Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Dylemat pracownika

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 11:03
    Ostatnio sie troche podłamałam...
    Mam prace i umowe na czas nieokreślony i miła atmosfere w pracy...
    Ale pracuje 9 godzin dziennie plus soboty (wtedy 4, wykonuje obowiazki
    czterech osób, prowadze cala dokumentacje firmy, jestem asystentka szefa ze
    wszystkimi obowiązkami (znaczy musze o wszystkim pamietac umawiac spotkania
    itp, itd), odpowiadam za siec lokalna w firmie ( a firma to tak naprawde 3
    firmy, trzy rozne dzialalnosci), zajmuje sie masą rzeczy w sieci
    (umieszczanie ogoszeń, maile, wysylanie ofert i odpowiedzi na nasze ofrety
    itp), eh wyjdzie tego duzo to mniej wiecej 1/3 moich obowiazkow nie chce
    zanudzac...
    Dlaczego mam dylemat? Bo moja znajoma dostala prace gdzie ma 1/4 moich
    obowiazkow i moje zarobki (a ja zarabiam 900 zl na reke)...
    jestem okropnie przygnębiona, czy powinnam poswiecic mila atmosfere i szukac
    innej pracy? czy powinnam sie cieszyc ze w ogole mam prace... Bo przeciez tak
    ciezko jest znaleść prace, ale z drugiej strony mam 28 lat i nie mam szans z
    takimi zarobkami kupic wlasne mieszkanie... czy ja jestem ofiara losu czy to
    wina czasow, w ktorych zyjemy?
      • Gość: Elkka Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 13:12
        ciesze sie ze spotkalam tak duze zrozumienie :), to naprawde budujace...
      • Gość: ania Re: Dylemat pracownika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.05, 13:16
        może poproś o podwyżkę, a jak odmówią to poszukaj innej pracy
      • bond.jamesbond1 Re: Dylemat pracownika 23.03.05, 13:41
        1) Koniecznie szukaj innej pracy. 900 zł? I Ty jesteś w stanie za to przeżyć?
        To chyba powinnaś otworzyć szkołę przetrwania...
        2) Trochę to Twoja wina i trochę wina czasów i naszego pieknego kraju. Nie ma
        się co zastanawiać: nie chcesz chyba zasuwać do końca życia za takie totalne
        grosze??? A za 3-4 lata będzie Ci trudniej coś znaleźć...
        3) Porównywanie się z innymi nie ma sensu. Można dostać kota od rozważań
        pt. "kto ma lepiej a kto gorzej ode mnie na podobnym stanowisku".
        • anula36 Re: Dylemat pracownika 23.03.05, 13:53
          tez nei wiem jak mozna przezyc za 900 zl samemu sie utrzymujac.
          Czemu nie szukasz czegos lepszego, za wieksze pieniadze.
          Nie wiem czy atmosfere wyzysku jest fajna atmosfera w pracy.
          • Gość: Elkka Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 14:25
            jesli chodzi o przezycie to oczywiscie dorabiam po pracy, robiac rozne zlecenia
            przez co jestem tak wykonczona ze nie mam juz sily na nic...
            I troche sie boje ze nie znajde pracy takiej ze dadza mi umowe na czas
            nieokreslony i normalne pienadze , czasem mysle ze takie zeczy ludzie wymyslaja
            zeby pograzyc innych, czy w wojewodztwie warminsko-mazurskim jest mozliwe
            znalesc prace , ktora by byla legalna i dobrze oplacana?
      • wichura Re: Dylemat pracownika 23.03.05, 14:45
        Rozumiem, że jest ciężko (jak ciężko w woj. warm-maz. to sobie tylko
        wyobrażam), ale po kolei:
        a) pracujesz 49 godzin tygodniowo (norma kodeksowa 40 godzin), na pełnych
        obrotach,
        b) dostajesz za to marne pieniądze (Twój szef pewnie tyle wydaje na raz w
        knajpie).
        Szefowi to odpowiada - ma taniego pracownika, który tyra jak wół i cieszy się,
        że ma jakąkolwiek pracę. Czyli z jego strony raczej żadna inicjatywa nie
        wyjdzie.
        Zatem musisz albo zmienić pracę, albo zmienić warunki finansowe w obecnej
        pracy. To drugie może być o tyle trudne, że na Twoje miejsce szef ma już pięć
        kandydatek (wiadomo - bezrobocie). Żeby nie zostać na lodzie, tak jak pisze
        Ania, przed rozmową o podwyżce, rozejrzyj się za inną pracą. Podobno dużo
        łatwiej znaleźć pracę z pozycji osoby gdzieś pracującej niż bezrobotnej -
        zacznij już szukać (poszukiwania, wysyłanie CV i rozmowy do niczego przecież
        nie zobowiązują).
        Tu rodzi się tylko jedno pytanie: czy Twoje wymagania znajdują pokrycie w tym,
        co masz do zaoferowania pracodawcy. Jak piszesz - Twoja koleżanka zarabia tyle
        samo (co z tego, że pół dnia popija herbatkę?). Może ten typ pracy w Waszym
        regionie ma po prostu taką cenę?
        • Gość: Elkka Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 15:08
          Hmm
          Nie chce za duzo pisac zeby mi przypadkiem szef tego nie przeczytal...
          Mysle ze jest na moje miejcse kilku chetnych, ale raczej jestem z tych
          niezastapionych, wiem dokladnie od poszewki jak wyglada sytuacja firmy (firm)
          bo ja zajmuje sie wiekszoscia rzeczy, ale niestety wiem tez na ile w tym
          wszystkim orientuje sie szef i chyba dopiero po moim odejsciu zda sobie sprawe
          ze ma male pojecie jak dziala jego firma, jaki jest obieg dokumentow w biurze i
          pomiedzy oddzialami (aha mam na glowie dwa oddzialy naszej firmy )....
          wlasnie jestem po przegladzie ofert w naszym wojewodztwie :(... szkoda slow,
          nie jestem typem akwizytora a 90% ofert tak wlasnie wyglada...
          jedyne co mi zostaje to pisanie cv do konkurencji, ale to raczej nie fer, albo
          szukac pracy za granica :(, ale ciezko bym przezyla roztanie z rodzina...
          • wichura Re: Dylemat pracownika 23.03.05, 15:29
            Szef Cię po prostu wykorzystuje, a Ty martwisz się, że praca u konkurencji
            byłaby nie fair? Hmmm... nie wiem, czy podziwiać Cię za uczciwość, czy żałować.
            A co do ogłoszeń - wszędzie przeważa akwizycja, choć często inaczej nazwana.
            Pracy szuka się niemal wyłącznie przez znajomych / rodzinę. Takie czasy.
            Pozdro
            • Gość: Elkka Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 15:38
              dobrze przyjmijmy ze napisze cv i list do konkurencji
              tam chyba musze podac nazwe firmy w ktorej pracuje...
              jesli zadzwonia sprawdzic czy pracuje tam? oczywiscie 99% szans ze to ja
              odbiore taki telefon, bo ja tu tez za kadrowa robie (kurcze zabraknie mi
              miejsca w cv jak bede opisywac czym sie zajmuje...)
              Czy wypada nie napisac w cv gdzie obecnie pracuje?
              • wichura Re: Dylemat pracownika 23.03.05, 15:45
                Chyba największym atutem przy ubieganiu się o pracę jest doświadczenie w branży
                = u konkurencji. Należy to zatem napisać (chyba, że wiesz, że Twój szef jest w
                jakiś układach towarzyskich z szefostwem firmy, do której aplikujesz).
                W liście motywacyjnym możesz napisać, że prosisz o poufność.
                • skupionyedi Re: Dylemat pracownika 25.03.05, 23:50
                  wichura napisał:

                  > Chyba największym atutem przy ubieganiu się o pracę jest doświadczenie w
                  branży
                  >
                  > = u konkurencji. Należy to zatem napisać (chyba, że wiesz, że Twój szef jest
                  w
                  > jakiś układach towarzyskich z szefostwem firmy, do której aplikujesz).
                  > W liście motywacyjnym możesz napisać, że prosisz o poufność.

                  Niepisanym zwyczajem jest, że kandydata do pracy pyta się o zgodę na kontakt z
                  obecnym/byłym pracodawcą.
      • loginka1 Re: Dylemat pracownika 23.03.05, 14:57
        Jesteś w komfortowej sytuacji, mając umowę na czas nieokreślony. Możesz
        spokojnie szukać innej pracy, nie musisz łapać czegokolwiek. Rozsyłaj swoje
        papiery, a jak znajdziesz cos na lepszych warunkach i z perspektywami, zmieniaj
        bez oporów. Atmosfera atmosferą, ale żyć z czegoś trzeba.
      • Gość: MN Re: Dylemat pracownika IP: 195.39.217.* 24.03.05, 03:33
        Oczywiście że szukaj czegoś innego. Sądząc po pensji wykorzystuje cie na maxa a
        jak znajdzie kogoś tanszego to zwolni.Pracując masz większą szansę na
        znalezienie innej pracy ale rób to po cichu. Przykład mojej żony: pracowała za
        podobne pieniądze poprosila o podwyzke -wysmiali ją zwolniła się i znlazła inna
        robotę za 1,5 raza tyle ale ciągle musiała słuchac jak są z niej niezadowoleni
        (pewnie to taka forma motywacji). Firma z dobrym "szyldem". Zlożyła
        wypowiedzenie nie chcieli przyjąć(był im potrzebna tak naprawdę). W
        miedzyczasie poprzednia firma się zgłosiła oferując 2 razy poprzednią stawkę
        nie skorzystaliśmy -wszystko w okresie około 8 miesięcy. Teraz pracuje gdzie
        indziej zarabia ok 3000 na rękę i choć praca wymagająca (choć ją lubi)okazuje
        się że robi to dobrze że nikt jej nie straszy zwolnieniem, a wszystko
        co "przerobiła" w poprzednich firmach się przydaje
        • Gość: Elkka Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 10:44
          Dzieki za rady...
          Poszukam jakiejs innej roboty, choc nie sadze ze cos znajde :/
          Ale chyba lepiej szukac niz siedziec i czuc sie coraz gorzej w dodatku wykoncza
          mnie praca 9 godz w pracy plus kilka godz w domu po pracy, zeby jakos rodzine
          utrzymac...
          czasem jak slysze takie teksty jak wczoraj w trojce ze wg najnowszych badan 50%
          czasu w pracy to bezproduktywne siedzenie to smac mi sie chce, kto robil te
          badania? i w jakim miejscu? moze w przedszkolach?
          • Gość: bela Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 17:42
            Doskonale Cię rozmumię. Też mam 28 lat i też zarabiam 980,00zł i utrzymuję się
            sama. Przeczytałam rady, które dostałaś i wiesz co chyba zacznę szukać innej
            pracy i myślę, że jeżeli odmówią Ci dania podwyżki (bo mne napewno odmówią) to
            szukaj innej pracy. Pozdrawiam.
        • benedek Re: Dylemat pracownika 24.03.05, 18:57
          zgadzam sie z toba, to samo doradzam mojej narzeczonej, i sam tez tak robie-
          szukanie nowej pracy to nie jest oszukiwanie pracodawcy czy robienie go za
          plecami - on tez nie prowadzi firmy za darmo, ty tez chcesz miec cos z zycia,
          wiec - kto szuka ten w koncu znajdzie. Powodzenia
      • Gość: b Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 18:32
        a ja mam 500 zł netto i też jakoś żyć muszę. Zaznaczam, iż nie sprzedaję na rynku chińskich podkoszulek. Mam podobne obowiązki do Twoich choć moje stanowisko troszeczkę inaczej się nazywa - ale ogólnie to jest praca biurowa.
        Przez kilka miesięcy szukałam pracy i udało się. Niedługo zaczynam. Zarobki niewiele wyższe od Twoich obecnych ale ja się cieszę. zawsze to coś lepszego.

        Ciepło pozdrawiam.
        b
      • benedek Re: Dylemat pracownika 24.03.05, 18:53
        a zenilas sie z firma? chyba nie chcesz cale zycie tyle zarabiac. moja
        narzeczona podobne obowiazki wykonuje i ma troche wiecej niz ty, ale pomimo to,
        szukac szukac szukac! jak ci tak malo placa to znaczy ze cie traktuja jak
        niewolnice - i tak nigdzie nie pojdziesz. szukaj se lepszej pracy, szukanie nic
        cie nie kosztuje.

        Zycie nie jest po to zeby sie zaharowywac.
      • Gość: Erik Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 09:53
        no 900 zl to nie jest malo sa ludzie o zarabiaja o wiele mniej i nie narzekaja,
        wiec nie przesadzajmy
        • Gość: chicarica Re: Dylemat pracownika IP: *.softlab.gda.pl 26.03.05, 08:18
          I co, dziewczyna ma się cieszyć że zarabia 9 stów? Stary, to jest PATOLOGIA. Co
          z tego że ktoś zarabia mniej? Jak mu tak pasuje, to niech pracuje i za 2 stówy,
          ale autorka wątku uważa, że powinna zarabiać więcej - i ja się z nią zgadzam.

          Dziewczyno, szukaj innej roboty, to nie jest nielojalność wobec firmy. Nigdy nie
          podpisywałaś cyrografu, że do końca życia będziesz zapieprzać za grosze w tej
          właśnie firmie - masz prawo szukać czegoś lepszego, a jak już znajdziesz, to idź
          do szefa i postaw mu warunki, jeśli je spełni - zostań, jeśli nie - odejdź.
      • hinet Re: Dylemat pracownika 25.03.05, 10:35
        Odezwij się do mnie na prv, pls:
        hinet@gazeta.pl
        • Gość: Elkka Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 11:00
          odezwalam sie
          • Gość: Elkka Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 11:24
            tak wlasnie myslalam ze ktos sprawdza czy to nie przypadkiem jego niezastapiona
            asystentka :) musialabym byc niespelna rozumu zeby napisac ze sluzbowego
            maila :)
            Pozdrawiam
            • hinet Re: Dylemat pracownika 25.03.05, 12:32
              Napisałem Ci odpowiedź, w której przedstawiłem się.
              Sprawdź skrzynkę w gazecie.
              • skupionyedi Re: Dylemat pracownika 25.03.05, 23:54
                hinet napisał:

                > Napisałem Ci odpowiedź, w której przedstawiłem się.
                > Sprawdź skrzynkę w gazecie.

                No uważaj, bo z nagłówka maila można zidentyfikować komputer na którym pisano
                maila.
      • Gość: lekarz UWAŻAJCIE, TO PSYCHOPATA !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.03.05, 12:49
        Jest taki facet, który grasuje na forum 'Praca' o adresie
        *.neoplus.adsl.tpnet.pl
        Gość pisze pod różnymi nickami, na różne tematy, sam zakłada wątki. Na ogół
        jako wykorzystywany pracownik. Tutaj udaje asystentkę, wcześniej był kierowcą,
        panienką, która przespała się z szefem, diabli wiedzą kim jeszcze. Łatwo go
        poznać, ponieważ rozmawia sam ze sobą, podciąga wątek oraz po reakcji na post,
        gdy ktoś nieświadomie mu odpowie lub zechce pomóc (wywnętrza wszystko na forum,
        nie dociera do niego, co piszą inni, odpowiada nie na temat, byle tylko wątek
        nie umarł). Dużo udziela się na forum 'Kobieta', gdzie podszywa się pod różnych
        zboczeńców. Pewnie nawet specjalnie nie musi udawać. Kontakt z nim na prv może
        skutkować upublicznieniem informacji, które zdobył od, niczego nie
        podejrzewającej, osoby. Strzeżcie się tego kabotyna, o adresie
        *.neoplus.adsl.tpnet.pl, dopóki GW nie zmusi wszystkich do logowania się. Wtedy
        ten dziwak będzie trudniejszy do namierzenia.
        • elkka1 Re: UWAŻAJCIE, TO PSYCHOPATA !!! 25.03.05, 13:21
          hihi
          mysle ze nie :)
          taki adres beda mialy wszystkie osoby uzywajace neostrady i bedace z olsztyna i
          okolicznych miast
          Pozdrawiam
          • elkka1 Re: UWAŻAJCIE, TO PSYCHOPATA !!! 25.03.05, 13:27
            aha teraz sie zalogowlam a jesli pan ma jakies watpliwosci co to mojego ip to
            za pewno dysponuje nim administrator :) i moze pan do niego napisac i napewno
            rowniez panu powie ze taka koncowke adresu ip maja wszyscy uzytkownicy
            noeostrady hihi
            wiem ze nieladnie sie smiac ze starszych ludzi ale dawno sie tak nie
            ubawilam :)) thx
        • skupionyedi Re: UWAŻAJCIE, TO PSYCHOPATA !!! 25.03.05, 23:56
          Gość portalu: lekarz napisał(a):

          > *.neoplus.adsl.tpnet.pl, dopóki GW nie zmusi wszystkich do logowania się.
          Wtedy
          >
          > ten dziwak będzie trudniejszy do namierzenia.

          Jak myślisz, ile komputerów w Polsce ma taki sufix?
        • Gość: kra kra Re: UWAŻAJCIE, TO PSYCHOPATA !!! IP: *.unicity.pl / *.unicity.pl 26.03.05, 02:09
          hmmm...
          z lekka zalecialo ciemniakiem...
          albo dobry kawal...
        • Gość: chicarica Re: UWAŻAJCIE, TO PSYCHOPATA !!! IP: *.softlab.gda.pl 26.03.05, 08:14
          Hehehehehe :) Jak chcesz, to za kilka godzin wpiszę się tu i też będę miała
          adres z Neoplus. Pół Polski ma taki właśnie adres, bo to tepsowa Neostrada.
      • Gość: Margo Re: Dylemat pracownika IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.03.05, 23:43
        Witaj Elkka!

        Zrozumiałam z Twojego postu, że ze swojej pracy byłaś zadowolona aż do momentu,
        gdy dowiedziałaś się, że ktoś inny ma lepiej. To jest chore, bo zawsze znajdzie
        się ktoś, kto ma lepiej. Nie powinnaś myśleć takimi kategoriami, oglądając sie
        na innych. Pomyśl zresztą, że obie sytuacje (Twoja i koleżanki) mają swoje
        plusy. Twoja koleżanka się nie przepracowuje, ale tez nie zyskuje większego
        doświadczenia i z pewnością nie ma tej satysfakcji z pracy, jaką Ty mieć możesz.

        Jeśli odpowiada Ci Twoje środowisko pracy i Twoje obowiązki (nie odpowiada Ci
        natomiast pensja i siedzenie po godzinach), to może zamiast myśleć o zmianie
        pracy, pomyślisz o zmianie warunków pracy? Ja na Twoim miejscu przygotowałabym
        sie solidnie do rozmowy z szefem, poczym do niego poszła i szczerze
        porozmawiała - ale bez wyjeżdżania z tekstami o koleżance, bo to bardzo
        zniechęca!

        Przybliż mu jaki jest zakres Twoich obowiązków (bo pieszesz, że być może nawet
        on sam nie wie, co dla firmy robisz i znaczysz), że w rzeczywistości
        obsługujesz trzy firmy i pracujesz na więcej niż jeden etat. Zaznacz, że praca
        Ci odpowiada i że lubisz tą firmę, że uważasz, że jesteś w tym, co robisz dobra
        itd, ale obecna pensja nie jest w stanie zaspokoić Twoich potrzeb i prosisz o
        podwyżkę. Jeżeli gość Ci odpowie, że niestety firma nie jest w stanie płacić
        więcej, to wówczas zasugeruj, że chciałabyś w takim razie być odciążona z
        części obowiązków i mieć wolne soboty.

        Wcale nie jest powiedziane, że gość Cię po takiej prośbie zwolni. Znam
        przypadki (w tym swój własny), że taka rozmowa zakończyła się bardzo
        pozytywnie.

        Musisz się liczyć z wymówieniem, ale nie jest ono wcale tak bardzo
        prawdopodobne. Jeśli pracujesz tam dłużej, będziesz miała trzymiesięczny okres
        wymówienia. Wówczas zwrócisz się do konkurencji.
        • Gość: Margo Re: Dylemat pracownika IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.03.05, 23:49
          Najważniejsze to podejść do takich rozmów bez nerwów, tak, aby pozyskać
          sympatię rozmówcy. Jeśli będziesz w rozmowie agresywna lub podirytowana, te
          same uczucia w nim się obudzą. Pomyśli: "nie, to nie, spadaj, są inne na Twoje
          miejsce" - nawet, jesli na złość babci miałby odmrozić sobie uszy. Wiadomo, że
          będziesz lekko zdenerwowana, staraj się jednak podkreslać swój pozytywny
          stosunek do firmy.
        • Gość: Elkka Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 19:55
          Masz racje w duzej czesci....
          Moze to i nie jest normalne , ze sie podlamalam jak sie dowiedzialam ze
          kolezanka ma lepsze warunki pracy, ale niestety tak jakos mi to zadzialalo...
          zawsze sie lamie jak czytam forum praca i ludzie co maja 1500 nazekaja na male
          zarobki, i mysle wtedy ze cos ze man nie tak (dwa jezyki obce, wyzsze
          wyksztalcenie na panstwowej uczelni, dyplom z wyroznieniem, biegla obsluga
          wielu programow komputerowych i kilka lat doswiadczenia itp idt i 900 na
          reke...)
          niesmiali ludzie maja ciezko we wspolczesnym swiecie
      • Gość: xyz Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 22:31
        mam podobny problem, wreszcie mam normalną biurową pracę, miłą atmosferę w
        firmie, dużo pracy, i moim problemem również są zarobki bo dostaję tylko 800 zł
        netto,(a moja koleżanka na mniej odpowiedzialnym stanowisku 2.000 netto), a
        także umowa na czas określony i życie w niepewności czy dostanę następną umowę
        czy też nie?!?
        dlatego chyba zdecyduję się na szukanie lepiej płatnej pracy, bo nie wyobrażam
        sobie utrzymania rodziny za tak śmieszne pieniądze!!!
      • Gość: Inka Re: Dylemat pracownika IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.05, 11:42
        Witaj Elka,
        mam nadzieję, że zajrzysz jeszcze do tego wątku.
        Twoja historia przypomina moją, ta sama pensja, podobny nawał pracy i ciągłe
        dokładanie nowych obowiązków. Gdy zasłaniałam się, że mój zakres obowiązków,
        który podpisałam nie obejmuje tego co każą mi robić to grożono mi wywaleniem z
        pracy. Wszystko "na pysk". Aż w końcu wyleciałam, za niedopilnowanie innych...
        Stałam się kozłem ofiarnym. Magazynierowi zginął towar, ja wyleciałam, ha ha
        ha. Teraz się sądzę.
        Moja rada: szukaj innej pracy, ale w tej na razie pracuj. Gdy będą do Ciebie
        dzwonić w sprawie spotkania staraj się prosić o godziny poza godzinami Twojej
        pracy. Albo zaznacz to w liście motywacyjnym. Jako powód szukania pracy podawaj
        chęć poprawy sytuacji finansowej.
        Mając wciąż pracę szukanie nowej będzie dla Ciebie mniej stresujące. :)
        Pozdrawiam.
        • Gość: Elkka Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 19:46
          dziekuje serdecznie wszystkim
          moze rzeczywiscie powinnam poprosic o podwyzke zlaszcza, ze otwieramy jeszcze
          jeden oddzial i wtedy to juz w ogole beda miala sajgon...
          eh ja jestem chyba jednak z tych ofiar losu co sie boja poprosic o podwyzke...
          no jak nie wyjdzie to pomysle zupelnie na powaznie o wlasnej firmie w sumie to
          ja prowadze ta firme szefowi i wiem jak to sie robi (moze z wyjatkiem tego, ze
          nie umiem tak bez zmruzenia okiem wciskac kitu ludziom ..)
          Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: Elkka Re: Dylemat pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 09:52
        Chyba pomyliles dyskusje, albo czytac ze zrozumieniem tekstu nie umiesz
        A tak serio to doklejaj swoja reklame do innych watkow...
    Pełna wersja