12.11.21, 20:00
Postanowiłam zrobić sobie przegląd fryzur w Jeżycjadzie.

Na pierwszy plan wybija się Gaba z jej nieudolnie, samodzielnie przystrzyżonymi włosami koloru słomy. Fryzura "na chłopaka". I chyba nosi ją całe życie.

Następnie młodziutka Ida z burzą rudych loków, które służyły jej za zasłonę. Potem zostały przystrzyżone przez ESD, który to proces zaowocował kilkoma ranami kłutymi i ciętymi i chyba też lepszym wyglądem i samopoczuciem Idy. Starsza Ida chyba ściąga swoje sprężynki na czubku głowy w coś na kształt kucyka, czy koczka. Po niej chyba dziedziczy ten fryz Łucja.

Młodsze siostry Borejko - zapamiętałam głównie fryzury zapodane przez Idę przed jej ślubem, w ramach "poprawiania wizerunku rodziny" - podgolony karczek i masa loków spiętrzona nad czołem. Brzmi średnio, m.in. dlatego nie mogłam łyknąć Patrycji jako ślicznej dziewczyny, mającej niebywałe powodzenie. Podgolony karczek i blond loki ma też Ania - beztroska flirciara, która ni stąd ni zowąd dostała się była na japonistykę (dlaczego?).
W ostatnich tomach Pulpa ma fryz jak Krystyna Loska, mniej więcej. No, takie eleganckie lata 70te :). I chyba Cesia też czymś podobnym dysponowała swego czasu.

Mila - siwy koczek od zawsze... Jeśli chodzi o Kalamburkę, to nie nadążałam za zmianami.

Pyziakówny - proste fryzury z grzywką. U Róży chyba odsłaniającą brwi, włosy mniej-więcej do ramion.
Podobną fryzurę miała chyba też Bebe, tylko blond - grzywka i proste włosy do ramion.
U Tygrysa grzywka chyba wchodziła w oczy (coś sobie przypominam jakiś ledwo widoczny koci nosek), włosy długie, ciemne, nie wiem czy proste, czy trochę falowane. Nie loki, w każdym razie.

Aurelia - jeżyk z ciemnych mocnych włosów.

Nie pamiętam jak Kreska, ale chyba jakoś dziwacznie sobie włosy strzępiła, trochę jakby Izabela Trojanowska?

Magda - 2 koczki.

Dorota - fryzura blond, trochę mi ze ślubnej ilustracji przypomina członka któregoś z boys-bandów królujących w (jakże niesłusznie!!!) minionych latach 90tych. Przy dużej dozie sympatii można się tam dopatrzeć podobieństwa do fryzury Anity Werner z Faktów.

Fryzury np. Agnieszki i Nory pozostają dla mnie niewiadomą. Pierwsza miała blond warkocz w szkole, teraz ma czarne włosy, ale jak obcięte - nie mam pojęcia. Fryzurą Nory zdaje się być kopa z liści, jakie u nas jesienią gromadzi się dla jeży. Niby tam dalej są jakieś rysunki dziewczęcia z (blond?) końskim ogonem, ale to mi nie gra z okładką, więc nie wiem.

Co tam jeszcze mamy? Jakieś ciekawe skojarzenia, nawiązania? Danka jakie miała włosy, poza tym, że chyba brązowe? Aniela w szkole miała czarny warkocz, a co teraz?
Obserwuj wątek
    • bupu Re: fryzury 12.11.21, 21:55
      Danka miała włosy długie i proste, o ile pamiętam. Jak Jane Birkin. Tygrys nigdy nie miał grzywki, tylko w opisie loki, w ilustracji fale, spływające po pas. Nora natomiast debiutowała jako rudzielec z lokami, jej siostra też, potem obie zblondziały, a Nora dodatkowo się wyprostowała. Agnieszka natomiast jest blondynką przefarbowaną na czarno, z ilustracji w Febliku można mniemać, że ma włosy raczej krótkie, z prostą grzywką.

