bywalec.hoteli
10.04.26, 20:59
Myślę, że w obecnej sytuacji warto przypomnieć piękną historię dzieci Isfahanu i opowiedzieć o uratowanych przez Iran Polakach - zarówno dzieciach jak i dorosłych w trakcie II wojny światowej.
Dzieci Isfahanu to grupa kilku tysięcy polskich sierot i półsierot, ewakuowanych z ZSRS z Armią gen. Andersa, które w 1942 roku znalazły bezpieczny dom w irańskim Isfahanie. Dzięki pomocy Irańczyków oraz polskich władz uchodźczych, wycieńczone dzieci stworzyły tam "małą Polskę" z 21 internatami, szkołami i harcerstwem.
Oto kluczowe informacje o "Dzieciach Isfahanu":
- Tło historyczne: Po uwolnieniu z sowieckich łagrów i deportacji (tzw. "nieludzka ziemia"), przez Morze Kaspijskie do Iranu dotarło ok. 120 tys. osób, z czego ok. 15-20 tys. stanowiły dzieci.
- Isfahan – "Miasto Polskich Dzieci": Ze względu na dobry klimat i infrastrukturę, Isfahan stał się głównym ośrodkiem opieki dla sierot. W szczytowym momencie (1943 r.) przebywało tam blisko 2600 dzieci.
- Życie w Iranie: Polacy zorganizowali 21 placówek opiekuńczych (internatów), szkoły powszechne, gimnazja, kursy zawodowe, a także drużyny harcerskie, świetlice i zespoły teatralne.
- Gościnność Persów: Irańczycy przyjęli Polaków bardzo życzliwie, co było kluczowe dla poprawy fatalnej kondycji fizycznej i psychicznej dzieci.
- Dalsze losy: Po wojnie dzieci rozjechały się po świecie, m.in. do Afryki, Kanady, Wielkiej Brytanii, a tylko niewielka część wróciła do Polski.
Isfahan często nazywany był wówczas „miastem dzieci polskich”, a opieka nad nimi była priorytetem rządu polskiego na uchodźstwie.