Makijaż można zrobić delikatny, ale zawsze inaczej wygląda na twarzy niż krem bb i błyszczyk. Fryzura też nie musi być ślubna, ale jednak fryzjer lepiej wymodeluje włosy.
Nie lubię i nie potrzebuje profesjonalnego makijażu, w zasadzie w ogóle nie potrzebuje większego makijażu - lekki krem bb, odrobina różu i błyszczyk na usta i to wszystko. Do fryzjera idę dziś odświeżyć kolor, fryzury tak zwane ślubne od fryzjera mi się nei podobają, po prostu zastanawiam się czy
fryzura ślubna jak obszył ;) > Czy mogę prosić o jelitko? Jelitko dała Ci droga tt-tka, ja ofiarowuję kubek z krasnalkiem, pełen kremu chocco. Jakby Cię zasłodziło, zagryź słonym paluszkiem. > -- No nie, prędzej by tym sobie Maszpan ucho na Van Gogha przyciął, niż różane łodygi
suknia zapewne była obfajdana i wonna, ale przed wytaplaniem w dziecięcych odchodach? był jakiś opis? Larwa z Tekturą. No, jej odzienie (bo strojem ślubnym tego nie nazwę!) jest opisane dość dokładnie. Zamieniła rokokową kokotę na wyleniałą i nadgryzioną przez mole pikę. Jedynym wyjaśnieniem, jakie
ako17 napisała: > 2. Czy gdyby suknia Laury nie była taka, nazwijmy to, operowa, tylko byłaby po > prostu ładną suknią ślubną, to też trzeba byłoby ją zgubić i ubrać w ten obwisa > jący (jakim cudem???) kostium? Podobnie, gdyby makijaż był dyskretny, a fryzura > nie w
mogłam uwierzyć, że akurat ona si > ę na coś takiego zdecydowała. > > > > > > > > 2.a Co Laura miała pod ślubnym żakietem? Podkoszulek przeciwreumaty > czny? > > Biustonosz? > > Natomiast coś pod żakietem musiała mieć, pyt
Lemurowych i Leśniczankowych życiowych zawirowań i dram. Mam nadzieję, że Gibon jest świadomy, jaki mu się skarb trafił i że nie zwiodą go ani załzawione oczy Lemura ani tęskne spojrzenia Leśniczanki. Kama zasługuje na szczęście jak mało kto, więc Gibonie, miej się na baczności! A co do ślubnej fryzury, to
*ciekawe, że jak otwieram IG to fryzjerek dojeżdżających do Zapiecka Górnego bladym switem by robic tzw.pakkety ślubne, czyli fryzury panny mlodej, swiadkowej, mamy, teściowej i druhen wyswietla mi sie mnogo a mnogo a w Stolicy niedasie 🤔🤔🤔 Widocznie te panny mlode zawarły pakt % diabłem i on im
. Finalnie następuje Wielki Ślubny Warkocz Laury, docze > piony do garsonki z lat 50-tych. Tak btw, to Laura, mając w kilku co najmniej t > omach włosy do pasa, chyba ich nie zaplatała. > Jakieś jeszcze warkocze się w Jeżycjadzie przewijały? Ciotka Fela była atletyczną brunetką, z warkoczem
Odświeżam wątek, bo właśnie mi przyszły do głowy warkocze. Aniela czesała się w warkocz, dekady później dopiero Bella ma 3 warkoczyki (fajne, moim zdaniem), Mila nosiła warkocz w Kalam i została ostro zjechana przez Ignacego za jego obcięcie. Finalnie następuje Wielki Ślubny Warkocz Laury
greta_herbst napisała: > Laura z całą pewnością została pokarana, konkursowo, pokazowo i z przytupem. To > , czego chciała, zostało jej odebrane, w tym np makijaż i fryzura ślubna przemo > cą. Ubrano ją w garsonkę babci choć explicite napisane jest w tej samej książce
Laura z całą pewnością została pokarana, konkursowo, pokazowo i z przytupem. To, czego chciała, zostało jej odebrane, w tym np makijaż i fryzura ślubna przemocą. Ubrano ją w garsonkę babci choć explicite napisane jest w tej samej książce wcześniej, że Laura w garsonkach czuje się źle. Kiedy jej mąż
fryzura... no cóż. Fryzury nie było wcale. Na głowie natomiast dźwigała grubą instalację, przypominającą wronie gniazdo, najwyraźniej uplecione nieumiejętnie z białych frezji oraz mirtu – jak bowiem wszem i wobec wiadomo, łodygi frezji są łamliwe i zupełnie nie nadają się do wicia wieńców. Teraz też
(dodatkowo co do osoby Laury, która dotąd robiła co chce i jak chce). Wysoka Laura wciska się w Kostiumik Po Babci:D Ale tak powaznie pisząc, to jest nieprawdopodobne by współczesna panna młoda ubrała suknie ślubną po jakimkolwiek członku rodziny, po siostrze, kuzynce, matce a tym bardziej babci. Już nie