Dodaj do ulubionych

Alimenty - ile?

19.12.24, 18:57
Natchnął mnie wątek poboczny. Zdradzicie, ile Wasi eks płacą? Ile to jest dużo, a ile mało aktualnie według Was?
Obserwuj wątek
    • miurielamirsa Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 19:35
      A twój syn ile płaci?
      • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 19:51
        Trzy tysiące.
        • mika_p Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:05
          A wy ile na niego wydajecie?
          • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:10
            Na wnuka? Nic, poza jakimiś prezentami. Tzn. tak nam się wydaje, bo to niełatwo wyliczyć, jeśli robimy zakupy dla całego domu, to trudno określić, ile dokładnie wnuk zjadł sałaty. Tak więc wiadomo, liczymy trochę na oko. Natomiast w ogólnym rozrachunku przed i po pojawieniu się wnuka, różnicy nie widać w wydatkach, a z jego zasobów sporo zostaje, bo wchodzą mu jeszcze świadczenia.
            • mika_p Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:20
              Nie, na syna ile
              • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:21
                Na syna też wcale, toć zarabia. No powiedzmy, teraz przychód ma niewielki, bo na zwolnieniu, ale ogólnie zarabia.
            • 3-mamuska Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:17
              ikonieckropka napisała:

              > Na wnuka? Nic, poza jakimiś prezentami. Tzn. tak nam się wydaje, bo to niełatwo
              > wyliczyć, jeśli robimy zakupy dla całego domu, to trudno określić, ile dokładn
              > ie wnuk zjadł sałaty. Tak więc wiadomo, liczymy trochę na oko. Natomiast w ogól
              > nym rozrachunku przed i po pojawieniu się wnuka, różnicy nie widać w wydatkach,
              > a z jego zasobów sporo zostaje, bo wchodzą mu jeszcze świadczenia.
              >
              To po co syn placi takie wysokie alimenty?
              I z czego placi jak teraz nie zarabia i jeszcze z wynajmowanym mieszkaniem, bedzie problem?
              Dziecko nie chodzi na dodtkowe zajecia wizyty u lekarza, terapie?
              • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 12:41
                Tyle płacił wcześniej mamie małego, uznał, że się będzie tego trzymał, póki go stać, bo środki niewykorzystane mogą się nie wiadomo kiedy przydać. No ale teraz już go właśnie czasowo nie będzie stać na takie duże. Dochód ma, bo chorobowe i pasywny dochód, ale wszystkich wydatków tym nie obrobi.
                Natomiast dziecko jak najbardziej chodzi i do przedszkola i na dodatkowe zajęcia, terapię, do lekarzy - tu akurat rzadko, wiadomo stomatolog itp., ale z jakimiś popierdółkami, to pediatra z przychodni, żadne Lux-medy, tak się składa, że ten z ośrodka zdrowia bardzo sensowny.
        • bezmiesny_jez Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:07
          Czy ten chłop wie, że opisujesz na publicznym forum nie tylko jego problemy zdrowotne, związki i uzależnienia, ale też sprawy finansowe?
          • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:12
            Nie, w ogóle nie wie, siedzi obok, a ja udaję, że gram w Mahjonga.
            • bezmiesny_jez Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:21
              To dobrze, że nie wie smile W sumie głupio pytam, skąd mógłby wiedzieć, przecież na pewno mu nie powiedziałaś "Mietku, napisałam na ematce, ile płacisz na Dyzia".
              • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:24
                Tak przypuszczałam, że sarkazmu nie wyczujesz. smile
                • bezmiesny_jez Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:28
                  Jak widać, kiepska jesteś w sarkazmy big_grin
                  • mizantropka_20 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:42
                    Wie, pani kropka raczyła to wyznać w wątku o Sz. P. Będę wredna, ale zastanawiam się kto z tych dwojga jest bardziej szurnięty
          • hrasier_2 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:39
            bezmiesny_jez napisała:

            > Czy ten chłop wie, że opisujesz na publicznym forum nie tylko jego problemy zdr
            > owotne, związki i uzależnienia, ale też sprawy finansowe?
            A ty nie masz bliższych w rodzinie. To już drugi wątek co się czepiasz. Czep się tramwaju..
          • cpun-i-narkoman Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 23:58
            Pozdro. 😆
            Ten chłop. 😆
            • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:32
              Odwagi i siły życzę!
              • cpun-i-narkoman Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:16
                A dziękuję, dziękuję. Najlepszości!
        • miurielamirsa Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:15
          Słabiutko
          • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:26
            Ja to myślę, że to sporo, bo jednak pieniądze zostają.
            • miurielamirsa Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:51
              jak zwykle TY myślisz, że to sporo. Winnym wątku piszesz, że nigdy nie musiałaś się zastanawiać, ani Ty ani Twoje dzieci nad tym ile wydajecie. Próbujesz pokazać jak cudowną rodziną jesteście, ale to tylko pozory.
              Daj żyć tym swoim dzieciom tak jak oni chcą
              • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:53
                Aaaale o co chodzi? Piszę wprost, to przy dodatkowych świadczeniach małego, czyli rencie i 800 jest sporo, mimo że się nie oszczędza, a Ty sobie musisz coś wrzucić od siebie w zupełnym oderwaniu.
                • miurielamirsa Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:04
                  Żałosna jesteś jako matka i jako babcia
                  • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:08
                    Cóż, nie powinno Cię to tak uwierać, skoro moją córką lub wnuczką nie jesteś. wink
            • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:14
              Może tobie pieniądze zostają, bo określonych pozycji nie wliczasz, bo "i tak by się kupiło/wydało/ugotowało/pojechało/wyprało" itp. itd. Mieszkając na kupie nie zawsze bierze się pod uwagę, ile tak naprawdę kosztują poszczególni domownicy, jakie są to koszty. Czy masz prawo wliczyć tylko to, co w 100% jest na dziecko i dla dziecka czy jednak masz prawo wliczyć 50% kosztu zakupu płynu do mycia naczyń? Albo - kupisz meble na lata - jak to podzielić? Jedno dziecko gra w piłkę, drugie lepi z gliny i gra na gitarze - ile kosztuje hobby każdego z nich miesięcznie?

              Kiedyś czytałam wyrok sądu w jakiejś sprawie alimentacyjnej. Podano wydatki na mieszkanie, jedzenie, ubranie i komórkę. Koniec. To dziecko nigdzie nie wyjeżdża, niczego nie czyta, nie chodzi do kina (może być i tak)? A może po prostu wnioskująca nie wiedziała, że może to wliczyć? Albo próbować wliczyć? Albo widzę czasem remont pokoju dziecka. Czyli remont kuchni jest na mój koszt? Mam go do kuchni nie wpuszczać, bo ścianę mi pobrudzi? Ma jeść u siebie?

              Tak, widziałam różne tabele alimentacyjne kancelarii, zrobiłam sobie własną - nie ma przepisów co do tego, co jest usprawiedliwioną potrzebą. Czy potrzeba życia we względnej czystości i higienie jest usprawiedliwiona na tyle, że wrzucę ten mop po połowie czy jednak bez przesady? I czyja to potrzeba?

              A ziarnko do ziarnka...
              • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:25
                Wiesz co, bo tego nie da się całkiem uśrednić bez żadnych zmiennych, choćby to, czy dziecko mieszka w mieszkaniu czy w domu - zawsze inne koszty, czy chodzi do placówki publicznej czy prywatnej, czy wozisz hybrydą, czy zgazowanym autem. I też jest tak, jak o tej sałacie pisałam. Więc sałata i płyn do mycia naczyń jest zawsze trochę na oko, my po prostu raz w miesiącu za te alimenty robimy takie tygodniowe zakupy do domu. Natomiast łącznie to jest ok. 5 tysięcy łącznie i na ten moment naprawdę zostaje. Zostaje właśnie tyle, że kwestia prywatnej szkoły nam chodziła po głowie, no ale tu już przestrzeliliśmy. smile A abstrahując od przestrzelenia, uznaliśmy, że to nie ta ścieżka.
                Ale te trzy ze świadczeniami za dziecko w tym wieku i z potrzebami z całą pewnością wystarcza. Przy tych kosztach, które realizujemy.
                • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:30
                  No widzisz. Trzy. Ja na przedszkolaka z alimentów miałam tysiąc w Warszawie - może nie dom, ale Warszawawink, 500+ chyba jeszcze nie było, ale doszedł zasiłek rodzinny z Belgii.
                  A ja byłam od opieki i od dokładania różnicy.
                  • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:34
                    Dlatego nie da się tak co do joty, można rozmawiać tylko o pewnych widełkach ich korelacji z zarobkami.
              • ichi51e Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:20
                Sa wydatki których dałoby się uniknąć i takie których by się nie dało. jak jesteś sama nie sprzedadzą ci pół mopa bo całego nie wyużyjesz. To że coś jest tańsze jak podzielisz przez domowników nie znaczy że człowiek by oszczędził dziecka nie mając.
                Czyli meble do pokoju dziecka tak - dziecka nie masz nie kupujesz ale Kuchnię musiałabyś tak czy siak remontować.
                To że jak podzielisz przez domowników wychodzi taniej to złudzenie po prostu.
                • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:32
                  Oczywiście, że tak - mniejsze zużycie. Moi rodzice raz na kilka dni włączają zmywarkę. Mieszkając z nimi w domu myłam gary dużo częściej.

