Dodaj do ulubionych

Teściowe - wystąp

29.09.26, 16:28
Krótko: koleżanka jest teściową, młoda stażem, bo trzyletnią. Sami z mężem Zaprosili młoda parę ( córkę i świeżo poślubionego męża) do siebie. Tzn zaproponowali, że jak młodzi chcą to mogą, dom duży. I tak w międzyczasie se okazało, że ona tego swojego zięcia jednak nie lubi. Jednak jej przeszkadza w domu. Ale skoro zaprosiła, to siedzi cicho. Ale kilka spraw jej siedzi drzazga w ... Jedna z nich : jej ukochany taras. Ma swoje miejsce w domu, oszklony taras, urządzony jak sobie wymarzyła. Kiedyś podobno odpoczywała tam po pracy. Teraz - zięć przejął . Albo siedzą tam z córką, albo z kolegami. Nic złego nie robią, nie chlaja, nie demolują , a jednak ona już swojego miejsca tam nie ma. Rozmawiała z córką , usłyszała że przesądza. Dalej: zięcia często odwiedza mamusia, nasza bohaterka delikatnie mówiąc, za nią nie przepada. Mamusia moim zdaniem chamska, bo " przyjeżdża do syna" , potrafi wejść do kuchni, powiedzieć " cześć Krysia" , zrobić sobie kawkę i wyjść. Bo przecież przyjechała do syna. I znów niby nic, ale jakoś niefajnie. Zwłaszcza że bywa u syna 2-3 razy w tygodniu. Potrafi zrobić przegląd szafek " u młodych", wyparować w niedzielę o 7 rano, bo z synem na grzyby jedzie itd. Młodzi dostali do dyspozycji trzy pokoje i łazienkę na piętrze, kuchnia jest wspólna.
Dalej: młodzi sumiennie płacą za siebie rachunki, nie demolują części wspólnych.
Koleżanka zamierza delikatnie porozmawiać, żeby się wyprowadzili, ale da się to zrobić bez kwasów w rodzinie? Najpierw zaprasza a potem wypad? Nie umawiali się na mieszkanie na zawsze, nie umawiali się też na trzy lata... Teściowe, przesadza ona czy ma trochę racji? I jak byście to rozwiązały?
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 16:38
      Simple: siadamy, rozmawiamy. Jakie mlodzi maja plany? Jest wrzesien 2026 - chca mieszkac do konca tego roku? Do konca przyszlego? Longer? Tak zebysmy wszyscy wiedzieli what to expect. Sprawa #2 - taras. Wspolny jak kuchnia? Jesli tak, to musimy sie ugadac, bo skoro wszyscy lubimy, no to kazdy musi miec swoj czas na tym tarasie. Albo jasny przekaz, ze pokoje, lazienka i korzystanie z kuchni - no problem, a taras nie i kropka, bo jest mamusi ukochanym terytorium. Tu nie ma sie co czaic - trzeba sie komunikowac jasno i otwarcie. Regardless czy uklad z tesciami, rodzenstwem, whomever. Life.
    • mama-ola Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:06
      Ale sobie pościeliła. Serdecznie współczuję.
      Ona już nie czuje się u siebie, młodzi (ze starą) weszli jej na głowę. Odzyska swoje terytorium tylko wtedy, jeśli się wyprowadzą. Powinna ich do tego nakłonić.
      • milva24 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:23
        mama-ola napisała:

        > Ale sobie pościeliła. Serdecznie współczuję.
        > Ona już nie czuje się u siebie, młodzi (ze starą) weszli jej na głowę.

