Zupełnie pomieszałas role w rodzinie i kolejność działań. Córka powinna mieszkać z tobą, a mieszkanie jak rozumiem odziedziczone powinno zostać wynajęte i przynosić dochód. Utrzymywałaśją dwa lata, w których ona nie zrobiła nic, a mogłaś ta kasę przeznaczyć na jej psychoterapię chociażby.
Obraza na nas, oskarżenia że córkę na "saksy" wysłaliśmy (córka nie wie co to saksy bo inne pokolenie). Foch wielki jak kupiliśmy dziecku mieszkanie żeby było jej łatwiej i nie musiała tułać się po wynajmie w NL. Bo przecież, wg babci gdybyśmy jej nie kupili, gdyby było jej źle to by do Polski wróciła! Widzicie jakie miała pokrętne myślenie- nie dać mimo, że można to wróci :P Ciągłe dopytywanie kiedy wraca- wnuczka jej za każdym razem mówi, że nie wraca.
Dzień Kanady lipcaW Dniu Przeprowadzki w Quebecu wielu studentów, którzy wynajęli mieszkania bliżej CEGEP lub uniwersytetu i kończą studia, przeprowadza się na początku wakacji.
Czy Tobie iq spadło razem z libido? Przecież napisałam, że dlatego mi ta sytuacja nie grozi ale GDYBY było mieszkanie własnościowe to bym je wynajęła. Pełnomocnictwo załatwia się wcześniej - przekręt umiesz zrobić z nie umiesz zadbać o dokumenty?
> To było mieszkanie wynajmowane, właściciel pewnie dostał nakaz niewpuszczania, więc wynajął komuś innemu. A co się stało z meblami, ubraniami i zabawkami dzieci? Zostały wyrzucone do śmietnika?
A RPD nie protestuje, że dzieci są razem z przemocową matką? Czyli sytuacja była taka, że dzieci mieszkały w wynajętym mieszkaniu z przemocową matką i jej partnerem (ojcem jednego z nich). Po interwencji RPD dzieci dalej mieszkają z przemocową matką, ale nie w domu, tylko w państwowej instytucji, ojciec nie może do nich wejść i jeszcze dodatkowo jest bezdomny.
To, że Fryc nie uregulował spraw mieszkaniowych, ani materialnych przed wyjazdem, przemawia zdecydowanie przeciwko zamiarom porzucicielskim. Wątpię, czy szczytem marzeń Fryderyka było, żeby jego mienie wylądowało w mieszkaniu wrogiej mu teściowej i jeszcze bardziej wrogich dziadków wkrótce byłej żony. Trzy, Gaba łże aż trzeszczy, bo o ile jest możliwym, że ona dowiedziała się o wyjeździe Fryca w Hjustony dopiero przybywszy do Ox (chociaż wątpię w taki zbieg okoliczności), natomiast jest absolutnie niemożliwym, żeby Rurza nic o tym wcześniej nie wiedziała.
„Można wynająć, w międzyczasie zebrać na wkład własny i kupić na kredyt.” - gratuluję poczucia realizmu. Jeżeli zarabiasz w okolicy mediany(ok 5tys netto) i wynajmujesz kawalerkę w Warszawie za ok 3-3,5 tys to rzeczywiście jest z czego zaoszczędzić na wkład własny na mieszkanie.
Wynająć? A nie, lepiej się rozmnażać w pokoiku przy mamusi. To bardzo odpowiedzialne i przyszłościowe . A ja sądzę, że siedzenie w pokoiku przy mamusi i radosne rozmnażanie się tam - jest po prostu wygodne.
Nawet jak córka pójdzie do miasta na studia, to pytanie czy nie lepiej zrobić remont delikatny a nie generalny. Młodzież nie musi mieszkać w luksusie, a dodatkowo może zdecyduje się wynająć 1 pokój, to się może zniszczyć.
Wynająć w takim stanie w jakim jest. Skoro teraz ktoś mieszka to i kolejna osoba da radę.
Jw. Mamy, których bombelki wyprowadziły się do innego miasta, macie jakiś plan finansowy? Córka na wynajętym mieszkaniu z 1 koleżanką - mają osobne pokoje plus salon wspólny. Zapytaliśmy ile pieniędzy chce, powiedziała że nie wie. Zaproponowałam 500 zł na tydzień 🤷♀️ zrobiłam duże zakupy na rozruch - wiadomo cała chemia, jakieś jedzenie, wyposażenie kuchni.
Szczeniaczka to niech sobie bierze ''na swoje''. dokładnie. moim zdaniem zwierzęta domowe można miec we własnym mieszkaniu a nie wynajętym
Kocham zwierzęta i sama je mam. Ale nigdy nie zgodzę się wynająć mieszkania komuś ze zwierzętami. Raz wynajmowaliśmy. Skala zniszczeń była bardzo duża, lokatorka nie widziała problemu. Konsekwencje wyciągnelismye, szkody naprawiliśmy sami i powiedzieliśmy nigdy więcej zwierząt
Nie ma domów przejściowych, w których nauczyłyby się prać, dbać o budżet itd. Kasa jaką dostają - nie daje możliwości wynajęcia mieszkania, więc trafiają do patologicznych domów rodzinnych albo na ulicę. Na FB ostatnio często wyświetlają mi się posty organizacji szukającej rodzin adopcyjnych dla takich właśnie kilku-kilkunastolatków.