elegancki strój i manicure. Stąd wzięła się moja mania,aby mieć makijaż i kosmetyki - niemało czy niedużo, ale dobrej jakości. Buty to samo- kilka par na krzyż mogą być,ale porządne.
nie moze być prawdą, tak nie jest, tak na pewno nie jest, nic tak nie jest i stan wiem, ze wszystko jest z wielkim minusem ... każdemu myślacemu, emocjonalnemu człowiekowi się to zdarza, głupi nie jest - kupuje coś co go za chwilę nie cieszy, zmienia znajomych, buty, kolor włosów i kawę na herbatę
O też pamietam takie przedłużanie dorabiqnymi mankietami. Po tym dIecinstwie została mi taka mania, że moje dzieci zawsze muszą mieć dostatnie i ładne ubrania i dobre buty. I kupuje im na wyrost i leży i czeka żeby zawsze było pod ręką jak będzie potrzebne.
oczywiście że mamy wspólne konto. co miesiąc wpływa moje wynagrodzenie i męża. tworzymy rodzinę. oszczędzamy konktretną sumę, a pieniądze z konta wydajemy każdy na co się komu podoba. dentysta, paliwo, potrzeby dzieci, buty, ubrania. nie mamy potrzeby dzwonić do siebie i ustalać czy ktos coś moze
Nie, absolutnie nie psychopatka, po prostu młoda osoba baaardzo wygodnicko nastawiona i usiłująca mnie wkręcać w to, że mam jej nadskakiwać, te wszystkie spięcia biorą się z tego, że czegoś nie robię albo nie kupuję. Ja też mam prawo do wygody i do mania wyje...ne na różne rzeczy, nie zamierzam żyć
tam w workach koce grube. Jeśli masz suchą piwnice wózkarnie komórke to ja trzymam walizki sprzet sportowy ozdoby świąteczne wszystko w kartonach po podpisanych. Na regałach mam słoiki z przetworami i słoiki puste. Mam manie kupowania na zapas mleka cukru oleju makaronów kasz środkow czystości. Te
Moja ciuchowa rewolucja polega na tym, że nie kupuję już kompulsywnie, nie ulegam manii promocji i "przydasiów". Na wieszakach mam tylko te ubrania, które używam (gorzej z butami, mam swoje ulubione i w nich chodzę najczęściej, potem ulubione zastępują inne ulubione, ale np. klasycznych szpilek
nim. Tworzyły rodzinę. Ania dostała stajnię. Wypasiona, droga, piękna. Rodziców Mani nie było stać na stajnię, więc Mania zaczęła zbierać pudełka po butach. Przymierzała je, obcinała, pomalowała, wycięła okna, zawiesiła w nich firanki z różnych kawałków materiałów, ustawiła wodopoje, przykleiła
A to jest ciekawe pytanie nad którym sama się biedzę :) Od jakiegoś czasu (kilku lat) przechodzę etap całkowitej wolności. Można by powiedzieć że tp druga młodość ale to nie do końca to. Mam w sobie całkowite i absolutne w pupie manie na to co wypada a co nie. I jak już myślę że bardziej szaleć
kupienie zimowych butów na jutro aż do kwietnia. Potrafi odkładać umycie naczyn do momentu, kiedy nie ma już ani jednego czystego talerza, i wtedy zaczyna się stosować na mieście albo kupuje jednorazówki. I tak dalej. Jedyna opcja żeby go zmusić do działania, to wyznaczanie terminu dla każdej pierdoły