gdy ja mamy, to ze wszystkim sobie radzimy.
> chyba najgorsze dla mnie to było upodlenie, błaganie o kasę... Błąd w nastawieniu. Ty nie musisz błagać o kasę na wasze wspólne dziecko. Ty masz jej żądać. Ojciec nie czyni łaski, płacąc śmieszne grosze na utrzymanie córki. Ja bym nie odpuściła.
angazetka napisała: > Błąd w nastawieniu. Ty nie musisz błagać o kasę na wasze wspólne dziecko. Ty ma > sz jej żądać. Ojciec nie czyni łaski, płacąc śmieszne grosze na utrzymanie córk > i. Ja bym nie odpuściła. wiesz problem w tym ze czasami jest tak ,ze ojciec dziecka...
Kupić sobie karnet na fitnes/basen/siłownie. Najlepiej drogi. Będziesz chodzic, żeby się zainwestowania kasa nie zmanowała.
Ja tam nie pozwalam sobie żeby mi ktoś mówił "zrób to czy tamto". Bo wszyscy ci "wujek - dobra rada" sami sobie zwykle w życiu nie radzą. Ciekawe, że żaden z moich przyjaciół dobrze sytuowanych nigdy mi nie radzi co powinnam zrobić. A szkoda, bo od takich pewnie mogłabym się wiele nauczyć....
Pytanie do Ciebie: jakiej odpowiedzi właściwie oczekujesz? Dla ludzi zarabiających po 20 tys., i tu takich niemało, to dziadujesz, dla tych, co mają po 1500 brutto to całkiem dobrze sobie radzisz. Co wybierasz?
URODA... -piling z fusów kawy, -kremy tylko ziajii - bardzo tanie a wspaniałe, -maseczki tylko w saszetkach jednorazowych - wystarczają śmiało na trzy razy, -tusz, puder i kredki wykorzystuje do ostatniego pyłku. CIUSZKI... -jestem królowa wyprzedaży i np. właśnie teraz 80% taniej kupuję...
Jeśli masz mało kasy - chcę Ci radzić coś innego niż badanie u Kamirskiej. Rozważ moją propozycję.
Hm...naprawde aż tyle wydajecie?? My na początku zamiast wynajmować samodzielne mieszkanie postanowilismy zamieszkać ze znajomymi w duzym domu.Mamy dośc spory pokój,fajną atmosferę w domu i nie narzekam.Nie mysl sobie że mój mąz zarabia kokosy!!!-średnio 1200 funtów.Spokojnie nam to...
Stowarzyszenie lokalnych władz samorządowych Anglii i Walii chce, by
rząd ustanowił specjalny fundusz w wys. 250 mln funtów rocznie, z
którego samorządy mogłyby dofinansowywać wydatki na służby
publiczne, które nie radzą sobie z napływem imigrantów.
moje marzenia jakoś nigdy nie dotyczyły kasy. mam chyba wiecej, niż myślałam, że będę mieć, ale jakoś nie uważam tego za jakieś tam spełnienie. Oczywiście , że mam marzenia i pewnie wszystkie się nie spełnią... ale może jakieś:D Malwisul - a perspektywa zawsze jest - trzeba spróbować...