> byłoby to dla mnie smutne, nieatrakcyjne i niewystarczające. > milordzie! moja pierwsza myśl : wyżej s.ra niż d.pę ma ;)
> byłoby to dla mnie smutne, nieatrakcyjne i niewystarczające. Dla ciebie. Dla mnie wymienione przez ciebie atrakcje nie są pustymi pojęciami, potrafię wyobrazić sobie, że kogoś to interesuje. Bez takich jak ty, pewnie cały ten kulturalny cyrk by się nie kręcił. Mieszkam zresztą w regionie, gdzie też
To, że kogoś lubisz, spędzasz z nim czas, nie oznacza, że jesteś gotowa na bliskość. Dla mnie chorą sytuacją jest, nie lubienie kogoś, uważanie, że jest nieatrakcyjny i ma paskudny charakter, nie pokazałabym się z nim w dzień, ale bycie blisko fizycznie.
alexis1121 napisała: > A wszyscy wiemy jak wyglądam.. No niestety wiemy - bruzdy palacza sa bardzo nieatrakcyjne. -- Light travels faster than sound - that's why some people appear bright until you hear them talk...
tapatik napisał: > Byłem w kilku związkach. Kiedy był ostatni? Bo widzisz, ja też byłem w kilku. Bardzo dawno temu. Pomimo bycia obiektywnie bardzo nieatrakcyjnym.
tapatik napisał: > > Na jakiej podstawie twierdzisz, że Selewan jest niezbyt atrakcyjny? > Odnoszę wrażenie, że dla Ciebie każdy mężczyzna, który nie jest w związku, jest > automatycznie nieatrakcyjny. > Może chłopak jest atrakcyjny, ale nie potrafi tego pokazać
, jest automatycznie nieatrakcyjny. Może chłopak jest atrakcyjny, ale nie potrafi tego pokazać kobiecie. > Chyba, że mówisz np. o niezbyt zadbanych 50 latkach. > Z takimi może kolega miałby szanse. Pytanie tylko czy by chciał. A z zadbaną 40-tką już nie? -- Każde dobro zostanie
Sama mam wśród bliskich kobietę, która jedyne dziecko urodziła w wieku 40 lat. Nie dlatego, że nie chciała wcześniej czy była nieatrakcyjna. Wręcz przeciwnie - była i jest atrakcyjną i bystrą kobietą i była wcześniej w dwóch dłuższych związkach. Ale udało się dopiero z obecnym męzem, nie z jej winy
mieli ręce pełne roboty. Efekt? Z nieatrakcyjnych rzeczy uczestnicy wyczarowali modne ciuchy, a w stare torebki tchnęli awangardowego ducha.
zauważalnie mu motywacja spadła do zarabiania takiego, które pozwoliło mu kupić bardzo drogie auto, to powinno się takiego niewolnika zesłać do obozu pracy wyjątkowo nieatrakcyjnej, jak utylizacja azbestu i innych szkodliwych substancji oraz wciągnięcie do grona niewolników osoby z rodziny według zasad
. Czy już uniemożliwiająca rzucenie nałogu psychiczna choroba? Obie opcje są dla mnie nieatrakcyjne.
maly_fiolek napisała: > Mężczyźni też wolą być sami, niż z byle kim. > Nooo niekoniecznie. > Znam kilkoro (teraz już zupełnie nieatrakcyjnych) kolegów ze wsi. Oni by się o > żenili z kimkolwiek, a nie mają z kim. > Znam takich co nie palą się do związków z
Mężczyźni też wolą być sami, niż z byle kim. Nooo niekoniecznie. Znam kilkoro (teraz już zupełnie nieatrakcyjnych) kolegów ze wsi. Oni by się ożenili z kimkolwiek, a nie mają z kim. Znam takich co nie palą się do związków z dziewczynami, ale powód jest raczej tęczowy. Może w Twoich kręgach tacy