Trochę płynu do mycia naczyń, ocet plus płyn samochodowy do szyb na insekty to dodaje do wody. Ściągam ściągaczka. Jakie polecacie ściągaczki ??moja jest mocno zużyta.
Ja tam myje po staremu. Płyn-- spryskiwacz u do mycia szyb/luster z octem, bez pienienia i szary, szorstki papier/ręcznik toaletowy. Pryskam, przecieram papierem do sucha i finito. Tylko papier musi być taki, który się nie pyli.
Płynem do szyb, bo lubię jak się świeci jak psu jajca :p
Na co dzień - płyn do mycia szyb (zalecenie z instrukcji producenta). Jak smażymy coś tłustego i pryska - odtłuszczacz Megilo, czasem 2 razy trzeba i potem płyn do szyb. Od czasu do czasu, albo jak coś się przypali albo taki dziwny osad od patelni zostaje to używam Dr. Beckmann pasta do płyt
OK, dzieki :) Nie znalam laboratorium, bede w PL w wakacje to kupie, dam tej szybie jeszcze szanse ;)
Szklo, probowalam kwaskiem. Nie wiem, moze jakies reakcje kiedys na tej szybie zaszly i te obwodki kropelek (bo tak to z bliska wyglada) jakos sie w te szybe wzarly. Jakbym nie szorowala to nie znika, wiec odpuscilam. Sladow szorowania - rys nie ma na szybie. Wiem, ze jest czysta bo jest myta, ale
Rozważam zakup robota do mycia okien (a konkretnie szyb i luster). Im więcej o nich czytam i więcej rankingów oglądam i filmików na YouTube oraz opinii na różnych portalach, tym większy mam mętlik. Czy ktoś ma takie urządzenie, jest zadowolony i może polecić konkretny model? Może być drogie, byle
agnes_gray napisała: > Owszem, wymyślili, sunie i myje, taka roomba okienna 😯 Nie tylko okienna. Może myć kafelki ścienne albo proste szyby kabiny przysznicowej. -- Ten post nie łamie prawa ani regulaminu.
Psikotkiem do mycia lodówki albo szyb i ręcznikiem papierowym. Bez wyciągania. Chyba, że coś się pochlapało.
Doraźnie, przed rozpakowaniem zakupów, przecieram clinem do szyb. Raz na jakiś czas porządnie: wyciągam z lodówki, myję w wannie płynem do naczyń i wycieram do sucha.
No ekran się brudzi - więc biorę ręcznik papierowy, psiukam na niego płyn do szyb/do dezynfekcji i przecieram. 🤷 Jak lusterko jest brudne, to robię to samo. Różnica jest taka, że telefon dotykamy łapami od rana do wieczora, a lusterko rzadko.
piataziuta napisała: > 4) telefon komórkowy dezynfekujemy CODZIENNIE - płynem do dezynfekcji, lub płyn > em do szyb z dodatkiem alkoholu - polecam robić to nawykowo, przy codziennym pr > zecieraniu powierzchni płaskich Tu się przyczepię. Mój telefon dotykam praktycznie
Dziewczyny, chodzi mi po głowie zakup robota do mycia szyb. Mam w mieszkaniu dużo okien i upierdliwe w czyszczeniu wysokie przeszklenia, więc robot miałby co robić. Na ten moment wstrzymywałam się ze względu na dość wysoką cenę, ale ostatnio jakiś znajomy chwalił robota, który zakupił na Temu za
Mam ciemne ramy, więc samo mycie szyb mnie zadowoli :)
Ja mam jakiegoś zwykłego, za +/- 3 stówy, ale nie używam do wszystkich okien, tylko do jednego tarasowego, bo jest za duże (za wysokie), żeby myć je ręcznie. Standardowo - myje długo, w narożniki nie sięga, ram nie umyje, szyby nie są krystalicznie czyste ale to dom letniskowy, więc nie zależy mi
cudzymi rękoma, ale pani która to robi najpierw myje szyby i ramy woda z płynem do naczyń, a później dopiero psika... a sama przecieram tylko po kocim nosku i robię to jakimś sprejem do szyb (może być nawet taki wlewany do samochodu) + ręcznik papierowy
Ramy ścierką i wodą z płynem jakimś (do podłóg albo do mycia naczyń), szyby ręcznikiem papierowym i płynem do szyb samochodowych. Kilka lat temu stwierdziłam, że jest lepszy niż te "dedykowane" oknom mieszkalnym 🙃 Nie przejmuję się ewentualnymi smugami, szybciutko zakładam firanki (pięknie wyprane
Podobnie 3-4 razy w roku. Bywa, że zimą gdy dużo solą to częściej (zmycie tej soli), ale bez szaleństw. Same szyby zależnie od potrzeb: w ostatnie mieszane dni deszcz-sucho-deszcz-sucho) to raz w tygodniu. W środku (odkurzanie, dywaniki, przetarcie na mokro) przy okazji mycia na zewnątrz. Jak
2 razy w roku wypasione mycie z twardym woskiem, powłokami na szyby, szorowaniem felg, opon, impregnacja skórzanej tapicerki etc, zazwyczaj zajmuje to fachowcom ok 3 godzin. Auto jest też myte przy okazji serwisu, dużo jeździmy więc dodatkowo 2 razy w roku. Jak się w środku ubrudzi sprzątam na