Ciekawi mnie, jakimi książkami zaczytywaliście się w dzieciństwie i czy wracacie czasami do nich? Jeśli o mnie chodzi, to uwielbiałam serię książek o Panu Samochodziku, Przygodach Mikołajkach i o Niani - Mary Poppins. Na dzień dzisiejszy Mikołajek jest jak dla mnie niepokonany.
Dzieci z Bullerbyn oczywiście:) Do dziś pamiętam, jak ją pożerałam pod choinką, taką żywą z lasu i wielką do sufitu. A może tak tylko było z perspektywy dziecka?
Jakie książki najsilniej zapamiętałyście z dzieciństwa? I lubicie tak bardzo, że do dziś czytacie z przyjemnością? :) Ja czytałam jak obłąkana i dużo się tego nazbierało... Straszny sentyment mam do "Scen z życia smoków".
"Tajemnica Zielonej Pieczęci" - zaczytałam ją na śmierć, a ostatnio dostałam od taty nowe wydanie na urodziny :) -- www.youtube.com/watch?v=usKSbl4HG9I
Chodzi mi po głowie książka z dzieciństwa, której nie zdążyłem przeczytać i chciałbym do niej wrócić, ale nie pamiętam tytułu. Po krótce, jest to historia dwóch sióstr, akcja dzieje się za komuny, chyba lata 80-te. Jedna z sióstr jest hołubiona przez matkę, a druga - zawsze ta gorsza (chyba na imię ma Bronia).
Zamieść lepiej ten wątek na Książkach młodzieżowych i dziecięcych (link u góry forum).
to niewątpliwie najważniejsze były książki Jana Grabowskiego - najpierw czytałam ja, potem znowu czytałam ja swojej córce, potem czytała moja córka, potem moja córka i ja cztałyśmy Antkowi i wreszcie Antek czytał sam sobie. A męża mojego w to wszystko nie wpisałm tylko ze względu na trudności z budowaniem zbyt skomplikowanych zdań, ale tez czytał. I do tej pory nieraz się jeszcze po jakiegoś Reksia lub Metkę sięgnie. Jeśli umiem się jakoś dogadać z Wroną i Szopkiem, rozumiem z jaką sprawą przychodzą do mnie koty, potrafię zaradzić, jak się to całe towarzystwo pokłóci lub przesadnie rozbryka - to wszystko zawdzięczam panu Janowi Grabowskiemu.
Mnie na starość naszło zbieranie sów, uzbierała się już spora kolekcja przeróżnych - są bardzo stare z brązu i z mosiądzu, jedna jest porcelanowa, są drewniane, ceramiczne i nie wiem z czego, a ostatnio poszłam na szmatowisko kupić Wronie nowego robala (robale to pluszaki do zabawy) i znalazłam przecudną pluszakowę sówkę do kolekcji. Kornel Makuszyński to ukochany pisarz mojego dzieciństwa, a potem dzieciństwa mojej córki. Z wielkim wzruszeniem składałysmy kwiaty na Jego grobie i zapalałyśmy znicze. Jako dziecko oczytałam, jak mawia Antek, wszystkie Jego książki z wyjątkiem Przyjaciela wesołego diabła .
W dzieciństwie czytałam mnóstwo książek, nie było internetu, Czytałam lektury szkolne i nie tylko. Teraz prawie nie czytam, z powodu braku czasu, zajęcia się innymi sprawami, spędzaniem czasu w necie. Chociaż kilka książek w roku czytam jednak.
Też ich nie czytałem, ale kto nie czytał Myszki Pik, ten przegrał życie
Podłużna, format a4, okładka ciemnozielona, na okładce koza, na szyi ma dzwonek na czerwonej obroży. Treść - dziadek i babcia mieszkają w górach, chyba w Austrii, hodują kozy i koty. Mały kotek zginął, szukają go. Znalazła go ta koza z czerwoną obroża. Kotka zawinięto w szmatki i położono do kołyski. Tłumaczenie z niemieckiego.
Podaj autora i tytul. Wychowalam sie na wierszach Tuwima i Brzechwy - do dnia dzisiejszego wiele wierszy pamietam. Irena Laris "Opowiem ci bajeczke" i "gdzie mieszka bajeczka" - nie pamietam autora. Wszystkie pieknie ilustrowane - przemawiajace do dzieci slowem i obrazem. I moze dlatego tak mi z dziecinstwa zostalo ze wiersze lubie czytac.
Witam, bardzo proszę o pomoc w przypomnieniu sobie tytułu książki z dzieciństwa, pamiętam niewiele - był Pan detektyw (z brodą?) - był gadający pies - akcja toczy się u zegarmistrza (chyba:) - poszukują zaginionej pozytywki
Kochane, kochani, może Wy pomożecie? Może Wam się skojarzy, przypomni? Dotarło do mnie zapytanie z drugiej ręki, cytuję: ... z dzieciństwa pamiętam chudą książeczkę,która przemawiała do mnie przede wszystkim ilustracjami. To była historyjka o ponurej uliczce, opanowanej przez mrok – mrok był w niej animizowany, jawił się jako posępny, groźny potwór.
Czytałam dawno temu, nie pamiętam tytułu ani autorki. Powieść w formie listów (głównie chyba do przyjaciółki Katarzyny?). Młoda dziewczyna wychowywana przez jakichś antypatycznych krewnych (ciotka i wuj?) wyjeżdża po maturze na wieś pracować jako nauczycielka. Dzieci nazywają ją Marianna. Może ktoś skojarzy co to mogło być? Z góry wielkie dzięki.
Witam serdecznie, w dzieciństwie (15-20 lat temu) zaczytywałem się w książce, chyba w twardej okładce, opisującej wyprawy na któryś z biegunów, północny albo południowy. Nie pamiętam dokładnie jej tytułu, jedyne co mi utkwiło w pamięci, to opis próby zdobywania biegunu pod krą przez okręt podwodny oraz zdjęcia (kolorowe rysunki?)
MOŻE PAMIĘTACIE ULUBIONE KSIĄŻKI Z DZIECIŃSTWA ? DO KTÓRYCH WRACAŁO SIĘ Z PRZYJEMNOŚCIĄ ? JA MAM TAKIE: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA, DZIECI Z BULERBYN I INNE. NIESTETY NIE MOGĘ SOBIE NIEKTÓRYCH PRZYPOMNIEĆ - POMÓŻCIE !!!!! MOJA KOLEŻANKA CHCIAŁABY WYKORZYSTAĆ JE DO CZYTANIA SWOJEMU DZIECKU.
Macoszka, Wakacje z Cynamonem, Byle do wakacji, Akademia Pana Kleksa,