        Według mnie młodzi poczuli się u siebie. W końcu zostali zaproszeni do zamieszkania, propozycja wyszła od niej. Owszem, był to błąd, im szybciej to odkręcą tym mniejszy kwas wyjdzie.
        • aqua48 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:48
          Błędem było jedynie to że od razu nie ustaliła granic oraz że zareagowała odpowiednio gdy córka powiedziała jej że przesadza.
    • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:08
      Zaprasza, zaprosila, myslalam ze chodzi o odwiedziny a nie ze ona im zaproponowala mieszkanie. Do tego oni sie zgodzili? Cos z nimi nie tak? Zarowno z ta twoja kolezanka jak i z jej corka i zieciem.
      • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:12
        Tesciowa nie jestem oficjalnie bo slubu nie maja, corka mieszka z partnerem, wiec nieoficjalnie jestem tesciowa.
        Nie wtracam sie w ich zycie, mieszkaja oddzielnie, zreszta dosc daleko od nas. Nie wpladlabym na to zeby w ogole rozwazac wspolne mieszkanie
    • przepio Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:10
      Moi mlodzi mieszkają od 3 tygodni u nas. Tez sami zaproponowaliśmy, ale tylko na okres przejściowy, bo czekają na wykończenie domu. Podkreslalismy też, że liczymy ze się u nas nie zalegną - ze śmiechem oczywiście, ale lepiej by wybrzmiało wcześniej. Więc to inna sytuacja, bo wiemy, ze minie. Mlodzi mieli mozliwosc przeniesienia sie do kawalerki, tylko za oplaty, ale, co nas zdziwiło, woleli przenieść się do nas.
      Wszystko ustaliliśmy wczesniej- gdzie enklawa każdej z par, jak gotujemy, co z zakupami. Wymoglam tez obietnice, ze wszystko co wnieśli do nas, wynoszą wraz z wyprowadzką- nie zostawiają niczego co im nie pasuje do wystroju nowego domu. Zobaczymy
      Na razie jest lepiej niż zakładaliśmy, młodzi nie panoszą się i widać, że się starają. Ale na pewno łatwiej przeżyć taki przewrót ( i jedni i drudzy mieszkali długie lata sami) wiedząc, ze to na trochę i kiedyś minie.
      Wspólnego mieszkania na zawsze sobie nie wyobrażam, za długo byliśmy już sami
    • kobieta-leniwa Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:11
      No ale jak zapraszała to uzgadniali na jak długo, jakie zasady?
      Trochę to dziwne z jej strony.
    • milva24 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:23
      A co na to jej mąż?
      • mocca26 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:27
        mąż nie śpi bo trzyma kredens
        • pepsi.only Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:56
          big_grin
    • aqua48 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:47
      Jakem teściowa, to w takiej sytuacji absolutnie nie siedziałabym cicho, bo to tylko będzie generowało dalsze kwasy i niesnaski, a ma być w tym domu wygodnie obu rodzinom jak sądzę. Po pierwsze - ustaliłabym, że taras należy tylko i wyłącznie do mnie. Po drugie zaproponowałabym młodym aby przerobili sobie jeden z pokoi (wszak mają trzy do dyspozycji) na osobną własną kuchnię i tam gościli do woli tę drugą mamę, choć przyznam że jakoś nie widzę nic złego, że wpadnie zrobić sobie szybko kawę do wspólnej jak by nie było kuchni. Tylko ten przegląd szafek, ona to robi w trzech pokojach oddanych młodym czy w kuchni? Bo jeśli w kuchni, to rzeczywiście chamskie i na takie zachowanie stanowczo zwróciłabym jej uwagę.
      • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:09
        nie widzę nic złego, że wpadnie zrobić sobie szybko kawę do wspólnej jak by nie było kuchni

        Ale ta kuchnia nie jest wspolna z nia, ona (ta matka ziecia) jest tam gosciem.
        • aqua48 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:44
          ritual2019 napisała:

          > nie widzę nic złego, że wpadnie zrobić sobie szybko kawę do wspólnej jak by nie
          > było kuchni
          >
          > Ale ta kuchnia nie jest wspolna z nia, ona (ta matka ziecia) jest tam gosciem.

          Ależ ja to rozumiem, po prostu DLA MNIE nie jest to wielki problem, bo i rodzinę goszczę na trochę innych zasadach i podobnie jestem u rodziny goszczona. Nie szperamy sobie nawzajem po szafkach, tylko pytamy "kierownika kuchni" kiedy obrać ziemniaki, pokroić marchewkę opróżnić zmywarkę, czy zabrać się za lepienie pierogów dla wszystkich smile Jeśli nie ma uprzedzeń, to można się dogadać.
          Tu jak widać nie ma chemii pomiędzy teściowymi, a poza tym młodzi naruszają granice gospodarzy.
          • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:50
            Rozumiem. Nie wiem z jakiego powodu taki uklad maja i jak dlugo to wspolne mieszkanie ma sie odbywac, ale to byl jednak fatalny pomysl dla jednych i drugich.
      • czekamnawiatr Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:52
        Robi przegląd u niej w kuchni, z której korzystają też młodzi. Takie " ha ha ha, co oni tu mają? " I znajomą trzepie , jak to widzi; jakby nie było baba grzebie po JEJ szafkach
        • chatgris01 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:56
          Widzi, trzepie ją i NIC NIE POWIE?!

          Nie wierzę, ściemniasz.
          • czekamnawiatr Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:59
            Piszę, co słyszałam. Może natrzaskała ją po pysku a nam nasciemniala, że cierpi w milczeniu. Nie wiem. To jest osobą, która dusi w sobie wiele rzeczy.
            • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:03
              Dlaczego ona zaproponowala im mieszkanie?
              • czekamnawiatr Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:44
                To jej jedyne dziecko. Sama mężem zaczynali od zera, było im bardzo ciężko ( wynajmowane mieszkania, kredyty, żadnej pomocy) i stwierdzili, że dziecku ma być lżej. Mówi, że mają odłożone jakieś pieniądze na start dla córki, ale czekają aż młodzi coś ogarną.
                • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:48
                  czekamnawiatr napisała:

                  Mówi, że mają odłożone jakieś pieniądze na start dla córki, ale czekają
                  > aż młodzi coś ogarną.

                  Co to znaczy?
          • primula.alpicola Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:06
            chatgris01 napisała:

            > Widzi, trzepie ją i NIC NIE POWIE?!
            >
            > Nie wierzę, ściemniasz.
            >

            Proszę Cię, istnieje mnóstwo takich ludzi!
    • koronka2012 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:54
      Pogadalabym z corką, czy odkladają na swoje, choćby dlatego, że to inwestycja, powinni się czegoś dorobić razem, to zdrowe

      a swiekrze jasno dała do zrozumienia że przegina z wizytami. Raz na tydzień to aż nadto, po wizycie o 7 zrobiłabym dym, sorry, g..no mnie obchodzi co planują, niech poczeka na ulicy. Nie wierzę że córce to odpowiada. Korowody ludzi są męczące, kto by to nie był, tym bardziej nie trzeba tolerować nielubianych typów.
    • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:00
      >Koleżanka zamierza delikatnie porozmawiać, żeby się wyprowadzili, ale da się to zrobić bez kwasów w rodzinie?

      Fajnie było was gościć, ale pora żebyście poszukali czegoś swojego. Jesteście dorośli, głupio tak ciągle kątem u mamusi.

      >Rozmawiała z córką , usłyszała że przesądza.

      I to matka się boi kwasów? Nie widzi, że córka już wszystko skwasiła? Po takim tekście nie byłoby uprzejmości, byłoby krótkie - macie miesiąc na wyprowadzkę. Dwoje dorosłych ludzi powinno mieć wystarczająco kasy na wynajem, jak nie potrafią docenić lokum za friko (bo sorry, ale rachunki się nie liczą), to niech spadają.


