co do ogórkowej, to pierwsza rzecz, dobre ogórki muszą być, to jest punkt wyjscia. ja duszę na maśle przed wrzuceniem do gara, z dużą ilością koperku i wtedy jest już petarda (w ogórkowej doszłam do szczególnie wysokiego poziomu, bo to ulubiona zupa męża, to nie było wyjścia) śmietana na talerzu. u nas z ryżem, w domu rodzinnym tylko z ziemniakami, ja wolę z ryżem, gdy jest taki mocno rozgotowany.
Ja wolę zabrudzić dwa garnki i uzyskać dobrą konsystencję wszystkich składników. Podobnie robię kapuśniak. A propos ogórków na zupę: koleżanka wekuje w małych słoiczkach ugotowane starte ogórki, ma zawsze na półce taki wsad do zupy jak ją najdzie ochota na ogórkową. -- "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
Pomijając rosół, który z założenia gotuję na mięsie z kośćmi (korpusy kurczaka czy kaczki, pręga z kością) to na konpletnie na samych kościach nie. Na udkach gotuję takie tradycyjne lekkie: ogórkowa, kalafiorowa, szczawiowa, botwinka itd. Ugotowane mięso obieram i wraca jak wkładka do zupy. Ponadto na żeberkach, okrawkach szynki i / lub kiełbasie ciężkie: kapuśniak, grochowa, żurek. Na samych warzywach to głównie u mnie pomidorowa (z pieczonych warzyw) czy krem z brokuła lub pora.
Bardzo lubię różne zupy z ziemniakami. Czy to krojonymi w kostkę, jak w jarzynowej, albo w krupniku, ogórkowej, kapuśniaku itd. albo w formie puree jak z barszczem czy żurkiem. A partner z kolei zje w ostateczności, jak już są w zupie to nie wydłubie. Oboje jesteśmy Polakami.
Rosół jest jednak delikatniejszy. Ale przeż na tym możesz ugotować dowolną zupę. Ja gotuję krupnik, kapuśniak, fasolową, grochową,szczawiową, ogórkową, pomiodorową i pieczarkową. No ale u mnie w sumie innych zup nie je się bo młody odmawia.
. > Papryka nie zawsze pasuje, a sól dodaje się prawie wszędzie. Dodaję np do wielu > "polskich" zup, jak kapuśniak, ogórkowa, krupnik, barszcz, żurek itp, bo robi > ę je najczęściej bez mięsa. This! Wędzone przyprawy są świetne do dań bezmięsnych, i rzeczywiście papryka nie wszędzie pasuje (w kremie z dyni akurat "siedzi" świetnie).
Papryka nie zawsze pasuje, a sól dodaje się prawie wszędzie. Dodaję np do wielu "polskich" zup, jak kapuśniak, ogórkowa, krupnik, barszcz, żurek itp, bo robię je najczęściej bez mięsa.
I tak, jak przez lata jadło tylko pomidorówkę (ale już miałam łatwy patent!), tak wkręciło się w kapuśniaki (zaczęło się od wyjazdu do Pragi, gdzie o poranku zamówiłam sobie zupę w... piekarni, do której wstąpiłam na poranne ciacho z kawką, jak to na wyjeździe), ogórkowe, szczawiowe. W domu zawsze możesz smak podkręcić (np. cytryną) albo złagodzić (śmietaną).
Aczkolwiek rzeczywiście klasykami kuchni polskiej wydają się jakby gardzić ;) Ponadto niekoniecznie się zgodzę, że dzieci nie jedzą w domu, to i w szkole nie zjedzą. Ja gotuję i krupnik, i grochową, i fasolową, i kapuśniak - nic z tego nie przejdzie przez gardziołka Zetek ;) Aczkowiek moje wersje też są już odchudzone i wege, klasycznych tłustych mięsnych w wydaniu babci raczej bym już dziś nie zjadła… Niestety jedno moje idzie w kierunku coraz silniejszej wybiórczości pokarmowej i u nas w kółko rosół- pomidorowa (klasyczna, żadne fiku-miku z bazylią czy czosnkiem) - ogórkowa- kalafiorowa/brokułowa… -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii.
Grzybowa ( z suszonych, potem ze świeżych) 8. Pomidorowa ( ostatnio tylko z ryżem lub lane kluski) 9. Ogórkowa 10. Gulaszowa 11. Kalafiorowa 12. Fasolowa 13. Grochowa 14. Jarzynowa 15. Cebulowa 16. Czosnkowa 17. Dyniowa ( krem) 18. Białe warzywa ( krem) 19. Zalewajka 20. Pieczarkowa 21. Kapuśniak 22. Rybna 23.
u mnie w topce jest: rosół z makaronem pomidorowa z tegoż rosołu cebulowa z tegoż samego rosołu ogórkowa z ryżem pieczarkowa botwinka z dodatkiem zakwasu buraczanego kapuśniak (rzadko w waw, bo dzieci nie jedzą, teraz częściej, ale jak kapustę dowiozę z waw) soczewiczna typu tureckiego merzimek soczewiczna żółta indyjska dahl grzybowa z makaronem (maślaki lub podgrzybki, co tam upoluję jesienią i zmrożę to potem mam, z borowików nie przepadam) brokułowa, jarzynowa, kalafiorowa, buraczkowa, krupnik, rybna - występują w przyrodzie, ale nie są w topce. służą za oddech od stałego reperutaru. dyniowa raz do roku, na ale nie wymieniasz, to podpowiadam
nena20 napisała: > Ja bym zjadła zupę z biedronki. Mają bardzo dobre. Oj tak! Ja też je bardzo lubię. Pomidorowa krem, minestrone, ogórkowa, kapuśniak z pomidorami, kapuśniak zwykły i gulaszowa - palce lizać!
Robię też w większych ilościach treściwe zupy z mięsem i zamykam je na gorąco w słoikach. Nam taka zupa wystarcza za cały obiad. np. ogórkowa/jarzynowa/kalafiorowa/krupnik z mięsem z rosołu, barszcz biały/kapuśniak z kiełbasą, kurkowa/serowo-porowa z pulpecikami, krupnik z soczewicą, buraczkowa z fasolą.
Pierogi, gołąbki, zrazy, rolady, pieczone kaczki i gęsi, placki ziemniaczane, kartacze, kluski śląskie, leniwe. Zupy wszelakie: rosół, pomidorowa, ogórkowa, jarzynowa, żurek, kapuśniak, barszcz. Krokiety, pasztety, kasze, bogactwo dań z grzybami, kiszonki. Polskie ciasta. Przecież Victoria sponge to zwykły przekładany biszkopt... W Polsce z tradycyjnych ciast masz szarlotkę, serniki wszelakie, pierniki, sękacze, kremówki, karpatki, kruche z owocami, drożdżowe, ucierane, ziemniaczki, wuzetki, makowce.
Makarony - z mięsem, warzywami, sosem odpowiednim, i kolejne kilka. zupy kwaśne - zalewajka, żurek, szczawiowa, ogórkowa, kapuśniak - no i oczywiście pomidorowa :). Dodaj dania dalekowschodnie, ryż z sosem sojowym i dodatkami - mięsem, warzywami. cokolwiek. Kasza jaglana/jęczmienna/gryczana z sosami różnymi, Zupy na bazie rosołu - krupnik, warzywna, kalafiorowa, ramen.