mój syn 9 lat - 3 klasa powiedział do nauczycieli od języka angielskiego ze jej nie lubi!! zostałam wezwana na jutro do szkoly wogóle nie wiem co powiedzieć tej nauczycielce , jak sie go spytałam dlaczego to zrobil to w sumie nie umial odpowiedziec -wymksneło mu sie , powiedział ze
a musi lubic? Czy uczen ma psi obowiazek lubic wszystkich nauczycieli? i w ogole wszystkich ludzi? i robic z tego powodu afery, z wzywaniem rodzica do szkoly, to swiadczy tylko fatalnie o samej nauczycielce.
pisiorki znaczy;'-))) -- "...związek z mężczyzną ma być wzbogaceniem życia,a nie jedynym jego sensem".
Poszukuję dobrego przedszkola w moim mieście,ale nie wiem jakie wybrać,na opinii znajomych nie mogę polegać,bo są sprzeczne.Czy znacie może jakie instytucje które zajmują się czymś takim.Może zadzwonić do kuratorium albo wydziału oświaty?Może mnie ktoś uświadomi?Anika
Lubię wszystkich.Nie ma wyjątku.
Lubię panią od biologii. Jest świetna , żartuje sobie i mamy niezły ubaw na lekcji.: D Świetna babka z niej. Lubiłam tez faceta od ang. młody , wyluzowany , było śmiesznie na angielskim. poza tymi dwiema osobami , nie ma już fajnych nauczycieli.
Po co zakładałeś ten wątek żeby teraz na jego temat nie dyskutować?
Nie no, jak sie smieja, to porozmawiaj z nauczycielka i pedagogiem.
e tam z nauczycielka… to g***o da… tylko mu wiochy narobi w szkole; niech komus przylozy, to mu dadza spokoj…
to najl/adniejsze miasto w europie tak chwali moja nauczycielka geramnistyki a szczeina jeszcze nie zna ale tam jest nie z'le tylko za daleko od nas
Niech modli sie do Boga aby nie natrafiła na moje dziecko (mala szansa)lub którekolwiek z dzieci moich znajomych..A widzę,ze w tym regionie-ma szanse na takowe trafić..Wspołczuje.Szczerze wspołczuje. Dostalaby podobnie-tyle,że mysle ,że nie tylko na traumie by sie to skonczylo
Wczoraj w rozmowie z dzieckiem kolejny raz wyszło, że nie lubi głosu/postawy nauczycielki. Znów cieszyło się, że nie było żadnej lekcji z Panią. Pani jest przecukrzona, taka dobra ciocia klocia, pewnie dla wielu ideał, ale nie dla wszystkich. Rzeczywiście ma denerwujący, infantylny głosik i tak
mia_mia napisał(a): > Wczoraj w rozmowie z dzieckiem kolejny raz wyszło, że nie lubi głosu/postawy na > uczycielki. Zrób coś z tym. Każ jej to zmienić, bo twoje dziecko nie może tego znieść.
? -- Old PS. Nie pocieszę. Mój stary koń nadal nie lubi. Zmieniać nie chce "bo wszędzie byłoby tak samo". Krytyczny umysł ;-)