Strasznie niespójne co piszesz - lubi ludzi ale ma fobie społeczne, miła i uśmiechnięta ale z depresja, nie radziła sobie ze studiami i praca w rodzinnym mieście gdzie ma mieszkanie i pomoc finansową mamy i babci ale poradzi sobie w obcym mieście pracując i realizując studia na dwu kierunkach…. Albo bardzo mało wiesz o sytuacji córki i jej problemach albo wiesz a i tak widzisz jak ona wszystko w różowych okularach.
Ketrel, Symfaxin i Lamotrix to zestaw silnych leków przeciwdepresyjnych i wyciszających, których psychiatra nie przepisuje bez powodu. . Skoro córka ledwo radzi sobie teraz, mając własne mieszkanie, Twoje wsparcie finansowe i pomoc dziadków, to w obcym środowisku, bez żadnego zaplecza, za to pod wpływem ogromnego stresu adaptacyjnego sobie raczej nie poradzi. Zmiana otoczenia i samotność w nowym miejscu (ma fobie społeczną ale mają jej pomóc ledwo co poznane koleżanki?)
Wie także jak bliskie są sobie dwie kultury holenderska i ta z Flandrii. Ale Rosjanin tego nie wie. j-k też nie wie. Ale nie kłamie że mieszka w Belgii. Wsypał się tutaj Rosjanin dramatycznie brakiem wiedzy z codziennego życia w Belgii. I ponownie zrobił z siebie sowieckiego głupka. czw., 15-10-2026 Forum: Kraj Wątek: Re: od Wallonii, hloopcze,
Tyle że to wyjątkowo dziurawa kieszeń, wypada z niej i historyczna prawda, i znajomość mapy, i w końcu to, gdzie w ogóle "Pan Doktor" tak naprawdę mieszka.
Bo chętnie się z nimi widuję, spędzam z nimi czas, wymieniam myśli, a ich ewentualne zniknięcie kiedyś będzie powodem bólu i pustki. "I obstaję przy tym, że znajoma autorki wątku ma rację - nie jest potrzebna, zwłaszcza jak mieszka daleko i nie pomaga w żaden sposób i nie ma co zaklinać rzeczywistości." Oczywiście że ma rację - skoro jest potrzebna ludziom/swoim dzieciom albo wydaje się jej że jest potrzebna wyłącznie jako źródło kasy, usług oraz "kochamy mamusię ale niech się trzyma od nas z daleka bo nudzi straszliwie i nie ma nam nic ciekawego do powiedzenia a my też nie mamy ochoty z nią rozmawiać".
No ale je kocham i nie chciałabym ich nie mieć. I obstaję przy tym, że znajoma autorki wątku ma rację - nie jest potrzebna, zwłaszcza jak mieszka daleko i nie pomaga w żaden sposób i nie ma co zaklinać rzeczywistości. Świat się nie wali jak braknie jednej czy drugiej babki. Chwilę jest przykro, ale potem wszyscy przechodzą do porządku dziennego.
ty nie powinnaś mieć w ogóle prawa głosu. Albowiem nie mieszkasz w Polsce, i w żaden sposób nie ponosisz konsekwencji postawienia krzyżyka. To my ponosimy konsekwencje twoich wyborów. Tu, w kraju. Chciałabyś żebym wybierała ci rząd? który będzie decydował o tweoim życiu w Norwegii?
. > Skąd Rosjanin który wypisuje brednie o tym, że Flandrię i Holandię łączy tylko język może o tym wiedzieć???? Ktoś kto wypisuje takie brednie to jest oczywistym że nigdy nie mieszkał na stałe w Belgii. forum.gazeta.pl/forum/w,28,180171712,180171712,Zle_akcentowal_allah_akbar_.html?
. > > Pisanie o braku "poczucia wspólnoty" między Flandrią a Holandią to odlot kogoś, > kto o realiach tego regionu nie ma najmniejszego pojęcia > (ktoś taki z pewnością nigdy nie mieszkał w Belgii na stałe). - faktem jest, ze Flandria i Walonia odddalaja sie od siebie - a nie zblizaja... > > Przykro mi, że ja jako osoba określona przez Pana Doktora jako: > > „niedorozwinięta intelektualnie”, - doprawdy ?
rena-ta49 napisała: > Slonecznie sle chlodno. > Noce wrecz zimme > Od poniedziałku jestem w trybie remontowym mieszkania :(
Od poniedziałku zaczynam maly remont mieszkania.Pakowanie i wynoszenie mebli i nsczyn,to jest to co "lubie" W jednym pokoju zmiescic wszystko i zostawić sobie przestrzen do funkcjonowania to nie lada sztuka:)
> że trwa to już ponad dwa miesiące, ale krócej niż pół roku. Nie wiem czy dobrze kojarze. Mieszkasz gdzies na poludniu Europy? Zbadaj soebie poziom vit D. Czlonkowie mojej rodziny mieszkajacy na Florydzie maja/mieli problemy z vit D, bo latem bardzo unikali slonca. Rano im sie nie chcialo wstawac, zeby wyjsc, a pozniej tylko z garazu do samochodu i z samochodu do budynku.
Najważniejsze fakty dotyczące wydatków w Białym Domu, o których mówiła: • Płatne jedzenie i zakupy: Choć państwo pokrywa koszty mieszkania oraz obsługi personelu, prezydent i jego rodzina muszą sami płacić za całe swoje jedzenie, zakupy spożywcze oraz posiłki prywatne. • Rachunki za drobiazgi i egzotyczne produkty: Michelle Obama wspominała, że na koniec każdego miesiąca rodzina dostaje szczegółowy rachunek za zakupy i posiłki.
Ja, nie skąd, bezdzietna lambadziara z wyboru. Jak mieszkałam w PL, to mimo pracy po 10h i czasem w weeekndy i podróży służbowych, miałam czas na wszytko. Mieszkałam sama, jedzenie z cateringu, pani do sprzątania, więc i trenowałam 5 razy w tygodniu i czytałam i miałam czas na kino, teatr czy koncerty i dość bogate życie towarzyskie, a nawet wyprawę na zakupy na pół dnia.
Jak daje radę tyle pięć i gotować przy etatowej pracy? Nie żebym umniejszała, bo ja jestem śmierdzącym leniem, ale mieszkanie w blokach + balkon nie sà super czasochłonne do ogarnięcia. Po pracy cały czas ma dla siebie, zdąży i ciasteczka upiec, i na forum posiedzieć. -- 🐶🐶🐱🐱🐓
Mysle,ze obecny nowy sedzia stawia swoja wiarygodnosc w watpliwym swietle. Nie, nie obserwuje. Jest mi to obojetne. Choc wywoluje zdziwienie,chyba z racji mieszkania w Norwegii gdzie takich sytuacji w polityce nie widzialam. Tu nawet debaty sa konstruktywne i na temat, pelne kultury osobistej. Bez tzw kto komu bardziej.