Właśnie pod tym względem uważam, że likwidacja gimnazjów to był jednak straszny błąd. Podjęcie decyzji na osiem lat jest diabelnie trudne. -- Brenya: Najbardziej zazdrościły (szlabanów) osoby które nigdy szlabanu nie dostały, bo to znaczalo że rodzice mają delikwenta w dudzie.
Placówki Montessori w Polsce dostępne są na wszystkich poziomach edukacji. Przedszkola Montessori, szkoły podstawowe, gimnazja oraz szkoły średnie można spotkać na terenie całego kraju, szczególnie jednak (choć nie tylko) w większych miastach. Wiele szkół jest certyfikowanych przez organizacje
czasowników, ale tylko w dwóch osobach: on i oni/one. Ograniczono też naukę nowych słów. Do gimnazjum trafiają dzieci, które słabo mówią po francusku. Zamiast czytać, wciąż składają zdania. Piszą tylko fonetycznie. To wina lewicowych ideologów, którzy tworząc nowy program, uznali, że „kompetencje społeczne
montessori - znikoma. Mój syn chodzi do „białego” gimnazjum, najżywszego w mieście. Od września mieli juz trzy razy wszawicę w klasie. W naszej migranckiej dzielnicy nie mieliśmy ani razu tego alertu, nie tylko w szkole ale i w przedszkolu.
Są ludzie, którzy w swojej wierze zatrzymali się na poziomie alfabetu. Jako tako składają literki, ale czytają bez zrozumienia. Są tacy, którzy zatrzymali się na poziomie gimnazjum - kontestują wszystko jak leci, bez głębszej analizy, bo nie są do niej zdolni. To trochę jak joga - dla jednych to
Moja corka jest w gimnazjum a la montessori, znam tez kilka osob ktore zaliczyly ten system do matury- na razie nie ma reguly, zalezy od osobnika, niektorym to rozwinelo skrzydla, niektorzy mieli po takiej edukacji rozne trudnosci z dostosowaniem sie do normy Poki co, po corce widze, ze jej tego
Macie jakieś doświadczenia z Montessori u starszych dzieci, koniec podstawówki, gimnazjum, liceum. Jest dużo wątków o przedszkolach lub edukacji 1-3. Szkól dla starszych dzieci jest mało ale jednak powstają. Jak to się sprawdza?
Oczywiście, że grupy 3-rocznikowe są ok. Sama niegdyś pracowałam w Montessori. Tu jednak chodzi o rozstrzał między dziećmi a młodzieżą, która myśli abstrakcyjnie i ma już odpowiedzialność karną oraz prawnie może nawet współżyć seksualnie. To tak jakbym miała jako studentka wspólne zajęcia z
Aż tak to nie. Kojarzę sytuację, że w zespole szkół gimnazjum+liceum organizowano jedną wspólną lekcję etyki dla całego gimnazjum i oddzielną dla całego liceum, czyli po trzy roczniki. Zresztą ja mam dzieci w Montessori, konkretnie etyki to tam nie ma, ale oni niemal wszystko poza bezpośrednim
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, bo jeśli piszesz o niskim poziomie w przedszkolu publicznym a w Montessori czy steinerowskim jeszcze niżej i trudno się do gimnazjum po takim przedszkolu dostać?
pracy - zajęciach plastycznych, budowaniu z lego, układaniu torów czy puzzli. Sama nie wiem jak to będzie, ale alternatyw za bardzo nie ma, są tylko prywatne przedszkola Montessori i steinerowskie (niższy poziom, mało przekazywanej konkretnej wiedzy = mniejsze szanse na dostanie się do gimnazjum i
obecnie jest w klasie 6 oraz drugi starszy, który poszedł do jednego z najlepszych gimnazjów w Warszawie, ale nie wiem czy to zasługa szkoły, czy raczej rodziców, bo i wertowali w syna mnóstwo dodatkowej nauki w domu. Szkoły montessori sa rożne. Wszystko zalezy czy pracuja tam nauczyciele znający sie na
, żeby dzieci umiały "wychodząc" z gimnazjum? Ja uważam, że wręcz przeciwnie. Nawał materiału jaki jest w szkołach, szczególnie w wyższych klasach, jest zdecydowanie za duży. Dzieci nic nie robią tylko ślęczą nad ksiązkami, do tego w/g każdego nauczyciela, jego przedmiot jest najważniejszy. Jak tak
dysponować "bonusem edukacyjnym" co nie zwalnia nas z obowiązku wyrażania sprzeciwu przeciwko niskiemu poziomowi nauczania w szkołach i powszechnej praktyce prywatnego udzielania korepetycji (o zgrozo -już na poziomie gimnazjów!!!).