93 636 wyników w czasie 671 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Czy mialybyscie/mialyscie wyrzuty po aborcji (początek wątku)

1)gdy usunelyscie uposledzone dziecko? 2)gdy usunelyscie bo nie stac Was na dziecko? 3)gdy dziecko pochodzi z gwaltu? 4)gdy zagrozone bylo Wasze zycie? Tak tylko pytam,bo jestem w wieku rozrodczym i nie chcialabym nigdy musiec decydowac sie na to. Ja osobiscie chyba najbardziej czulabym sie

Re: Czy mialybyscie/mialyscie wyrzuty po aborcji

Mam nadzieję, że nigdy nie znajdę się w takiej sytuacji i mam nadzieję, że wiem czego nigdy bym nie zrobiła: nie usunęłabym ciąży. Nie umiałabym żyć ze świadomością, że zabiłam własne dziecko. Jak dla mnie nie ma na to usprawiedliwienia

Nie miej wyrzutów

, spacerujemy. Teraz poszedł do przedszkola. Córa jest odwrotnością brata taka przytulanka, chodzi i do wszystkich mówi kocham Cię mamo/tato/babciu/dziadziusiu. Traktuję dzieci tak samo nie ma, że córa jest mamusi a syn tatusia. Każde kocham po równo.

Re: Dziwne wyrzuty sumienia

Ja mam odwrotne wyrzuty sumienia. Tzn. u nas dzieci zasypiają same, ale jakoś mam poczucie, że starszy synek jest czasem pozostawiony sam sobie np. jak kąpię córeczkę czy kładę spać. Nie skarży się. Jak przyjdzie, żeby go przytulić, ponosić czy się z nim bawić to zawsze mam dla niego czas ale

Re: Nadal nie mam wyrzutów

Miałam takie same odczucia po przeczytaniu tego wulgarnego postu, jak Ty Lamio, ale go olałam. Bawi mnie to ględzenie "ty też kiedyś będziesz stara". To niby co? Mam w wieku 20+ lat latać do kościoła i modlić się o spokojna starość? Ten "argument" po prostu powala mnie na kolana swoją siłą

Re: Nadal nie mam wyrzutów

no, wreszcie Madziu prawdziwe intencje ukazałaś i swój charakterek. Ale z łaski swojej nie zapomnij, że młodość szybko przemija i uroda. A co CI zostanie...naiwość, impertynencja i bezgraniczna głupota. Chyba też nie doceniasz facetów, oni doskonale wiedzą z kim i po co się zadają

Re: Nie mam wyrzutów sumienia

Przemyslałam swoją decyzję swiadomie i rozważyłam wszystkie okolicznośći. Bałam sie ze sobie z tym nie poradzę, że będzie mnie to boleć i było mi naprtawdę ciężko. Ale po roku wiem ze postąpiłam słusznie. patrząc na moją córkę wiem że oszczędiłam jej skrajnej biedy, mamy która cały czas sie

Re: masz rację

równiez prawo życ > normalnie. nikt nie kwestionuje prawa kobiet po aborcji do normalnego życia. Mówisz że ktos te kobiety zmuszał i pewnie tak było , ale to zawsze > jhest decyzja kobiety ja miałam przeciw sobie wszystkich. a ja powtórze raz jeszcze - przejrzyj dokladnie forum

Re: zdradzam i nie mam wyrzutów...

po prostu mam

Re: zdradzam i nie mam wyrzutów...

Nie mam pytań! -- "..Chodź ze mną, choć zupełnie nie wiem dokąd. Chodź ze mną by sens nadać życia krokom. Ze mną ku słoncu, może gdzieś nad przepaść ze mną. Po szczęście lub po szaleństwo w ciemność ze mną.."

Re: zdradzam i nie mam wyrzutów

szaramysz5 napisała: > dokładnie tak było ostatnio. > nie wiem jak to możliwe bo uważam swoje małżeństwo za udane(prawie udane) prawie robi wielka różnice to po pierwsze a po drugie:) ja tez zdradzam i tez nie mam wyrzutów, po prostu takim sie trzeba urodzic:D pzdr

Re: zdradzam i nie mam wyrzutów

ech po co są na świecie takie kur.. ?

Re: zdradzam i nie mam wyrzutów.

Łaaaaał też bym tak chciała:)))) Zazdroszczę Ci:)) Mnie to już nikt nie chce, buuuu :P :)))))))) Nawet mężowi się nie chce, zmęczony, po pracy tylko śpi:((((( a ja tylko w książkach siedzę...ech co za życie, żadnej radości;))) -- Mój Mały Ssacz

Re: zdradzam i nie mam wyrzutów.

Po co zakładasz ten sam wątek na kilku forach? Chcesz się wszędzie pochwalić? Naprawdę nie ma czym.

Re: zdradzam i nie mam wyrzutów

no widzisz, gonia64 odpowiedziała dokładnie. lepiej bym nie umiał. pozatym jest jakaś granica płaszczenia sie i pokuty. po zdradzie nic już nie jest jak przed. i nie da się tego przejść jak grypy. Nie mam ochoty żyć na kolanach bo miałem chwilę słabości. jakimbym draniem nie był też mam

Re: zdradzam i nie mam wyrzutów

wcale się nie oszukuję.po prostu zastanawiam się jak to możliwe, że wyrzutów brak.

Mam wyrzuty sumienia:( (początek wątku)

Po roku nadal, ze nie pomoglam tacie. Moglby zyc...;((( Staram sie o tym nie myslec, i normlnie funkcjonuje, ale to wraca. Minal ponad rok. Moze powinnam zloscic sie na niego, ze to nam zrobil? A moze moj smuteki to po prostu przykryta agresja i zlosc jaka mam do taty.

Mam wyrzuty sumienia!!! (początek wątku)

Jesem z dziewczyną...hmmmm... dokładnie 1 rok i 1 miesiąc. W tym tygodniu po raz pierwszy tak się zblizylismy do siebie. Zrobilem jej to reka, ona mi ustami i to nie dziaLo sie jednego dnia jakby co. No i co w zwiazku z tym? Za kazdym razem mialem i dalej mam wyrzuty sumienia!!! Okropne

Re: Mam wyrzuty sumienia!!!

dziedzine seksu, fizycznosci powoduja poczucie winy.. wiec starajcie sie robic male kroczki, nie wymuszac niczego, na co mie macie ochoty... wtedy krok po kroku bedziecie sie odkrywac nawzajem, bez kaca moralnego, ale z poczuciem coraz wiekszej wiezi. Powinienes tez rozmawiac o tym z twoja dziewczyną

1 2 3 4 5 6