                  A i lodówkę już mam większą. Stał sobie polar do wysokości szafek, zjechał eks, ja w ciąży i lodówka poszła pod młotek.

                  Nie, naprawdę chciałabym jakieś jasne wytyczne w sprawie metodologii, ale nawet większość "poradników" jest pisana po łebkach, podstawy, które raczej opanowałam - a diabeł siedzi w szczegółach.
            • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:25
              Może tobie pieniądze zostają, bo określonych pozycji nie wliczasz, bo "i tak by się kupiło/wydało/ugotowało/pojechało/wyprało" itp. itd. Mieszkając na kupie nie zawsze bierze się pod uwagę, ile tak naprawdę kosztują poszczególni domownicy, jakie są to koszty. Czy masz prawo wliczyć tylko to, co w 100% jest na dziecko i dla dziecka czy jednak masz prawo wliczyć 50% kosztu zakupu płynu do mycia naczyń? Albo - kupisz meble na lata - jak to podzielić? Jedno dziecko gra w piłkę, drugie lepi z gliny i gra na gitarze - ile kosztuje hobby każdego z nich miesięcznie?

              Kiedyś czytałam wyrok sądu w jakiejś sprawie alimentacyjnej. Podano wydatki na mieszkanie, jedzenie, ubranie i komórkę. Koniec. To dziecko nigdzie nie wyjeżdża, nie chodzi do kina, książek i plecaka nie sobie nie kupi choćby do szkoły (może być i tak)? A może po prostu wnioskująca nie wiedziała, że może to wliczyć? Albo próbować wliczyć?

              Tak, widziałam różne tabele alimentacyjne kancelarii, zrobiłam sobie własną - nie ma przepisów co do tego, co jest usprawiedliwioną potrzebą. Czy potrzeba życia we względnej czystości i higienie jest usprawiedliwiona na tyle, że wrzucę ten mop po połowie, czy może dorzucę 50 zł jako ryczałt na chemię czy jednak bez przesady? I czyja to potrzeba ta czystość?

              A ziarnko do ziarnka...
              • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:30
                Myślałam, że nie poszło.
        • samawsnach Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:12
          ikonieckropka napisała:

          > Trzy tysiące.

          Nie wierzę. Bo ile by musiał ten uzależniony, bez szczególnych kwalifikacji młody człowiek zarabiać, żeby płacić takie alimenty, opłatę za wynajem mieszkania, utrzymać się i jeszcze zapłacić za pieczę zastępczą? 8000 zł? Nierealne.
          Albo wymyślasz wszystkie te historie, albo ściemniasz z alimentami - może jedno zero za dużo napisałaś?
          • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:18
            Tyle, że ani nie jest bardzo młody, staż pracy ma 10-letni i jest jak najbardziej wykwalifikowany, do tego ma pasywny dochód. Ale faktem jest - odkąd wszedł mu wynajem, teraz l4, to już ciężko i chyba czasowo zmniejszymy. Natomiast on miał podejście - trzy, póki mam trzy, gdyby coś, zmienimy, ale niech leży właśnie jak coś na czarną godzinę.
            • po_godzinach_1 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:21
              ikonieckropka napisała:

              > Tyle, że ani nie jest bardzo młody, staż pracy ma 10-letni i jest jak najbardzi
              > ej wykwalifikowany

              30-latek po średniej szkole to jest jednak młody człowiek średnio wykwalifikowany. Co by nie mówić.
              • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:28
                Zależy, w co celował. Niektórzy zarabiają na zrobionych studiach, niektórzy zarabiają na tym, czego się nauczyli w innej formie lub poprzez praktykę. Studia najczęściej robią robotę, wiadomo, ale są ludzie, którzy bez nich dają radę i w pewnym momencie dobijają do tych z wykształceniem, czasem przebijają. To są kwestie specyfiki branż.
                • po_godzinach_1 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:33
                  ikonieckropka napisała:

                  > Zależy, w co celował. Niektórzy zarabiają na zrobionych studiach, niektórzy zar
                  > abiają na tym, czego się nauczyli w innej formie lub poprzez praktykę. Studia n
                  > ajczęściej robią robotę, wiadomo, ale są ludzie, którzy bez nich dają radę i w
                  > pewnym momencie dobijają do tych z wykształceniem, czasem przebijają. To są kwe
                  > stie specyfiki branż.
                  >

                  Ja piszę tylko to, że to młody czlowiek o średnich kwalifikacjach.

                  Co, oczywiście, nie wyklucza sporych zarobków. Sama znam 30-letniego stolarza ze średnim wykształceniem, który od dziecka praktykował u ojca i jest naprawdę świetny, choć trochę specjalistycznych, zagranicznych kursów dodałoby mu kwalifikacji. Dobry stolarz jest dziś na wagę złota.
              • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:32
                Średnio wykwalifikowany Macedoński w tym wieku armią dowodził.
                Ludzie są różni.
                • bezmiesny_jez Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 08:49
                  >Średnio wykwalifikowany Macedoński

                  A na jakiej podstawie twierdzisz, że był średnio wykwalifikowany?
                  • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:12
                    Zapraszam do lektury rozmowy po kontekst i zrozumienie sensu.
                  • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:14
                    Dodam, że Macedoński nawet w średniej nie był, tylko pewnie na jakimś ED.
                • kadfael Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:52
                  No raczej nie średnio wykwalifikowany. Jego wychowawcą był Arystoteles. A ojciec Filip Macedoński też niczego sobie wódz i strateg.
                  • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:25
                    Kolejna, której ironię trzeba tłumaczyć?
                    Bo zaraz dodam, że przejął firmę/armię po tatusiu - nie dość, że bez szkół to jeszcze nepotyzm był grany.

                    Odnosiłam się do tego, że nie każdy 30-latek to żółtodziób... Choć osobiście oceniam Macedońskiego jako awanturnika. "Stworzenie" imperium, które rozsypuje się od razu po jego śmierci tak właśnie mi wygląda. Ale historię piszą zwycięzcy!
                    • bezmiesny_jez Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:00
                      >Kolejna, której ironię trzeba tłumaczyć?

                      Ale to nie była ironia.
                      • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 16:07
                        Odnosiłam się do po_godzinach, która wprowadziła pojęcia średnio wykwalifikowanego trzydziestolatka.
              • ichi51e Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:24
                Przeciez my wiemy co ten syn robi - był o tym wątek (o ile nie pokręciłam) jest tatuażysta. I spokojnie są takie tatuaże za które ludzie płacą za sesję kilka tysięcy więc spokojnie może mieć.
                Za to jestem ciekawa ile pozostałe dzieci płacą a ostatnio ikoniec pisała że starszy syn również i że na pasierbicę dostają…
                Tam też takie sumy?
                • ichi51e Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:27
                  Ale myślę że mamy tu też do czynienia z zaklinaniem rzeczywistości niedawno było że sen pożycza pieniądze…
                  • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:33
                    Tatuażysta-artysta, który okresowo jest na leczeniu, może mieć przerwy w realizacji dzieła.
                  • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 12:49
                    Był spłukany w pewnym momencie, bo przepalił oszczędności, gdy był na odwyku. W pewnym momencie była kwestia pożyczenia pieniędzy na samochód, na razie się odwlekła.
                • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 12:46
                  Robił w sumie, teraz tatuaż tylko dorywczo.
                  Starszy syn - nie mam pojęcia, ile teraz płaci.
                  Na pasierbicę nie dostajemy, składa się dwójka rodziców - po trójce. Osiemnastolatka w opiece, powiedzmy, że naprzemiennej.
                  • ichi51e Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 14:23
                    Czyli jak widać nawet na tym jednym przykładzie średnio to są inne sumy. Najczęściej ludzie się po prostu dogadują.
                    • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 14:48
                      Tak, całe szczęście bywa. Mąż z byłą żoną nigdy nie mieli o to jakichś spięć, oni nawet dosyć swobodnie rozporządzają tymi sumami i też nie liczą się, ile realnie dziecko u kogoś było, bo teraz jest tak, że pasierbica czasem mieszka u nas dwa miesiące, czasem nie ma jej kwartał. No ale oni sobie ufają i nie szukają swady. Też umówmy się - stać ich na to, by nie kruszyć o to kopii.
                      Kiedy mąż płacił alimenty na dzieci, to też absolutnie nic nie mogłam mu zarzucić.
                      Młodszy syn - też spokojnie się dogadujemy.
                      Starszy - nie wiem, ile płaci, podejrzewam, że niemało. No ale u nich akurat była wojna, o wszystko.
        • alicia033 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 11:05
          ikonieckropka napisała:

          > Trzy tysiące.

          na sześciolatka?
          To twój syn musi baaaardzo dużo zarabiać.
          • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 12:54
            W tej chwili nie, natomiast tak ogólnie - tak, dobrze zarabia.
    • zona_mi Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 19:37
      Nasza eks płaciła 500, ale po 3 latach, gdy w żaden inny sposób nie wywiązywała się z obowiązków rodzicielskich, sąd podniósł jej do 1000.
      1500 byłoby bardziej stosowne w stosunku do kosztów, ale po przeliczeniu uznaliśmy, że to, jako minimum, da się znieść.
      • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 19:52
        Rany, 500 brzmi jak wstyd. surprised
        • zona_mi Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 19:58
          ikonieckropka napisała:

          > Rany, 500 brzmi jak wstyd. surprised
          >

          4 lata temu. Miała brać udział w życiu dziecka, brać je dwa razy w tygodniu i na niektóre weekendy, część ferii, wakacji...

          Ale nie wywiązywała się z niczego, więc istotnie brzmiało to jak wstyd. Nie czuła go.
          • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 19:59
            Koszmar! A dziecko co na to?
            • zona_mi Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:41
              ikonieckropka napisała:

              > Koszmar! A dziecko co na to?
              >

              Matka poniosła naturalne konsekwencje.
        • stasi1 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:07
          Przecież podniesione do 1000. ja 1111 plus
          • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:10
            Jak dziwna suma. smile
            • hrasier_2 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:47
              5 listopada Rada Ministrów przyjęła projekt Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie zwiększenia funduszu alimentacyjnego. Wysokość świadczeń wzrośnie z 500 do maksymalnie 1000 zł miesięcznie. I tyle płacą panowie.
              • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:49
                Tyle jest z funduszu, panowie płacą różnie.
                • hrasier_2 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 22:55
                  ikonieckropka napisała:

                  > Tyle jest z funduszu, panowie płacą różnie.
                  >
                  Jeszcze mniej.. To dziady nie chłopy.
              • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:37
                Skoro płaci fundusz, to panowie nie płacą.

                Poprawna forma: "tyle mają zasądzonych alimentów "panowie", którzy nawet płacić nie chcą lub nie mogą".

                Przy czym jak nie mogą powiedziałabym, że powinni iść do sądu, ale sama chodzę i widzę, co widzę: często gęsto życie sobie, sądy sobie.
            • stasi1 Re: Alimenty - ile? 21.12.24, 22:53
              Ale ładnie się zapisuje
    • rena.k Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:01
      Siostrzenica dostaje 500
      • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:03
        Jezuuu!
        • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:15
          No i widzisz. W Polsce nadal chodzą takie kwoty, więc jak potem pojawisz się z warszawskim 1400 i chcesz więcej to ktoś może zawołać, że się w dudach poprzewracało i na pazurki ma być.

          A to po prostu stawki w sądach od lat wołają o pomstę do piekła, bo niebo zajęte nie wiadomo czym.
          • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:19
            Że aż tak źle jest to nie wiedziałam, natomiast wciąż mi się wydaje, że trzy, o których chyba wspominałaś, że chciałabyś wywalczyć, to już jednak jest sporo. Wiadomo, zależy, jakie potrzeby ma dziecko, jakie są możliwości rodziców, ale tu mi się wydaje, że to już pokaźnie. Tym bardziej przy tych chorych tendencjach sądów. I tym bardziej myślę, że tu już by się prawnik przydał, mimo 100 procentowej opieki nad dzieckiem, żeby dobrze w sądzie zagrać.
            • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:57
              Ty nowa chococaffe jesteś, że przypisujesz mi własne słowa?
              Nie pisałam o ile wnioskowałam, ale też z nikim nie konsultowałam mojej metodologii.
              • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:01
                Może pomyliłam, no ale tak czy siak, nad prawnikiem może warto pomyśleć, skoro facet trudny zawodnik.
                • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:03
                  Ten facet sam się podkłada, ale sąd jest niezawisły.
          • po_godzinach_1 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:27
            danaide2.0 napisała:


            > A to po prostu stawki w sądach od lat wołają o pomstę do piekła, bo niebo zajęt
            > e nie wiadomo czym.

            Co dziesiąty Polak zarabia najniższą krajową, czyli ok. 3200 zł netto. Jeśli taki delikwent ma płacić alimenty to muszą one być niskie. I nie jest to winą sądów.
            • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:00
              Wysokość alimentów zależy m.in. od "zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego do alimentacji", a nie "zarobkowych i majątkowych możliwości co dziesiątego Polaka".
              W sumie nie wiemy, jakie zdolności miał ten ojciec. To ty stwierdziłaś, że jest tym jednym z dziesięciu. A przyczyny niskich alimentów są różne.
              • po_godzinach_1 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:04
                danaide2.0 napisała:

                > To ty stwierdziłaś, że jest
                > tym jednym z dziesięciu.

                Nie, ja twierdzę, że co dziesiąty Polak zarabia minimum. Na pewno są wśród nich płacący niskie alimenty.

                Natomiast Przyjmuje się, że przeciętna kwota alimentów zasądzanych przez polskie sądy wynosi od 800 do 1500 złotych miesięcznie na jedno dziecko.

                Po prostu większość Polaków nie zarabia bardzo dużo, trudno więc oczekiwać, że przeciętna wysokość alimentów to będą duże pieniądze.
                • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:34
                  Siedzisz w gałązce alimenty - 500.
                  • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:36
                    Ale moment, bo ja tego nie rozumiem, z funduszu wynoszą 1000. To jest w ogóle opcja, żeby ktoś płacił poniżej tej kwoty?
                    • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:38
                      Jak widać. Kiedyś sąd zasądził i nie wniesiono o podwyżkę. Fundusz wypłaca chyba tyle, ile zasądził sąd, ale ma jakieś maximum dla wszystkich.
                    • po_godzinach_1 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:39
                      ikonieckropka napisała:

                      > Ale moment, bo ja tego nie rozumiem, z funduszu wynoszą 1000. To jest w ogóle o
                      > pcja, żeby ktoś płacił poniżej tej kwoty?
                      >

                      Ile ma płacić alimentów ktoś, kto zarabia 3200 zł netto?
                      • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:48
                        Ok, skoro pytasz - jak zarabiałam 2 tysie na rękę, ani w głowie było mi rozmnażanie. Szczerze polecam.
                      • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:15
                        Niech idzie do szkoły uczyć. Zarobi więcej,
        • ffooxxyy Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 01:33
          Ja na 2 dzieci jedno szkola podstawowa, drugie klasa maturalna łącznie 700zl. Mało tego w wakacje kiedy 2 tygodnie wypadają u ojca nie widzę ani grosza z alimentow, bo wtedy ma dzieci na utrzymaniu jak twierdzi.
          • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:08
            😳
      • koronka2012 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:31
        A czemu siostrzenica nie wystąpi o podwyższenie do jakiejś rozsądnej kwoty? za tyle to można psa utrzymać
        • rena.k Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 22:07
          Wystąpiła. Już rok czeka na termin rozprawy.
    • zerlinda Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:04
      Mąż znajomej dal 1000 zł. 200 na syna nastolatka a reszta na rachunki i życie. Tyle, że jeszcze mieszkali razem i to było przed rozwodem. Jeszcze w tym roku, nie że kilka lat temu..
      • volta2 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:58
        na rachunki i życie za siebie? czy za nastolatka? bo jeśli to drugie, to nie wiem, skąd oburz?
        • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:03
          Też nie zrozumiałam, ale jeśli tak, jak piszesz to żart i słuszny oburz, choć wiadomo, to też od zarobków zależy.
          • zerlinda Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 11:18
            Na nastolatka 200 zł.
            Na rachunki i życie dla siebie 800 zł.
            Jeżeli dla was na utrzymanie 16 latka wystarczy 200 zł miesięcznie, to zazdroszczę. Znajoma była wkurzona jak nigdy. I co zależy od zarobków? Że pan może w 2024 roku płacić 200 zł? Chyba na chomika, choć pewności nie mam.
            • eagle.eagle Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 12:54
              To ja z 15 lat temu miałam po 180 zł na dziecko, od osoby na rencie całkowicie niezdolnego do pracy. Później wszedł fundusz i podniosłam na 500.
            • 152kk Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 16:21
              W takiej sytuacji nie warto tracić energii na wkurzanie się, tylko biegiem lecieć do prawnika i wystąpić o zabezpieczenie potrzeb rodziny
    • bezmiesny_jez Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:09
      Mamy opiekę naprzemienną, większe wydatki typu obóz, kurs, opłacamy też naprzemiennie, wychodzi mniej więcej po równo.
      • fogito Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:22
        Znam takich co płacą 6 tys na dziecko co miesiąc.
        • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:25
          A orientujesz się, ile zarabiają?
          • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 06:06
            Zarabiają różnie. Mają swoją działalności gospodarczą. Oceniana jest możliwość zarobku a nie faktyczne dochody. Poza tym oceniane są potrzeby dziecka. Jeśli chodziło przed rozwodem do prywatnej szkoły za ciężkie pieniądze to bierze się to pod uwagę.
    • g.ruu Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:37
      Nie płaci alimentów, bo to by było bez sensu. Pokrywamy wydatki na dzieci po połowie
    • mizantropka_20 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:38
      Prosisz, o rzucanie progami? Co za wścibskie, bezczelne pytanie.
      • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:42
        Wiesz, swego czasu mój mąż powiedział coś, z czym się po zastanowieniu zgodziłam. Błędem jest nierozmawianie o pieniądzach w Polsce, a potem się dziwimy, że kolega, mający mniej kompetencji i mniej obowiązków zarabia więcej od nas. I myślę, że taki wątek akurat ma sens, bo właśnie może pokazać widełki.
        A jeśli dla Ciebie jest bezczelny, hm, bezczelne byłoby przymuszanie do odpowiedzi, tu chyba każdy zrobi to dobrowolnie.
        • mizantropka_20 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:47
          Napisałam o pytaniu, że jest bezczelne, podobnie jak cala ty.
          • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:49
            Wygaś, nie męcz się.
          • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:02
            A fe, te brudne pieniądze!

