W "dawnych czasach" kupowało sie w aptece smoczek na butelkę, i napełniano go woda z kranu, robił sie wielki balon którym mozna było sobie "posikiwać" na dziewczyny. -- Irasiad jest bardzo zdenerwowany na tę małpę w czerwonym...
z tych smoczkow robilo sie bombe wodne, a bylo to tak wciagajace dla niektorych chlopcow ze po lanym poniedzialku byl caly lany tydzien, az ktos dopadl takiego delikwenta ktory ta bombe zrzucal z balkonu lub jeszcze lepiej bo z dachu, na niczego nie spodziewajacych sie ludzi na chodniku.
Ciekawe na jakiej dzilenicy będzie najlepsze lanie?????!!
wydaje mi sie co roku tradycja coraz bardziej zanika...
zające uciekają na łeb na szyję
było podpisanie się pod wypowiedzią, gdyby zaistniała taka potrzeba, własnym imieniem i nazwiskiem. Anonimowość dodaje czasem niepotrzebnych skrzydeł. Życzę cieplejszego i udanego Poniedziałku, O-K
Dobrze, że przypisałaś sobie Mojro poniedziałkowe życzenia. Były one wyłącznie dla Ciebie i miały pozytywnie rozleniwić i ubarwić ten szary Poniedziałek. Cieszę się, że były skuteczne. Pozdrawiam również, O-K
Jak tam Lany Poniedziałek ?? :) Miałyście może taryfę ulgową: Wy mogłyście pryskać dzieci ale dzieci Was nie (bo leżałyście w łóżeczku) ?? :) Maluszki przestrzegały tej ochrony i specjalnie tak stawały byście mogły je oblać nie wstając z łóżeczka ?? :)
Czytam mialo byc :)
No i jestem prawie cały mokry. Pierwszy raz w życiu w Lany Poniedziałek. Ale tym razem sama matka - natura to sprawiła :) Nie będę się jej odwdzięczał. W końcu i tak szala zwycięstwa zawsze będzie po jej stronie :) -- Czas na
U mnie na osiedlu był dziś dziwny spokój. Nie wrzucano nikogo do stawu itp. Pewnie to była zasługa częstych patroli policyjno-żandarmeryjnych. -- Od drzwi do drzwi...
Jestem Śmigus-Dyngus, lubię mokre psoty, W Lany Poniedziałek dużo mam roboty. Będę was polewał wodą, to moje zadanie. Muszę pędzić, aby zdążyć nim nocka nastanie. Dzis pogoda pomaga spełnić dawny obyczaj...
Jethu! Idzie Wielkanoc, piłkarze Aromy robią pisanki, a niebawem czeka nas lany poniedziałek w Choszczówie! ;-) Hehe!
A jakże lachy na sztorc, tydzień temu były palmy, siery była największa i najokazalsza, z siedmiu ją podtrzymywało, niczym maczugę Herkulesa.
Wyjdziecie w ten dzień na dwór i narazicie się na to ze chlopacy Was zleją ,tak ze suchej nitki na Was nie pozostanie, czy wolicie byc suche i bezpieczne i zostaniecie na caly dzien w domu? Wypowiadajcie się
Ja dziś myłam włosy , czy to się liczy?
Krew mi się gotuje na myśl o jutrzejszym, a już prawie dzisiejszym dniu. Tradycja tradycją ale przeginanie jej w sposób tak załosny jak każdy wie zniechęca nie tylko do wychodzenia z domu ale i do samej tradycji. Mam na myśli oczywiście zachowanie "młodzieży" nie tylko w Warszawie ale i innych