosza. Można fajnie zdrabniać (Bartek też mi się podoba), znam kilku bardzo fajnych Bartków. Marta i Bartosz. -- Kocynder - w