ophelia78 napisała: > No i bardzo dobrze. > Czy my żyjemy w jakimś średniowieczu, zeby umierać na suchoty jak kakies > Anielki z pozytywistycznych nowelek???? Pozytywizm nie powstał w średniowieczu, Anielka nie umarła na suchoty, a w ogóle suchoty to gruźlica
umrzesz, bo to nazwa na gruźlicę...
i unikają dużych skupisk ludzi”. Poza tym, nie zapominaj o kilku milionach uchodźców niezaszczepionych również na prawdziwie groźne choroby jak gruźlica czy Odra, którzy wjechali naraz do Polski i w mniejszych ilościach do innych krajów. I mimo to liczba zachorowań nie wzrosła drastycznie
sylwiastka napisała: > Bardzo dobrze, ze przywołałaś szczepienie na gruźlicę. Bo to jest przykład szcz > epienia, które podobnie jak szczepienie na grypę czy COVID (a nie w opozycji ja > k sugerujesz) chroni przed ciężkim przebiegiem choroby. Szczepienie BCG chroni
laurielle napisał(a): > 1matka-polka napisała: > > > > > Nie znasz sie, ale sie wypowiesz? > > > W późnym PRLu wszystkie dzieci były szczepione na gruźlicę i regularnie powtarz > ano próby tuberkulinowe, żeby kontrolować poziom odporności
1matka-polka napisała: > > Nie znasz sie, ale sie wypowiesz? W późnym PRLu wszystkie dzieci były szczepione na gruźlicę i regularnie powtarzano próby tuberkulinowe, żeby kontrolować poziom odporności. Cytostatyki wynaleziono w latach 40., więc twierdzenie, że w latach 80. nie
A na trąd ktoś szczepi? Bo np. lekooporna gruźlicę mamy od lat, w dużej części wyhodowaną tam, gdzie na gruźlicę teoretycznie się szczepi i teoretycznie ja leczy. Nie wiem czy mam ochotę na jakąś dziką odmianę różyczki czy innej odry.
Moi dziadkowie wszyscy byli urodzeni przed wojną. Nikt nich nigdy na nic nie szczepił ani przed ani po wojnie. Moi rodzice byli szczepieni tylko na ospę prawdziwą i gruźlice.
50-tce obowiązkowo choruje i ma kontakt z medycyną. Każdy po 50-ce w naszym kręgu kulturowym był szczepiony na najgroźniejsze choroby w tym gruźlicę. I leczony jak chorował w dzieciństwie. I jeszcze potem parę razy na coś. I dlatego mamy tak dużo 50-latków :-D Oczyw > iście, odsetek
Dziecko beż dawki przypominającej jest nieszczepionych. Dorosły beż dawki przypominającej "to zależy". Nie mam więcej pytań. Każda szczepionka eymaga dawki przypominającej. Wyjątkiem jest gruźlica, które ja miałam trzy dawki a teraz wystarczy jedna. Wzwb dzieciaki dostają trzy dawki w odpowiednich
zgony dzieci. Zresztą w mojej też, 7 mies pierworodna córka babci zmarła, nie wiem na co bo babcia też wojny nie przeżyła. Po wojnie jednak było to rzadkoscią, kiedy wprowadzono szczepienia. A już powszechne przed wojną, zachorowania na gruźlicę, były chyba rzadkoscią. Ja takich dzieci nie znałam.
skumbrie napisała: > Akurat gruźlica ma się dobrze i przed odmianą płucną szczepienia w pierwszej do > bie NIE chronią. Przed czym?????? 🤦♀️🤦♀️🤦♀️ -- Wiedza pikających serduszek o świecie by Dziewucha: "atak na ambasadę państwa nie wydarzył się nigdy w całej
Akurat gruźlica ma się dobrze i przed odmianą płucną szczepienia w pierwszej dobie NIE chronią. Potem zadzwonię chorych, że skąd gruźlica, przecież byłem szczepiony 🤦♀️
Szczepienia dzielę na sensowne i bezsensowne. Do sensownych zaliczam na gruźlicę, DPT, WZW typ A i B, polio, ospę wietrzną, MMR itp. Do bezsensowych zaliczam na grypę. Raz, ze wirus się ciągle zmienia, a dwa, że nie mam fizycznej możliwości abym się zaraził. Nigdy nie chorowałem na grypę.
oddali, szczepienia przeciwko Eboli się opóźnią, opracowywanie szczepionek też, walka z gruźlicą znowu zwolni. A że te zarazki dotrą do Stanów? No cóż, bogaci zamkną się w swoich willach z dala od plebsu i wmówią plebsowi, że trzeba było bardziej uważać. Albo coś. -- "Masajowie uważają, iż mycie