w wieku lat 55, bo nie muszę już pracować. I w tym czasie kiedy ty grzejesz doopsko przed domowym laptopem, chodzę sobie na spacer, na basen, śpię, albo mam czas na inne hobby. Ja przynajmniej też przez 30 lat wykonywałam zawód z korzyścią dla ludzi, a nie wyżerałam sobie komórki mózgowe durnym
Sluzba zdrowia???? A ile czeka sie by isc do specjalisty?? Dzis boli mnie dupa, ide do NFZ do ogolnego, skierowanie etc? Pytam, chociaz mnie to jako narodowego polskiego bohatera nie dotyczy. Nie musze miec skierowan, wchodze bez kolejki do przychodni i szpitali a za NFZ tez mi placa... Aha, DPS
transfery z Ameryki? Przedsmak juz mam. Ale jak przewidziec co kto jeszcze moze odpierdolic? Najgorszy nie jest sam fakt. Najgorsze jest to, ze w Polsce nikt nie ma najmniejszej woli zeby znalezc rozwiazanie problemu . Swoje pienadze I tak wezma, bo dzis prace w Polsce znajdzie kazdy kretyn. Jest
ja obiecuję, ze jak któryś pracodawca mnie > zapyta, to mu to wytłumaczę. Ha ha ha.... Mistrzyni ciętej riposty. Nie życzę bezrobocia w wieku 55 lat i poszukiwania nowej roboty w tym wieku. 5. > Rzuć projektem, chciałabym sprawdzić, na jakim jest etapie legislacyjnym. Są
prowizorium budżetowym. Nie przypominam sobie, żeby w ogóle w ostatnich latach było prowizorium budżetowe. Poza tym znudziło mi się biegać po danych i udowadniać, że podajesz dane mylne i z sufitu, więc jak teraz jak podajesz jakieś dane i oczekujesz ode mnie ich przyjęcia, to podaj od razu źródło
. Ja nie czytam wszystkiego i też nie muszę się domyślać o która wypowiedz ci chodzi. Masz mój wpis w odnodze i możesz się odnieś do treści. Z czym masz problem? Kolejny twój odsryw nie na temat.
jest słabe, krótkowzroczne i niepoważne. Nikogo oprócz nas te kwestie niespecjalnie zajmują a histeryczne podcieranie się nimi przy każdej okazji, daje efekt przeciwny do zamierzonego. Dyskusja ze mną jest daremna, bo mam inne zdanie niż ty oraz piszę o faktach, które trudno podważyć, Po prostu to ty
przy wszystkich ludziach przywaliłabym jej i powiedziała za co. Zrobiłabym wielką awanturę. I słowo daję, poczułabym się z tym dobrze. Niech wszyscy się dowiedzą. Ona ma Cię za nic. W tej chwili czujesz się bezsilna. I ona i Twój mąż nie szanują Cię. Nie wiem, czy nie jesteś w tym wszystkim za dobra i
Nie czytałam komentarzy. Sytuacja jednoznaczna, bardzo współczuję. Jedyne wyjście jakie mi się nasuwa, to zaangażowanie w sytuację męża sąsiadki. Może wtedy się opamiętają, zanim wszystko pójdzie za daleko, bo z dużym prawdopodobieństwem ci starszawi "przyjaciele" nie mają ochoty na potężną
kropkaa napisała: > W sumie to by było ciekawe, idę do lekarza i zabieram ze sobą PIT. Zamiast pyta > ć: pani na którą godzinę?, proszę o pokazanie dochodu i porównuję. Aha, pan za > mną, dziękuję. w świecie etatowca wszystko jest proste. Tylko, że taki rolnik nie ma PIT...dadam...nie
, że nie musi odpoczywać. > Nie mam doświadczenia z wizytami u prywatnych specjalistów (poza dentystami). A > le na NFZ na pierwszą wizytę u specjalisty zwykle czekam 6 miesięcy, więc oczek > iwaniem 3-tygodniowym mi nie zaimponujesz. Znowu nic nie zrozumiałoś. Zabranie lekarzowi
strasznie nudna”. Mam wrażenie, że Tola jest tam tylko po to, by Tadzio wydawał się bardziej interesujący. Moja babcia miała podobne dzieciństwo. Była bardzo cichym i „grzecznym” dzieckiem, na które nikt nie zwracał uwagi. Jej siostra była bardziej energiczna i niegrzeczna, więc wszyscy ją bardziej kochali
pocałunku na polance, tylko oświadczyn, ofkors. I nie jest to tylko, IMHO, różnica pokoleń, w końcu Ania - bohaterka jak najbardziej pozytywna - też się mocno odróżniała od wzorca dziewcząt w jej wieku i pokoleniu. OT - zawsze mnie okropnie smuciło i denerwowało faworyzowanie Tadzia vs Toli i to
z sąsiedztwa ;) - to akurat nie mój stajl podobnie jak wózeczki zakupowe , za któreż to skojarzenie z emeryctwem zostałam zjechana :> do sukienek noszę latem worki ( mam różowy i niebieski)-są uniwersalne-bo pasują ( wg mnie :P ) do niemal wszystkiego
na co dzień takie plecaczki. Muszę się przyznać, że akurat u ciebie mnie to zaskoczyło, bo sama nosisz jakieś tam przypadkowe ciuchy i nie sprawiasz wrażenia osoby z kijem w tyłku, jeżeli chodzi o modę. A w tym wątku mowa jest też o wygodzie, co dla mnie było podstawowym kryterium. Na imprezę w
alpepe napisała: > Wszystko jest możliwe, przekroj cebule i posmaruj, chyba, że masz maść z kortyz > onem albo tabletki na alergię. > pomysł z cebulą dobry-ale skuteczniejsze będzie jej pokrojenie, rozgniecenie i wyciśnięcie soku-i nasączonym w tym soku gazikiem obłożenie
felusiak1 napisał: > No mam się z tobą. I ciesz sie, po raz drugi pisze do Ciebie, ze masz kogos takiego jak ja. Rowniez i ja ciesze sie, ze mam Ciebie. > Kwestią zasadniczą jest, ze podpis prezydenta nie jest konieczny aby ustawa wes > zla w życie. aby ustawa nie weszla
Oczywiscie, to dla mnie zadna tajemnica, ale co to ma do rzeczy? Chyba tylko to, zeby inni forumowicze, ktore postanowili poczytac nasza dyskusje, nie mogli zrozumiec, kto z nas ma racje. > Prezydent nie musi podpisać ustawy aby stała się obowiazującym prawem. Powaznie? Wiec dlaczego Trump to