            I komu to niby służy?
    • m_incubo Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 20:46
      Nic.
      Utrzymujemy, finansujemy i zajmujemy się dziećmi oboje.
    • chromatic Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:28
      Oferuje 900 na każdego z nastolatków, ja wnioskuje o ponad 2 tys co stanowi jakieś 60% kosztów utrzymania dzieci ale szczerze powinnam więcej bo ojciec nie zajmuje się dziećmi wcale. Co będzie to się okaże pewnie za około rok bo sprawa idzie bo sądy działają powoli i nie było jeszcze pierwszej rozprawy.

      Dochód ojca kilkanaście tys.
      • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:32
        Biorąc pod uwagę syndrom sztokholmski nabyty przez powyższe wpisy nie ma tragedii, a jeśli pomyśleć... Jednak bez szału zupełnie.
        A mogę spytać, dlaczego, jeśli uważasz, że powinnaś wystąpić o więcej, nie próbujesz?
        • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:36
          Jaki znowu syndrom sztokholmski?
          • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:39
            No jak się poczytało o 500 powyżej...
        • chromatic Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:41
          Prawniczka mówi że tu gdzie mieszkamy rzadko zapada wyrok że więcej niż 2000 na dziecko (sypialnia Warszawy). W nowym roku będę aktualizować wydatki, jeśli wyniosą więcej to zmienimy żądania.
          • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 21:51
            Walcz mimo to. Klasyka - wydajesz, dostajesz, a że i tak ci obetną, doceń się i swój wkład osobisty, bo i on zostanie ci częściowo odebrany. Też zastrzegłam, że za mieszkanie będzie więcej do czasu rozprawy.
    • katiemorag Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 22:42
      Kwota 2 tys zł. Zasądzone 3 lata temu. 4 lata walki w sądzie. Liczyłam na więcej. Dostał tak mało bo udowadniał, że ma opiekę naprzemienną. Sąd to przyklepał. Jego opieka naprzemienna skończyła się dwa miesiące po zasądzeniu alimentów. Dziecka nie widział już ponad 2 lata. Jego opieka naprzemienna była dziwna i się dziwię, że sąd to przyklepał. NIGDY nie brał dziecka na noc do siebie a jego widzenia były co drugi weekend sobota i niedziela od 9-20 oraz wtorek i środa od 14-20. Ja przywoziłam dziecko 40 km a on je odwoził do mnie. Dziecka śniadania i kolacje jadło u mnie. Teraz nie mam siły walczyć o więcej i się cieszę, że płaci i zniknął z naszego życia.
      • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 19.12.24, 22:49
        Strasznie przykre.
      • koronka2012 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 12:58
        Wnoś o podwyższenie! Nie odpuszczaj, bo to się potem czkawką odbija
    • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 00:07
      Na podstawie wpisow odnosze wrazenie, ze moj szwagier placacy w 2000 r 1150 pln i zabierajac dziecko na KAZDY weekend, dal sie zrobic w kretyna.
      Ok, niby go bylo stac, bo z glodu nie umarli, ale to jednak bylo spore obciazenie dla nich.
      • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 00:23
        Nie jestem w stanie oszacować, jak to przeliczyć na dzisiejsze, ale tak - lektura powyższego to trochę ciarki i pytanie, czy ma uzasadnienie w zarobkach, czy z rozstrzyganiem sądów jest coś grubo nie tak. W sumie pewno jedno i drugie plus patologia ukrywanych dochodów i przyzwolenie właśnie - płacisz dużo, toś frajer.
        • mika_p Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 18:14
          > Nie jestem w stanie oszacować, jak to przeliczyć na dzisiejsze,

          Gugluje się minimalną pensję i średnią krajową w roku badanym i bieżącym i porównuje. Najprościej.
      • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 06:09
        Kretyn, bo płaci na własne dziecko? I spędza z nim czas?
        • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 08:39
          Kretyn, bo spedzal zapewnial 40% opieki i utrzymania 1 zdrowego dziecka a placil jak za 100% potrzeb 2 niewidywanych i chorowitych .

          Niewiele przesadzilam biorac pod uwage, ze zapewnial rowniez wspominane czesto buty, z ktorych dziecko wyrasta i kurtki oraz wakacje.
          Faktycznie realizowali opieke naprzemienna i nie powinien w ogole placic alimentow. Najwyrazniej placil haracz za mozliwosc normalnych kontaktow.

          • eagle.eagle Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 08:53
            Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

            Ja tu widzę, w twoim szwagrze, odpowiedzialnego faceta który chciał dla swojego dziecka jak najlepiej.
            • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:11
              W to, ze chcial jak najlepiej, to nie watpie.
              Wychowujac swoje dziecko wychodzilam z zalozenia, ze ucze wylacznie przykladem. Wydaje mi sie, ze nie zgodzilabym sie na dawanie przykladu, ze ulegam wymuszeniom. Ale uczciwie musze powiedziec, ze w jego przypadku, nie wiem ktore podejscie byloby lepsze.
              Mysle, ze najuczciwiej by bylo powiedziec, ze place sporo ponad twoje faktyczne potrzeby bo inaczej mama mi nie pozwoli sie z toba spotykac, a poniewaz mi na tobie zalezy to taka decyzje podjalem.
              Tego chyba zabraklo.
              Z drugiej strony madry kazdy po latach... wtedy mialysmy jednak ok 25 lat mniej.
              • eagle.eagle Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:15
                > Mysle, ze najuczciwiej by bylo powiedziec, ze place sporo ponad twoje faktyczne potrzeby bo inaczej mama mi nie pozwoli sie z toba spotykac, a poniewaz mi na tobie zalezy to taka decyzje podjalem.>

                Takie słowa dziecku ?
                Jakby powiedział dziecku takie słowa to by nie był przyzwoitym człowiekiem.
                • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:19
                  Raczej w tym wypadku, to matka dziecka nie jest przyzwoitym czlowiekiem
                  • eagle.eagle Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:25
                    Może i tak jest, ale ojciec jakby powiedział to swojemu dziecku, które kocha swoją mamę, to nie różniłby się niczym od niej.
                    • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:30
                      Dlaczego?
                      Jak rodzic pije to sie dziecku nie mowi sie, ze tatus jest zmeczony po pracy, tylko, ze ma problem z naduzywaniem alkoholu
                      Jak wujek oszukuje klientow w warsztacie to nie nie nazywasz tego kreatywa ksiegowoscia tylko oszustwem
                      Jak matka wymusza haracz dla siebie za pozwalanie na kontakty z dzieckiem, to nazywasz to wymuszeniem.
                      Niech o to jak zostana nazwani martwia sie raczej autorzy swojego postepowania.
                    • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:48
                      Dzieci kochają też rodziców, którzy je krzywdzą, biją, molestują to nie znaczy, że krzywdy nie należy nazywać po imieniu. Dziwnym trafem nikogo nie oburza mówienie wprost że bicie to przemoc, ale mówienie wprost że niepłacenie alimentów to przemoc ekonomiczna już oburza
                      • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:58
                        g.ruu napisała:

                        > Dzieci kochają też rodziców, którzy je krzywdzą, biją, molestują to nie znaczy,
                        > że krzywdy nie należy nazywać po imieniu. Dziwnym trafem nikogo nie oburza mów
                        > ienie wprost że bicie to przemoc, ale mówienie wprost że niepłacenie alimentów
                        > to przemoc ekonomiczna już oburza


                        Przeciez szwagier placil! Jaka przemoc????
                        Chyba jego bylej zony wobec niego. To wlasnie usiluje napisac, ze trzeba nazywac po imieniu.
              • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:26
                Generalnie zasada "a fe, te brudne pieniądze" rozciąga się na dzieci - dzieci nie powinny znać szczegółów rozwiązań finansowych między rodzicami, bo to jest "wciąganiem ich w konflikt".

                A komu to (jeszcze) służy?

                Tak, dzieci powinny się o to nie troszczyć. A jednak sporo ematek, których ojcowie nie płacili i których matki/rodziny zaznały biedy zostały z tą świadomością i jakoś to je ukształtowało.
                • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:38
                  danaide2.0 napisała:

                  >
                  > Tak, dzieci powinny się o to nie troszczyć. A jednak sporo ematek, których ojcowie nie płacili i których matki/rodziny zaznały biedy zostały z tą świadomością i jakoś to je ukształtowało.

