m_incubo napisała: > Kobieto, rozmawiasz z osobą, która karmi piersią pięciolatkę i piecze ciasta dw > a razy w piekarniku, co chcesz osiągnąć? :D > O, zaczynają sie osobiste dopoerdalanki. Miodzio 😀 Zazdrościsz ze sama nie umiałaś karmić piersią czy ze ci sie nie chcialo
Kobieto, rozmawiasz z osobą, która karmi piersią pięciolatkę i piecze ciasta dwa razy w piekarniku, co chcesz osiągnąć? :D -- Wstając z kolan upadliśmy na głowę
, karmiła piersią, uczyła chodzić, tuliła do piersi musiała pochować, ze swiadomością że jej dziecko, które chciała chronić nie zmarło tak zwyczajnie ale CIERPIAŁO przed śmiercią. Jesteś w stanie spokojnie myśleć o tym, że twoje dzieci bardzo cierpią ?? > więc nie, to nie jest głupowate ani to nie są
, czuła krew, oddech obcego nad uchem, kropelki sliny na swej twarzy, może czuła to zanim jej serce przestało bić. Ta sama dziewczynka NIE wróciła do domu, to samo dziecko matka, która ją urodziła, karmiła piersią, uczyła chodzić, tuliła do piersi musiała pochować, ze swiadomością że jej dziecko, które
niemowlęcia chciała z nim wyjść, to by wyszła. Z punktu widzenia restauratora, głupio powiedzieć kobiecie z malutkim dzieckiem, żeby opuściła lokal, bo przeszkadza paniom obok. Można zaproponować paniom obok, żeby się przesiadły w spokojniejsze miejsce, ale one mogą nie chcieć. Inny przykład: karmiąca
burych su… bo ma mentalne problemy. I tak, nie rodziła, więc pojęcia nie ma jak może zmieniać się ciało, ja też mam za sobą 4 lata karmienia i jeszcze trochę przede mną i na bank zrobię operację plastyczna, bo lubiłam swoje piersi przed i takie chcę mieć, jak będzie trzeba to zrobię mommy makeover mając
Snake, to nie tak. Rodziłyśmy jako młode kobiety. Ty jako młoda kobieta, która nie przeszła ciąży, w której piersi urosły z rozmiaru pomarańczy do rozmiaru arbuza, a następnie po zakończeniu laktacji zmalały do rozmiaru cytryn i zostały pozbawione tkanki tłuszczowej. Ty w wieku 35 lat miałaś
mnie pomysły położnej. – Wpisali jej złe imię – powiedziała z naciskiem. – To jest złe, złe imię. Ona mnie gryzie w piersi, aż mi leci krew, nie mogę jej karmić. – Ale marzanka wonna, Galium odoratum, to bardzo ciekawa roślina, zawiera kumarynę… Rzuciła mi dziwne, dzikie spojrzenie. – Zadzwonię jutro
- odpowiada drżącym głosem staruszka. - I wystraszyła się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak? - Nie, nie, to nie tak było. - Więc, jak to było? - I on jak się przysiadł, to się zaczął do mnie przysuwać... - I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak? - Nie, nie, to nie
miały większą możliwość przeżycia. Dlaczego wciąż kobiery z dużym biustem i kraglymi biodrami są uznawane za atrakcyjne? Analogicznie chodzi o rodzenie dzieci i ich wykarmienie piersią - mimo iż wielkość piersi nie ma wpływu na ilość pokarmu oraz wybrany przez kobietę sposób karmienia niemowląt.
I tylko to cię martwi? To mam dla ciebie nową zagadkę: po co kobietom piersi? Żaden z gatunków naczelnych nie wykształcił takiego tworu. Nie służą do karmienia potomstwa - to nie są analogi wymion. To sam tłuszcz. I ta zabawna dychotomia - dzieci traktują je jako źródło pokarmu a dorośli chcieliby
. Matki stosując żywienie optymalne nie tylko rodzą „bez bólu i męki", ale zawsze mają pod dostatkiem wartościowego i bardzo tłustego pokarmu. Dzieci powinny być karmione piersią. Sztuczne karmienie powinno być stosowane tylko wyjątkowo. Powinny być stosowane mieszanki najbardziej chemicznie zbliżone do
Przecież nikt jej nie radzi zrezygnować z karmienia piersią, jeśli ona tego chce, zwykle można dobrać odpowiednie leki. Mayyalex pisze tylko, że karmienie piersią nie jest aż tak ważne, żeby nie leczyć ewentualnej depresji (która w tej sytuacji jest bardzo prawdopodobna).
kilka przykładów z wielu: - Otrzymuje od niej "gratulacje" za każdym razem jak się widzimy, że mój pokarm starcza dziecku (karmię piersią, bo dziecko ma jeszcze 5 miesięcy), bo wątpi że dziecko na tym urośnie. (Ton jest złośliwy) - Za cienko ubieram dziecko w domu, mimo że po sprawdzeniu dziecko jest