      Co do spostrzeżeń, to Borejklan od dawna nosi włosy krótkie, wyłamują się jedynie Mila i Tygrys, z tym, że ta pierwsza nosi włos zawsze skromnie upięty w kok, Larwa zaś szpanuje włosem na wiatr, przynajmniej przed ślubem. Panie mają, jak zauważyłaś, podgolone karczki i bujne grzywki, panowie preferują fryz na pieczarkę. Józin, Gaba i Maszpan, wnioskując z ilustracji, noszą fryzury absolutnie identyczne.
      • ako17 Re: fryzury 12.11.21, 23:07
        bupu napisała:

        Tygrys nigd
        > y nie miał grzywki, tylko w opisie loki, w ilustracji fale, spływające po pas.

        to ten miły, koci nosek z czego lub spod czego wystawał?

        >
        • bupu Re: fryzury 14.11.21, 09:54
          ako17 napisała:

          > bupu napisała:
          >
          > Tygrys nigd
          > > y nie miał grzywki, tylko w opisie loki, w ilustracji fale, spływające po
          > pas.
          >
          > to ten miły, koci nosek z czego lub spod czego wystawał?
          >
          > >
          >
          >
          >
          >

          A w którym to było tomie?
      • briar_rose Re: fryzury 14.11.21, 15:39
        bupu napisała:

        > Agnieszka natomiast jest blond
        > ynką przefarbowaną na czarno, z ilustracji w Febliku można mniemać, że ma włosy
        > raczej krótkie, z prostą grzywką.
        >

        Aż dziw, że przy alergii MM na makijaż, symbol wszelkiej rozpusty i upadku obyczajów, pozytywna bohaterka śmiała ufarbować włosy i nie doczekało się to żadnego komentarza nagany od narratora! :D
        • bupu Re: fryzury 14.11.21, 16:10
          briar_rose napisał(a):

          > bupu napisała:
          >
          > > Agnieszka natomiast jest blond
          > > ynką przefarbowaną na czarno, z ilustracji w Febliku można mniemać, że ma
          > włosy
          > > raczej krótkie, z prostą grzywką.
          > >
          >
          > Aż dziw, że przy alergii MM na makijaż, symbol wszelkiej rozpusty i upadku obyc
          > zajów, pozytywna bohaterka śmiała ufarbować włosy i nie doczekało się to żadneg
          > o komentarza nagany od narratora! :D


          Może to dlatego, że Agnieszka jest zaledwie partnerką pogardzanego przez autorkę Ignasia. Wiadomo, Miągwa musiał wybrać jakąś wybrakowaną dziewczynę, nie to, co Józef i jego dziewica ze snopkiem na czole...
    • pi.asia Re: fryzury 12.11.21, 22:12
      Laura przez jeden czy dwa dni ma włosy krótko obcięte i ufarbowane na zielono. Poza tym MM wielokrotnie wspomina o jej lokach.
      Ignaś ma loczek nad czołem :)
      Elka-Noelka ma wspaniałe, bujne orzechowe loki.
      Basia (u pana Paszkieta) ma fryzurkę a la Maria Dąbrowska.
      Trolla jest łysa.
      Agata Janicka ma ciemne włosy do pasa.
      • ako17 Re: fryzury 12.11.21, 23:06
        pi.asia napisała:


        > Trolla jest łysa.
        uhhh...
        ale przynajmniej ma kapelusz!

        > Agata Janicka ma ciemne włosy do pasa.
        w życiu bym nie pomyślała
        • pi.asia Re: fryzury 18.11.21, 21:43
          ciotka.scholastyka napisała:

          > pi.asia napisała:
          >
          > > Agata Janicka ma ciemne włosy do pasa.
          >
          > Byłam granitowo pewna, że Agata jest blondynką, taką "miodową"! Jakoś tak mi pa
          > sowały te jej oczyska...

