KALISTO nie zapomnijcie zrobic fotki z nieruchomosci do ewentualnego zamieszczenia na portalu. JAGO wchodzenie na krzesła, stołki to bardzo niebezpieczne.Tez czasem ta robię bo drabinkę mam, ale za wysoka na biezące korzystanie z niej. Postanowiłam i czekam az ponownie będą w Biedronce drabinko
No więc historii cd… Kilka dni później w nocy wszyscy czekali na tą transmisję. Ja powiedziałem rodzince żeby mnie obudzili w środku nocy czego oczywiście nie zrobili ale jakimś cudem sam się obudziłem koło czwartej i zszedłem na dół do świetlicy gdzie już było chyba z 30 osób większość jak to się
Ja pierdziele, Twój egocentryzm jest straszny. W moim rejonie jest obecnie gołoledź. Od rana pojawiają się informacje o wypadkach, SOR y są zawalone osobami ze złamaniami tak, że czeka się kilka godzin siedząc na podłodze bo nie ma wolnych krzeseł. Ale tak, na pewno Ty miałaś najgorszy dyżur ever.
historii: wrzucić, zamieszać, wypić. „Prawo własności jest potrzebne do jej obrony” — tłumaczył. To nowa doktryna bezpieczeństwa: jeśli coś nie jest twoje, nie wolno ci tego bronić. Czekamy na jej zastosowanie w bankach i szpitalach. A jeśli ktoś miał wątpliwości, Trump rozwiał je jak wiatrak — a wiemy, co
aktualna się skończyła, czy kupić coś, bo akurat jest promocja. Mam małą drabinkę, w kuchni normalnie krzesło albo hop na blat. Nie mam sterylnie, mam dużo rzeczy, blat pod oknem czeka na odgruzowanie, ale bez szaf moje mieszkanie wygąldałoby jak na tych zdjęciach z fb.
Szyj, pszczoła, woskuj krzesło. Pod zielonym dębem, siedziała matka Jana, czekając na syna Jana.
, licytacja była, ale honor pozostał. Pracy nie podejmie, bo Janusz Biznesu nie pracuje u kogoś. Janusz Biznesu czeka na znak od wszechświata. Wszechświat dzwoni, ale to windykacja. Dziecko… Dziecko nie mówi. Dziecko wydaje dźwięki. Głównie „Ojjjj”. Czasem opluje losowego człowieka, bo czemu nie
dyscyplinę, a jednocześnie nie spaść z krzesła. Ze zdrowym rozsądkiem, ale i przymrużeniem oka. Bo jak tu brać na poważnie przeciwników, którzy są zajęci wzajemnym gryzieniem się po łydkach? Międzynarodowo mamy groteskę z zimnowojennym smakiem. Stany Zjednoczone znowu ubrały swój kapelusz szeryfa, wsadziły
, kończy się. Wyraźnie zdyszany, Mikołaj opiera jedną rękę na półce lodówki, żeby się podeprzeć. Potem, bez żadnego powodu, cofa się i zaciśniętą pięścią przebija ciasto czekoladowe. „Prawdopodobnie nie powinienem był tego robić” – wyznaje. Święty Mikołaj opada z powrotem na kuchenne krzesło i poluzowuje
, a może i wspólne selfie (czekać, aż wypłynie na TikToku). Putin zadowolony. Bo nie dość, że Zachód sam przychodzi, to jeszcze przyprowadza zięcia prezydenta. USA nie wysyłają dyplomatów z Departamentu Stanu, ale rodzinne PACZKI negocjacyjne. Po pięciu godzinach rozmów Kreml poinformował: „Nie