Drugi rodzic był wybitnym muzykiem i kompozytorem. A w ogóle porozmawiajmy może o innym prawdziwie resortowym dziecku, które przespało wprowadzenie stanu wojennego. I w sumie, jak wątkodajka, też od zawsze żyje na koszt państwa. -- volta2 napisała: > z litości mogę ci własnego męże
danaide2.0 napisała: > Ja tylko przypominam, że wszyscy mieliśmy opiekę medyczną do 18 roku życia, a p > otem przez czas studiów za czyjeś pieniądze. Istnieje powszechna zgoda, że dzieci nie pracują i mogą się uczyć w ramach bezpłatnego, powszechnego systemu edukacji. To nie ma
rozpatrywać relację w oderwaniu od własnego ja.
Znam dziewczynę, która nie miała nigdy domowników, nie miała nawet domu, nie założyła własnej rodziny, kiedy wyszła z domu dziecka zamieszkała sama i tak sobie sama mieszka od 20 lat i ona twoich problemów nie ma. Ma grono przyjaciół, znajomych dalszych i bliższych, jakieś relacje z facetami i
My szukamy? A co nas obchodzi jej niechęć do prowadzenia auta? Niech się sama tym zajmie, jeśli ją to uwiera. Matka niechęci nie ma, za to ma niechęć do odwożenia i podwożenia dorosłej baby, która nie jeździ z własnego wyboru. -- Wstając z kolan upadliśmy na głowę
Właśnie, służyły jej do osiągnięcia celów ważnych DLA NIEJ, nie kłamała w żadnej słusznej sprawie. Wszystkie kłamstwa Aniela wymyślała dla własnego pożytku i, przede wszystkim, w sytuacjach, kiedy nie było to konieczne (Franciszka Wyrobek, oczernianie ojca przed Mamertami). Przy czym zgadzam się z tobą
nangaparbat3 napisała: > Dziewczynka przystosowała się do grupy, to chyba zrozumiałe. Za to tym bardziej > wierzę, że mówi prawdę o prześladowaniu Krzysia przez kolegów. I do grupy się przystosowała i ma własne złe doświadczenia. Ze zwykłej choćby niechęci i osobistych
zachowania. To, w jaki sposób jest traktowana to nie wina tego, że jest ruda, gruba i słabo gra w piłkę, a tego, że ma najwyraźniej deficyty społeczne względnie chce odstawać i robi z tego jeszcze cnotę. Co jako dorosła może, bo znosi to na własne ryzyko. U dzieci problemy i motywy mogą być inne, ale
Zgadzam się, z tezą, że nigdy europejskie dzieci nie miały tak dobrze jak dziś, świadomość rodzicielska jest bez porównania z poprzednimi pokoleniami, chociaż powiem przekornie - zawsze, nawet setki lat temu byli Ci co dobrze traktowali własne dzieci - jak trochę nierozumnych małych ludzi, i Ci
: Iran był pod okupacją brytyjsko-amerykańską. Pobyt Polaków w Iranie zorganizowali okupanci, za pieniądze, które zostały im przez PRL zwrócone po wojnie. Początkowe serdeczne przyjęcie przez Irańczyków wycieńczonych pobytem w ZSRR Polaków zmieniło się w niechęć, gdy głodujący Irańczycy zobaczyli, że
Niepodważalnie te dzieci nie powinny siedzieć razem. Obydwoje są ofiarami tej sytuacji. Dla układu nerwowego twojej córki zachowania i tiki tego chłopca są bardzo dużym obciążeniem. Równie dużym obciążeniem dla jego psychiki jest obrzydzenie i niechęć twojej córki. Żadne dziecko za wytwarzanie tych
Już to ich rozmnażanie na potęgę świadczy o niechęci do integracji i dobrych warunków bytowych dla własnych dzieci.
A to z forum nie znasz wątków, z których bardzo wyraźnie wybijała jakaś skrajna niechęć do własnego dziecka, albo głębokie przekonania o tym, że "felerne" dziecko trzeba odciąć?