monalisa2016 19.06.26, 17:57 Jak wyzej. Watek zalozony na zyczenie innego uczestnika forum. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
igor_2025 Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Stanow? 19.06.26, 18:07 Na poczatku krotkie podsumowanie umowy Trump-Iran dla tych, kto nie lubi czytac dlugich tekstow: Iran, zgodnie z dokumentami, otrzymal zniesienie blokady morskiej i naciski militarne, zniesienie sankcji, zwrot iranskich aktywów, reparacje od USA, przeprosiny i ustepstwa geopolityczne od USA, haniebne wycofanie sie USA ze strefy wplywów Iranu i de facto uznanie dominacji i suwerennosci Iranu w regionie, ale nie gwarantujac USA nic (ani transformacji rezimu, ani demontazu programu nuklearnego). A dalej dla tych, kto nie boi sie dlugich tekstow, punkt po punkcie omowienie umowy Trumpa z Ajatolahami: 1. Natychmiastowe i trwale zaprzestanie dzialan wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie. Moj komentarz - Waszyngton przyznaje, ze nie jest w stanie zmusic Iranu i jego proxy do jednostronnego odwrotu, dlatego formalizuje rozejm jako równa wymiane zobowiazan. 2. Wzajemny szacunek dla suwerennosci i nieingerencji w sprawy wewnetrzne. Moj komentarz - Dla USA jest to szczególnie upokarzajaca formula, poniewaz w rzeczywistosci zeruje dziesieciolecia polityki nacisku, sankcji, operacji wplywów i grózb zmiany rezimu. Jest to pelne uznanie niezdolnosci do zmiany i podporzadkowania Iranu. 3. 60 dni na ostateczna umowe z mozliwoscia przedluzenia. Moj komentarz - To jezyk strony, która musi pilnie ustabilizowac konflikt, poniewaz cena kontynuacji stala sie nie do przyjecia. 4. USA znosza blokade morska, calkowicie w ciagu 30 dni, a nastepnie wycofuja sily z bliskiej odleglosci od Iranu. Moj komentarz -To jeden z najbardziej kapitulacyjnych punktów. Jesli USA rozpoczynaja wojne, a nastepnie zobowiazuja usunac sily na okreslona odleglosc, wyglada to na przyznanie sie: presja wojskowa nie zadzialala,a Iran dyktuje USA ramy dopuszczalnej dyslokacji wojskowej. 5. Iran zapewnia bezplatne bezpieczne przejscie statków przez 60 dni, uruchomienie ruchu przez 30 dni, dialog z Omanem w sprawie Ormuz. Moj komentarz - To de facto uznanie suwerennosci Iranu nad Ormuz i jednoczesnie niezdolnosc USA do zapewnienia odblokowania ciesniny wlasnymi silami. 6. Plan odbudowy i rozwoju gospodarczego Iranu na minimum 300 mld dolarów. Moj komentarz - A czy potrzebny w tym przypadku komentarz? 7. Zniesienie wszystkich sankcji wobec Iranu, w tym sankcji ONZ, MAEA i jednostronnych sankcji USA zgodnie z uzgodnionym harmonogramem. Moj komentarz - Jest to demontaz glównego instrumentu amerykanskiej hegemonii przeciwko Iranowi. 8. Iran nie nabywa / nie rozwija broni jadrowej; kwestia zapasów wzbogaconych materialów pod nadzorem MAEA, rozcienczenie / zmniejszenie stopnia wzbogacenia na miejscu. Moj komentarz - Tutaj Trump otrzymuje papierowe potwierdzenie, ze Iran nie stworzy broni jadrowej (co zreszta caly czas deklaruje), ale nie otrzyma natychmiastowego zniszczenia calej infrastruktury. Ponadto kwestia wzbogacania uranu pozostaje do negocjacji. To znaczy, ze "Iran zgodzil sie omówic jego parametry", co dla USA wyglada na calkowita porazke. 9. Status quo pozostaje do ostatecznej umowy: Iran nie zmienia programu nuklearnego, USA nie nakladaja nowych sankcji i nie rozmieszczaja nowych sil. Moj komentarz - To bardzo korzystne zabezpieczenie dla Iranu. USA zobowiazuja sie nie nakladac nowych sankcji ani nie rozmieszczac dodatkowych sil, dopóki Iran zachowa obecny status programu nuklearnego. Oznacza to, ze Iran zamraza sytuacje na osiagnietym poziomie, a USA zamrazaja dalsza eskalacje presji. Co jest dosc upokorzajace dla USA. 10. Stany Zjednoczone zdejmuja blokade iranskiej ropy. Moj komentarz - Dla Iranu jest to strategiczny przelom. Dla USA jest to uznanie, ze blokada ropy nie wytrzymala zderzenia z rzeczywistoscia. 11. Rozmrazanie ograniczonych srodków Iranu. Moj komentarz - Cala architektura amerykanskich nacisków sankcyjnych, budowana przez dziesieciolecia, upadla w ciagu kilku dni.USA dali Iranowi dostep do zamrozonej kasy, nie otrzymujac od Iranu niczego, co jest kompletna hanba dla USA. 12. Stworzenie mechanizmu monitorowania. Moj komentarz - Stany stracili na wlasne zyczenie role arbitra, sedziego, nadzorcy, deklasujac swój status do poziomu "równego uczestnika procedury". 13. Negocjacje w sprawie ostatecznej umowy rozpoczynaja sie po podpisaniu i rozpoczeciu realizacji kluczowych punktów. Moj komentarz - Kolejnosc jest w tym najwazniejsza: jeszcze przed omówieniem ostatecznej umowy Iran otrzymuje wszystkie korzysci materialne. Dla USA jest to slaba pozycja negocjacyjna: najpierw ustepstwa, potem korzysci. 14. Ostateczna umowa zostanie zatwierdzona wiazaca rezolucja Rady Bezpieczenstwa ONZ. Moj komentarz - Jest to wycofanie umowy z czysto amerykanskiej jurysdykcji. Waszyngton nie jest juz jedynym architektem rezimu nacisku, ale zmuszony do legitymizacji ostatecznej konstrukcji za posrednictwem Rady Bezpieczenstwa ONZ. Wiec jesli to nie akt kapitulacji, to co to jest? p.s. W nastepnym poscie napisze same dobre rzeczy o Trumpie. I to nie jaja, ja rzeczywiscie uwazam, ze padpisanie tej umowy przez Trumpa bylo najlepsze, co on mogl zrobic. Bledem bylo rozpoczecie atakow. Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 18:36 igor_2025 napisał: > /.../ > p.s. /.../ Bledem bylo rozpoczecie atakow. Make America Great Again. Jak to łatwo powiedzieć. Naiwni uwierzyli, że dzięki Trumpowi słowo stanie się ciałem. Wybrali więc zdemenciałego narcyza i Ameryka dała ciała... Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 18:47 taziuta napisał: > Wybrali więc zdemenciałego narcyza i Ameryka dała ciała... Pamietasz jak mowil Leszek Miller? Faceta poznaja nie po temu jak zaczyna, a jak konczy. Wiec Trump konczyl dobrze, i za to nizej ja pogratulowalem mu dobrej roboty. I mam nadzieju, ze ten "akt kapitulacji" pozwoli jemu wcielic w zycie jego glowne haslo: Make America Great Again. Ameryka byla wielka, gdy nie wtracala sie w sprawe panstw na drugim koncu swiata, a tylko wtedy, gdy skupiala sie na wlasnym rozwoju, a nie na niesieniu "demokracji" swiatu na pokladach lotniskowcow. Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 19:28 igor_2025 napisał: > taziuta napisał: > > > > Wybrali więc zdemenciałego narcyza i Ameryka dała ciała... > > /.../ Ameryka byla wielka, gdy nie wtracala sie w sprawe panstw na drugim koncu swiata, a tylko wtedy, gdy skupiala sie na wlasnym rozwoju, a nie na niesieniu "demokracji" swiatu na pokladach lotniskowcow. Stany Zjednoczone są niekwestionowanym globalnym liderem gospodarczym, technologicznym i militarnym. Ameryka jest Great, więc ma potrzeby stawać się Great Again. MAGA to tylko populistyczne hasło, które trafiło do naiwnych niezadowolonych (a tych wszędzie pełno) i utorowało Trumpowi drogę do prezydentury. Jak obserwujemy od półtora roku, Trump w pocie czoła zmienia Wielką Amerykę w Małego Pikusia. I nie chodzi mi tylko o idiotyczną napaść na Iran. USA posiadały coś co się nazywa soft power (zdolność do pozyskiwania wpływów i sojuszników poprzez atrakcyjność kulturową, ideową i polityczną, a nie przymus). Teraz dzięki polityce Trumpa Ameryka ją traci. Nie wiem, czy kiedykolwiek uda się ją odzyskać. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 19:46 taziuta napisał: > Stany Zjednoczone są niekwestionowanym globalnym liderem gospodarczym, t > echnologicznym i militarnym. To juz historia. >Ameryka jest Great, więc ma potrzeby stawać się Gr > eat Again. MAGA to tylko populistyczne hasło, które trafiło do naiwnych niezado > wolonych (a tych wszędzie pełno) i utorowało Trumpowi drogę do prezydentury. Ty masz bardzo zly stosunek do ludzi, ty ich wszystkich uwazasz za glupkow, co w Polsce, co w Stanach. Pamietam wypowiedz jednego z polskich politykow o przypadkowym spoleczenstwie, ktore glosuje nie tak jak potrzebne. Jestes fanem tej polityka (haha)? j > Jak obserwujemy od półtora roku, Trump w pocie czoła zmienia Wielką Amerykę w M > ałego Pikusia. Ty o sobie piszesz w liczbie mnogiej? Bo ja naprzyklad obserwuje bardzo uwaznie poczynania Trumpa, i widze w nich calkiem sensowne dzialania i metody. Oczywiscie sa i bledy, ale kto nie popelnia bledow? > I nie chodzi mi tylko o idiotyczną napaść na Iran. USA posiadały coś co się naz > ywa soft power (zdolność do pozyskiwania wpływów i sojuszników poprzez atrakcyj > ność kulturową, ideową i polityczną, a nie przymus). Juz od bardzo wielu lat Stany stracili umienie prowdzic polityke zagraniczna oparta o soft power. Gdy zabraklo glownego rewala, w postaci ZSRR, w Stanach przestali zaracac sobiue glowe takimi duperelami. Oni juz nie musieli dbac o wlasny wizerunek - przeciez oni sa na Olimpie, a caly swiat ma skladac holdy. > Teraz dzięki polityce Trumpa Ameryka ją traci. Nie wiem, czy kiedykolwiek uda s > ię ją odzyskać. Nie mozna stracic tego, czego juz nie bylo. Pamietasz obrazki z Afganistanu za czasow Bidena? Jestem pewien, ze nie pamietasz, albo nie chcesz, bo Biden jest z tego obozu politycznego, ktorego fanem jestes. Odpowiedz Link Zgłoś
stefan4 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 19:51 taziuta: > USA posiadały coś co się nazywa soft power (zdolność do pozyskiwania wpływów i sojuszników > poprzez atrakcyjność kulturową, ideową i polityczną, a nie przymus). > Teraz dzięki polityce Trumpa Ameryka ją traci. Nie wiem, czy kiedykolwiek uda się ją odzyskać. Raczej nie. Żeby odzyskały, to Xi Jinping musiałby teraz przez dłuższy czas robić błąd za błędem. - Stefan Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 21:05 Jak obserwujemy od półtora roku, Trump w pocie czoła zmienia Wielką Amerykę w Małego Pikusia. Wszyscy prezydenci od X-lat na to pracowali, faktem jest ze jak wezniemy pod uwage pierwsza kadencje i obecna tego pana on najwiecej zadluzyl mozna powiedziec posrednio i bezposrednio Stany. Wiec nie jest to tylko i wylacznie wina jego. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 21:50 monalisa2016 napisał(a): > on najwiecej zadluzyl mozna powiedziec > posrednio i bezposrednio Stany. Wiec nie jest to tylko i wylacznie wina jego. Tylko obsluga dlugu kosztuje ca $1 trln w dlugiej skale w ciagu jednego roku. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 22:03 Wlasnie, chyba ta kwota obslugi zadluzenia sie juz niecos zwiekszyla. Wiec zwalanie tego tylko na Trumpa jak to robi dunski pielegrzym jest nie w porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 05:23 monalisa2016 napisał(a): > Wlasnie, chyba ta kwota obslugi zadluzenia sie juz niecos zwiekszyla. Wiec zwal > anie tego tylko na Trumpa jak to robi dunski pielegrzym jest nie w porzadku. Jak tam twoje larwy? W sumie szacun dla kogoś kto tak blisko żyje z przyrodą. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 07:11 Prezydent nie zadłuża. Prezydent wykonuje budżet uchwalony przez Kongres. Jeśli budżet jest wyższy niż wpływy podatkowe to Departament Skarbu emituje obligacje. Ostatni raz budżet został uchwalony w 1996 roku. Od tego czasu cały kram idzie na Rezolucji Kontynuacji. Polega to na zwiększaniu wydatków o określony procent w stosunu do poprzedniego roku. Nie ma znaczenia czy wydatek jest potrzebny, Się wydaje. Maszyna jest rozpędzona i nie da się jej zatrzymać. Dyskusję na temat amerykańskiego długu federalnego należałoby zacząć od wykładu jak się go liczy a liczy się zupełnie inaczej niż w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 08:00 felusiak1 napisał: > Prezydent nie zadłuża. Prezydent wykonuje budżet uchwalony przez Kongres. Jesli masz dobra pamiec, to powinienes przypomniec sobie, ze na temat budzetu w USA wiele lat temu my mieli dyskusje.Nie myslalem, ze znow ten temat wroci. W Stanach Zjednoczonych budzet federalny przygotowuja i uchwalaja wspólnie Prezydent oraz Kongres, dzialajac wedlug dwuetapowego procesu. Wyglada to tak: Prezydent USA przygotowuje i przedstawia Kongresowi wstepny projekt budzetu. I masz racje, ze to Kongres ma ostateczna wladze nad wydatkami publicznymi. Kongres analizuje wniosek prezydenta, modyfikuje go i uchwala wlasne ostateczne ustawy budzetowe. Ale odpowiedzialnosc Prezydenta nie znika, poniewaz bez jego podpisu to tylko papierek z zamiarami. Wiec twierdzenie, ze Prezydent nie ma zadnej wladzy nad budzetem, a tylko wykonawcem woli Kongresu, jest nieporozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 17:35 igor, weź przestań piździć. Prezydent tradycyjnie przedstawia projekt budzetu. Ten projekt jest DOA (Dead on arrival). Kongres uchwala swoją własną Rezolucję Budzetową o czym zawiadamia prezydenta. Zawiadamia bo prezydent w tej fazie nie ma nic do powiedzenia. Nastepnie uchwalane są Spending bills (czyli pieniadze na konkretne wydatki). W tej fazie są targi. Dam ci to jak dasz mi tamto. W końcu dogadują się i uchwalają. Podpis prezydenta nie jest wymagany. Po 10 dniach od uchwalenia ustawa staje sie prawem bez podpisu. Ale to nie wszystko. 