      (Domyślam się, że to historyjka na rozruszanie forum, ale doceniam, że nie polityka, tylko stare dobre kwasy rodzinne smile)
      • czekamnawiatr Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:01
        Nie, nie jest to historyjka na rozruszanie forum.
        • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:34
          I tak doceniam smile
    • gryzelda71 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:04
      Każdy dobry uczynek zostanie ukarany.....
      Nie powiem z kim mi się matka zięcia kojarzy hehe
      Strasznie jej w sumie wspolczuje.
    • kropkaa Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:19
      Proponuję młodym, żeby zrobili sobie swoją kuchnię na górze, tak aby były 2 oddzielne mieszkania. Sprawa tarasu wtedy powinna się niejako rozwiązać. Choć lepiej iść za ciosem i wszystko omówić za jednym zamachem, zaznaczając, że taras należy do właścicieli.
      • bi_scotti Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:27
        kropkaa napisała:

        > Proponuję młodym, żeby zrobili sobie swoją kuchnię na górze, tak aby były 2 odd
        > zielne mieszkania.

        Serio? To tak sie teraz konczy "zaproszenie mlodych do domu"? To juz naprawde ma byc rozwiazanie forever? That's a bit crazy surprised Cheers.
        • aqua48 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:36
          Biscotti a co jest złego w urządzeniu takiej oddzielnej kuchni, skoro są niesnaski? Mój syn po ślubie zamieszkał w domu teściów, po roku, albo dwóch już nie pamiętam dokładnie urządzili sobie mieszkanko na strychu ze swoją łazienką i oddzielną od dużej na dole niewielką kuchenką, właśnie po to by nie musieli schodzić rano i budzić rodziców ani nie musieć pałętać się im tam cały czas pod nogami. Obiady czasami wspólnie gotują razem, czasami osobno, pełna dowolność.To wygodne rozwiązanie.
          • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:52
            Złe jest to, że to w dalszym ciągu część domu rodziców, a nie oddzielne mieszkanie. Świekra dalej będzie pukać w niedzielę o 7 rano do wspólnych drzwi (swoją drogą o 7 rano to się raczej z grzybów wraca), koledzy zięcia dalej będą zajmować wspólny taras, wszyscy dalej będą się kręcić po wspólnym przedpokoju. Takie mieszkanie z teściami za ścianą (generalnie na dłuższą metę w ogóle nie polecam), ma sens tylko jeśli to są de facto dwa oddzielne mieszkania z oddzielnymi wejściami. Jeśli tego się nie da oddzielić, to nikt tak naprawdę nie będzie w pełni u siebie.
            • aqua48 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:17
              galaxyhitchhiker napisała:

              > Świekra dalej będzie pukać w niedzielę o 7 rano do wspólnych drzwi
              > koledzy zięcia dalej będą zajmować wspólny taras

              No tak, dopóki właścicielka domu nie powie wprost, że nie życzy sobie wizyt o 7 rano, goście dzieci są proszeni o nie buszowanie po kuchni, a taras ma pozostać do jej wyłącznej dyspozycji.
              Może jednak warto otworzyć usta?
          • bi_scotti Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:54
            aqua48 napisała:

            > Biscotti a co jest złego w urządzeniu takiej oddzielnej kuchni, skoro są niesna
            > ski? Mój syn po ślubie zamieszkał w domu teściów, po roku, albo dwóch już nie p
            > amiętam dokładnie urządzili sobie mieszkanko na strychu ze swoją łazienką i odd
            > zielną od dużej na dole niewielką kuchenką, właśnie po to by nie musieli schodz
            > ić rano i budzić rodziców ani nie musieć pałętać się im tam cały czas pod nogam
            > i. Obiady czasami wspólnie gotują razem, czasami osobno, pełna dowolność.To wyg
            > odne rozwiązanie.

