Po ci pralka? Włosy myje ci fryzjerak, myślałam ze pranie do pralni oddajesz...łeeeeeeeeeeee rozczarowałam się
Ale po co ci większa łazienka? Włosów i tak nie myjesz, pies też ma własnego fryzjera, to chyba kupę na tych 4m2 jakoś dasz radę zrobić?
Jej sie pomysły na trolowanie skonczyły. Jak na panią z wielkiego świata żyje całkiem przecięnie (sorry ale pomysł, zeby robić wrażenie, że płąci za mycie włosów u fryzjerki jest rodem z Piździszewa Mniejszego). Slabo troluje a forum łyka jej wypociny niczym pelikan
rządzi. Co do królika, to twoja logika idealnie pokrywa się z logiką mojej kuzynki, która na luźną uwagę swojej córki "Chciałabym obciąć włosy" wrzasnela "I nie myj się!".
Niektórzy chodzą do fryzjerki żeby im umyła włosy. Inni chodzą do manikiurzystki żeby im obcięła paznokcie u stóp. A czy są dostępne usługi żeby ktoś mi umył zęby? Bo akurat tej czynności nie lubię.
Też mam długie i gęste włosy. Do prysznica bez mycia głowy po prostu nie używam deszczownicy.
campari.spritz napisała: > Deszczownica jest super przy myciu włosów. Może do krótkich. Ja mam długie i gęste włosy, nie myję ich przy każdym prysznicu, a do spłukania potrzebuję większego strumienia wody. A jak mi się niechcący naleje na głowę i zmoczy włosy np. wtedy kiedy akurat
zerlinda napisała: > Nigdy nikt mi nie kazał myć włosów i to jeszcze szamponem antybakteryjnym. Babc > i robiono w grudniu dolna powiekę w szpitalu i też o włosach mowy nie było a pr > zecież oko jest bliżej włosów niż zęby 🤣🤣🤣 > Może chodzisz w tłustych strąkach i się
Nigdy nikt mi nie kazał myć włosów i to jeszcze szamponem antybakteryjnym. Babci robiono w grudniu dolna powiekę w szpitalu i też o włosach mowy nie było a przecież oko jest bliżej włosów niż zęby 🤣🤣🤣 Może chodzisz w tłustych strąkach i się wystraszyli, że im zakazisz gabinet?
tanebo0001 napisał: > > Zaniedbany? Czyli? Nie myję się? Nie wiem. Możesz mieć coś, czego nie zauważasz, jak obleśnego zaskórnika na brodzie, albo włosy wychodzące z nosa. Coś, co kochająca od lat żona wytrzyma (albo zwróci ci na to uwagę), ale dla potencjalnej nowej partnerki
Nie myję włosów w domu.
, tamta gada, inna ciągle coś przeżywa, kto wypił mleko z lodówki itd. itd. W domu luz i spokój. Idealna temperatura, słucham czego chcę, ubieram się jak chcę na luzie, włosy myję o 11, idę na spacer po śniadaniu. Biuro mam ładne, no ale takie biurowe, nie taki standard jak w domu. Bardzo dobrze czuję się
, że za długie włosy to można oberwać. 2. Miałem kumpla, który wyleciał ze studiów za pyszczenie. 2 (jeszcze raz ) i 3. W pracy robiłem za zastępcę dyrektora. Robiłem dosłownie - bo pracowałem za niego ale na niższym stanowisku. Kiedyś mnie zaprosił i powiedział, że mam robić za niego bo on nie ma
eliszka25 napisała: > Fryzjerka nie nałoży komuś farby w miejsce mycia i modelowania. Farbowanie włos > ów u fryzjera, to jest nawet kilkugodzinne posiedzenie, jeśli jest z cięciem i > np. jakieś refleksy itp. Oczywiście, ale w przerwie to ona woli też obciąć komuś
snakelilith napisała: > > Jak fryzjerka w miejsce tego mycia i modelowania nałoży komuś farbę, to więcej > zarobi. Fryzjerka nie nałoży komuś farby w miejsce mycia i modelowania. Farbowanie włosów u fryzjera, to jest nawet kilkugodzinne posiedzenie, jeśli jest z cięciem i