                  "Znac" to nie znaczy "sie troszczyc"
                  Wiedziec, ze moje utrzymanie kosztuje x a tata placi 1/4 x lub 3x to jest wiedza.
                  Troszczenie sie, to jest zalatwianie z tata "daj na wakacje bo mama nie ma"
                  • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:42
                    Nie będę się spierać o to konkretnie określenie. W każdym razie w teorii dzieci nie powinny się tym kłopotać/martwić/zajmować. W praktyce uznaję to za część przysposobienia do życia w systemie kapitalistycznym.
                    • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:43
                      Napisalam w poscie ponizej, wiedza to nie jest klopotanie czy zajmowanie sie.
                      • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:58
                        Ależ ty głupoty piszesz. Takie ustalenia powinny pozostać pomiędzy rodzicami. Wciąganie w to dziecka jest chore.
                        • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:09
                          Może wciąganie jest chore. Może to wszystko jest chore.
                          • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:13
                            Wciąganie dziecka w problemy dorosłych zawsze jest chore i niedojrzałe. Myślałam, że to oczywiste.
                            • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:20
                              Dziecko wie, ile jest alimentów, jakie mam dochody, jaki jest zasiłek, poznaje ceny różnych rzeczy i dowiaduje się, dlaczego różne rzeczy różnie kosztują. Reszta to matematyka. I ostatecznie wie, że na to mnie stać, na to nie, na to stać, ale za chińskiego boga nie dam itp.

                              Poza tym dziecko gada ze znajomymi i dowiaduje się, że ktoś coś dostał od drugiego rodzica czy drugiej babci. A ono nie. I co? Wciągnięte czy nie wciągnięte? I przez kogo?
                              • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:09
                                Jesli dziecko ma mniej niż 16 lat to uważam, że ta wiedza jest mu zbędna. Dziecko to nie jest partner.
                            • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:21
                              fogito napisała:

                              > Wciąganie dziecka w problemy dorosłych zawsze jest chore i niedojrzałe. Myślałam, że to oczywiste.

                              "Wciaganie w problemy" to uzywanie dziecka do zalatwiania swoich spraw "jak bedziesz grzeczna to tatus da nam na wyjazd latem"
                              Wiedza o problemach daje minimalne podstawy bezpieczenstwa dziecka, skoro juz dorosli mu te problemy stworzyli ( tata nie placi alimentow, mama wymusza pieniadze, babcia jest uzalezniona od alkoholu, wujek siedzi w wiezieniu za oszustwa. itp..)
                              • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:01
                                Ile dziecko powinno wiedzieć o podziałach finansowych, to trudno mi określić, ale na pewno dziecko z czasem, gdy już wchodzi wiek nastoletni powinno wiedzieć, czym dysponuje i na ile je stać.
                              • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:10
                                Jasne. Tak sobie tłumacz.
                                • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:13
                                  Do mnie czy Cotton? Bo się pogubiłam w drzewie.
                                  • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:16
                                    Do cotton.
          • chromatic Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:02
            Na podstawie Twojej wypowiedzi można stwierdzić że większość kobiet po rozwodzie to kretynki i naiwniary. Bo mogłyby zapewniać dziecku minimum.
            Właśnie takie pie..lenie sprawia że faceci nadal płacą śrubki. Zamiast myśleć że to inwestycja w ich dzieci oni tylko walczą żeby dawać jak najmniej.
          • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:10
            A jak matka zapewnia 90 procent opieki i 60 procent utrzymania to kretynka?
            • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:13
              Odpowiedz moim poscie powyzej :
              Najwazniejsze to jasno powiedziec dziecku jak wyglada sytuacja obciazen finansowych i dlaczego taka a nie inna decyzje matka podjela.
              • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:00
                Nie. Dziecko nie powinno tego wiedzieć do momentu aż nie dorośnie. Ty masz chyba 💩 w głowie że takie pomysly masz.
                • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:06
                  fogito napisała:

                  > Nie. Dziecko nie powinno tego wiedzieć do momentu aż nie dorośnie. Ty masz chyb
                  > a 💩 w głowie że takie pomysly masz.

                  Dzieci powinny wiedziec to oraz wiele innych rzeczy.
                  Brak wiedzy to jest brak bezpieczenstwa. Dotyczy to wszystkiego, od tego gdzie sa granice intymnosci, ktorych nikomu nie wolno przekroczyc do tego ile wplywa na konto od tatusia czy mamusi i ile kosztuje kurtka, kilo sera czy wakacje.
                  • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:10
                    Bzdura. Taka wiedza może zaburzyć ten spokój, bo to rodzice powinni zapewnić poczucie bezpieczeństwa nie wyciągając tematów kto dał więcej na tapetę. To manipulacje dzieckiem.
                    • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:17
                      fogito napisała:

                      > Bzdura. Taka wiedza może zaburzyć ten spokój, bo to rodzice powinni zapewnić poczucie bezpieczeństwa nie wyciągając tematów kto dał więcej na tapetę. To manipulacje dzieckiem.

                      Wiedza to nie manipulacja. Wiedza to ochrona przed manipulacja.
                      Brak wiedzy nie zapewnia spokoju tylko buduje niebezpieczny system sprzyjajacy oszustwom.
                      • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:19
                        Chryste. Dziecko nie myśli jak dorosły. Ono kocha niezależnie od tych małych pieniędzy.,po co zatruwać dziecku już i tak trudne życie po rozwodzie, trochę litości dla własnych dzieci postuluje.
                        • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:25
                          Nikt mu kochac nie zabrania i nie namawia do niekochania.
                          Nikt o zdrowych zmyslach nie powie dziecku: "Patrz jaka niedobra matka / ojciec oszukuje na pieniadzach."
                          Zdanie ktore napisalam wczesniej " place wiecej niz twoje potrzeby bo inaczej mama zabroni mi sie z toba spotykac" jest opisem faktu, a nie namawianiem do nikochania.
                          • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:26
                            O ile mama tak powiedziała, a nie jest to domniemanie.
                            • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:29
                              g.ruu napisała:

                              > O ile mama tak powiedziała, a nie jest to domniemanie.

                              Nie, niestety to nie jest domniemanie.
                              • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:30
                                Cóż, mając taki dowody szwagier powinien iść do sądu i wnioskować i pełną opiekę oraz ograniczenie praw matce
                                • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:37
                                  Tak tez maz mowil, ale on sie bal, ze sprawa sie bedzie wlokla i w ogole dziecka nie zobaczy. Nie wiem jak by bylo dobrze.
                                  • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:43
                                    Na obrone szwagra moge tylko napisac, ze jednak te 25 lat temu mniejsza byla swiadomosc spoleczna przemocy w tym ekonomicznej i dostepnosc wiedzy jakie gdzie kto alimenty placi tez byla inna.
                                    • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:03
                                      Dlatego właśnie o pieniądzach, w tym alimentach warto rozmawiać.
                                    • 152kk Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 16:13
                                      Ale czy ten szwagier cierpiał niedostatek z powodu tych alimentów, czy jednak było je na nie stać? No bo sąd jakoś ocenił, że jednak go było stać, tak? No to niby czemu -skoro go było stac, żeby płacić te 2000 - to uważasz, że powinien żałować sfinansowania dziecku wyższych niż przeciętne warunków życia?
                                      • 152kk Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 16:23
                                        Płacić ten 1000 z kawałkiem, pomyliłam kwoty
                                  • eagle.eagle Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 11:19
                                    cottonrose napisała:

                                    > Tak tez maz mowil, ale on sie bal, ze sprawa sie bedzie wlokla i w ogole dzieck
                                    > a nie zobaczy. Nie wiem jak by bylo dobrze.

                                    Mam kolegę który chciał aby dziecko było z nim, wtedy chyba dwuletnie ... To było ok 20 lat temu. Była żona złożyła doniesienie o molestowanie dzidcka , i przez ok 4-5 lat w ogóle nie widział córki. Później, jak córa miała ok 10 lat i już miał widzenia powiedział szczerze że te lata bez kontaktu sprawiły że już nie ma takiej więzi z nią, kocha bo kocha ale to już nie to. Na marginesie dodam że jego była żona to nauczycielka.

                          • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:28
                            Serio? Toż to jest czysta manipulacja i toksyczny tekst.
                            • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:30
                              fogito napisała:

                              > Serio? Toż to jest czysta manipulacja i toksyczny tekst.

                              A czymze sie manipuluje w suchym stwierdzeniu faktu?
                              Z czym sie zgodze, to to, ze istotnie handel dzieckiem jest toksyczny.
                              • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:11
                                Suche stwierdzenie faktu. Nie rozśmieszaj mnie.
                              • 152kk Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 21:01
                                Prosty test czy manipulujesz czy chcesz edukować dziecko: wystarczy że szczerze odpowiesz sobie na pytanie, co chcesz uzyskać mówiąc coś dziecku. Czy chcesz uzyskać korzyść dla dziecka, czy dla siebie? I jakie realnie skutki wywoła to, co powiesz?
                        • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:02
                          Ale wiesz, jest dziecko i dziecko, jest trzylatek, jest jedenastolatek i jest siedemnastolatek.
                • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:23
                  Edukacja ekonomiczna jest tak samo ważna jak każda inna, może gdyby dzieci były uczone od początku o pieniądzach i świadome sytuacji finansowej to nie byłoby potem tyłu dorosłych zadłużonych pod korek, którzy sobie nie radzą z własnym budżetem.
                  • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:28
                    W szkole uczą jeśli ktoś się chce nauczyć to skorzysta.
                    • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:30
                      Nie uczą, tak jak wieku innych rzeczy. Można oczywiście zwalić całą edukację na szkołę, ale są rodzice, którzy bardziej dbają o rozwój dzieci. Ekonomia jest bardzo ważna.
                      • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:12
                        Owszem uczą. Masz za małe dzieci żeby to wiedzieć.
                        • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 15:25
                          A to wiedza o systemie edukacji jest tajna i dostępna po podaniu peselu dziecka? Doskonale wiem jak wygląda ta edukacja ekonomiczna i te żałosne zajęcia z podstaw przedsiębiorczości prowadzone przez przypadkowych ludzi, którzy zrobili podyplomowe bo im godzin brakowało. Żeby oni jeszcze mieli pojęcie o przedsiębiorczości... Zresztą w ogóle wieku rzeczy niby szkoła uczy, tylko dziwnym trafem społeczeństwo jest pełne analfabetów funkcjonalnych i ludzi niemających pojęcia o matematyce, ekonomii i wielu innych kwestiach. Ale droga wolna, kto chce się zdawać na szkołę w edukacji dziecka to może
                          • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 15:40
                            Wygadałaś się? Owszem są nauczyciele i uczą. Nie masz o tym pojęcia, bo nie wiesz nic na temat od strony szkoły. I jeśli ktoś chce to skorzysta. Podobnie z matematyką na siłę nic nie zrobisz.
                            • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 15:43
                              Tak tak, edukacja wczesnoszkolna też jest. Uczona przez ludzi myślących że można dzielić przez zero:
                              wartowiedziec.pl/edukacja-kultura-i-sport/27144-nauczyciel-dzieli-przez-zero-s-tacy
                              • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 15:48
                                g.ruu napisała:

                                > Tak tak, edukacja wczesnoszkolna też jest. Uczona przez ludzi myślących że możn
                                > a dzielić przez zero:
                                > wartowiedziec.pl/edukacja-kultura-i-sport/27144-nauczyciel-dzieli-przez-zero-s-tacy


                                stwierdziliśmy, że na każdym trzech etapów nauczycieli jest po ok. 20% nauczycieli, którzy nie mają podstawowej wiedzy matematycznej – powiedziała dr Monika Czajkowska z Pracowni Matematyki IBE podczas konferencji prasowej 30 września 2015 r.
                                – To ci, których kompetencja matematyczna jest niebezpieczna dla dzieci – komentował Marcin Karpiński, lider Pracowni Matematyki IBE.

                                Przykład? 55% nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej uznało, że można dzielić przez zero.


                                Jak wspomnialam wczesniej: WIEDZA TO BEZPIECZENSTWO
                                • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 16:35
                                  Pamiętaj cholero, nigdy nie dziel przez zero.
                                  Już tak nie uczą, co?
                                  • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 18:44
                                    Pewnie przez te cholerę 🙄
                              • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 18:43
                                To ucz swoje dzieci sama. Ja nie mam sobie nic do zarzucenia. Znam wielu świetnych nauczycieli, choć nie wątpię że jest masę kiepskich. Trzeba po prostu dobrze wybrać dziecku szkołę.
                                • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:15
                                  No przecież o tym mówię - ja nie zamierzam oddawać edukacji ekonomicznej dzieci w ręce przypadkowych ludzi i uważam, że tak jak dbam o rozwój dzieci w innych dziedzinach, tak dbam też o tę
                                  • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:21
                                    Ale to nie zmienia faktu, że w szkole są zajęcia z przedsiębiorczości. W mojej szkole prowadzone przez wykładowców uniwersyteckich.
                                    • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:26
                                      Z matematyki też są, efekty widać w wynikach egzaminów. i z języków obcych, dlatego wszyscy się ucza poza szkołą. A o przedsiębiorczości można się więcej nauczyć od przedsiębiorców niż od wykładowców
                                      • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:41
                                        Zapewne masz odpowiedź na każde stwierdzenie, bo chcesz być nadal w czołówce forum. Wszystko można, ale jak wybiera się dziecku szkołę , to dobrze znaleźć taką na poziomie z nauczycielami, którzy uczą
                            • 152kk Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 16:19
                              Na jaką siłę? Dzieci i młodzież generalnie z natury jest zdolna do uczenia się, młody mózg jest pod tym względem o wiele bardziej sprawny niż stary. Oczywiście problemem jest kwestia motywacji bo młodzi ludzie z powodu niedojrzałości emocjonalnej potrzebują z reguły większej motywacji zewnętrznej. I to jest rola nauczyciela, żeby znaleźć sposób na zmotywowanie. Dobry nauczyciel to potrafi, zły - nie. I tyle w temacie.
                              • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 18:47
                                Jasne jasne…. Licealistki po 4-6 godzin na telefonie dziennie. W nocy nie śpią. Do szkoły przychodza jak z krzyża zdjęte. Z pewnością dużo się nauczą tym trybem.
                                P.s same się radośnie przyznają. Rekordzistka spędziła 9 godzin z telefonem w ręku zamiast spać. Skąd to wiem. Ano poprosiłam o sprawdzenie podczas lekcji angielskiego kiedy był temat i zdrowiu i o uzależnieniach.
                                • 152kk Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 22:57
                                  Tak tak wszystkiemu winne telefony i te licealistki rozwiązłe i leniwe.
                                  No sorry, stara już dość jestem i wychowałam się w czasach przedsmartfonowym. Ale doskonale pami3tam takich nauczycieli, którzy "nie mieli sobie nic do zarzucenia", ale na ich lekcjach można było umrzeć z nudów, a jedyną metodą motywacji było zastraszanie . Wtedy metody zastraszania były bardziej urozmaicone, może to cię boli, że obecnie już część z tych metod nazywa się po imieniu - że to przemoc.
                                  Nastolatki i wtedy i obecnie doskonale odróżniają dobrych nauczycieli od złych i wcale glownym kryterium nie jest to, czy nauczyciel stawia dobre czy źle oceny. Zdziwiłby by cię pewnie gdybyś spytała mnie trzydzieści lat temu i moje dzieci obecnie - bo kryteria które wskazała bym ją i wskazują moje dzieci są bardzo zbliżone.
                                  • fogito Re: Alimenty - ile? 21.12.24, 09:37
                                    Przemoc? Co ty bredzisz? Zastraszanie? Jakiś swoje traumy tu opisujesz. Ja jestem postrzegana przez młodzież jako bardzo dobry nauczyciel. Mówią mi to w twarz, przy różnych okazjach. Szkoła przeprowadza również ankiety wśród uczniów na temat nauczycieli więc wiem jaką mają opinię o mnie wszyscy moi uczniowie.
                                    Ale nic nie zmieni faktu, że większość z nich przychodzi na lekcje zmęczona siedzeniem na telefonach po nocy. Tych co się systematycznie uczą jest naprawdę garstka.
                          • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 15:43
                            Biorac pod uwage, ze na forum popularna jest teza, ze 9 latek ma nie wiedziec ile rodzic placi alimentow, ma wierzyc w sw Mikolaja, nie moze dysponowac swobodnie swoimi uzbieranymi pieniedzmi, to odsetek analfabetow funkcjonalnych (piekne okreslenie! Kradne!) jest adekwatny.
                            • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 15:47
                              To jest znane określenie - dotyczy ludzi, którzy litery znają ale nie potrafią zrozumieć i wykorzystać tekstu np. instrukcji czy rozkładu jazdy.
                              Analfabetyzm ekonomiczny jest szczególną odmianą, ludzie mają problemy z odróżnianiem procentów i punktów procentowych i przerasta ich ogarnięcie, że jak cena brutto jest 100 zł to 23 procent VAT nie wynosi 23 zł. I nie mówię tu o pojedynczych przypadkach tylko o całkiem licznych z jakimi się zetknęłam
                            • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:20
                              9 latek nie powinien wiedzieć jakie alimenty płaci rodzic. Wiera w Mikołaja to już inna kwestia
                              • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:22
                                Najwyrazniej nasze zdania sa znaczaco odmienne. Bo moim zdaniem powinien.
                                • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:43
                                  Jak chcesz wciągać dzieciaka w sprawy dorosłych to już twoja decyzja, Dla mnie ma to posmak manipulacji i rywalizacji między rodzicami. A to mamusia mniej daje a to tatuś a dziecko pomiędzy nimi. Koszmar.
                                  • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:48
                                    Akurat w wielu sytuacjach warto z dzieckiem porozmawiać, jakie będzie podział obowiązków między rodzicami.
                                  • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:49
                                    fogito napisała:

                                    > Jak chcesz wciągać dzieciaka w sprawy dorosłych to już twoja decyzja, Dla mnie
                                    > ma to posmak manipulacji i rywalizacji między rodzicami. A to mamusia mniej daj
                                    > e a to tatuś a dziecko pomiędzy nimi. Koszmar.

                                    Jak beda starali sie dawac porownywalnie to nie bedzie koszmaru, a dziecko nabedzie wyksztalcenia ekonomicznego - w razie jak nie chodzi do szkoly gdzie podstaw ekonomii nie ucza profesorowie z uniwersytetu.
                                    • 152kk Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 22:27
                                      Rodzice nie muszą dawać "porównywalnie" bo nie każdy ma takie same możliwości zarobkowe. Dziecku należy dawać według jego potrzeb i naszych możliwości, nie ma znaczenia czy jesteśmy z drugim rodzicem w związku czy nie. "Uświadamianie" dziecka w taki sposób jak ty piszesz ma na celu wyłacznie nastawianie go przeciwko drugiemu rodzicowi, takie pretensje powinni rodzice załatwiać między sobą. Jeśli chcesz uczyć dziecko zarządzania budżetem wystarczy pokazać mu jakie masz dochody, (skąd one pochodzą) oraz wydatki (i na co one idą), komentarze, że mamusia dostaje od tatusia za wysokie alimenty nic z tym nie mają wspólnego.
                                    • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 22:37
                                      Bzdury gadasz. Niczego się nie nauczy poza tym, że rodzice ze sobą walczą i oszczędzają na własnym dziecku. Nie ma to nic wspólnego z ekonomią to czyste gierki między rodzicami i przerzucanie śmierdzącego jaja z ręki do ręki.
                                      • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 22:38
                                        Do bawełny oczywiście.
                    • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:04
                      Której?
                      • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:12
                        W LO. A w mojej również w SP.
                        • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:13
                          Na jakim przedmiocie?, jeśli można spytać.
                          • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:17
                            Podstawy przedsiębiorczości.
              • pffpffpff Re: Alimenty - ile? 21.12.24, 09:54
                Twój punkt widzenia przesłania ci ewidentna zawiść w stosunku do eks szwagra.
            • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:20
              W moim wątku pisałaś o "frajerkach".
              Tylko ja tego nie biorę do siebie. Cały czas mam wybór - jakbym chciała być taką, co utrzymuje dziecko li tylko za alimenty i 800+ to bym tak zrobiła. I byłoby 100/100. Nie byłabym frajerką, ale co bym poza tym osiągnęła? W imię czego?

              Ostatnio ktoś na forum prosił o przypomnienie przypowieści zen autorstwa Hessego. I, jak tam mniej więcej pisałam, na pewnym etapie sam jesteś miarą wszechrzeczy, sam zadajesz sobie pytania i sam na nie odpowiadasz.
              • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:25
                Alez ja sie z toba najzupelniej zgadzam. Wlasne dziecko utrzymywalam proporcjonalnie za duzo wiecej niz otrzymywane alimenty. Taka decyzje podjelam i juz. Nie uwazam sie za frajerke, bo to byla moja wlasna decyzja. Nie dochodzilam sie o alimenty, i moje dziecko dokladne wiedzialo ile co kosztuje, ile wydajemy na zakupy i wakacje i ile dostaje od taty.
                • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:29
                  Nie ukrywam, że moje "wysluchiwane" dziesięcioletnie dziecko również wiedziało, ile alimentów płaci ojciec, co mocno zdziwiło sędziego.
                  No bo "a fe" i "ochrona".
                • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:37
                  Czyli Twoja decyzja była ok, a decyzja szwagra to frajerstwo.
                  • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:39
                    Touché!
                    Google podpowiada mi książkę: "Nie spieprz tego. Jak zachować więź z dzieckiem?"
                    big_grin
                    • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:53
                      Nie wiem co jest w ksiazce, ale idac za przykladem tych osob z ktorymi ja mialam/mam zachowana wiez, to dla dziecka jest najlepej jak sie jest absolutnie uczciwym wobec dziecka, szanuje sie i wspiera jego "odkrywanie swiata", obdarza zaufaniem oraz uczy roznych rzeczy, w tym wiedzy ekonomicznej.
                      Uczciwie piszac, ja mialam niedostatki tej wiedzy, ale staralam sie przekazac ile sie moglam.
                      • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 21.12.24, 10:30
                        Uwagi o więzi to raczej a propos ojca mojego dziecka była, nie wsadzam nosa w twoje życie. Przepraszam za skrótowość przekazu.
                  • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:42
                    g.ruu napisała:

                    > Czyli Twoja decyzja była ok, a decyzja szwagra to frajerstwo.

                    1.
                    Z tego co siostra mowila to on raczej "lykal jak pelikan" co mowila ex i zaplaciby pewnie i wiecej ze strachu. To nie jest podejmowanie decyzji.
                    To jest uleganie wymuszeniom.
                    2.
                    Ja cokolwiek dawalam ponad umowny sprawiedliwy podzial szlo na dziecko a nie do portfela bylego meza.

                    To sa dosc dwie istotne roznice.
                    • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:46
                      A podział był sprawiedliwy czy "sprawiedliwy"? Bo jak Ty dawałaś 90 procent opieki a ex 10 procent i 50 procent utrzymania to byłaś frajerką która go pośrednio finansowała, płacąc więcej
                      • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:54
                        Ja przyznaję rację cottonrose - też pisałam o "uczciwych" alimentach.
                        Facet "uczciwie" płaci, co zasądził sąd.
                        Sąd "nieuczciwie" zasądził.
                        Frajerów robią z nas nie tylko eksowie/eksie - najczęściej klepie to system. I jedyny wybór jaki zostaje to: dopłacę czy niech dziecko "nie ma"?
                        My możemy tylko jakoś to sobie zracjonalizować.
                      • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:55
                        Mozesz tak to okreslic, podjelam decyzje ze bede frajerka. Nigdy mi to specjanie nie przeszkadzalo
                        • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:56
                          Twój szwagier też podjął
                          • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:01
                            g.ruu napisała:

                            > Twój szwagier też podjął
                            Jak porywaczowi dasz okup za dziecko, to tez uznasz, ze to twoja decyzja, zeby podarowac 25tys panu Zenkow?

                            Litosci, sa granice naciagania nazewnictwa.
          • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:56
            Chyba żartujesz . A cóż to za wielkie pieniądze te 1150:zł. I co idiotyczne wyliczanie czasu z dzieckiem. Kochający rodzic chce jak najwięcej czasu spędzać z dzieckiem więc tylko się cieszyc w tym wypadku.
            • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:00
              W 2001 na rękę miałam około 2000, a z tego co czytałam na ematce sporo ematek mniej.
              50% dochodów netto - nie w kij dmuchał.
              • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:05
                Ty miałaś tak mało. Mężczyźni też tak mało zarabili w tym roku?. Bo ja wtedy pracując w korpo miałam netto blizej 10000, a panowie w firmie o wiele więcej.
                • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:14
                  Jasne, że mieli więcej. Mój eks, który śmiał się ze mnie, że oszczędzam na jedzeniu po latach powiedział: kurczę, myślałem, że chociaż czwórkę wyciągasz.
                  Było jak było. Ty ze swoim korpo na pewno nie byłaś reprezentatywna dla Polski. Żeby nie było - ja tyle zarabiałam z dwoma językami.
            • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:08
              fogito napisała:

              > Chyba żartujesz . A cóż to za wielkie pieniądze te 1150:zł. I co idiotyczne wyl
              > iczanie czasu z dzieckiem. Kochający rodzic chce jak najwięcej czasu spędzać z
              > dzieckiem więc tylko się cieszyc w tym wypadku.

              Tym tokiem rozumowania, najwyrazniej mamusia nie byla taka bardzo kochajaca.
              • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:12
                Mamusia rodzi dziecko i się nim opiekuje. Jaka jest rola tatusia…? Opiekowanie się obojgiem a po rozwodzie dzieckiem. Na przywoitymi poziomie. Ja wiem, że Polacy to biedacy, ale jakoś w realu tego nie widać.
                • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:14
                  Chcesz powiedzec, ze matka sie zajmuje dzieckiem do rozwodu, a pozniej jej rola sie konczy?

                  Oj... ematki cie zjedza na surowo...
                  • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:27
                    Matka w z reguły zawsze bardziej zajmuje się dzieckiem. To nie zwalnia ojca z obowiązków.
                    • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:32
                      Przeciez pisze od poczatku, ze akurat ta matka nie chciala sie bardziej zajmowac dzieckiem
                      Natomiast chciala bardziej pieniadze.
                      • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:13
                        To twoja wersja. Tak czy siak te pieniądze to małe były, więc o co chodzi.
                    • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 10:35
                      Fogito, tobie ktoś płaci za te banały? Matka z reguły, ojca nie zwalnia, w szkole uczą...
                      • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:14
                        To oczywiste oczywistości są. Są w szkołach nauczyciele przedsiębiorczości i są takie lekcje. Reszta powinna być ci znana.
            • ikonieckropka Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:09
              To przyjrzyj się nie swoim zarobkom, lecz średniej z tamtych lat.
          • ichi51e Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 18:19
            Kazdy weekend 40% procent opieki?
            • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 18:30
              Tydzien ma 7 dni, od piatku po szkole do poniedzialku rano wychodzi ok 60 h, zakladajac 7h dziennie dziecka w szkole/przedszkolu; to w tygodniu osoba opiekujaca sie dzieckiem spedza ok 68 godzin.
              Czyli jak wspomnialam wczesniej prawie opieka naprzemienna.
              • ichi51e Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 18:32
                Jak ty to liczysz?
                • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:18
                  Kolezanka gruu wlasnie wspominala o analfabetyzmie funkcjonalnym...
                  Tak licze:
                  • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:23
                    I bez sensu liczysz, bo ważne są dni a nie godziny. Co z tego, że dziecko jest w przedszkolu - matka sobie w tym czasie nie może spontanicznie wyjechać od pon do pt, a ojciec może. Matka nie może wyjść na nocną imprezę, ojciec moze. Więc zadba naprzemienna tylko ojciec ma 8 dni opieki.
                    • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:29
                      Spontanicznie matka moze wyjezdzac w kazdy weekend od piatku rano do poniedzialku po poludniu.
                      Typowi ludzie jednak spontanicznie od poniedzialku do piatku chodza do pracy.
                      I tak tez czyni znaczaca wiekszosc ojcow, ktorych ma byc stac na alimenty wysokosci polowy sredniej krajowej brutto.
                    • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:30
                      g.ruu napisała:

                      Matka nie może wyjść na nocną imprezę, ojciec moze. Więc zadba naprzemienna tylko ojciec ma 8 dni opieki.

