"Ostatnio wymieniłam kremy Ireny Eris na Nacomi i po kilku dniach dostałam wyprysków na twarzy" Bo Irena Eris to laboratoria i specjaliści kosmetologii, a Nacomi to chałupnicza firma ktorej sie wydaje ze jak namiesza dobre składniki i da proste składy to im wyjdzie cudo kosmetyczne. Dlatego ja juz
mi zmarszczki- ale z uwagi na to, że jestem otyła, mam po prostu bardzo mało zmarszczek jak na swój wiek (wszystko wypełnione tłuszczem po korek). Mam wrażenie, że to efekt kosmetyków które ostatnio stosuje. A jest to serum Heleny Rubinstein Powercell, Kremu barierowego Aestura oraz serum Skin
osobiście lubie kosmetyki z laab, szczególnie balsamy do demakijażu i esencję do twarzy, tez robie zapasy jak jest promocja. Używam tanich kosmetyków, a moja skóra na twarzy jest zadbana i wypielegnowana, a mam ponad 40 lat i zbieram komplementy na temat twarzy. Prawie sie nie maluję, nakładam krem bb
1. kostka myjąca dove (czyli mydło) do mycia, w tym twarzy 2. tonik lub tp, do twarzy bielendy 3.krem do twarzy bielendy, czasem osobny pod oczy, zalezy jaką serię kupię 4. oliwa spozywcza (przeznaczona tylko do celu) do smarowania ciała po prysznicu 5. krem do rąk, różne, stoi stale na biurku i
U mnie to w ogóle bida z nędzą: - krem pod oczy (Ziaja Med) i to tylko dlatego, że się naocznie przekonałam, że inny używany przeze mnie krem na powieki się nie nadaje (spuchło i się zaczerwieniło) - na dzień na twarz coś (krem lub serum) nawilżającego (Ziaja różne ale najchętniej też Med, bo nie
temperatura na termometrze, wracając do kuchni zahaczam o łazienkę i nakładam krem na twarz. Wchodzę do kuchni, wlewam mleko do owsianki i siadam do stołu. W zależności od tego czy idę do pracy czy nie to albo robię makijaż w trakcie jedzenia albo sobie rozmyślam. Po owsiance robię sobie kawę, biorę kawałek
W weekend to zupełnie inaczej,ale jeśli dzień w tygodniu to wstaję, idę na siku, włączam ekspres, biorę z zamrażarki lodowy masażer i jeżdżę nim po twarzy (podpatrzone u milonerek😜) potem tonik, serum, krem z spf,baza, mycie zębów Potem makijaż,ubieranie się (dzień wcześniej przygotowuje sobie
: www.dm.de/p/d/3122045/sundance-sonnenmilch-cera-guard-body-balm-lsf-50 odczucia są jak po lekkim balsamie do ciała, minimalnie wyczuwalna warstewka, zdecydowanie nie lepka. Nawet gdy spływałam potem, to nie nabrała nieprzyjemnej konsystencji. Bardzo polecam. Mają też wersję do twarzy oraz drugą linię z kwasem hialuronowym. Będę testować, bo już kupiłam
Dla mnie cudowanie. Mam skóę moze nie suchą ale z tendencją do przesuszenia. Basen teraz raz w tygodniu (ale cały rok), wczesnie 2-3 nawet 4 razy. Po basenie dobrze myję twarz ( i całe ciało), nakładam krem nawilżający i krem okluzyjny (u mnie dobrze działa tołpa lipidro). Tą wazelinę trzeba
(dla mnie) krind > ż. > Spoko, szanuję pogląd. Ja mam różne fazy: w liceum się nieudolnie (jak wszyscy) malowałam, potem chyba do 25 roku życia w ogóle, potem tylko na jakieś większe okazje, po 35 zaczęłam się malować i czasem nawet sobie zrobię mocny kontur na twarzy, żeby się po prostu
Nie wiem czy to nowość, ale od jakiegoś czasu kupuję w Rossemanie balsam do ciała, który jest 100% olejem migdałowym. Mimo olejowatości, świetnie się wchłania, nawilża, natłuszcza i lubię go tak bardzo, że jadę nim również po twarzy po wieczornej kąpieli i po stopach przed pójściem spać. Taki wash
polecania produkty Dermaviduals, genialny żel do mycia twarzy (który moim zdaniem ma fatalny zapach ale rewelacyjne działanie), lotion w spreju, krem do twarzy DMS. Do ciała balsamy z serii do skóry atopowej od Eucerin (atopicontrol), plus żel do mycia twarzy z serii Anti-Pigment (z kwasami AHA, mlekowym i
Nie do mnie pytanie ale ja też nie używam nic "dedykowanego" do demakijażu. Oczy zmywam kremem do twarzy albo olejkiem, twarz po prostu myję żelem i szczoteczką silikonową. Przy czym nie używam podkładów płynnych, może one wymagają specjalnych preparatów, nie mam pojęcia. -- "Koszt kuracji
minivini napisała: > Wiem, że ematki w grudniu smarują twarz kremem z SPF50. A teraz jak tylko wiosn > a i pierwsze słońce to opalają się na potęgę. Gdzie tu logika? to jest tak. Do 20 ki można się prażyć (tzn nie można, ale dziewczyny sie prażą). 20-30 rok życia, też sie prażą