A znajomy dwulatek właśnie przechodzi efekt ubraniowego buntu, raczej wyjdzie boso i bez kurtki i zmarznie niż założy. I tak ma co kilka dni, histeria jednego dnia, drugiego ubiera się w te sama kurtkę i buty bez problemu.
największą histerię albo zaproponować inną możliwość opuszczenia domu. Nie wiem, nie rozmawiacie z dziećmi, nie dajecie im i sobie pola do negocjacji? Przeciętny dwulatek rozumie naprawdę sporo.
No i wchodzimy "na minę". Co jest "uzasadnionym podejrzeniem"? Jak nieieszkajac razem a tylko słysząc przez ścianę odróżnić bunt dwulatka od czegoś gorszego? Przemocowcy (nie mówię o tępych "karkach" z wyrokami) zwykle się świetnie maskują "na zewnątrz", tylko w czterech ścianach pokazując
. Najważniejsze jest dobro dziecka, a sama przyznajesz, że potomek chętnie wchodzi do sali, lubi przedszkolny plac zabaw, a nauczyciel w ciągu pół minuty umiał wyprowadzić go z histerii. Podziwiam, wiedząc, co oznacza histeria dwulatka. Czyli chyba dziecku dobrze w tym żłobku. 2.Czy nauczyciele "mieli prawo
do mojego dziecka w okresie buntu dwulatka. Do wychowania dziecka potrzebna jest cała wioska i to jest element wioski właśnie. Z kolei próby wychowywania rodzica przez osoby postronne są w takiej sytuacji bardzo nie na miejscu. -- Przecież autorka napisała wyraźnie, że to kot podjął decyzję o
Jeśli szkolne dziecko, które już dawno nie jest dwulatkiem, wpada w szał/histerię, bo czekoladowy zając ma w łapach jajo we wzorek/zobaczyło biedronkę siedmiokropkę/nie taką jak trzeba biżuterię u matki albo nauczycielki/sąsiadki, to nie jest to temat do zostawienia w spokoju. Co będzie dalej
>najlepiej by im zrobiła dyscyplina i mówienie w krótkich żołnierskich słowach, co mają w danym momencie >robić. To by ukoiło ich nerwy i dało im poczucie, że ktoś panuje nad światem. Ale dwulatek nie chce, żeby ktoś panował nad jego światem. Dwulatek chce sam panować nad swoim swiatem, a
Tak sie u nas objawil slynny bunt dwulatka, ktory u nas mial miejsce ok. 3 roku zycia. O malo nie zwariowalam, chociaz chyba jednak tak , bo wyladowalam z mega depresja u psychiatry. To byl u mnie moment, kiedy zalowalam, ze mam dziecko. Powtorki z rozrywki juz sobie nie zafundowalam. Moje dziecko
ludzie (dorosłość nie jest dojrzałością) rozmawiają, u > stalają zasady, a jak coś idzie nie tak, to starają się to rozwiązać używając m > owy. > > A nie zachowują sie jak dwulatek, który złość czy rozczarowanie wyraża przez wa > lenie mamusi/brata/kolegi/psa pięścią
Nie widziałaś nigdy dwulatka z histerią? Ja miałam ostatnio okazję przebywać z takim w restauracji.
Moim zdaniem dostaje histerii, bo jest niewyspana i przebodźcowana. Kiedy dzieci się resetują ona czuwa, kiedy przychodzi jej czas na spanie toczy się normalne żłobkowe życie, jeśli dodać do tego chodzenie spać o 23.00, to masz dwulatka, który sypia 8 godzin na dobę, to nie jest normalne i zdrowe
Ło rety, chyba mamy inną perspektywę. Ja tam uwielbiam starszaki, moja dwulatka to była niekończąca się histeria oraz bolesne wyżynanie piątek. I ciągłe chorowanie. A starszak to sam pójdzie siku, zje podany posiłek nie zalewając przy tym całego pokoju a nawet czasem pozwoli matce rano pospać do