74% wydatków budzetu to tzw Mandatory Spending gdzie nie ma debaty, targowania i głosowania. Rząd musi wydać te pieniadze bo to wynika z ustaw uchwalonych przed wieloma laty. Tylko 26% wydatków jest negocjowane i uchwalane. W 2024 wpływy do budzetu wyniosły 4.9 trylinów a mandatory spending pochłonął 5.1 trn. Bez wydawania centa na wojsko, FBI, CIA i wszystko inne i tak byłby deficyt. I jeszcze jedno. Miliard dolarów pożyczony w roku 2000 to nie miliard pożyczony wczoraj. Zadłużenie w długim okresie czasu powinno być liczone jako procent PKB. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 18:12 Prezyden nie przedtawia tradycjnie budzetu, felus. Jedynie co robi prezydenta na poczatku podaje resortom wytyczne dla budzetu, ktore pozycje w budzecie maja rosnac a ktore podlegaja redukcji, wszystko podawane jest w procentach. Resorty robia wlasne budzety pod wytyczne prezydenta. Potem wszystkie budzety z resortow wedruja do resortu finansow, tam sa sprawdzane i w jedna calosc kumulowane jako projekt. Potem skumulowany projekt w jena calosc wedruje do prezydenta. On go sprawdza. Nastepnie jest poddawany projekt pod dyskusje w Kongresie /w parlamencie i Senacie, skoro zostaje zatwierdzony przez wspomiane jednostki (K+S), wedruje na biurko prezydenta do podpisu i realizacji, skoro nie zostaje zatwierdzony w K. albo w S. idzie do poprawki. Tak w skrocie i w najprostrzy sposob jaki moglam przedstawic tworzenie budzetu bez fachowych okreslen by najdurniejszy to zrozumial.:-) Tak jest w duzych, zlozonych koncernach tak samo jest tez w kazdym panstwie bez wymieniania amerykanskich okreslen/nazw. Ten kto nie tworzyl jakiegos budzetu albo nie mial z nim do czynienie ten pisze to i owo. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 23:02 monia to nie jest temat dla ciebie. Proces powstawania budżetu federalnego nie ma nawet najmniejszego podobieństwa do procesu powstawania budżetu korporacji. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 23:51 felusiak1 napisał: > monia to nie jest temat dla ciebie. Proces powstawania budżetu federalnego nie > ma nawet najmniejszego podobieństwa do procesu powstawania budżetu korporacji. > Felus innej odpowiedzi sie od ciebie nie spodziewalam tylko, czyli przyznania sie do kapitulacji w przeciwnym razie mialbys szanse do wykretow i manipulacji a ja ci prostym jak dla analfabety naswietleniem faktow odebralam. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 18:37 felusiak1 napisał: > igor, weź przestań piździć. I znow to samo. > Prezydent tradycyjnie przedstawia projekt budzetu. Felus, to nie tradycja, to obowiazek konstytucyjny. Tak naprawde dalej juz szkoda byloby to samo przerabiac, ale mam cierpliwosc. > Ten projekt jest DOA (Dead on arrival). Kongres uchwala swoją własną Rezolucję > Budzetową o czym zawiadamia prezydenta. Zawiadamia bo prezydent w tej fazie nie > ma nic do powiedzenia. Nastepnie uchwalane są Spending bills (czyli pieniadze > na konkretne wydatki). W tej fazie są targi. Dam ci to jak dasz mi tamto. W koń > cu dogadują się i uchwalają. Podpis prezydenta nie jest wymagany. Po 10 dniach > od uchwalenia ustawa staje sie prawem bez podpisu. Opisany przez Ciebie mechanizm zawiera czesciowa prawde, ale miesza dwa zupelnie rózne rodzaje dokumentów i ma jeden zasadniczy blad prawny dotyczacy roli prezydenta USA. Oto precyzyjne wyjasnienie, jak wyglada rzeczywisty proces budzetowy w USA: 1. Rezolucja Budzetowa (Budget Resolution) – masz absolutna racje. Kongres uchwala wlasna Rezolucje Budzetowa. Prezydent nie ma tu nic do powiedzenia, poniewaz rezolucja jest dokumentem wewnetrznym Kongresu (concurrent resolution). Nie jest ustawa i nie wymaga podpisu prezydenta, ani nie moze zostac przez niego zawetowana. Sluzy jedynie jako wewnetrzny plan finansowy (ramy) dla Kongresu. 2. Ustawy Wydatkowe (Spending/Appropriations Bills).W tym miejscu Twój opis mija sie z prawda.: „Spending bills” (w USA jest to zazwyczaj 12 projektów ustaw o srodkach budzetowych) to zwykle ustawy federalne.Wbrew temu, co napisales, podpis prezydenta JEST wymagany, aby te pieniadze mogly zostac uruchomione. Prezydent ma pelne prawo do zawetowania kazdej ustawy wydatkowej. Jesli to zrobi, Kongres potrzebuje wiekszosci 2/3 glosów w obu izbach, aby odrzucic veto – w przeciwnym razie dochodzi do paralizu rzadu (government shutdown). 3. Regula 10 dni – twierdzenie, ze kazda ustawa po 10 dniach automatycznie staje sie prawem bez podpisu (i prezydent nie moze jej zatrzymac), jest nadinterpretacja.Jesli Kongres uchwali ustawe wydatkowa i przekaze ja prezydentowi, prezydent ma 10 dni (nie liczac niedziel) na dzialanie.Ustawa staje sie prawem bez jego podpisu po 10 dniach tylko wtedy, gdy prezydent celowo nic nie zrobi (zostawi ja na biurku), a Kongres w tym czasie nadal obraduje. Wiec wystarcze list Prezydenta do Kongresu, w ktorym beda zawierane jakies uwagi, zeby r5egula 10 dni przestala obowiazywac. Wszystko co piszesz dalej juz nie widze sensu poddawac dyskusji, bo to juz szczegoly, nie majace nic do prawa budzetowego, w sensie stosunkow Prezydent - Kongres. Felus, pamiętaj - krzyk i emocję osłabiają Twoją pozycję w dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 22:59 igor, doceniam twoje starania. Włożyłeś wysilek a to się chwali. Niestety na calej linii pudło. Szczelasz ale nie trafiasz. Concurent resolution znaczy, że obie izby Kongresu przyjęły jednobrzmiacy tekst. Prezydent nie musi podpisać ustawy aby stała się obowiazującym prawem. Po 10 dniach staje sie nim bez jego podpisu. Jedyny warunek to trwająca sesja Kongresu. Kongres może ogłosić krótką przerwę w ciagu tych 10 dni, ale to nie zatrzymuje zegara. Jeśli w ciągu tych 10 dni końcy się kadencja Kongresu to ustawa umiera. Nazywa się to pocket veto. Przedstawienie budget request nie jest konstytucyjny. Jest ustawowy. Prezydenci wykonują wiedzac, że ten request is non starter. Skad przepisałeś to "w USA jest to zazwyczaj 12 projektów ustaw o srodkach budzetowych) to zwykle ustawy federalne." Jeśli nad ustawami obraduje Kongres to są to na pewno ustawy federalne. Jest jeszcze jedna rzecz, o której nie wiesz. Otóż Kongres stara się ograniczyć wladzę prezydenta a prezydent wladzę Kongresu. To dzieje sie każdego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 20.06.26, 23:39 felusiak1 napisał: > igor, doceniam twoje starania. Włożyłeś wysilek a to się chwali. Dzieki. > Niestety na calej linii pudło. Szczelasz ale nie trafiasz Zobaczymy, czy tak jest.. > Concurent resolution znaczy, że obie izby Kongresu przyjęły jednobrzmiacy tekst Oczywiscie, to dla mnie zadna tajemnica, ale co to ma do rzeczy? Chyba tylko to, zeby inni forumowicze, ktore postanowili poczytac nasza dyskusje, nie mogli zrozumiec, kto z nas ma racje. > Prezydent nie musi podpisać ustawy aby stała się obowiazującym prawem. Powaznie? Wiec dlaczego Trump to zrobil? "Prezydent Donald Trump podpisał w piątek ustawę budżetową zapewniającą rządowi USA płynność finansową do 7 grudnia. Oddaliło to groźbę "zawieszenia” działalności władz federalnych od 1 października, kiedy w USA rozpoczyna się nowy rok budżetowy." www.wnp.pl/polityka-i-sondaze/wydarzenia/prezydent-donald-trump-podpisal-ustawe-budzetowa,33857.html Felus, ja widze, ze na sile chcesz udowodnic innym forumnowiczem , nie mnie, ze znasz doskonale prawo w USA. >Po 10 dn iach staje sie nim bez jego podpisu. Jedyny warunek to trwająca sesja Kongresu. > Kongres może ogłosić krótką przerwę w ciagu tych 10 dni, ale to nie zatrzymuje > zegara. Jeśli w ciągu tych 10 dni końcy się kadencja Kongresu to ustawa umiera. > Nazywa się to pocket veto. Felus, Ty wogole zdobyl sie na to, zeby przeczytac moj post, lub prawo amerykanskie odnosnie tego? Przeciez wyraznie napisalem, o tych 10 dniach. Na co Ty liczysz, ze inni nie przeczytaja tego, co napisalem, i uwierza, ze Ty naprawda na wszystkim znasz sie? Ja bardzo dokladnie to opisalem, i to nie moj wymysiel, a tylko konkretny zapis w amerykanskim prawie: "Regula 10 dni – twierdzenie, ze kazda ustawa po 10 dniach automatycznie staje sie prawem bez podpisu (i prezydent nie moze jej zatrzymac), jest nadinterpretacja.Jesli Kongres uchwali ustawe wydatkowa i przekaze ja prezydentowi, prezydent ma 10 dni (nie liczac niedziel) na dzialanie.Ustawa staje sie prawem bez jego podpisu po 10 dniach tylko wtedy, gdy prezydent celowo nic nie zrobi (zostawi ja na biurku), a Kongres w tym czasie nadal obraduje. Wiec wystarcze list Prezydenta do Kongresu, w ktorym beda zawierane jakies uwagi, zeby r5egula 10 dni przestala obowiazywac." > Przedstawienie budget request nie jest konstytucyjny. Jest ustawowy. Prezydenci > wykonują wiedzac, że ten request is non starter. W tym przypadku rzeczywiscie mnie ponioslo z ta konstytucja, co najsmieszniej, wiedzialem ze chodzi o ustawe, ale jakas tak mnie wyszlo, ze Konstytucja jest ustawa zasadnicza w kazdym panstwie, wiec bardziej przez chec skrocenia tekstu napisalem glupote, czyli jako obowiazek konstytucyjny. > Skad przepisałeś to "w USA jest to zazwyczaj 12 projektów ustaw o srodkach b > udzetowych) to zwykle ustawy federalne." www.slideshare.net/slideshow/the-national-budget-cycle/106442013 > Jest jeszcze jedna rzecz, o której nie wiesz. Otóż Kongres stara się ograniczyć > wladzę prezydenta a prezydent wladzę Kongresu. To dzieje sie każdego dnia. Felus, przeciez jestesmy doroslymi ludzmi, wiec nie pisz takich rzeczy. Czy naprawde sadzisz, ze nie wiem o tym, ze w USA idzie caly czas walka miedzy roznymi resortami, goleziami wladzy,? Przeciez o cos podbnego zakladalem nie tak dawno osobny watek. I podsumowujac nasza dyskusje. Wszystko co napisales, jest adresowane nie do mnie, a tylko do "kibicow", obserwujacych nasza dyskusje. Bo w inny sposob nie moge wytlumaczyc sobie tego, co Ty napisales w odpowiedzi na moj post. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: O tym my z Felusiem juz mieli dyskusje 21.06.26, 02:32 No mam się z tobą. Kwestią zasadniczą jest, ze podpis prezydenta nie jest konieczny aby ustawa weszla w życie. aby ustawa nie weszla prezydent może zawetować. To jest w Konstytucji. Nie ma opcji pisania listu do Kongresu. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Regular veto 21.06.26, 09:13 felusiak1 napisał: > No mam się z tobą. I ciesz sie, po raz drugi pisze do Ciebie, ze masz kogos takiego jak ja. Rowniez i ja ciesze sie, ze mam Ciebie. > Kwestią zasadniczą jest, ze podpis prezydenta nie jest konieczny aby ustawa wes > zla w życie. aby ustawa nie weszla prezydent może zawetować. To jest w Konstytucji. I masz 100% procentow racji. > Nie ma opcji pisania listu do Kongresu. A z tym nie moge sie zgodzic. Ja napisalem: " Wiec wystarcze list Prezydenta do Kongresu, w ktorym beda zawierane jakies uwagi, zeby regula 10 dni przestala obowiazywac." Ty zbyt bukwalnie przyjal to co napisalem dosc luznie. Wiec przepraszam, jesli moja poprzednia odpowiedz byla nie zbyt sztywna ,a zalezy Ci na bardziej sztywnym podejsciu. Otoz, co ja mialem na mysli?Jesli prezydent USA w ciagu 10 dni (nie liczac niedziel) nie podpisze ustawy budzetowej i odesle ja do Kongresu wraz z listem ze swoimi uwagami (uzasadnieniem sprzeciwu), oznacza to oficjalne zgloszenie veta czyli tak zwane regular veto. Wiec jestesmy w domu - wyszlo zwykle nieporozumienie. I wiesz co, Felus, mniej wiecej w podobny sposob przebiegala nasza dyskusja z przed wielu lat. I wtedy my doszli do porozumienia, jak i tym razem. Wiec z ogromnym interesem oczekiwalem czym zakonczy sie nasza obecna dyskusja, wlasnie dla tego napisalem jeszcze wczesniej, ze musisz cieszyc sie, ze masz mnie. Bo ja wiedzialem, ze tak bedzie, bo po innemu nie moglo byc. Bo i ja i Ty wiemy, jak to wszystko odbywa sie. Tylko Ty bardzo emocjonalnie zaczynasz podchodzic do dyskusji, gdy oczywiste, Twoim zdaniem, rzeczy, jak wydaje sie Tobie, nie dochodza do mnie. Tylko ja doskonale rozumiem co Ty piszesz,i bez emocje sprowadzam dyskusje do logicznego konca. Ja tak postepuje zawsze, i gdy Tobie nie brakuje cierpliwosci, my w koncu dochodzimy do porozumienia. Jak i tym razem. Wiec stosuj sie do tego, co pisze w sygnaturce, i nasze dyskusje zawsze koncza sie tym, czym powinni zakonczyc miedzy dwoch inteligentnych ludzi. Tym razem Tobie cierpliwosci nie zabraklo, a przez to dyskusja byla rzeczowa i na argumenty, i moim zdaniem bardzo ciekawa i pozyteczna dla tych, kto chcial wiedziec wiecej o tym, jak przebiega uchwalenie budzetu w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Regular veto 21.06.26, 17:34 Interesujaca rejterada. Wyjatkowo pokretny sposób przyznania mi racji. Tymniemniej doceniam twoja wolę dyskusji i brak emocjonalizmu. Tutaj głównie sprzedawane są emocje. Ludzie wygłaszają oswiadczenia. Jako argument używają terminu "onuca". Wszyscy z którymi sie nie zgadzają są idiotami. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 11:07 felusiak1 napisał: > Prezydent nie zadłuża. Prezydent wykonuje budżet uchwalony przez Kongres. Felus, gdybym nie miala stycznosci z budzetami w wielkich koncernach bo przeciez tam tez funkcjonuje na zasadzie budzetu panstwowego moze bym lyknela twoje twierdzenie chcac nam/mnie wmowic ze prezydent nie zadluza? Tak on zadluza dajac wstepne wytyczne dla ustalania budzetu a na koncu go podpisuje. Gdyby nie zgadzalby sie na kolejne zadluzenie odrzucilby budzet i skierowal do nizszych instancji by go skorygowac. Wtedy budzet by musial na nowo przechodzic procedure korekty, pozniej dyskusji w wypadku Stanow w kongresie i senacie zanim by trafil ponownie do podpisu prezydenta. Wiec Felus twoje twierdzenie ze "Prezydent nie zadłuża" mozesz sobie o kant czegos rozbic.:-), :-) Ot tak w bardzo skoncentraowanej pigulce. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 23:43 monia,nie ogarniasz. W korporacji nie ma przeciwnych sobie partii, które zabiegają o głosy. Jakie wstepne wytyczne może dać prezydent kongresmanom. 535 osób z dużym ego. Kazdy stara sie wyszarpać coś dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 21.06.26, 00:17 felusiak1 napisał: > monia,nie ogarniasz. W korporacji nie ma przeciwnych sobie partii, które zabieg > ają o głosy. Jakie wstepne wytyczne może dać prezydent kongresmanom. 535 osób z > dużym ego. Kazdy stara sie wyszarpać coś dla siebie. > Felus czego nie ogarniam, przeciez napisalam w K+S projekt budzetu jest poddawany pod dyskusje, kazdy niekumaty ktory oglada chocby obrady budzetowe w Sejmie wie dokladnie o co chodzi ze kazde lobby chce wyszarpac cos dla siebie. Czy w Stanach albo gdzieindziej jest inaczej? NIE. Wiec nie rozumiem znowu tego ze nie rozumiesz najprostrzych faktow czepiajac sie rzeczy ktore w rzeczywistej dyskusji nie istnieja wrecz powinny byc zrozumiale o co chodzi. Dajesz do zrozumienia ze w wyzszych administracjach firm nigdy nie pracowales przez to masz takie zrozumienie zagadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
senioryta13 Re: 1996r. 20.06.26, 18:29 felusiak1 napisał: > Ostatni raz budżet został uchwalony w 1996 roku. Od tego czasu cały kram idzie > na Rezolucji Kontynuacji. Polega to na zwiększaniu wydatków o określony procent > w stosunu do poprzedniego roku. Nie ma znaczenia czy wydatek jest potrzebny, > się wydaje. Maszyna jest rozpędzona i nie da się jej zatrzymać. W tym czasie prezydentem byl B. Clinton, kto jest odpowiedzialny za ten nonsens? Slyszalam, ze nalezy wydawac i wydawac, nie mozna 'maszyny' zatrzymac. Trumpa zespol, powolany do wykrywania naduzyc, mozna by sadzic, ze maszyna bedzie kiedys zatrzymana, walka dumokratow temu przeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
senioryta13 Re: maszyna 21.06.26, 15:05 senioryta13 napisał: > felusiak1 napisał: > > > Ostatni raz budżet został uchwalony w 1996 roku. Od tego czasu cały kram > idzie > > na Rezolucji Kontynuacji. Polega to na zwiększaniu wydatków o określony p > rocent > > w stosunu do poprzedniego roku. Nie ma znaczenia czy wydatek jest potrze > bny, > > się wydaje. Maszyna jest rozpędzona i nie da się jej zatrzymać. > > W tym czasie prezydentem byl B. Clinton, kto jest odpowiedzialny za ten nonsens > ? > Slyszalam, ze nalezy wydawac i wydawac, nie mozna 'maszyny' zatrzymac. > Trumpa zespol, powolany do wykrywania naduzyc, mozna by sadzic, ze maszyna bed > zie kiedys zatrzymana, walka dumokratow temu przeczy. Cos wiecej o tych przymusowych wydatkach ? Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: maszyna 21.06.26, 15:55 senioryta13 napisał: > Cos wiecej o tych przymusowych wydatkach ? Trzeba byloby zapytac Felusia co on mial na uwadze, ale ja na podstawie swoich domyslow moge przypuszczac, ze jemu chodzi o mechanizm tak zwanego budzetowania przyrostowego ( incremental budgeting), w ktorym wyjsciowa kwota do podziału na kolejny rok jest powiekszana o jakis wskaznik, jako przyklad o stope inflacji, ale moga byc i inne. Wiec z góry zaklada sie, ze kazda ustawa budzetowa potrzebuje wiecej srodków. Obowiazuje zasada „wydaj albo stracisz”. Budzet ma tendencje wylacznie rosnaca i niezwykle trudno jest go zredukowac, poniewaz kazda próba ciec spotyka sie z oporem opozycji.W amerykanskiej administracji federalnej podobny paraliz decyzyjny skutkuje przyjmowaniem ustaw o tymczasowym finansowaniu (tak zwane Continuing Resolution). Ale to tylko moje przypuszczenia, ze o to wlasnie Felusowi chodzilo. I z niecierpliwoscia bede czekac, czy Felus podtwierdzi moje przypuszczenia, czy im zaprzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Trump odwalil kawal dobrej roboty 19.06.26, 18:37 Porozumienie pokojowe okazalo sie dobrym wyjsciem dla USA. To bylo jedyne wyjscie z fatalnej sytuacji, które obie strony mogly zaakceptowac. W Iranie ludzie przestali umierac, ceny ropy gwaltownie spadly, zmniejszajac presje inflacyjna na gospodarke USA i ich sojuszników (rowniez i dla mnie to okazalo sie korzystne), a Trumpowi, co nie mowiloby sie, udalo sie zachowac twarz tuz przed wyborami do Kongresu, które oczywiscie beda trudne dla jego kolegów z partii. To nie przypadek, ze Trump tak walczyl o ta umowe i tak klócil sie z izraelskim premierem Netanjahu, który robil wszystko, zeby nie dopuscic do procesu pokojowego. To nie przypadek, ze oglosil porozumienie pokojowe w dniu swoich urodzin jako znaczace zwyciestwo. To w rzeczywistosci bylo zwyciestwo, powiedzialbym zwyciestwe rozsadku na który USA moga sobie dzis pozwolic. Biznesmen Trump, w przeciwienstwie do wielu jastrzebi jednopartyjnych, doskonale widzi, ze stan gospodarki i sil zbrojnych USA nie pozwala juz na prowadzenie wieloletnich kampanii wojskowych. Co tam wieloletnie, nawet kilka miesiecy w Iranie nalozylo na gospodarke duze obciazenie i doprowadzilo do sprzeczek ze wszystkimi sojusznikami. To wlasnie ta zimna kalkulacja pozwolila zrozumiec, ze Stany nie ciagna juz imperialnych ambicji, i zmusila Trumpa stac golabkiem pokoju. Waszyngton przestal zbierac smietanke z konfliktów zbrojnych, obecnie tylko marnuje na nie resztki pieniedzy, wplywów i swojej reputacji. Potrzebuje pokojowych porozumien na wszystkich frontach jak powietrza.Ale znaczna czesc amerykanskiego establishmentu, niezaleznie od przynaleznosci partyjnej - zyje w swiecie, w którym Wujek Sam wciaz zwycieza wszystkich jak Rambo. Nie widza tego, co Trump widzi, poniewaz on na wlasnej skórze przekonal sie, czym jest bankructwo. Wiec trymam kciuki za Trumpa, niech wszystko co planuje, dojdzie do skutku. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Putin tez odwalil kawal dobrej roboty :) 19.06.26, 19:48 igor_2025 napisał: > Wiec trymam kciuki za Trumpa, niech wszystko co planuje, dojdzie do skutku. Putin tez odwalil kawal dobrej roboty :) - i tez mu tego gratuluje. caly czas prze do przodu, ostatnio zdobyl kolejna wioche i jak tak dalej pojdzie to za jakies 100 lat pewnie i dojdzie do Kijowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Janusz, i czemu to mialo sluzyc? 19.06.26, 20:05 j-k napisał: > caly czas prze do przodu, ostatnio zdobyl kolejna wioche i jak tak dalej pojdzi > e to za jakies 100 lat pewnie i dojdzie do Kijowa :) Przeciez doskonale wiesz, ze Putinowi nie zalezy na szybkim zdobyciu Kijowa. Bo my z Toba juz o tym dyskutowali, i Ty miales to same zdanie co i ja - wygrac wojne jest o wiele latwiej, niz wygrac pokoj. Wlasnie w tym jest problem Putina -co robic dalej po zdobyciu Kijowa? Wrogie spoleczenstwo, zero gfospodarki. On czeka na czas, kiedy mieszkancy Ukrainy (nie Galicji) beda witac rosyjskich zolnierze, jako wyzwoliciele. I do tego juz jest nie tak dluga droga. Janusz, ja wiem czemu sluzy ten post.Nie wiadomo czemu Ty uwazasz, ze w ten sposob dokuczasz mnie, ale ja tylko ciesze sie, gdy ktos pisze cos, o czym mozna podyskutowac. Bo ja tu zabijam czas, czym roznie sie od Ciebie -ty tu samoutwerdzasz sie. Dlatego Ciebie doprowadzi do szalenstwa, gdy ktos nie zgadza sie z twoimi stwierdzeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Igor, jestem daleki od dokuczania Ci. 19.06.26, 20:19 i juz Ci tlumaczylem, ze wiem, ze Twoich pogladow przeciez nie zmienie i nawet nie zamierzam. podobnie jak nikt nie zmieni.moich. Moje komentarze Twoich wpisow nie sa do Ciebie - sa do Mlodzi, ktora nie ma Twojej, czy mojej wiedzy i niech sie zatem uczy - od obu rozmowcow :) Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Ja nusz, znam Ciebie od wielu lat 19.06.26, 21:52 Wiec pozostane przy swoim zdaniu, czemu sluza podobne Twoje wpisy. Ale i tak jestem wdzieczny, ze jest temat do pogawedek. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Izrael nie porzucil planow zerwac pokoj 19.06.26, 19:30 Izrael przeprowadzil jedne z najciezszych w ostatnich tygodniach masowych nalotów na poludniowy Liban. Bombardowania objely okolice miasta Nabatijja oraz wsie Harouf, Adchit i Jebchit. Zginelo kilkadziesiat osób, a kilkadziesiat kolejnych zostalo rannych. Izraelska armia jak zwykle podala, ze uderzenia byly odpowiedzia na wczesniejsze ataki Hezbollahu i wymierzone byly w infrastrukture tej organizacji. Iran w odpowiedzi zaostrzyl przeplyw statkow przez Ormuz. Beda przepuszczane tylko skladajace odpowiednie wnioski tranzytowe. Trump na razie milczy. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Izrael nie porzucil planow zerwac pokoj 19.06.26, 21:42 Igor male panstewko chce na sile by przestalo istniec, by zostalo wymazane z mapy, poszukaj sobie ostatnie wypowiedz JD Vance, on mowi im otwarcie jak sprawa stoi. Teraz jest pytanie, wstrzymaja Stany kroplowke ktora utrzymuje male panstewko na BW czy nie? Skoro dojdzie do drastycznego pociagnieci, wstrzymania kroplowki przez Stany, co stanie sie z malego panstewka, zostanie rozebrane na kawalki, kazdy ich sasiad upomni sie o swoje? Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Izrael nie porzucil planow zerwac pokoj 19.06.26, 22:08 monalisa2016 napisał(a): > poszukaj sobie ostatnie wypowiedz JD Vance, on mowi im otwarcie jak sprawa > stoi. Nie musze szukac, czytalem co on powiedzial odnosnie tego, ze bez dotaw broni z USA, Izrael przestanie istniec. >Teraz jest pytanie, wstrzymaja Stany kroplowke ktora utrzymuje male panst > ewko na BW czy nie? Mpoge juz dac odpowiuedz na to pytanie - nie wstrzymaja, i beda tak dlugo utrzymywac Izrael, jak to bedzie mozliwe. Ale na pewno nie wiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Izrael nie porzucil planow zerwac pokoj 19.06.26, 22:30 igor_2025 napisał: > Mpoge juz dac odpowiuedz na to pytanie - nie wstrzymaja, i beda tak dlugo utrzy > mywac Izrael, jak to bedzie mozliwe. Ale na pewno nie wiecznie. Mam przeciwne zdanie, uwazam ze dojdzie do tego, do wstrzymania wszelakiej pomocy malemu panstewku na BW. Dlaczego jestem innego zdania? Dlatego ze amerykanska administracja jest zmuszona walczyc o zaufanie przed polowicznymi wyborami, a Bibi i amerykanski ambasador (M.H. former pastor) w malym panstewku pluja w zupe Trumpowi, wniosek? Publiczne oswiadczenie J.D.V jest naprawde najbardziej razaca grozb, jaka kiedykolwiek wystosowala amerykanska administracja pod adresem malego panstewka na BW i jego wlodarzy, ona wyraznie pokazuje, ze administracja Stanow ma juz dosc ich podzegania do wojny. Trump nie bedzie mial wyjscia musi kapitulacje odpowiednio opakowac sprzedac ja Amerykanom i swiatu za sukces. I slusznie! Czasami zrobienie kroku do tylu, przyznanie sie do kleski, czy do bledu moze byc wielkim zwyciestwem. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Izrael nie porzucil planow zerwac pokoj 19.06.26, 23:28 Tja, widoczny zgrzyt zebow. x.com/yechielleiter/status/2068025135844520316?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E2068025135844520316%7Ctwgr%5Eb8e17407b3576f029fe970ccae2c64cf7969ef7b%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.pronews.gr%2Famyna-asfaleia%2Fdiethnis-asfaleia%2Fpresveytis-israil-stis-ipa-desmeyomaste-na-diatirisoume-tin-ekexeiria-sto-livano%2F Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Kanapowi stratedzy dywagują 19.06.26, 21:13 na temat, o którym wiedzą z megafonów, które podaja narrację. Jest tak jak my ci mówimy. Nie musisz mysleć. Zrobiliśąmy to za ciebie, dla ciebie i tak masz mysleć. Pewien znany generał powiedział, ze wszystkie plany wojenne stają się nieaktualne z pierwszym wystrzałem. Senator Chris Murphy z Connecticut, certyfikowany matoł powiedział: "Iran zwyciężył, Trump się poddał". Ten sam senator przed kilkoma tygodniami domagał się wycofania wojsk z regionu. Krytyka jest potrzebna i konieczna pod warunkiem, że krytykujący kierują się dobrą wolą. Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Kanapowi stratedzy dywagują 19.06.26, 21:51 felusiak1 napisał: /.../ > Krytyka jest potrzebna i konieczna pod warunkiem, że krytykujący kierują się dobrą wolą. Od dawien dawna wiadomo, że dobrą wolą kierują się tylko ci politycy, których obdarzamy zaufaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Kanapowi stratedzy dywagują 19.06.26, 22:13 taziuta napisał: > Od dawien dawna wiadomo, że dobrą wolą kierują się tylko ci politycy, których obdarzamy zaufaniem. Ja zadnych politykow nie obdarzam zaufaniem, i zeby nic nie pisales na temat Putina, jemu rowniez nie ufam. Ja tylko tlumacze to co on robi, ale czy robi to dobrze, czy zle, mam bardzo sprzeczne przemyslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 To zadne dewagacje 19.06.26, 22:06 felusiak1 napisał: > na temat, o którym wiedzą z megafonów, które podaja narrację. Jest tak jak my c > i mówimy. Nie musisz mysleć. Zrobiliśąmy to za ciebie, dla ciebie i tak masz my > sleć. Byc moze z wiekszoscia tak i jest, ale nie w moim przypadku. > > Pewien znany generał powiedział, ze wszystkie plany wojenne stają się nieaktual > ne z pierwszym wystrzałem. Oczywiscie, ze tak jest. Ale to mowa o przebiegu dzialan bojowych, a nie o planach rozpoczecia wojny. Ja naprzyklad nie krytykuje tego, ze Trump, czy jego generalicja zle prowadzili ataki, sadze, ze robili to tak dobrze, jak tylko mogli. ja krytykuje samo rozpoczecie wojny, a to calkiem inna sprawa. > Senator Chris Murphy z Connecticut, certyfikowany matoł powiedział: "Iran zwyci > ężył, Trump się poddał". I na pewno ma wieksza wiedze, niz posiadamy my z Toba razem. Bo my wiemy tylko tyle, co przeczytamy w doniesieniach prasowych, on ma bezposredni dostep do informacji. > Ten sam senator przed kilkoma tygodniami domagał się wycofania wojsk z regionu. Wiec na podstawie tej informacji, ktora posiadal, uwazal, ze lepiej wycofac sie wczesniej, niz pograzac sie co raz glebiej. I wyszlo na jego - Trump wycofuje wojska, przynajmniej taki zapis jest w umowie. > Krytyka jest potrzebna i konieczna pod warunkiem, że krytykujący kierują się dobrą wolą. Ja wogole nie krytykuje Trumpa, wrecz przeciwnie, chwale go, i uwazam, ze ktos zagral na jego dosc skomplikowanej osobowsci. I podziwiam jak on z tej sytuacji wybrnal, nie tracac twarzy. To trzeba umiec. Czy zauwazyles, ze obecnie najwiekszym zlodziejem stal Netanyahu, a Trumpa niedlugo beda wszyscy podziwiac za to, ze on potrafil wyrwac sie z lap tego potwora. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: To zadne dewagacje 20.06.26, 00:35 Mam ja się z tobą. Słowa generała odnoszą się rownież do rokowań gdzie każda ze stron ma plan. który zderza się z realiami. Murphy jest certyfikowanym matołem, który nie potrafi pohamować emocji. To nie jest co on wie. lecz potrzeba chwili. To się logicznie nie trzyma kupy. Twoje usprawiedliwienie nie wytrzymuje krytyki. Na wiadomość, że irańskie tankowce prześlizgnęły się przez blokadę wykrzyknów "Awsome" na twitterze. Jego partyjni koledzy naskoczyli na niego, "what the fcuk are you doing? You're rooting for the enemy." Chris usunął wpis ale posypała się krytyka ze wszystkich stron i stwierdził, że to był ironia. Obejrzyj Victor Davis Hanson. Wprowadź Brave to nie będzie raklam Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: To zadne dywagacje 20.06.26, 08:52 felusiak1 napisał: > Mam ja się z tobą. I cieszz sie z tego, ze masz mnie. Przynajmniej masz mozliwosc podyskutowac z kims, kto lubi to robic, a nie rzacac sie oswiadczeniami. :-) > Słowa generała odnoszą się rownież do rokowań gdzie każda ze stron ma plan. któ > ry zderza się z realiami. Oczywiwcie, ze za kazdym razem,gdy ktos rozpoczyna dzialania bojowe ma plan, ale to plan prowdzenia samych dzialan. A ja pisze o samej potrzebie rozpoczecia dzialan bojowych. Bo to nie plany. Tu chodzi o potrzebe -czy bylo koniecznie wysylac bombowce, czy mozna bylo to zalatwic droga dyplomacji. I o tym ten Generak nie wypowiadal sie. On nie polityk,on wojskowy, i w jego gestii nie lezy oddanie rozkazu rozpoczecia walk, a tylko plany prowadzenia tych walk. > Murphy jest certyfikowanym matołem, który nie potrafi pohamować emocji. Felus, przeciez omowiamy w tym watku nie osobe jakiegos matola, a tylko konkretny dokument, i jak juz Tobie tak to podoba sie, moja ocene tego dokumentu. Ja zadalem sobie trudu punkt po punkcie omowic umowe podpisana przez przywodcow USA i Iran, a nie to, jak wielkim matolem jest Murphy. Zdradze Tobie wielka tajemnice, do tego, jak przeczytalem to nazwisko w twoim poscie, nie wiedzialem, ze taki czlowiek istnieje. To znaczy, zeby do konca byc szczerym, nazwisko nie jest mnie calkowicie nieznane, ale nigdy nie slyszalem jego wypowiedzi, i nigdy nie czytalem co on wypisuje na rozne tematy. Takich matolow jest pelno, a ja jeden, wiec dlaczego mialbym ich znac wszystkich? :-) >Obejrzyj Victor Davis Hanson. Wprowadź Brave to nie będzie raklam . Czyli Ty mnie radzisz zrozumiec co sie stalo nie na podstawie wlasnych przemyslen, a tylko gotowych przemyslen innej osoby. Czyli sluchac trzeba wylacznie tych, kto odpowiada Twojemu punktu widzenia. Felus, to jest tym, co Ty sam zarzucasz innym. Tym nie mniej poswiecilem czas, i wysluchalem tego Pana. I powiem Tobie, ze nic nowego dla siebie nie odkrylem w tym co on mowi. To ze USA weszli do Afganistanu, i ze to byla glupota, wiedzialemi bez niego. To ze weszli do Iraku, i ze tam jest tylko troche lepiej, niz w Afganistanie, rowniez jest wiadomo, i to nie ze wzgledu na dzialania USA, a tylko ze wzgledu na to, ze Irak jest o wiele bardziej historycznie poukladanym panstwem, niz Afganistan. To ze Iran jest najwiekszym panstwem w regionie, rowniez dla mnie nie stanowi tajemniocy. Ale to, ze on twierdzi, ze nikt na swiecie nie zajmowal sie do Trumpa sprawa programu niklearnego tego panstwa, to zwykle klamstwo - zajmowali sie,i to wlasnie Trump to przerwal. Wiec wypowiedz tego Pana jest miesznka faktow i wymyslow, i on tylko maci w glowach ludzi, ktorym odpowiada jego punkt widzenia. Do tego on jak i Ty, jest zdeklarowanym komuchozercem, czemu dal dowod juz na samym poczatku rozmowy. A to jak on opisuje kapitulacje Niemiec, do ktorej niby Stalin nie mial nic , jasno pokazuje, ze wiele o historii on nie wie, chociaz i jest historykiem, ale widac zna sie na historii alternatywnej. Wiec, wybacz,Felus, ten czlowiek nie jest tym, kogo warto sluchac. Radze Tobie wiecej czytac materialy oficjalne, dokumenty, i na ich podstawie oceniac co sie dzieje w swiecie, a nie szukac wygodniej "prawdy", ktora odpowiada Twoim pogladam. I teraz ja juz wiem, skad ten niby Twoj poglad na przebieg operacji wojskowej w Iranie. Ty slowo w slowo powtarzales to, co slyszales od niego.To wlasnie jego slowa, ze Iran sie boi, i ze elektrownie Trump w ilosci 5 sztuk,moze w kazdej chwile zniszczyc, a Ty to pisales na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: To zadne dywagacje 20.06.26, 17:59 Jak mowią, konia można przyprowadzić do wodopoju ale nie można zmusić do picia. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: To zadne dywagacje 20.06.26, 18:51 felusiak1 napisał: > Jak mowią, konia można przyprowadzić do wodopoju ale nie można zmusić do picia. Felus, Twoj problem w dyskusje polega na tym, ze Ty gdy przestajesz miec argumenty, to zamiast tego, zeby po prostu albo przyznac racje, albo napisac, ze kazdy ma prawo na wlasne zdanie, piszesz cos, co jest upokarzajace dla rozmowcy. Przeciez Ty nie potrafiles obalic nic z tego, co napisalem, bo trudno obalic to, co jest oczywiste, wiec uciekasz do takich metod. Ja punkt po punkcie opisalem to, jak widze ta umowe. Ty nie zdobyl sie na zaden analiz tego co napisalem,m a zajal sie jakims matolem, wypowiedzia jakiegos generala. A watek jest poswiecony 14 punktam umowy Trump-Iran, i moich uwag. Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: To zadne dywagacje 20.06.26, 22:32 No przecież mówię, że masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 22:22 A wracajac do tych 14 punktow to przeciez Trump nie zamierza ich spelnic. Te 300 miliardow$? Won. Jakies oddawanie ukradzionych Iranowi pieniedzy? Tez won. Blokade moze swoje zdejma wojska moze troche wycofaja z Bliskiego Wschodu i spie...j.ie powie. Do tego ja jak to widze to zaczynam miec podejrzenie ze Trump chce przerzucic koszty popierania Izraela na Europe. Izrael przeciez nie moze sie wycofac z Libanu, jak sie nie wycofa musi walczyc Hezbolah tez, Iran moze rakietami Izraelowi za to przylozy. Wiec za kare zadne pieniadze Izraelowi na zakup bronii w USA ale Europa prosze bardzo moze za Izrael placic Amerykanom. No i niech sie o Hormuz martwi. Myto niech statki placa Iranowi, jak sie Europie to nie bedzie podobalo niech swoimi okretami przyplynie i z Iranem powalczy. Ta se Trump wymyslil, uwazam. Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Jorl, omawiam konkretny dokument 19.06.26, 22:33 A czy cos z tego bedzie, nie wyrazam zdania, poniewaz nie mam zadnych podstwa powiedziec, czy bedzie przestrzegany czy nie. Zreszta to nie jest jeszcze umowa, a tylko memorandum, czyli zamiar. Wiec jak na razie, jesli byc bardzo precyzyjnym, mowimy nie o akcie kapitulacji, a tylko zamiarze kapitulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 22:33 Te punkty sa drogowskazem do dalszch pertraktacji czyli rozmow miedzy Stanami I Iranem, to nie jest zaden pakt pokojowy czy cos podobnego, to jest memorandum. Co bedzie spelnione czy nie spelnione okaze sie w toku rozmow miedzypanstwowych, wiec gadka ze nie zamierza czy zamierza jest z palca wyssana. Odpowiedz Link Zgłoś
j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 22:50 monalisa2016 napisał(a): > Te punkty sa drogowskazem do dalszch pertraktacji czyli rozmow miedzy Stanami I > Iranem, to nie jest zaden pakt pokojowy czy cos podobnego, to jest memorandum. A ja jakos mysle ze nastepnych rozmow z Iranem i USA nie bedzie. Juz sa te co mialy byc odwolane. Do tego Iran nie zamierza z USA dalej gadac bo wie ze to do niczego nie doprowadzi. Ale OK, mialy byc zaraz przekazane 12 miliardow $ z USA Iranowi ktore byly jemu ukradzione przez USA. No to zobaczymy kiedy to nastapi, ja mysle ze nigdy a mialy byc zaraz po podpisaniu tego memorandum. Ale poczekam na to, na te 12 miliardow $ Odpowiedz Link Zgłoś
monalisa2016 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 19.06.26, 22:56 Czas pokaze, obu kontrachentom zalezy na porozumieniu, jak trzeci karzelek wraz z naganiaczami do wojny sie zachowaja sadze ze wkrotce bedziemy wiedziec i widziec. Jak na razie nie ma co przesadzac, zostalo nam obserwowac. Ale jedno jest pewne ze swiat nie bedzie juz tak wygladal, tak funkcjonowal jak byl przedtem. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k alez bedzie... 20.06.26, 00:17 monalisa2016 napisał(a): Ale jedno jest pewne ze swiat nie bedzie juz tak wygladal, tak funkcjonowal jak byl przedtem. ale z bedzie tak samo wygladal. bomby atomowe maja ci - co je mieli. wywiad satelitarny - podobnie. jest tylko pauza. - najwyzej roczna. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k spokojnie - jak na wojnie... 20.06.26, 00:15 j0rl.1 napisał: . Do tego Iran nie zamierza z USA dalej gadac bo wie ze to do > niczego nie doprowadzi. USA tez to wiedza... ale mamy pauze - bo obie strony potrzebuja uzupelnien... Odpowiedz Link Zgłoś
j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 09:34 j0rl.1 > Ale poczekam na to, na te 12 miliardow $ No i sie doczekalem. Dzisiaj czytam ze 4 miliardy ukradzinych iranskich pieniedzy a trzymanych w Katarze maja byc uzyte do kupowania przez Iran humanitarnych towarow. Czyli USA beda im wysylaly jakiws go..o i kasowaly z tych pieniedzy ile chca. Do tego te akurat pieniadze to byly z 2015r. Obama w ukladzie z Iranem za wypuszczenie jakis spiegow amerykanskich je oddawal Iranowi. I jak ci szpiedzy juz z Iranu sie wydostali, pieniadze byly juz w Katarze Obama kazal Katarowi te pieniadze zablokowac. Zawsze mowie zadne uklady z USA nie maja sensu, beda oszukiwac. Teraz tez oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
j0rl.1 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 10:33 Acha teraz poczytalem ze te pieniadze w Katarze to byly pozniej. Za Bidena. Ale tez umowa za szpiegow jak byli juz poza Iranem to w Katarze zablokowane Odpowiedz Link Zgłoś
igor_2025 Re: Czy umowa Trump - Iran to akt kapitulacji Sta 20.06.26, 11:21 j0rl.1 napisał: > Acha teraz poczytalem ze te pieniadze w Katarze to byly pozniej. Za Bidena. Bylo zablokowano w Katarze 6 miliardow baksow, to kasa Iranu ze sprzedazy ropy naftowej do Korei Poludniowej. I zostaly zablokowane za Trumpa po tym, jak w 2018 roku on wycofal sie z porozumienia nuklearnego i nalozyl ponowne sankcje na Teheran. I to wlasnie ta kasa byla kluczowym elementem amerykansko-iranskiej umowy z wrzesnia 2023 roku o wymianie wiezniow, ktorych w prasie nazywali szpiegami. Te 3 mld dolarow, ktore zostaly przekazane w gotowce, ponoc to cos w rodzaju okupu od Emiratow Zjednoczonych, ale ile w tym prawde nie wiem, o tym pisali Reuters i IntelWatch. Kolejne ca 20 mld zamroznej iranskiej kasy na Bliskim Wschodzie, w tym 12 mld w Katarze, maja byc dostepne dla Teheranu wkrotce, chociaz Iran zadal to jeszcze miesiac temu. A czy dostanie? Zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś