autor operuje pojęciem "osoby". Pozornie więc dotyczy kobiet i mężczyzn i ich niechęci do posiadania dzieci. Bo? Z powodu narcystycznego rozbuchania. Wymaga ono bycia zauważonym, dobrze płatnej, sensownej pracy i "budowania wizerunku kompetentnego »ja«". Zajmowanie się dzieckiem ma być syzyfowym
kiedyś jeszcze więcej, zajmowały się domem i dziećmi. Zarządzały nim. Panowie bardziej inwestowali w pracę zawodową, a pani w dom. Stąd, jak mówisz "babcie hegemony" to były przyzwyczajone, że w domu one decydują. Stąd zresztą taka dość często niechęć, przynajmniej z tego co czytam na forum, pomiędzy
: Iran był pod okupacją brytyjsko-amerykańską. Pobyt Polaków w Iranie zorganizowali okupanci, za pieniądze, które zostały im przez PRL zwrócone po wojnie. Początkowe serdeczne przyjęcie przez Irańczyków wycieńczonych pobytem w ZSRR Polaków zmieniło się w niechęć, gdy głodujący Irańczycy zobaczyli, że
https://zero.pl/news/flis-kto-piesci-ultrasow-ten-traci-wladze Absolutnie cudowny wywiad z politologiem Jarosławem Flisem. Dawno sie tak nie pouśmiechałam do siebie, jak czytając ten wywiad :) "Politycy obu tych partii chcą wierzyć, że nie ma już środka, że rodziny z dziećmi na mecz nie
przez lekturę Hagady ani nawet w kościele, lecz ucząc się wielokrotnie Dziesięciorga Przykazań. Już jako małe dziecko w Nigerii, dorastające w chrześcijańskim domu, uważałam historię wyjścia z niewoli w starożytnym Egipcie, drogę od ucisku do wolności, od wygnania do ojczyzny, za coś wyjątkowo
To prawda. Ale dwie rzeczy. Po pierwsze, są opisane dość egocentrycznie (to nie zarzut, tak jest poprowadzona narracja) z perspektywy Harrego i jego najbliższego otoczenia. Ciężko orzec tak do końca, czy to dla niego jest tak wybitnie okropny (chociaż oczywiście wątek przenoszenia niechęci z ojca
iwles napisała: > Nie każda ma potrzebę szukania. > A to teraz chęć bycia w związku i szukanie sobie partnera jest wg tego forum wadą?o_o Czemu sama, iwles, weszłaś w drugi związek, zamiast żyć samej z dzieckiem? Nie szukałaś, "sam trafił ci się"? Więc z nimi mogło być pod tym
angazetka napisała: > Dużo w tobie niechęci do innych, pogardy. > Brzmi jak ktoś, kto serdecznie nie znosi dzieci.
do tej pory, a tym, co będziesz robiła w firmie, i nie chodzi tu o stronę merytoryczną. Nie wyskakuj na rozmowie rekrutacyjnej ze stwierdzeniem, że 15 lat prowadzenia działalności i wychowanie dziecka to to samo, co praca (na etacie), bo Ci od razu podziękowałabym za poświęcony czas. Powiedz, że
W domu problem, bo obiad bez ziemniaków to problem Problem leży w braku akceptacji twojej niechęci do ziemniaków, nie w Polsce ;-) Ja ziemniaki mogę jeść codziennie a moje dziecko nie, więc tak planujemy jadłospis by uwzględnić preferencje każdego domownika. -- Zwierzę z meblem? Waran z