                      Jak wiadomo, najczesciej calonocne imprezy robi sie z wtorku na srode.... Natomiast nigdy z piatku na sobote.

                      • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:31
                        Chodzi o sam fakt - ile masz wolnych nocy w miesiącu, ile masz dni kiedy możesz robić co chcesz
                        • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:36
                          Jak masz byc na nastepny dzien w pracy o 7:00, to nie mozesz robic co chcesz.
                          Mozesz robic co chcesz jak masz wolne w weekend. Chyba, ze w kazdy weekend zajmujesz sie dzieckiem. To tez nie mozesz.
                          • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:38
                            Można zmienić pracę żeby nie zaczynać o 7. Można mieć rozwijające karierę delegacje. Z przedszkolakiem pod opieką w tygodniu nie można
                            • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:43
                              🤦‍♀️
                            • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:46
                              g.ruu napisała:

                              > Można zmienić pracę żeby nie zaczynać o 7. Można mieć rozwijające karierę deleg
                              > acje. Z przedszkolakiem pod opieką w tygodniu nie można

                              Majac wolne w kazdy weekend mozna sie zapisac na kurs garncarstwa artystycznego i zdobyc swiatowa slawe lepiac skorupy.
                          • mika_p Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 20:09
                            A jak rodzic chce pójść na kurs księgowości, ikebany czy pochodzić na serię masaży, to które z nich ma większe szanse na rozwój/zadbanie o siebie? To które ma wolne wszystkie popołudnia, kiedy takie usługi w większości pracują, czy to, które ma wolne tylko weekendy?

                            Które jest bardziej obciążone codzienną logistyką pt. "trzeba kupić banany, wędlinę i ser, ugotować obiad i zrobić pranie"? Które może sobie częściej pozwolić na "nie chce mi się, zjem jutro kanapkę z dżemem na śniadanie, a w pracy sobie coś kupię na obiad"?

                            Które przez więcej czasu musi w swoich planach i wyborach uwzględniać dziecko pod opieką? Czyli: nie chce mi sie iść na 7 do pracy, mogę na 10, śpię do g. 9, pracuję do 18? Co wtedy z dzieckiem?
                            • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 20:18
                              Zapisze sobie ten post i jak jakas samotna forumka powie, ze po pracy jest zmeczona to zasugeruje, ze przeciez moze sie rozwijac na kursie ikebany a jutro do pracy na luziku moze przyjsc na 10. Nie to co ci, co dziadersko maja wolne weekendy...
                              Kobiety... sa granice dorabiania teorii do dziadostwa. Nie przekraczajcie ich prosze.
                              • mika_p Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 20:40
                                Ruchomy czas rozpoczęcia pracy to dla ciebie takie dziwo?

                                Do kursu ksiegowości ani do masaży się nie odnioslaś, rozumiem więc, że podnoszenie kwalifikacji i zadbanie o własne zdrowie jest dopuszczalne. Ale hobby/rozrywka już nie.

                                Niemniej, nie odpowiedziałaś - kto ma większe możliwości dysponowania swoim czasem i potrzebami? Oczywiste jest, ze to by ci zaburzyło doskonałą narrację, jak to rodzic weekendowy jest uwiazany
                                • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 20:43
                                  Skad, rodzic KAZDOweekendowy najczesciej z nudow gra godzinami w golfa...
                        • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:42
                          Wychodzi ze dziecko spedzalo po 4 noce na tydzien z matka i 3 z ojcem.
                          Co usprawiedliwia zadanie alimentow wysokosci polowy sredniej krajowej brutto. Bo w te 4 noce kiedy ojciec chodzi do pracy to ma luzy, nie to co matka ma tyko wolne 3 noce w czas weekendu.

                          Przekonywujace....
                          • g.ruu Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:50
                            Żądać można wszystkiego, na przykład płacenia alimentów w wysokości 250 zł na dziecko przy zerowym nakładzie osobistym. Od oceny żądań jest sąd.
                            Ojciec też mógł żądać opieki tydzień/tydzień i bezalimentacyjnej
                            • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:53
                              Nawet mu podobne roziazania rodzina sugerowala, tyle ze sie bal, ze ex nalozy szlaban na spotkania z dzieckiem. Co jasno mu sugerowala.
                              Napisalam wczesniej. Nie wiem jak by bylo dobrze. Wiem, ze tak jak bylo to byl handel dzieckiem ze strony ex.
                              • cottonrose Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 20:08
                                Jedno, z czego zdalam sobie dopiero teraz sprawe to jak on drogo ex placil. Myslalam, ze to jakos mniej wychodzi. Jak poczytalam ile tu forumki dostaja i obejrzalam sobie srednie w tych czasach to do mnie doszlo.
                                Nie bede go uswiadamiac, moze nie wie do dzis. To pierdola, ale mily czlowiek...
                                • fogito Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 22:40
                                  Płacił na własne dziecko więc pierdola. Masakra w jakim ty świecie żyjesz.
                                • pffpffpff Re: Alimenty - ile? 21.12.24, 10:01
                                  Brzydzisz mi się.
                          • 152kk Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 22:41
                            No cóż, no jakoś tak właśnie jest, że spędzanie czasu z dziećmi w weekend kiedy ani rodzic ani dziecko nie ma innych obowiazków zwykle jest przyjemnością i odpoczynkiem bo robicie co chcecie, śpicie ile chcecie, na luzie spotykacie się z rodziną i znajomymi. A zajmowanie się dziećmi w tygodniu w którym i rodzic i dziecko ma inne obowiązki jest męczace. Dziw nad dziwy, ale tak właśnie jest.
                            • 152kk Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 22:45
                              Nie żebym wierzyła w twoje opowieści o ojcu, który w każdusieńki weekend cały czas jest z dziećmi (pewnie i całe wakacji i ferie?) a jednocześnie pokrywa całość kosztów utrzymania dziecka. I jeszcze boi się, że ich matka zabroni mu tych "spotkań"- jakich spotkań skoro twierdzisz że się facto opiekował się co najmniej w połowie dziećmi i ich matka miała luuuz z którego tak chętnie by zrezygnowała żeby szantażować bylego🤣
                            • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 21.12.24, 10:24
                              Z tym wyliczaniem czasu to jak z wyliczaniem za ile je noworodek.
                              Otóż - noworodek je za nic, pierś nic nie kosztuje, matka zapewne wytwarza mleko w procesie fotosyntezy, od siedzenia na słoneczku lub przed dowolnym ekranem.
                              Podobnie z czasem na sen - skoro dziecko śpi, nie zajmujesz się nim. Proste. Ten czas też się nie musi liczyć!

                              Także ostrożnie z takimi tezami.
                  • po_godzinach_1 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:30
                    cottonrose napisała:

                    > Kolezanka gruu wlasnie wspominala o analfabetyzmie funkcjonalnym...
                    > Tak licze:

                    Swietne wyliczenie, bardzo dobrze pokazuje ile czasu tygodniowo oboje poświęcają dziecku. Jestem pod wrażeniem.
                  • ichi51e Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 19:38
                    Mam nadzieję że nie pracujesz jako ksiegowa
    • sueellen Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:43
      Nic mój eks nie płaci.
      • danaide2.0 Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 09:56
        Nie chcesz, nie chce, nie może?...

        Bo wiesz, jest spora grupa takich, którym nikt nic nie płaci, "bo je stać"! Bo "nie będą się prosić"!
        Skoro im nie potrzeba to tym biedniejszym też nie, niech ciężej/więcej pracują.
    • anorektycznazdzira Re: Alimenty - ile? 20.12.24, 13:15
      jakieś 12 lat temu jeden taki w mojej rodzinie znalazł inny (wcale nie młodszy) model, zostawił żonę i dzieci i płacił alimenty na dzieci oraz na żonę nieco powyżej 7000/msc
      było to ogólnie uznane za bardzo dużo, zdaniem zainteresowaniem niekoniecznie
    • thea19 Re: Alimenty - ile? 21.12.24, 12:21
      3k na dwóch synów lat 14 i 7. Często dorzuca ekstra kasę na różne rzeczy, kupuje im sporo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka