Ja przeżyłam koszmarne dwa miesiące robiąc wszystko, żeby "laktacja się rozkręciła". Pewnego dnia, kiedy po niezliczonych wizytach u lekarzy, nieprzespanych nocach, bezustannym odciąganiu pokarmu, wyglądałam jak swój własny cień mąż wieczorem mi się przyjrzał, wyszedł i wrócił z pudełkiem mleka i
ciezkiego zapalenia piersi to moze nie pomoc i trzeba operowac. ja tylko mowie ze to bardzo dziwne aby w przypadku kiedy na odblokowanie pomagają takie w gruncie rzeczy pikusie jak: masaże, ssanie przez dziecko, odciąganie ręczne, kapusta - aby na to samo nie pomógł porządny laktator. to jest zwyczajnie
, i praktycznie nie odchodziłam od córki na krok, bo kiedy tylko chciałam wstać, to płakała. Martwiłam się wtedy, czy dam radę jedną wykarmić, czy wystarczy mleka, bo z drugiej laktatorem to jakieś mikroskopijne ilości leciały. Odciągałam wtedy pokarm podczas karmienia zdrową piersią. W poradni
odciąganiu, nie udało mi się "zdobyć" pokarmu na 1 karmienie. Tak ze mnie wszystko wysysa. A nie do końca chcę włączać modyfikowane mleko....
Proszę o radę Jestem mamą 5 tyg niemowlaka, syn zasypia tylko ssąc butelkę z mleczkiem, tylko to go uspokaja. Nawet kiedy jest nakarmiony po chwili domaga sie butelki, nie je wtedy dużo tylko bardziej bawi sie butelką. Niestety nie karmię piersią, odciągam pokarm i dokarmiam mm ( mam płaskie
I to wydaje mi się bardzo sensowne rozwiązanie. Praca z dzieckiem plus odciąganie. Jasne że dziecko najlepiej działa - nasz organizm z pewnością reaguje lepiej na dziecko niż laktator. Napisz może jaki miałaś laktator? I kiedy spalaś?
No myślę że lepiej byłoby dać dziecku ssać kiedy i ile chce. Ale wygląda to tak, że na początku przystawiam ja do piersi i ona prawie natychmiast zasypia. Potem budzi się głodna i złości się przy piersi. Następnie daje za wygraną i trochę (3 minuty) pije z piersi i znowu zasypia. Po kilku takich
zamiast piersi a dodatkowo (owoc i obiad). Przy piersi zawsze zasypiała, uspokajała się, jest bezbutelkowa, bezsmoczkowa, nie zna smaku mleka modyfikowanego. Od ponad 2 tygodni odciągam pokarm 5 razy na dobę i podaję z kubeczka - chętnie pije. Przez kilka dni jeszcze kilka razy udało mi się ją przystawić
Byłabym zachwycona:) U mnie była odwrotna sytuacja. Kiedy córa miała 5-6 miesięcy doradczyni laktacyjna kazała mi odciągać pokarm dla córki 8 razy dziennie po 15 minut. Czyli 4 godziny dziennie z laktatorem, plus karmienie, plus ogarnięcie dziecka, o drugim dziecku, mieszkaniu i sobie nie wspomnę
Karmiłam odciąganym pokarmem prawie 2 miesiące pierwsze dziecko, przerwała to jego poważna choroba, drugie też mniej więcej tyle. Szczerze nie cierpiałam karmić piersią, karmienie pożegnałam z ulgą, było mi niewygodnie karmić, nie umiałam, nie umiałam się nauczyc mimo poradni laktacyjnej, ale
dziecko do piersi 7. Pozycje dla matki i dziecka w trakcie karmienia piersią 8. Kiedy odciągać pokarm i czy faktycznie należy odciągać pokarm? Link do wydarzenia