No ja właściwie na początku myślałam, że taka jest kolej rzeczy u kobiet, moja mama też miała wszystko wycinane po 40 (bo mięśniaki itp, na wszelki wypadek). Co do operacji to w szpitalu lekarki mówiły że to jest naprawdę ostateczność, są różne powikłania, przesunięcia organów itp. Na wiek na
Nie pomogę co do operacji. Na pewno posłuchałabym drugiej, a nawet trzeciej opinii. Mnie też lekarz zachęcał do usunięcia macicy, okazało się na wyrost i nie było potrzebne. U mnie pomogło usunięcie przyczyny krwawień, czyli mięśniaków i ablacja endometrium. Przestałam po tym krwawić praktycznie
Mój ginekolog z frakcji usuwać. Więc mam wrażenie usuniętą macicę, ale jajniki zostały. I to była bardzo dobra decyzja.
Wszystkie babki w mojej rodzinie mialy, mają badź będą mieć mięśniaki. Operację usunięcia macicy miała jedna, reszta żyje ma się dobrze. U mnie jest tak, że jak mam kilka kg za duzo to one rosną jak jestem chuda to one też są mniejsze, tak samo w piersiach mam "gulki" jak +10kg to są większe jak
kowalcia53 napisała: > najbardziej bym chciała jednak żeby w tym endometriu > m nic złego nie było Nie martw się na zapas. To zwykle nic strasznego. Ja przez błędy mojej ginekolog wyhodowałam sobie mięśniaka pod endometrium w macicy, też za mało progesteronu w relacji do estrogenu. Na
mocniejszą stymulację endometrium w macicy estrogenami i często się mocniej i więcej krwawi. Nie chcę straszyć, ale mogą pojawić się też upierdliwości jak mięśniaki, przerost endometrium i anemia. Próba ogarnięcia tego hormonami nie jest głupia, bo to może potrwać jeszcze dobrych kilka lat. Oprócz tego
Nie wiem ile masz lat, ale ja w styczniu miałam histerektomię w wieku 45 lat. Miałam mięśniaki, które powodowały krwotoki. Operacja laparoskopowa, usunięta macica oraz jajowody. Szyjka i jajniki zostały. Czuję się wspaniale, żadnych problemów hormonalnych, jelitowych oraz jakichkolwiek innych. Po
Dwa lata temu miałam histerektomię naszyjnikową z pozostawieniem jajników. Też z powodu mięśniaków. I to była bardzo dobra decyzja. Nie mam nietrzymania moczu, normalnie uprawiam wszelką aktywność fizyczną, nawet więcej niż do tej pory. Operacja nie wpłynęła na moją aktywność seksualną ani jej
Cześć, Mam 9 cm w ścianie macicy. Nie daje on żadnych objawów, czuję się i funkcjonuję normalnie. Niemniej kierowana jestem na nadszyjkową amputację trzonu macicy. Metodą klasyczną - laparotomia, bo laparoskopowo się podobno nie da. Nikt nie proponuje samego wyłuszczenia mięśniaka - jest to
Cześć, Mam 9 cm w ścianie macicy. Nie daje on żadnych objawów, czuję się i funkcjonuję normalnie. Niemniej kierowana jestem na nadszyjkową amputację trzonu macicy. Metodą klasyczną - laparotomia, bo laparoskopowo się podobno nie da. Nikt nie proponuje samego wyłuszczenia mięśniaka - jest to
Ja też mam mięśniaka na macicy (trochę większy niż Twój) i słyszałam od 3 różnych lekarzy, że z rąk małym mięśniakiem nic się nie robi. Biorę slinde od 4 lat, krwawień nie mam wcale Posłuchałabym tego ostatniego lekarza, zrobila badania i wtedy decyzja, choć niekoniecznie musi to być Mercilon.
mięśniaków i przy okazji ablację endometrium, bo moje jajniki pracowały jak głupie, zalewały mnie estrogenami przez co krwawiłam na koniec już tygodniami bez przerwy. Wiadomo, progesteron w tym wieku jest już niski, więc endometrium w macicy nie miało żadnych szans na obronę. Kiedy po operacji poszłam na
. Krawień i plamień nie miałam przez ostatnie 5 lat ani razu. Raz w roku robię USG macicy i USG biustu i co 2 lata chodzę na mammografię. Mięśniaki nie rosną, endometrium cieniutkie. Sorry więc, ale twój lekarz próbuje ci coś wmówić, mówi bzdury o krwawieniach, których na progesteronie mieć nie musisz
tego zrobić się przerost endometrium, polipy, mięśniaki, stany zapalne i nawet zagrożenie nowotworem. U mnie jak mocno krwawiłam tygodniami, to pogorszył się nawet przejściowo wynik cytologii. Nie wiem do czego masz "obciążenie genetyczne," ale hormony hormonom nierówne. Nie musisz brać estrogenów