          Ciemne włosy Agaty widzimy na ilustracji. W tekście też są opisane: Włosy miała długie, do pasa, była wysmukła, miała zgrabne nogi, a oczy lśniły jej wesoło spod ciemnej grzywki.
          Taką fajną postać musiała autorka zepsuć....
    • patgardiner Re: fryzury 13.11.21, 17:16
      W "Ciotce Zgryzotce" widać, że na emigracji Róża zaszalała z fryzurą - nie ma już odwiecznej grzywki ściętej prosto nad brwiami, lecz zwykły przedziałek na środku.
    • haszyszymora Re: fryzury 14.11.21, 09:39
      Laura przez całą serię jest konsekwentnie opisywana jako posiadaczka loków, a rysowana z prostymi albo lekko falującymi włosami.

      Aniela w szkole nosiła warkocze, po studiach natapirowane loki.

      Bella miała krótkie warkocze z wplecioną czerwoną sznurówką.

      Mila za młodu czesała się w koronę w stylu Julii Tymoszenko, potem ścięła.
          • neandertalka Re: fryzury 08.12.21, 00:56
            briar_rose napisał(a):

            > Ha ha ha, rzeczywiście, toż to Pulpa, jak z kart książek wyjęta! :D

            Ależ w życiu! To był zupełnie inny look. Na okładce jednego z tomów jest fota MM w takiej fryzurce, tyle że kasztanowatej. Bardzo ładnej nb., zwłaszcza w przypadku naturalnie kręconych gęstych loków (a takie miały Borejkówny). Za młode widać jesteście, koleżanki, żeby pamiętać, że TO SIĘ NOSIŁO. Nb. #MeeToo 😊
          • neandertalka Re: fryzury 08.12.21, 12:54
            briar_rose napisał(a):

            > Ha ha ha, rzeczywiście, toż to Pulpa, jak z kart książek wyjęta! :D

            Ależ w życiu! To był zupełnie inny look. Na okładce jednego z tomów jest fota MM w takiej fryzurce, tyle że kasztanowatej. Bardzo ładnej nb., zwłaszcza w przypadku naturalnie kręconych gęstych loków (a takie miały Borejkówny). Za młode widać jesteście, koleżanki, żeby pamiętać, że TO SIĘ NOSIŁO. Nb. #MeeToo 😊
      • ako17 Re: fryzury 14.11.21, 23:31
        mariamm87 napisała:

        > Mnie zawsze ta fryzura Pulpy ze spiętrzonymi nad czołem loczkami jawi się jako
        > fryzura Mimi z "Allo Allo"

        No mi właśnie też... Dlatego, o ile mogłam zrozumieć, że to się może komuś podobać, to przecież nie będzie się podobać WSZYSTKIM :D.
        • bupu Re: fryzury 15.11.21, 12:55
          ako17 napisała:

          > mariamm87 napisała:
          >
          > > Mnie zawsze ta fryzura Pulpy ze spiętrzonymi nad czołem loczkami jawi się
          > jako
          > > fryzura Mimi z "Allo Allo"
          >
          > No mi właśnie też... Dlatego, o ile mogłam zrozumieć, że to się może komuś podo
          > bać, to przecież nie będzie się podobać WSZYSTKIM :D.

          Cóż, ja mam od dawna wrażenie, że w sadze obowiązuje zasada "Nie to ładne, co ładne, ale co się autorce podoba". Znaczy każdy ma prawo do swojego gustu, problem się zaczyna, gdy ktoś przyjmuje, że jego osobisty gust jest jedynym wyznacznikiem piękna, dobra, elegancji i czego tam jeszcze.
          • minerwamcg Re: fryzury 15.11.21, 14:18
            Ludzie, ludzie, czemu wy nie macie... A nie, nie sumienia, tylko pamięci do fryzur :) Te karczki i loczki to była wtedy moda, dzisiaj nam się to wydaje szczytem wiochy, ale wtedy się nosiło i można w tym było wyglądać ladnie.
            • bupu Re: fryzury 15.11.21, 15:01
              minerwamcg napisała:

              > Ludzie, ludzie, czemu wy nie macie... A nie, nie sumienia, tylko pamięci do fry
              > zur :) Te karczki i loczki to była wtedy moda, dzisiaj nam się to wydaje szczyt
              > em wiochy, ale wtedy się nosiło i można w tym było wyglądać ladnie.
              >

              Podgolony karczek z obfitym frontem w istocie rzeczy był modny przez chwilę na początku lat 90, zgadza się. I nie, nie uważam tej fryzury za wiochę, a niektórym bywa w niej ładnie. Coś takiego nosiły na przykład Bridget fonda i Jennifer Jason Leigh w "Sublokatorce" (patrz zdjęcie) https://haphazardstuff.com/wp-content/uploads/2018/06/Single-White-Female-1992-movie-Jennifer-Jason-Leigh-Bridget-Fonda.jpg. I obie wyglądały prześlicznie. Nie mogęż jednak wydłubać z pamięci żadnego przykładu tych loczków spiętrzonych. Nieważne. Wracając do fryzury, nie ma takiego uczesania które pasowałoby wszystkim, tymczasem baranek z karczkiem a'la Borejko ma pasować i do okrągłolicej Pulpy, Natalii o pociagłym obliczu, Idusi o twarzy przypominającej talerzyk z wystającym guziczkiem podbródka, Elce (ak, na ilustracjach do Noelki Elka nosi firmowy karczek z barankiem) i nie wiem komu tak jeszcze. Jakoś nie wierzę, że wszystkie jak jedna wyglądają w tym samym uczesaniu jak cud miód ultramaryna.
          • nadhumus Re: fryzury 16.11.21, 01:46
            Loki nad czołem to obecnie fryzurra bardzo poważana i pożądana przez curly girls, czyli dziewczyny z kręconymi włosami. Do tego chustka, kokarda, przepaska i mamy niezły fryz.
            Nie sądzę jednak, żeby Pulpa była włosomaniaczką, nie wiem też, jaka moda była w tamtych czasach.
            • tt-tka Re: fryzury 16.11.21, 08:26
              he he he
              w watku o slubnnym stroju Natalii ktosia linkowala cala galerie portretow z fryzura na Tytusa, szalenie modna na przelomie XVIII i XIX wieku - tyl krotko ostrzyzony, na czole wlos zwiniety w pierscionki w opisie, natomist w pokazowce ! :)
              wyszukajcie sobie i obejrzyjcie, ja wlasnie tak widze Borejkowny !
      • nadhumus Re: fryzury 16.11.21, 01:51
        A w ogóle to nie wiem, jak panny Borejko mają te piękne jędrne i lśniące loki tak same z siebie i po prostu.
        Kręcone włosy to koszmar. Trzeba o nie dbać odpowiednimi kosmetykami, nie wolno czesać na sucho, bo inaczej puszą się i pierzą. Żeby umieć w swoje kręcone włosy, czasami trzeba zrobić habilitację ze składów kosmetyków.
        A Borejkówny (oraz Elka) wygrały je na loterii, no.
        • neandertalka Re: fryzury 08.12.21, 13:00
          nadhumus napisał(a):

          > A w ogóle to nie wiem, jak panny Borejko mają te piękne jędrne i lśniące loki t
          > ak same z siebie i po prostu.
          > Kręcone włosy to koszmar. Trzeba o nie dbać odpowiednimi kosmetykami, nie wolno
          > czesać na sucho, bo inaczej puszą się i pierzą. Żeby umieć w swoje kręcone wło
          > sy, czasami trzeba zrobić habilitację ze składów kosmetyków.
          > A Borejkówny (oraz Elka) wygrały je na loterii, no.

          Eee... Kręcone włosy to skarb. Wiele bym dała, żeby takie mieć.
          PS. Co jest złego w tym, że włosy się puszą? Wiele kobiet używa całej baterii kosmetyków i robi z nich habilitację😝, żeby włosy właśnie odkleić od głowy i trochę je napuszyć.
          • neandertalka Re: fryzury 08.12.21, 13:16
            Pamiętam, że czasem niwktóre z was zamieszczają tu jakieś zdjęcia. Ja nie widzę takiej możliwości. Gdyby istniała, pokazałabym wam tę fryzurę. Znalazłam w starej gazecie, i to w wykonaniu słynnego Laurenta.
            • pi.asia Re: fryzury 08.12.21, 20:52
              neandertalka napisał(a):

              > Pamiętam, że czasem niwktóre z was zamieszczają tu jakieś zdjęcia. Ja nie widzę
              > takiej możliwości. Gdyby istniała, pokazałabym wam tę fryzurę. Znalazłam w sta
              > rej gazecie, i to w wykonaniu słynnego Laurenta.

