mia_mia
15.11.19, 10:15
Wczoraj w rozmowie z dzieckiem kolejny raz wyszło, że nie lubi głosu/postawy nauczycielki. Znów cieszyło się, że nie było żadnej lekcji z Panią. Pani jest przecukrzona, taka dobra ciocia klocia, pewnie dla wielu ideał, ale nie dla wszystkich. Rzeczywiście ma denerwujący, infantylny głosik i tak traktuje dzieci. Bez mrugnięcia okiem bym przeniosła do innej klasy, ale dziecko na pytanie jak było w szkole odpowiada super, ekstra, fajowo. Jeśli chodzi o rówieśników to taki typ, że wszyscy go znają, lubią i on lubi prawie wszystkich, więc zmiana klasy nie będzie traumą, ale swoją klasę bardzo lubi. Czego słuchać serca czy rozumu? Jeśli Pani nie zajdzie w ciążę, co bardzo prawdopodobne, bo o tym wspomniała, to czekają ich wspólne 3 lata.