            Ja jestem zdania, ze wszystko nalezy ustalic w sposob jasny i prosty ahead of time.
            Jesli dom nalezy do rodzicow & udostepniaja jakas czesc tego domu doroslemu dziecku z partnerem to co to znaczy? Na jak dlugo? Na zawsze? Jak to ma dzialac w temacie oplat, napraw, insurance czy chocby uzytkowania np. tego tarasu wink albo ogrodka, garazu, whatever ... What's the next step? Ten dom ma byc w ostatecznosci tej pary? Czy jest jakies rodzenstwo w tle? Etc. etc. etc. Jesli ludzie ze soba nie rozmawiaja tylko "things do happen" to w jakims momencie okazuje sie, ze mama jest not happy bo nie moze korzystac ze swojego tarasu albo nikt nie zwrocil uwagi, ze dom nalezy do dziadka a on wlasnie dom chce sprzedac i z 25letnia kochanka wyjechac na zawsze do Tajlandii tongue_out, albo jeszcze jakis inny scenariusz wynikajacy z niedogadania sie gdy byl czas ku temu.
            I tak np. ja sobie po prostu nie wyobrazam opcji, ze ktorekolwiek z moich dzieci zamieszkaloby z partnerem w moim domu & on top of that urzadzilo extra kuchnie ale ... byc moze moglabym byc do takiego pomyslu przekonana, who knows ... niemniej bez konwersacji nie ma nawet szansy na bycie persuaded, eh wink Life.
            • aqua48 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:13
              bi_scotti napisała:


              > Ja jestem zdania, ze wszystko nalezy ustalic w sposob jasny i prosty

              No otóż.
              Ale nawet jeśli nie ustalono wszystkiego na początku, to zawsze jest czas na podjęcie rozmów. Ważne tylko by gospodyni nie puszczała płazem stwierdzeń córki że przesadza.
              • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:25
                W takich okolicznosciach to zawsze cos nie bedzie dzialac. Jedne ustalenia zostana poczynione a kolejne problemy sie pojawia.
          • palacinka2020 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:40
            To jest rozwiazanie " na zawsze". Twoj syn juz sie nigdy od tesciow nie wyprowadzi, a oni bedamusieli go znosic we wspolnej kuchni.
        • kropkaa Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:53
          Napisałam: tak, aby były 2 oddzielne mieszkania.
          Wtedy, po wyrugowaniu młodych z tarasu, jest szansa, że to się może udać.
          Ale przede wszystkim należy to omówić, a potem się tego trzymać.
          Niestety, z domami tak już jest, że w pewnym momencie są za duże dla małżeństwa, a piętro staje się przekleństwem. Są różne opcje, przy czym w Polsce sprzedaż zwykle znajduje się na szarym końcu.
          Wszystko ma swoje plusy i minusy.
          • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:03
            kropkaa napisała:

            > Napisałam: tak, aby były 2 oddzielne mieszkania.

            W jednym domu nie zrobia wielkiej roznicy bo

            > Niestety, z domami tak już jest, że w pewnym momencie są za duże dla małżeństwa
            > , a piętro staje się przekleństwem.

            Tak jak.dodatkowa rodzina w tymze domu na pietrze.
      • primula.alpicola Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:21
        kropkaa napisała:

        > Proponuję młodym, żeby zrobili sobie swoją kuchnię na górze, tak aby były 2 odd
        > zielne mieszkania.

        No to wtedy zalęgną się na zawsze!
        • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:29
          Dokladnie. Zamiast czynic ustalenia powiedziec corce i zieciowi zeby sie wyprowadzili. To trudna decyzja i jeszcze trudniejsza rozmowa ale chyba jedyna opcja zeby uniknac mnozenia sie problemow i nie doprowadzic do zniszczenia relacji.
      • palacinka2020 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:38
        Absolutnie nie. Po czyms takim pojawiaja sie posty na forum "mieszkam z tesciami od 15 lat, nienawidzimy sie, ale nie wyprowadzimy sie bo przeciez zrobilismy lazienkei nowe meble w pokoju".
    • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:04
      Teraz to już kwas dawno powstał, ciężko będzie o tym zapomnieć. Dzieci i ich partnerzy są u nas sporadycznie mile widziani, ale wspólnego mieszkania z partnerami dzieci sobie nie wyobrażam. Nie zgodziłabym się za żadne skarby, z jakiej to racji?
    • primula.alpicola Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:17
      Pięknie sobie strzeliła w kolano.
      Młodzi powinni się wyprowadzić, bo inaczej to napięcie w powietrzu będzie się nasilać i wszyscy się w końcu znielubią.
    • m_incubo Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:26
      Ale co to znaczy "zaprosili do siebie"?
      Na miesiąc, rok, pięć?
      Nie rozmawiali, nie ustalili, nie uzgodnili niczego?
      Skoro mieszkają, i to na wyraźne zaproszenie, to są domownikami, więc skąd pretensje, że czują się jak u siebie? Przecież są u siebie, mają mamy pytać czy i kiedy im wolno korzystać z tarasu?
      Ludzie sobie uwielbiają stwarzać sami problemy, więc niech je sami rozwiązują.
      • primula.alpicola Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:45
        m_incubo napisała:

        >
        > Ludzie sobie uwielbiają stwarzać sami problemy, więc niech je sami rozwiązują.
        >
        No właśnie, sami stwarzają, a potem jak trwoga to na forum przybiegają!
    • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:38
      Wejście w dorosły związek wiąże się też z możliwościami stworzenia swojego domu i mikroświata, jeśli ktoś tych możliwości nie ma, to niech ze sobą chodzi, a nie mieszka u rodziców czy teściów.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:20
      No cóż są tylko ochotnicy, nigdy, przenigdy, nigdy ...
      Ja nawet mam taki pomysł że jak syn nie będzie rokował na wyp... rowadzkę z domu, to mu zrobię osobną górę i klatkę schodową a dom zamienie z jednorodzinnego na 2 lokalowy ;P
    • novembre Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:29
      Zrobic kuchnie na pietrze i dorobic klatke schodowa. Jasno okreslic zasady uzywania tarasu (np sam OK, ale koledzy - z wyprzedzeniem itp).
      • taki-sobie-nick Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:18
        novembre napisała:

        > Zrobic kuchnie na pietrze i dorobic klatke schodowa. Jasno okreslic zasady uzyw
        > ania tarasu (np sam OK, ale koledzy - z wyprzedzeniem itp).

        Ustalić zasady zachowania mamusi!!!!
        • taki-sobie-nick Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 22:01
          taki-sobie-nick napisała:

          > novembre napisała:
          >
          > > Zrobic kuchnie na pietrze i dorobic klatke schodowa. Jasno okreslic zasad
          > y uzyw
          > > ania tarasu (np sam OK, ale koledzy - z wyprzedzeniem itp).
          >
          > Ustalić zasady zachowania mamusi!!!!

          Alternatywnie wpadać do mamusi o 7 rano, z okrzykiem "cześć Gocha" robić sobie kawkę i wypadać.
    • taki-sobie-nick Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:14
      Mamusia chamska. Taras przejęty. Nie dziwię się teściowej, serio.
      • taki-sobie-nick Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:16
        taki-sobie-nick napisała:

        > Mamusia chamska. Taras przejęty. Nie dziwię się teściowej, serio.

        Niemniej teściowa nie poczyniła ustaleń co do tarasu.

        Mamusia zięcia - bez komentarza.

        Nb. wparować o 7 rano, a nie wyparować. To dwa różne słowa.
    • palacinka2020 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:36
      Normalnie porozmawiac. Bez jakich zartow typu "chyba sie zasiedziliscie, hahaha", tylko mowic wprost. Minelo 3 lata, chcemy byscie zaplanowali jak isc na swoje.
    • alpepe Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 22:09
      Tajemnicą dla mnie jest, co ta mama zamężnej córki sobie wyobrażała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka