Gody odbywają od listopada do marca. Ciąża trwa 70–90 dni. Samica składa 30–40 jaj. Młode pytony są wyraźnie mniejsze od swoich rodziców – mierzą w granicach 60–70 cm. W naturze, pytony skalne dożywają 30 lat. Dojrzałość płciową natomiast zyskują w wieku 2–4 lat
W naturze są one oblegane przez kilka samców (często mniejszych od partnerki) które wzajemnie się stymulują do godów. Gatunek jajożyworodny, ciąża trwa od 115 do 135 dni, samica rodzi od kilkunastu do kilkudziesięciu młodych (zazwyczaj 30-40 ale rekord to 94 młode) o długości 70-80 cm każde.
Zaraz mi się uruchamia jakieś ptsd i zaczynam wpadać w panikę 🙄 ja od kil > ku miesięcy mam taką fobię ciążową, że się chyba aktualnie wyleczyłam za wszelk > ich stosunków seksualnych prowadzących do ewentualnej ciąży. Łot? Jak to się stało? > Ale nieodmiennie mnie cieszy, że inni mają w tej kwestii zupełnie inne podejści > e i że jest jeszcze nadzieja, że jacyś nowi dorośli za jakiś czas nas zastąpią.
Zaraz mi się uruchamia jakieś ptsd i zaczynam wpadać w panikę 🙄 ja od kilku miesięcy mam taką fobię ciążową, że się chyba aktualnie wyleczyłam za wszelkich stosunków seksualnych prowadzących do ewentualnej ciąży. Ale nieodmiennie mnie cieszy, że inni mają w tej kwestii zupełnie inne podejście i że jest jeszcze nadzieja, że jacyś nowi dorośli za jakiś czas nas zastąpią. No i podziwiam, podziwiam, zwłaszcza że ostatnio spędzam tyle czasu po pracy pomagając młodej w nauce, że nie mam pojęcia skąd miałabym wytrzasnąć czas dla drugiego dziecka, a co dopiero dla kolejnych trzech.
jak sobie poradza Ignieszki ? Umrą z głodu, prawdopodobnie. Chłopczyna, który mimo posiadania żony w zaawansowanej ciąży kontentuje się tworzeniem filmów za które niekiedy, ale rzadko, dostaje jakieś nagrody, zamiast poszukać roboty w której regularnie płacą, jest tak oderwany od rzeczywistości, że sam sobie nie poradzi.
Wiesz po pierwsze w tym osrodku są już mocno dorośli ludzie. Wiec ich matki w ciązy były dawno temu, nie było takich molzliwosci badan...chociaz były mozliwosci aborcji. Ale zgadzam się ze młodym czesto rodziły się dzieci z ZD bo młode matki myślały ze skora są młode to takie dziecko urodzics im...
mój najmłodszy syn był przedszkolakiem gdy kolega się pytal; dlaczego twoja mama wyglada jak babcia teraz synek 8 lat pyta mnie: mama, dlaczego nie kupisz sobie kremów przeciwzmarszczkowych? moja rok starsza koleżanka (jedno dziecko) jest już potrójną babcią
Jak ja jezdziłam autobusem w ciązy to ustępowali mi młodzi ludzie. Od 10 do moze 30 lat. NIgdy nikt starszy W przychodni na pobraniu krwi karta z informacją, ze kobiety w ciązy mają pierwszeństwo...i kto mnie zjebał ze idę do gabinetu bez kolejki (wysoka ciąża)..pani na oko 50letnia.
Zgadzam się, trzy razy byłam w ciąży i to będąc znacznie młodsza niż ona i sorry, ale to ściema. Poza tym, czytałam też, że ten szpital ma dwa rodzaje pokoi na położnictwie, przed i porodowe oraz poporodowe. I ona w tej "ciąży" była w tym poporodowym ☺
No akurat na temat owego stosunku do służby jest masa świadectw z epoki, zwłaszcza z początków XX wieku. Zapewne doskonale ci wiadomo, do czego "panom domu" i "młodym paniczom" służyły młode dziewczyny z prowincji i jak się z nimi obchodzono jak zaszły w ciążę ze swoimi "dobrodziejami". Więc może łaskawie nie zarzucaj mi braku poziomu, sama tak niezbornie szafując błędnymi odniesieniami.
Z podestu wiodły w dół schodki, kończące się na bramie o wysokich skrzydłach oszklonych drzwi. Otwarły się one właśnie i oto, oświetlona jaskrawo od tyłu, stanęła w nich młoda kobieta w dość zaawansowanej ciąży. Słońce płonęło w jej miedzianych włosach i w pomarańczowej tkaninie sukienki, tak że w pierwszej chwili widać było tylko gorący blask wokół tej sylwetki o wypukłym brzuszku.
Tak, bo w obecnej sytuacji to kobieta odpowiada za wszystko sama, a z mężczyzn zdejmuje się całkowicie odpowiedzialność. W PRLu też musiała jeździć ukradkiem do miasta na aborcję, kiedy była w kolejnej ciąży z przemocowcem. To zawsze kobieta odpowiada swoim zdrowiem i życiem, a jej życie jest mniej warte niż płód i narodzone dziecko. Kobiety znowu będą musiały walczyć o swoje prawa, bo młode pokolenie już nawet nie ukrywa mizoginii.
To się pospiesz, po 40 może być trudno zajść w ciążę. A ty najmłodsza już nie jesteś, zegar tyka.