demodee napisała: > > Ja jestem bezdzietną starą panną, ale ciekawi mnie, jak mężatki rozwiązują taka > sytuację, że 6 tygodni po porodzie stęskniony wierny mąż chce zbliżyć się ciel > eśnie do żony, a ona nie chce. I wtedy macha mu zaświadczeniem lekarskim przed
bardzo realistycznie i wręcz namacalnie. Gdy widzimy poród to widzimy rozwarcie, główkę, krocze. Żadnego tabu i żadnego oglądania przez szybę zza pleców. Więc nie będzie to na pewno serial dla każdego. Ja w każdym razie polecam. Do obejrzenia na Maxie.
pffpffpff napisała: > Dokładnie. To jak z tymi facetami, którzy tracą cały pociąg do żon po porodzie, > bo zobaczyli za dużo. > Serio, dla mnie to leci pustakiem. Trudno mi jest się kompetentnie wypowiedzieć, bo ja rozerwanego krocza nie oglądałem. Chciałbym jednakowoż
> Aneta powinna wyjechać po cichu za granice Nie, nie powinna. > przeciez szefowi mordków też się urodził taki chory płód i zaraz umarł Płód obumarł przed porodem i całe szczęście, bo te zyeby miały już ułożony cały plan "leczenia" płodu z wadą letalną. Bosak bzdury opowiada, co w sumie
grzybdyrektor1 napisał: Ja znam np. sporo matek jedynaków powody braku > kolejnej ciaży : trauma porodu, pęknięte krocze, poród kleszczowy chociaż było > wskazanie do cc, brak znieczulania i traktowanie kobiety jak kawałka mięcha, Tak, takie powody też znam. Jedna znajoma pękła
, że nachodzą położnice w domu, kiedy to rodzice chcą się ,,dotrzeć" z tym nowym kosmitą ( jestem świeżo po lekturze wątku jak to młodzi rodzice nie chcą odwiedzin krewnych, a zwłaszcza teściowych zaraz po porodzie i gdzie koniecznie trzeba rezerwować audiencję u synowej żeby zobaczyć wnuka! A ta
O matko... Właśni rodzice wywinęli mi taki numer. Zwalili się w 12 dniu po porodzie, elegancko ubrani, z kwiatami, bez zapowiedzi, radośnie powitać wnuka. A my byliśmy w domu zaledwie od kilku dni (bo tydzień w szpitalu), lało mi się zewsząd strumieniami, po ciężkim porodzie, nie byłam w stanie
porodzie to więź się nie wytworzy. Dobrze że jeszcze na poród się nie pchają. W końcu rodzi się część ich syna więc mają prawo jego żonie zajrzeć krocze, udzielić miliona zbędnych rad i przynieść bigos.
Tyle, że w szpitalu często komplikacje wynikają właśnie ze wcześniejszych działań. Pamiętam, gdy po drugim porodzie dostałam pół dawki oxy, żeby łożysko się urodziło - ten ból był większy niż poród. No nie wyobrażam sobie, że dostaję oxy ileś tam godzin. Czy leżenie - akurat to była jedyna pozycja
wniosek tej kobiety. Jak najbardziej o Polsce. Tylko kobieta może zdecydować, czy chce ponosić te koszty (ciąża i poród), nawet opuchnięte nogi, pęknięcie krocze, ból porodowy czy CC są niedogodnościami zdrowotnymi, nie mówiąc o niespodziewanych ciężkich powikłaniach a nawet śmierci. Znamy historie z
jest piękny ciepły wieczór, w Warszawie ludzie bawią się na inauguracji klubu Stodoła, a w Rodzinnym męczy się na sali porodowej jej matka. (...) Poród pośladkowy rozrywa krocze rodzącej, o czym Metka przez wiele lat będzie słuchała co najmniej raz w roku – z okazji kolejnych urodzin. Jest to jej