              Serio nie widzisz takiej mozliwości? Nie wyświetla Ci się okienko "zdjęcie" nad oknem, w którym piszesz post?
              A dasz radę wysłać zdjęcie mailem? Jeśli tak, to ślij na pi.asia@gazeta.pl - ja wstawię. Bo tez pamiętam modne fryzurki z podgolonym wysoko karczkiem i kręconymi włosami nad czołem. Fajne były.
          • herbacianasaszetka Re: fryzury 08.12.21, 21:55
            neandertalka napisał(a):

            > nadhumus napisał(a):
            >
            > > A w ogóle to nie wiem, jak panny Borejko mają te piękne jędrne i lśniące
            > loki t
            > > ak same z siebie i po prostu.
            > > Kręcone włosy to koszmar. Trzeba o nie dbać odpowiednimi kosmetykami, nie
            > wolno
            > > czesać na sucho, bo inaczej puszą się i pierzą. Żeby umieć w swoje kręco
            > ne wło
            > > sy, czasami trzeba zrobić habilitację ze składów kosmetyków.
            > > A Borejkówny (oraz Elka) wygrały je na loterii, no.
            >
            > Eee... Kręcone włosy to skarb. Wiele bym dała, żeby takie mieć.
            > PS. Co jest złego w tym, że włosy się puszą? Wiele kobiet używa całej baterii
            > kosmetyków i robi z nich habilitację😝, żeby włosy właśnie odkleić od głowy i t
            > rochę je napuszyć.

            Odbicie włosów od głowy to nie jest puszenie :) Puszenie to stan (niezaleznie od tego, czy są to wlosy proste, czy loki), gdy zaczynają odstawać od siebie w różnych dziwnych kierunkach i wyglądają na mocno zniszczone.

            Jako posiadaczka włosów kręconych pragnę jeszcze dodać od siebie - utrzymanie skrętu przy długości, którą ma Ida, to ogrom pracy. Odpowiednie suszenie, stylizator, również mycie. I to nie tylko w przypadku włosów europejskich. W "Chrobocie" była opisana sytuacja, gdy dziewczynka z włosami stereotypowej afrykańskiej kobiety nie umiała się nimi zająć. Sama mówiła, że te włosy to koszmar w pielęgnacji, a nieodpowiednio czesane tworzą elektryzującą się szopę. I przez lata taką szopę miała, bo nikt nie umiał nad nią zapanować.

            Ale, wracając do włosów europejskich - jeśli sięgają za ramiona, zwykle stają się ciężkie, a skręt zaczyna się rozporostowywać. Dlatego nie wierzę do końca w tę skrzechę rudych sprężynek u 14-letniej Idy. Bo kto ją nauczył o to dbać? Stary Borej czy mama z prostymi drutami na głowie?
            • ako17 Re: fryzury 08.12.21, 22:16
              herbacianasaszetka napisała:


              > Odbicie włosów od głowy to nie jest puszenie :) Puszenie to stan (niezaleznie o
              > d tego, czy są to wlosy proste, czy loki), gdy zaczynają odstawać od siebie w r
              > óżnych dziwnych kierunkach i wyglądają na mocno zniszczone.
              >
              O, no właśnie ja to mam. Włosy mam bardzo gęste, sztywne, pięknie odstające od czaszki (nie anglosaskiej). W żadnym razie nie przyklapnięte. Ale w warstwach zewnętrznych się puszą - idą sobie swoją drogą, każdy oddzielnie, jeden w górę, jeden pod kątem 90st do swoich braci, jeden pod innym jeszcze kątem. Wygląda to dramatycznie, na granicy samozapłonu
          • przymrozki Re: fryzury 09.12.21, 17:26
            neandertalka napisał(a):

            > Wiele kobiet używa całej baterii
            > kosmetyków i robi z nich habilitację😝, żeby włosy właśnie odkleić od głowy i t
            > rochę je napuszyć.

            Potwierdzam opinie przedmówczyń.

            Na loterii genetycznej "wygrałam" słowiańskie cienkie myszy i zaświadczam przykładem, że puszenie i oklap to dwa różne problemy, które, jak najbardziej, mogą występować łącznie.
            • bupu Re: fryzury 09.12.21, 17:54
              przymrozki napisała:


              >
              > Potwierdzam opinie przedmówczyń.
              >
              > Na loterii genetycznej "wygrałam" słowiańskie cienkie myszy i zaświadczam przyk
              > ładem, że puszenie i oklap to dwa różne problemy, które, jak najbardziej, mogą
              > występować łącznie.

              Też potwierdzam, jako posiadaczka włosków prostych niczym druty, które potrafią jednocześnie zwisnąć w beznadziei i spuszyć się, jeżąc się wierzchnią warstwą w tysiąc stron naraz.
              • neandertalka Re: fryzury 09.12.21, 23:03
                Na puszenie, na które się tak boleśnie skarżycie, jest moim zdaniem b. prosta rada: odżywka.

                Osobiście mam włosy proste, ale jako wielbicielka kręconych parę (albo i paręnaście) razy w życiu robiłam sobie trwałą. I przycinałam właśnie w sposób, o którym pisze MM: nad uszami ukosem w górę, u góry łagodna linia półokrągła, obfita kręcona (puszysta! :-D :-D :-D ) grzywka do brwi albo i do oczu. Całość kształtem zbliżona do trapezu. Bardzo fajny efekt. Cały kłopot w tym, że trwa niezbyt długo, bo proste włosy odrastają i trapez zaczyna coraz bardziej obwisać :-)

                Podobną fryzurę nosiła moja osobista bratowa, która ma naturalne uwłosienie typu negroidalnego - czyli burza czarnych, gęsto skręconych loczków. W tamtych czasach porównywałyśmy ją do Angeli Davies (kto nie zna, niech wygugla). Też nie narzekała, tylko chwaliła sobie wygodę. Żadnych stylizacji, raz na jakiś czas fryzjer i po myciu i wyschnięciu włosy same się unoszą, pięknie otaczając twarz. Nie pojmuję tych waszych jeremiad, co to za udręka z kędzierzawymi. Bo tak się nazywają te silnie skręcone - kędzierzawe. Jak chcemy, żeby mniej się puszyły, wystarczy odżywka i już. Tak mówi moje doświadczenie.

                MM pokazuje tę fryzurę parokrotnie - u siebie na którejś okładce, u Natalii w NN (nad jeziorem) i u Patrycji - też w NN (przy gazpacho - choć Pulpa, zdaje się, ma bardziej okrągłą linię, podobnie jak później Ania). Widać ją lubiła i chętnie obdarzała nią bohaterki. Wcale się jej nie dziwię. Ta fryzura ma charakter, jest śmiała, żaden tam budyń z soczkiem ani słodkie dziewczę w koronkach.

                A, jeszcze jedno - przypomnijcie sobie np. sufrażystki z początków XX w. Popularna wtedy fryzura z długich włosów luźno odczesanych z twarzy i czoła i upiętych na czubku najpiękniej wyglądała właśnie w przypadku włosów gęstych i kędzierzawych. Efekt jest podobny jak w przypadku tego strzyżenia - twarz otoczona burzą loków - tylko mniej ostry, miększy, bardziej kobiecy. O, chociażby tutaj: krytykapolityczna.pl/swiat/sufrazystki-z-klasy-robotniczej-historia/ Dla mnie to ideał fryzury :-)

                • neandertalka Re: fryzury 09.12.21, 23:23
                  A tu macie wspomnianą Angelę: www.vanityfair.fr/pouvoir/politique/story/politique-combats-arrestation-les-plus-grands-moments-de-la-vie-d-angela-davis/13268

                  A tu współczesna :-) Nie znałam jej dotąd takiej. Jak widać, loki są dość długie - i daje radę! time.com/collection/100-most-influential-people-2020/5888290/angela-davis/

                  A tu spójrzcie na młodą czarnoskóra kobietę towarzyszącą starszej Angeli. Jej fryzura ma właśnie kształt trapezu, o którym wspominałam, tylko dłuższego, bo odrośniętego. To taką fryzurę, tylko krótszą, nosiły Borejkówny. A nie to coś z "Allo allo", jak przypuszczacie :-D time.com/5880933/angela-davis-yara-shahidi-blm-activism/

                  • herbacianasaszetka Re: fryzury 10.12.21, 08:38
                    Nieandertalko, moja historia mówi o odżywkach różnie. I włosach. I fryzjerach! :D I ogółem jest nawet zabawna. Opiszę, a kto nie ciekaw, niech przewija.

                    Miałam włosy typu wata cukrowa. Niby proste, trochę się falowały, ale przede wszystkim puszyły jak diabli. Kopałam prądem każdego, kto się do mnie niebezpiecznie zbliżył. Fryzjerki wiecznie mówiły, że trzeba ściąć, bo zniszczone. A jadłam dobrze, suplementowałam, wcierałam, odżywkowałam, nie suszyłam itd. Aż w końcu jedna pani fryzjer zaczęła mi je czesać od czubka głowy, dojechała do ucha (ból nie do opisania) i mówi, że tego się czesać nie da, bo są zniszczone. I wtedy pierwszy raz podziękowałam, wstałam i wyszłam :D Potem poszłam do dobrego fryzjera, za którego się płaci, ale gość się zna. I pan popukał się w czoło, mówiąc, że to są włosy kręcone, a puszą się, bo w ten sposób próbują się zakręcić. Odpowiednio wycieniował i pojawiły się... sprężynki! Nie fale, tylko podskalujące sprężynki. A puch czarodziejsko zniknął.

                    Więc zależy od włosów i tego, skąd puch się bierze. Bo u mnie nie pomagały żadne odżywki i maski, nawet te emolientowe. Nawet keratynkwe prostowanie tego nie poskromiło. Ale odpowiednie cięcie już tak. :D
                    • neandertalka Re: fryzury 10.12.21, 18:10
                      Niesamowite 🙂 Nikt wcześniej nie zauważał, włącznie z tobą, że masz włosy naturalnie kręcone i nie trzeba ich poskramiać baterią środków, tylko pozwolić ujawnić się skrętowi?
                      • pi.asia Re: fryzury 10.12.21, 21:20
                        neandertalka napisał(a):

                        > Niesamowite 🙂 Nikt wcześniej nie zauważał, włącznie z tobą, że masz włosy natu
                        > ralnie kręcone i nie trzeba ich poskramiać baterią środków, tylko pozwolić ujaw
                        > nić się skrętowi?

                        Niektórzy fryzjerzy mają własną wizję tego, co dana osoba ma na głowie, i nic ich nie przekona, że jest inaczej.
                        Jestem posiadaczką włosów prostych jak słoma, do tego sztywnych i nieludzko twardych. Żadne pianki, żele czy nawet lokówka nie są w stanie ich okiełznać na dłużej niż godzinę, w porywach do dwóch.
                        Rozwiązaniem okazała się trwała.
                        Niestety, 90% fryzjerek, proszonych o zakręcenie włosów na grube wałki, odpowiadało: na grube trwała nie wyjdzie, zakręcę na cienkie i krócej potrzymam. Efekt był zawsze upiorny.
                        Jedna z fryzjerek prawie się ze mną pokłóciła na temat "trwała jest niemodna! wystarczy włosy dobrze ostrzyc, żeby się ładnie układały!" po czym przystąpiła do tego "dobrego ostrzyżenia". Zaczęła od karku i śmiało szła w górę. Doszła do czubka mojej głowy i mina jej zrzedła, bo efekt był skrajnie różny od tego, co zamierzała osiągnąć.
                        Wreszcie trafiłam na fryzjerkę, która mnie posłuchała. Zakręciła mi trwałą na wałki grubości palca i to było TO! Włosy odbite od skóry, lekki, naturalny skręt - miodzio po prostu! W zasadzie po myciu nawet nie muszę ich układać, wyglądają rewelacyjnie.
                        A jak bardzo mam włosy twarde, niech świadczy fakt, że kiedyś uczennica w zakładzie fryzjerskim nie przypilnowała czasu i utrwalacz, zamiast przepisowych 10 minut, leżał na moich włosach trzy kwadranse. (ja nie wiedziałam ile ma być, więc siedziałam cicho). Fryzjerka zdejmowała mi wałki blada jak śmierć, bo myślała, że zostanę łysa. A moim włosom to wcale nie zaszkodziło...
                        • neandertalka Re: fryzury 11.12.21, 00:10
                          O, widzę, że mamy podobny światopogląd włosologiczny 😁 Tak, dobry skręt to jest to! Plus dobre strzyżenie i nie trzeba żadnej stylizacji ani zabiegów. Dlatego wierzę, że Borejkówny mogły się bez nich spokojnie obywać.
                          • neandertalka Re: fryzury 15.12.21, 18:33
                            Jeszcze raz fota. Znalezione w sieci. Taką to fryzurę nosiły Borejkówny, drogie kumy, tylko trochę krótszą - ściętą nad uszami i nad karkiem. I tak wygląda grzywka spiętrzona nad czołem :-)
                          • bupu Re: fryzury 15.12.21, 19:10
                            neandertalka napisał(a):

