inkamovinka napisała: > Bywalec-‘ NIE, bo tam jest za gorąco. Nie bez powodu ludzie w Afryce są CZARNI, > a Europejczycy BIALI. Zauważ Inko, że w najbardziej gorących miejscach Afryki czy Bliskiego Wschodu nie mieszkają czarni tylko Arabowie - zaliczani do rasy białej. Cała Sahara
taki-sobie-nick napisała: > inkamovinka napisała: > > > Nie chce mi sie tego czytać. Stwierdzę tylko, że Uk to mała wyspa i nie j > est w > > stanie fizycznie pomiescic calego Pakistanu, Indonezji, Somalii, Nigerii > i pozo > > stałej Afryki i
Komenda Miejska Policji w Myslowicach na Śląsku,ul. Starokościelna 2, tępe mlotki z tego komisariatu stalkują mnie ósmy rok dzień w dzień, po kilkanaście nawet razy. Tam co drugi pies mankamenty umysłowe ma. Te głupki z komisariatu na ul, Starokościelnej 2 stoją jak kołki za moimi oknami
Rodzina udokumentowała kiedyś moją uwagę, że coś chłodno się robi ilustrując to zdjęciem termometru za oknem pokazującego 27 stopni -- Sami Wiecie Kto
, Maria mecz miala ogladac, i kto wygral-hiszpanie? Wedrowiec,a czy za naszych dziecinnych lat nie byly sklepy zamkniete w niedziele?tak cos mi sie przypomina. trzeba bedzie sie chyba dzis zajac czyms, okna czekaja do obmycia i chyba zajme sie nimi od strony gdzie deszcz na nie nie pada.. zycze udanego
Wpisuje sie i Witam.Nie dawno na termometrze za oknem w slonku bylo +44 ale dzisiaj czesto sie ono chowa. Jest natomiast bardzo parno i z wiaterkiem.Rano kropilo ale mogga byc burze. Pogoda nie pewna więc nigdzie daleko poza ryneczkiem nie byłam i chyba nie wyruszę. Na ryneczku pełno kupujących i
Komenda Miejska Policji w Myslowicach na Śląsku,ul. Starokościelna 2, tam co drugi pies mankamenty umysłowe ma. Te głupki z komisariatu na ul, Starokościelnej 2 stoją jak kołki za moimi oknami balkonowymi gdy wiedzą, że jestem w chacie, schizofreniki paranoidalne jeżdzą niemal codziennie
Fąfara opowiada koledze: – Bardzo lubię chodzić na Służewiec i grać na wyścigach konnych. Wyobraź sobie, którejś nocy śniło mi się, że śpię w hotelu w pokoju numer 5, mającym 5 ścian, w którym było 5 okien i 5 foteli. Obudziłem się. Była piąta rano. Spojrzałem w kalendarz. Był piąty maja
Nad ranem blondynka wstaje rano z łóżka i podchodzi do okna. Mąż ją pyta: – Jaka dziś pogoda? – Skąd mam wiedzieć? Jest straszna mgła, pada deszcz i niczego nie widać
Fąfara opowiada koledze: – Bardzo lubię chodzić na Służewiec i grać na wyścigach konnych. Wyobraź sobie, którejś nocy śniło mi się, że śpię w hotelu w pokoju numer 5, mającym 5 ścian, w którym było 5 okien i 5 foteli. Obudziłem się. Była piąta rano. Spojrzałem w kalendarz. Był piąty maja
Zorro przyjechał do kochanki, której pokoik mieścił się na drugim piętrze. Zostawia konia pod oknem i mówi: — Stój tu. Jeśli wróci jej mąż, wyskoczę przez okno, wskoczę ci na grzbiet i uciekniemy. Zorro baraszkuje z kochanką już dobry kwadrans. Nagle słyszy pukanie do drzwi. Błyskawicznie zgarnia
Fąfara opowiada koledze: – Bardzo lubię chodzić na Służewiec i grać na wyścigach konnych. Wyobraź sobie, którejś nocy śniło mi się, że śpię w hotelu w pokoju numer 5, mającym 5 ścian, w którym było 5 okien i 5 foteli. Obudziłem się. Była piąta rano. Spojrzałem w kalendarz. Był piąty maja
Zorro przyjechał do kochanki, której pokoik mieścił się na drugim piętrze. Zostawia konia pod oknem i mówi: — Stój tu. Jeśli wróci jej mąż, wyskoczę przez okno, wskoczę ci na grzbiet i uciekniemy. Zorro baraszkuje z kochanką już dobry kwadrans. Nagle słyszy pukanie do drzwi. Błyskawicznie zgarnia
Fąfara opowiada koledze: – Bardzo lubię chodzić na Służewiec i grać na wyścigach konnych. Wyobraź sobie, którejś nocy śniło mi się, że śpię w hotelu w pokoju numer 5, mającym 5 ścian, w którym było 5 okien i 5 foteli. Obudziłem się. Była piąta rano. Spojrzałem w kalendarz. Był piąty maja
Zorro przyjechał do kochanki, której pokoik mieścił się na drugim piętrze. Zostawia konia pod oknem i mówi: — Stój tu. Jeśli wróci jej mąż, wyskoczę przez okno, wskoczę ci na grzbiet i uciekniemy. Zorro baraszkuje z kochanką już dobry kwadrans. Nagle słyszy pukanie do drzwi. Błyskawicznie zgarnia
Fąfara opowiada koledze: – Bardzo lubię chodzić na Służewiec i grać na wyścigach konnych. Wyobraź sobie, którejś nocy śniło mi się, że śpię w hotelu w pokoju numer 5, mającym 5 ścian, w którym było 5 okien i 5 foteli. Obudziłem się. Była piąta rano. Spojrzałem w kalendarz. Był piąty maja
Zorro przyjechał do kochanki, której pokoik mieścił się na drugim piętrze. Zostawia konia pod oknem i mówi: — Stój tu. Jeśli wróci jej mąż, wyskoczę przez okno, wskoczę ci na grzbiet i uciekniemy. Zorro baraszkuje z kochanką już dobry kwadrans. Nagle słyszy pukanie do drzwi. Błyskawicznie zgarnia