Tytuł ironiczny, gdyby kogoś zbulwersował :) Jak to jest możliwe, że alimenciarzom udaje się nie płacić alimentów na swoje dziecko i te alimenty są nieściągalne a oni nie uchwytni? Rozumiem wśród jakiejś patologii, wśród ojców, którzy pracują w Januszeksach i "ludzki szef rozumie problem z byłą
taka osoba jeśli jest zobowiązana do alimentów może ich nie płacić z powodu zdrady 2. Czy taka osoba jak ma dzieci przy sobie może je zaniedbywać z powodu zdrady Nikt nie edytował pytań, brzmiały tak jak jest napisane i nie wymyślaj. To naprawdę proste - tak czy nie? Dla uproszczenia nie pytam o
Na bazie niedawnego wątku o unikaniu płacenia alimentów. Ale w drugą stronę, bo i tak się zdarza. Zakładam, że pan ogarnięty, zależy mu na dobrych relacjach z dziećmi (i ex), ma duże dochody, których nie ukrywa, chce, żeby jego dzieci żyły na przyzwoitym poziomie. W na potrzeby wątku, niech
No ale wy nie macie ustalonych alimentów, tylko na bieżąco płacicie co potrzeba i zakładam, że ustalacie jakieś większe wydatki. Jak są ustalone alimenty to rozliczanie, na co idą, jest nie w porządku. No chyba, że strona płacąca podejrzewa, że potrzeby dziecka nie są zaspokojone. Ale to inna
Dzień dobry, niedługo mam rozprawę o podwyższenie alimentów. Ojciec od kilku lat nie widział córki, dziecko 13 lat. Nie dzwoni, nie pisze. Koszty utrzymania wzrosły, m.in. aparaty ortodontyczne. Otrzymuję od niego 700 zł. W pozwie napisałam 1200 zł, on chce płacić 100 zł więcej czyli 800 złotych
Skoro płaci fundusz, to panowie nie płacą. Poprawna forma: "tyle mają zasądzonych alimentów "panowie", którzy nawet płacić nie chcą lub nie mogą". Przy czym jak nie mogą powiedziałabym, że powinni iść do sądu, ale sama chodzę i widzę, co widzę: często gęsto życie sobie, sądy sobie.
A podział był sprawiedliwy czy "sprawiedliwy"? Bo jak Ty dawałaś 90 procent opieki a ex 10 procent i 50 procent utrzymania to byłaś frajerką która go pośrednio finansowała, płacąc więcej
samo jak współwłaścicielka, która płaciła dwa razy więcej. To że spłacali raty, żeby nie płacić w tym czasie za wynajem, nie zmienia faktu że oddaje dom zakredytowany a dostaje mieszkanie zakredytowane znacznie mniej. > Ten Piotruś tyrał > jak głupi żeby rodzinie niczego nie brakowało a
> Syn praktycznie codziennie widuje się z małym.> Jak się to ma do tego : > cały czas pracuje ,po 12 godzin przez pięć dni w tygodniu plus soboty po 6 godzin> ? Co do alimentów niech idą do sądu, sąd ustali ile będzie płacił jak nie umią się dogadać. Co do opłat u
wowczas). Błyskawicznie poszło ale pan faktycznie pieniądze na koncie miał tylko płacić nie chciał bo nie I jsk najbardziej byly to pieniądze "na dzieci." Bardzo małe dzieci - owoc pozamałżeńskiego romansu (dlatego pan płacić nie chcial) Jak się pokażę komornikowi palcem: tu sa srodki, tu dłuznik ma
riki_i napisał: > W dniu dzisiejszym sąd okręgowy w Warszawie prawomocnie uwolnił ex premiera Kaz > imierza Marcinkiewicza od konieczności płacenia alimentów na rzecz byłej żony I > zabeli Olchowicz , znanej jako Isabel. "Prawomocność" nie wystarczy. Musi się jeszcze okazac
"Manipuluje bo nie chce mi płacić alimentów." Ale są już te alimenty zasądzone?
Przyznał się - sąd ma to - na piśmie. Manipuluje bo nie chce mi płacić alimentów.
By nie płacić alimentów w przyszłości gdyby pan stracił zdolność zarobkowania np w wyniku choroby czy wypadku
snakelilith napisała: > grruu2.0 napisała: > > > . I ryzyko płacenia alimentów na byłego mę > > ża. > > Mężczyznę, którego w chwili podejmowania decyzji o ewentualnym małżeństwie pod > ejrzewa się o takie ryzyko, nie bierze się w ogóle pod uwagę
( skoro żona wyprowadziła się rok przed maturą córki) i nagle żona stwierdziła, że mąz zapewnia zbyt niski poziom życia i się wyprowadzila? Nie widzisz, że facet ściemnia, a ty łykasz jak gęś kluski?
Ależ nie musi byc facet. Jak strona mającą w dudzie dzieci i unikającą płacenia jest mamusia mediacje też nie działają
. Jeszcze będąc w małżeństwie zarabiał dziesięciokrotność mojego wynagrodzenia na etacie. I co z tego, jak robi głównie na czarno? Podejrzewam, że ja i mój partner nie mamy połowy tego co on. I co z tego, ja się nie będę z nim szarpała po sądach, bo nie mam na to zdrowia. Płaci grosze, córka się nie