Junkier to pracownik Gazety i stąd takie artykuły.
To żadna nielojalność tylko zaradność i bardzo wielka umijętność radzenia sobie w życiu.Zapewne pracodawca rozumie motywy swojego pracownika, bo któż z nas nie chce mieć lepszej pracy i lepiej zarabiać. -- Pozdrawiam
Dyrektor dobrze zrobił.To kombinator jakich wśród lekzry wielu. Taki chory to na rencinę, a nie kombinować i narażać ludzi. Popieram dyrektora.tak robić.Dyrektor ma być dyrektorem, a pracownik ma wykonywać polecenia.W głowach się poprzestawiało doktorkom.
dyrektor który w sytuacji konfliktowej stanie po stronie przyjaciółki przeciw mobbingowanej przez nią pracownicy, dobrze rozumiem?
Tu nikt nikogo nie mobbinguje. Po prostu nastąpiła wymiana jednego pracownika na innego, bywa.
i z Tybetem i Chińskimi pracownikami, no i ze wszystkim pod co by się dało podczepić. Czy wypachnieni chłopcy w garniturach i krawatach zastanowili się gdzie taki Tybetańczyk, czy Chiński robotnik może sobie taki gest wsadzić?!!! W dupę! Gdy będzie go przejeżdżał kolejny czołg na kolejny
Ta "Siostra dyrektor", która dała naganę pracownicy to cywilna była pani kurator oświaty... Tak sie składa, że kiedy szkołę prowadziła Siostra Dyrektor to takich problemów nie było, cenzury w dyskusjach też.
Składanie papierów w inne miejsce jest oznakiem nielojalności? O ja pierdziulę. -- "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak, jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — prof. Mirosław Bańko, UW
, że ten awans wcale nie jest z powodu usatysfakcjonowania jego pracą? Moje zdanie jest takie, że idealnych pracowników nie ma. Masz prawo go awansować albo nie chcieć z nim pracować. Ale nazywanie nielojalnością tego, że człowiek sprawdza, czy ma szansę na lepszą pracę... Nie wiem, jak widzisz świat
No tak - domagać się pieniędzy, które się pracownikowi prawnie należą, to naprawdę szczyt nielojalności. A co do pozbawienia praw do odprawy na podstawie jednego podpisu - chętnie bym poznał opinię prawników - czy wypłacanie odpraw części osób nie jest dyskryminacją? Czy po podpisaniu sprawa
nielojalność wobec firmy. Nigdy nie podpisywałaś cyrografu, że do końca życia będziesz zapieprzać za grosze w tej właśnie firmie - masz prawo szukać czegoś lepszego, a jak już znajdziesz, to idź do szefa i postaw mu warunki, jeśli je spełni - zostań, jeśli nie - odejdź.
z jakim zobowiązaniem? to jest takie zobowiązanie jak wasza obietnica awansu. przy czym ten pracownik nie ma znajomych "na mieście", którzy mu powiedzą, czy nie szukacie kogoś innego. takie już wasze ryzyko. ale nielojalności nie ma
Nielojalności tu nie ma. Każdy może sprawdzać swoje możliwości. Pytanie postawiłabym tu inne: > Pytamy się pracownika jak widzi swoją przyszłość? - odpowiada, ze tylko w tej f > irmie, jest ok, czuje że się rozwija, towarzystwo dobre więc jest w porządku. Wszyscy inni podobnie się