najmniej z profili. Jak ja szedłem do szkoły, to najlepsi uczniowie szli do mat-fiz a do biol-chem ci słabsi i mniej zdecydowani. Teraz z powodu tak dużych wymagań punktowych lepsi pewnie będą w biol-chemach niż w mat-fizach. Szkoły w takim Poznaniu tworzą już po 2 albo 3 biol-chemy i jeden mat-fiz. No
Bo wtedy profil klasy mało decydował. Moj mąz tez po biol-chem - informatyk :) Ale u niego był jeszcze lepszy system, do konca 2 klasy wszyscy szli profilem ogólnym od 3 wybierało się profil Powinno byc tak teraz.
Żerom, Poniatowka i Hoffmanowa mają mocne biol-chem-maty. W Żeromskim znajomy absolwent spotkał nauczycieli z pasją. Znam też obecnego ucznia biol-chemu w Słowaku - mówi, że jest ok ale teraz mają tam niekończący się remont. A Domeyko wchodzi w grę?
biol-chem to warto rozważyć Poniatowskiego, Lelewela i Kochanowskiego.
Nie tylko. Dla mnie np. kwestie przyczyn, skutków, przygotowanie 3-4 scenariuszy, co mogłoby się stać, gdyby nie to czy tamto były oczywiste, dopóki nie próbowałam pomóc koleżance o zainteresowaniach biol-chem. był taki szok "no ludzie, jak można ogarniać chemię, tego nie rozumieć". Po studiach
Mój syn też jest w 1 klasie i po rozmowie z kolegami z dawnej podstawówki (bardzo dobrymi uczniami), którzy trafili do różnych liceów, wszyscy są załamani, a najbardziej biol-chem-maty. To chyba taki czas dla wszystkich pierwszaków😉
wyjazdy w góry całą grupą. I dodatkowo w naszej 2 klasie przyszedł nowy polonista, któremu się chciało. Choć byliśmy klasą biol-chem, co nam wieszał na nosie zaczynają z przekąsem od "wy przyszli lekarze" (że niby nie interesują nas przedmioty humanistyczne) to właśnie naszą klasę chyba najbardziej
Słuszna uwaga. W LO Grota w biol-chemie jest też opcja zamiany chemii na geografię. Jeśli się zdeycydujemy na biol-chem pierwszym wyborem będzie Sienkiewicz (mam opinie o świetnym podejściu do uczniów i ogólny klimat super) lub Dobiszewski (obecnie Banach), do którego mamy daleko ale właśnie ze
Ostatecznie jest na profilu biol/geo. Zaczęła od biol/chem ale chemia okazała się trudna (czego się spodziewaliśmy) i ogarniała jakoś, ale nauczycielka ostrzegła że początek 1 klasy to pikuś. Matury z chemii zdawać nie będzie więc stwierdziliśmy wszyscy (z córką włącznie), że lepiej postawić na
Najlepsze liceum w mieście, klasa biol-chem. Przeważały dzieci lekarzy, prawników i innych, aspirujących do wysłania własnej latorości na akademię medyczną. Co ciekawe powyżej 1/3 bylych uczniów faktycznie jest po medycynie, w tym autorytety pojawiające się nagminne w telewizji - od medycyny
i makijażem i ogólnie czy ta szkoła ma dobry poziom. Zastanawiam się również nad 2 i 6 a także nad 42. Jeżeli wiecie coś o tych szkołach to bardzo proszę o informację zależy mi także na czasie więc baaardzo prooosze 🥹🥹🥹. No i jeżeli chodzi o profile to biol chem z matmą albo angielskim w 7. Z
Jeśli wybrała profil zgodny z tematem konkursu i z tego przedmiotu i pokrewnych jest rzeczywiście dobra, to powinno być bardzo ok. Jeśli to np. konkurs z języka, a poszła na biol-chem, czy mat-fiz, już niestety może być problem. Po prostu musi być rzeczywiście dobra z przedmiotów profilowych i nie
. Tak bywa z tymi wybitnymi i geniuszami. I dlatego jeszcze raz ci napiszę, postaraj się, aby Młodszy trafił do Staszica. Tam tez jest dobry biol-chem. A tam będzie między swoimi. -- ***** ***