Nasze dzieci mają już praktyczni > e wszystko poza czasem z rodzicami, którzy albo pracują albo siedzą z telefonem > w ręku. Po pierwsze,jakie nasze? Ja wiem że poziom odklejenia ematli jest duży, ale zapewniam że naprawdę dzieci nie mają praktycznie wszystkiego. Rozwarstwienie społeczne rośnie w dużym tempie. Da takie co mają wszystko, da takie które mają mało. Zresztą poziom materialny to nie wszystko.
Podziwiam, conieco próbowałam trollować jak internet był jeszcze piękny i młody, ale nigdy nie udało mi się osiągnąć tak wyrafinowanego poziomu odklejenia, jaki Ty stworzyłaś. 🥰 Mój podziw jest szczery, nie zmieniaj się! 😍 Twoje Himalaje absurdu dodają mi radości w smutne dni, i powodują kompletną głupawkę w radosne dni.
"nikt nie byłby w stanie jej okiełznać, poza mną" No chyba, że chodziło ci o to, że żona związała się z tobą bo ją /zmanipulowałeś na tyle, że nie była w stanie sama zdecydować. Czyli - niby nie chciała, ale się zgodziła? No, takie coś to już chyba wyższy stopień odklejenia z twojej strony A mnie chodziło po prostu o to, że to, jaka "pulę" męzczyzn do wyboru miała twoja żona, gruu, czy inna forumka nie zależało tylko/głównie od tego jak była atrakcyjna fizycznie, ale głównie od tego jaką miala osobowość oraz jakie sobie stawiała cele (co z kolei zależy od tego jakie ma priorytety, mniemanie o sobie, przekonania itd, niekoniecznie uświadomione)
Darłam łacha z zarzutu Bugikota, że "słodzisz" kobietom w ciąży. Jest tak absolutnie, absurdalnie odklejony, że dalej mnie śmieszy, mimo, że już parę godzin minęło. 🤣
Nieźle odklejone poglądy. -- "Życzę ci angazetka, żebyś się zesr..a z biedy na emeryturze" - Riki
>odklejonego też nie masz, no dokładnie. Mam tam, gdzie powinien być.
odklejonego też nie masz, ale się nie przejmuj. bywa.
bupu napisała: > Tylko że w takim wypadku, to znaczy gdyby byla w stanie ocenić racjonalnie stan > swojego małżeństwa, nie poprawiłby jej humoru bukiet od Fryca dla pary Józkoże > ńców. Żeby widzieć w tym znak, że nie wszystko stracone, musiała być rzetelnie > odklejona od rzeczywistości. Zgoda. Tylko że, tak samo źle by ją trzeba było ocenić, gdyby poczuła się porzucona całkiem bez powodu lub gdyby, po tym jak poczuła w kościach widmo porzucenia, nie podjęła rozsądnych prób ustalenia, na czym stoi i w pierwszym odruchu, zamiast porozmawiać z mężem, zrobiła dzieciom rewolucję z życia.
Tylko że w takim wypadku, to znaczy gdyby byla w stanie ocenić racjonalnie stan swojego małżeństwa, nie poprawiłby jej humoru bukiet od Fryca dla pary Józkożeńców. Żeby widzieć w tym znak, że nie wszystko stracone, musiała być rzetelnie odklejona od rzeczywistości. > Tylko to by z kolei pogarszało ocenę zachowania Gabrieli, bo po jakiego grzyba > namówiła córkę na ucieczkę przed rozmową z mężem. Nawet jeżeli faktyczni > e miała być to rozmowa rozwodowa (a nie ratunkowa), to powinna się była odbyć z > e względu na dobro dzieci i ze względu na finanse.
A to czasem jest mozliwe dosc szybko ... for > obvious reasons :( All the best dla kolezanki i jej rodziny. Life. > To brzmi jak ślubne porady Chajzera. Podobny poziom odklejenia od reala
Nie trzeba samemu, można zwrócić się np. do rady dzielnicy - u nas są regularne spotkania takowych z ZDiZtem. Tylko wiesz - trzeba odkleić u*a od fotela kierowcy. Ale po co jak można bezkarni niszczyć mienie publiczne co? -- Wiedza pikających serduszek o świecie by Dziewucha: "atak na ambasadę państwa nie wydarzył się nigdy w całej historii cywilizowanego świata.
Niekoniecznie > to musi być porysowanie, bo ten który czekał, ale się nie doczekał, może na prz > ykład podłożyć gwóźdź pod koło (tak żeby kierowca rzekomo "sam najechał" jak bę > dzie potem odjeżdżał), albo nakleić mu na szybę naklejkę "karnego qtasa", którą > cholernie ciężko jest odkleić, i tak dalej. Polak potrafi. Tu już wymyślasz cuda niewidy. Myślisz, że każdy wozi w samochodzie gwoździe?
Niekoniecznie > to musi być porysowanie, bo ten który czekał, ale się nie doczekał, może na prz > ykład podłożyć gwóźdź pod koło (tak żeby kierowca rzekomo "sam najechał" jak bę > dzie potem odjeżdżał), albo nakleić mu na szybę naklejkę "karnego qtasa", którą > cholernie ciężko jest odkleić, i tak dalej. Polak potrafi. Ja jestem prosta baba ze wsi ale jak Cię czytam to naprawdę nie wiem w jaki środowisku sie obracasz.
grey_delphinum napisał(a): > simply_z napisała: > > > Najlepszy zawod ever...haha.. > > No nie? Wyższy poziom odklejenia. Dlaczego? Ja sobie bardzo cenię
grey_delphinum napisał(a): > simply_z napisała: > > > Najlepszy zawod ever...haha.. > > No nie? Wyższy poziom odklejenia. Dlaczego? Dla mnie taka wypowiedź świadczy o tym, że się kocha swoją pracę. No i super. Serdecznie współczuję tym, którzy nie uważają własnego zawodu za najlepszy - takim ludziom to faktycznie tylko zostaje odliczanie dni do emerytury. 🙄