"Komu to przeszkadzało?" Może tym samym, którym przeszkadzają jeżdżące po chodniku rowery?
Nie wiem ile czasu jeszcze będzie musiało upłynąć, zanim stado chamskich i prymitywnych poznańskich kierowców wreszcie zrozumie fakt oczywisty w całym cywilizowanym świecie, a mianowicie to, że do poruszania się samochodem po mieście służą ulice. Oraz kiedy dotrze do ich zakutych łbów, że chodniki
"Kierowcy - jeśli możecie, omijajcie skrzyżowanie al. Solidarności - al. Sikorskiego - gen. Ducha" Tylko jak ? po polu czy po chodniku ?
wydawać kasę na prowizorki. Część kierowców omija skręcających po zatoczce autobusowej i skrajem chodnika, ja też jakiś czas tem przestałem mieć obiekcje do takiego jeżdżenia /:
->otwórzmy (jeśli już) A tak naprawdę, to trafiają się kozacy "omijający" uliczne korki po chodnikach właśnie, im specjalne przepisy nie wydają się potrzebne...
południowego skraju Lasu Kabackiego. W ten sposób omija się część korka na Puławskiej, ale przejazd ul. Julianowską to duże wyzwanie dla samochodu - jezdnia jest wąska i usiana dziurami. Na Kameralnej blokada obok nowej szkoły - jezdnia gęsto zastawiona samochodami. Większość rodziców woli podwozić dzieci
> uje rowerzysta mnie nie obchodzi. Nie dalej jak wczoraj szłam sobie z dzieckiem chodnikiem. Chodnik to w tym wypadku nazwa trochę na wyrost , po prostu coś szerokości jednej płyty chodnikowej, tylko takiej jakiejś nietypowej, trochę szerszej, może jak 1,5 zwykłej. Szliśmy jak najbardziej prawidłowo
jezdzisz po paszach ani chodniku > itp. Generalnie jeżdżę po jezdni, więc po pasach nie jeżdżę.. Ale zdarza mi się (tzn. obok pasów), np. w miejscu, gdzie są ścieżki rowerowe, a od kilku lat nie można się doprosić wyznaczenia przejazdu dla rowerów. Pozdro Tomek
na zachodzie. Dlatego nasze korki będą dużo dotkliwsze niż tam. System był koniecznością o czym dawno pisałem ale my Polacy potrafimy zepsuć nawet proste rzeczy. Wola wydawać kasę na tablice świetlne zamiast prosty czujnik sterowany pilotem przez motorniczego który gdy tramwaj stoi na przystanku
ruch, ze względu na to, że kierowcy omijają korek na Piłsudskiego, dośc duży. Fakt, trzeba porządnie zweryfikować swoje poglądy polityczne i wreszcie coś zmienić w Markach. Może zacznijmy od władzy ;)
korku, mogę przecież kulturalnie śmignąć torowiskiem albo gdy chodnik jest dostatecznie szeroki, mogę - oczywiście kulturalnie, omijając pieszych i trąbiąc informacyjnie - skorzystać z chodnika. Warto przemyśleć ten pomysł....