                            > O, widzę, że mamy podobny światopogląd włosologiczny 😁 Tak, dobry skręt to jes
                            > t to! Plus dobre strzyżenie i nie trzeba żadnej stylizacji ani zabiegów. Dlateg
                            > o wierzę, że Borejkówny mogły się bez nich spokojnie obywać.

                            Ostatnio sprężynkowłosą Idę strzygła Pulpecja. Ze świetnym, podobno, rezultatem. Czy poświęcała czterdziestą dziewiątą i pięćdziesiątą godzinę swej zajętej doby na szkolenie z zakresu fryzjerstwa?
                            • neandertalka Re: fryzury 17.12.21, 20:46
                              bupu napisała:

                              > neandertalka napisał(a):
                              >
                              > > O, widzę, że mamy podobny światopogląd włosologiczny 😁 Tak, dobry skręt
                              > to jes
                              > > t to! Plus dobre strzyżenie i nie trzeba żadnej stylizacji ani zabiegów.
                              > Dlateg
                              > > o wierzę, że Borejkówny mogły się bez nich spokojnie obywać.
                              >
                              > Ostatnio sprężynkowłosą Idę strzygła Pulpecja. Ze świetnym, podobno, rezultatem
                              > . Czy poświęcała czterdziestą dziewiątą i pięćdziesiątą godzinę swej zajętej do
                              > by na szkolenie z zakresu fryzjerstwa?

                              Skąd Pulpa brała czas na strzyżenie, to jest inna sprawa, ale w ciągu swego nie tak znów krótkiego życia mogła już zdobyć kwalifikacje i nie musieć doszkalać się właśnie teraz. Moją sprężynkowłosą bratową długo strzygłam własnoręcznie ja. Z dobrym skutkiem. Bez szkoleń.
                              >
                              >
    • bupu Re: fryzury 09.12.21, 18:05
      A tak a'propos fryzury, to podepnę się tutaj z moją fryzjersko-jeżycjadową zagwozdką. Nieumiejętnością wizualizacji, mianowicie. Jak wygląda Derocia na okładce WdO, czy na ślubnej ilustracji z CZ wszyscy wiemy doskonale. Tymczasem w WdO opisana jest jako dziewoja "z włosami jak piastowski snopek słomy, rozpłaszczony na jej czole". Snopek wygląda tak:

      https://2.bp.blogspot.com/-1_zLi3rvWnQ/WjPJWpm4aXI/AAAAAAAABA0/577-tO38z3M_rGRgblFckxOlZoX-xey4QCLcBGAs/s1600/snopy.jpg

      ...widać go po prawej stronie zdjęcia. No to jak sobie wyobrażę toto rozpłaszczone na czole, w żaden żywy sposób nie wychodzi mi fryzura Deroci z ilustracji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka