Tuska. "Wyprzedaż państwowych przedsiębiorstw", "przymusowa relokacja migrantów" - te językowe zbitki i propagandowe kalki, które będą zawarte w referendalnych pytaniach, są od lat wykorzystywane przez rząd PiS i media bliskie tej partii do uderzania w byłego premiera. Między innymi na to właśnie
Byliśmy już po raz drugi (wcześniej w kwietniu 2019 r.) na tygodniowych warsztatach w Hiszpanii, w Benalmadenie, niedaleko Malagi, w Collegio Maravillas . Zajęcia odbywały się w dwóch grupach się od poniedziałku do piątku od 9.15 do13.15. Mieliśmy okazję podziwiać, piękne , pełną niezwykłych
od roku 10 życia to na pewno można jechać z ATJ Lingwista, ale od 9 lat może też, musisz dopytać. Mają fajne alternatywy dla Anglii - Maltę i Cypr, najlepiej program 2 tygodniowy, bo po kilku dniach bariera mówienia się przełamuje dopiero. Jeżeli jednak fundusze są ograniczone to nawet taki
Jeśli jesteś gdzieś z centralnej Polski to mogę Ci polecić kolonie artystyczno-językowe w Reymontówce (ok godzinki z Warszawy). Angielskiego 4 godziny dziennie z wolontariuszami z USA. Poza tym teatr, tańce, plastyka i jakieś atrakcje wieczorem. Dla 9-latka to pierwszy turnus czyli od połowy lipca
Czyli, wszystkie ciekawe, intrygujące, wybitne filmy wrzucone w środek nocy ;] : tym razem : "Barwy ochronne" Krzysztofa Zanussiego, w Stopklatce o 2:55. to jeden z takich filmów, w których dialogi mogą brzmieć odrobinę pretensjonalnie, ale tylko dlatego, że w zasadzie kino ostatnich lat
Naricie nawigowałam mojego oblatanego bardziej ode mnie partnera i jakoś nigdy się nigdzie nie zgubiłam, ani nie czułam nieporadnie w żadnym z zakątków świata, w których bywałam. I to mimo tych wielu straconych wg twojej teorii lat. Jasne, fajnie jest patrzeć jak 10latek swobodnie uprawia pogawędki z
Moja 10 letnia córka pojechała na tygodniowy obóz językowy do Anglii. Rano były zajęcia w szkole, a po południu różne integracyjne. Mieszkała z angielska rodziną. Wróciła zachwycona i po roku powtórzyła wyjazd już jako 11 latka. Najbardziej odpowiadała jej właśnie samodzielność. I to, że w szkole
Oczywiście, że tak. Mój , wówczas 2 latek, nocował u dziadków i traktował ich dom tak jak własny. Córka miała nieco mniej 1,5 roku i tez do dziadków. 11 i 9 lat i wyjazd na obóz językowy do Anglii. Znajomość języka taka sobie. Jedno w grupie chłopców drugie dziewczynek ( inne skrzydła) , nikt nie
.00 przypominali sobie, że potrzebują marchewke na technike a któres z nas biegło do całodobowego sklepu. Nie. Syn miał 11 a córka 9 lat kiedy po raz pierwszy pojechali na obóz językowy do Anglii. Obóz z internatem. Sami sobie prali ( o zgrozo!) . I wiem, ze wychowałam odpowiedzialnych ludzi a nie mimozy. A, że
skrzydłach właściwie oddzielone od reszty szkoły, bez nauki na zmiany choć bywa ze lekcje nie zaczynają się nie o 8 tylko o 9, max 10, spora oferta zajęć pozalekcyjnych, szkolnych i organizowanych przez firmy z zewnątrz np szkoły językowe, w obu basen, w jednej z nich szkółka piłkarska, w obu harcerstwo
, ogłoszona w 1999 r. przez Jana Pawła II patronką Europy. W latach 1890–1918 we Wrocławiu wybudowano rozległy system fortyfikacji – tzw. Twierdzę Wrocław. W roku 1933 we Wrocławiu utworzono KZ Dürrgoy – jeden z pierwszych obozów koncentracyjnych w III Rzeszy. W 1935 roku do Wrocławia i okolic dotarł
, ogłoszona w 1999 r. przez Jana Pawła II patronką Europy. W latach 1890–1918 we Wrocławiu wybudowano rozległy system fortyfikacji – tzw. Twierdzę Wrocław. W roku 1933 we Wrocławiu utworzono KZ Dürrgoy – jeden z pierwszych obozów koncentracyjnych w III Rzeszy. W 1935 roku do Wrocławia i okolic dotarł