Dodaj do ulubionych

omijanie rowerzysty

24.08.18, 08:11
zwykle jeżdżę po ścieżkach rowerowych-leśnych nie parkowych bo tam też zwykle tłumy ludzi/dzieci/psów. Ale do tego lasu jakoś muszę dojechać. To nie jest centrum dużego miasta, raczej tereny mocno podmiejskie-ruch niewielki. Ale-czy tak trudno o odrobinę wyobraźni i wymijając zrobić większy odstęp, a kiedy nie ma masz możliwości ominięcia z odstępem to zaczekać!! tak tak, zaczekac, jechac przez jakis czas za rowerzystą....da się!.
Wczoraj na zwężce facet zahaczył o mnie (całe szczescie, że nie w pełnym pędzie) i oczywiście fruuuu.....pojechaaałłł. Wylądowałam na poboczu, za nim jechało jeszcze kilka samochodów.....nikt sie nie zatrzymał, żeby zobaczyć czy coś poważnego się nie stało. Podszedł za chwilę jakiś chłopak, pomógł mi się zebrać, zapytał czy nie zadzw.na pogotowie, dał spisany nr rej auta, które mnie zahaczyło i swój, że w razie czego potwierdzi moje zeznania. Odechciało mi się jeździc, wróciłam do domu (zresztą trochę podrapana byłam). Po drodze na 10 aut, ominęło mnie z zapasem może 3, reszta się niemal ociera, łącznie z totalnie bezmózgowymi kierowcami dużych aut.
Ematki kierowcy-apel do Was!, rowerzystę wyprzedzajcie z zapasem, to nie żaden wstyd jechać przez jakis czas za rowerzystą, rowerzysta nie jedzie cały czas w linii prostej-nie da się!, zwłaszcza jak jedziesz pod górkę, kiedy mijasz z pędem, sam podmuch powietrza powoduje zboczenie z toru jazdy i myśl kierowco, myśl! (dodam, ze jestem kierowcą i zawsze mam powyzsze na względzie).
Obserwuj wątek
    • ykke Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:22
      Kierowcy aut to poj.by. Nie raz miałam podobną sytuację. Ja sama, jako kierowca, nawet przesadnie uważam na rowerzystów i póki nie mam wystarczająco szerokiego miejsca na wyprzedzenie roweru jadę długo za nim.(przepisowy metr conajmniej) Tak jak napisalas-nie każdy rowerzysta jedzie cały czas w lini prostej -różne rzeczy na drodze mogą się znaleźć do ominięcia.
      • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:25
        ykke napisała:
        > Kierowcy aut to poj.by.

        Tak jak i rowerzyści.
        • dyzurny_troll_forum Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:17
          strasznymruk napisał:

          > ykke napisała:
          > > Kierowcy aut to poj.by.
          >
          > Tak jak i rowerzyści.

          Kierowcy jednak więksi!
          • milka_milka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:39
            Nie zgodzę się. Wyskakiwanie z chodnika na jezdnię, jeżdżenie bez świateł, jeżdżenie w kilka osób obok siebie zamiast w rządku, duża szybkość na chodniku i nieustepowanie pieszym, ba przeganianie pieszych dzwonkami, przejeżdżania na czerwonym, niewchodzenie z roweru na przejściach bez ścieżki itp. Długo można by wymieniać....
        • ykke Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:30
          strasznymruk napisał:

          > ykke napisała:
          > > Kierowcy aut to poj.by.
          >
          > Tak jak i rowerzyści.

          Owszem, bez wątpienia, ale tu mówimy o konkretnej sytuacji.
      • princy-mincy Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:28
        Są kierowcy aut i są rowerzyści.
        Nie wszyscy to poj.by jak raczyłaś kulturalnie zauważyć. Rowerzyści (nie mowię o autorce) często stwarzają zagrożenie na drodze, zdarza się, że zajeżdżają drogę przed samą maską.

        Jako kierowca nie lubię rowerzystów na drodze, zawsze czekam na dogodny moment, by go wyprzedzić właśnie z tym metrem albo więcej zapasu, bo mam wrażenie, że akurat zjedzie w moim kierunku i go zahaczę.
        • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:32
          princy-mincy napisała:

          > Są kierowcy aut i są rowerzyści.
          > Nie wszyscy to poj.by jak raczyłaś kulturalnie zauważyć. Rowerzyści (nie mowię
          > o autorce) często stwarzają zagrożenie na drodze, zdarza się, że zajeżdżają dro

          Biorąc pod uwagę, że autorka twierdzi, jakoby rowerem nie dało się jechać prosto, bo wiatr wieje, albo jest pod górę, to owszem - mówisz także o autorce.
          • troompka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:42
            wyhamuj waść/waścianka?
            jak mi udowodnisz ze da sie! jechac w linii prostej po drodze, gdzie są studzienki, wyboje i inne niespodzianki na drodze to cuda panie cuda..... Nie jezdzisz rowerem w warunkach drogowych to nie wiesz.
            • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:06
              troompka napisała:

              > wyhamuj waść/waścianka?
              > jak mi udowodnisz ze da sie! jechac w linii prostej po drodze, gdzie są studzie
              > nki, wyboje i inne niespodzianki na drodze to cuda panie cuda..... Nie jezdzisz
              > rowerem w warunkach drogowych to nie wiesz.

              Ty nie pisałaś o omijaniu studzienek i wybojów, tylko za powód niemożności jazdy prosto podawałaś jazdę pod górę. A przekonanie o tym, że nie jeżdżę rowerem (i to wobec mojego oświadczenia, że i owszem, jeżdżę po miastach) to skąd wyssałaś?
              • troompka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:18
                stąd wyssałam, że jak ktoś jezdzi po drogach miejskich rowerem, to wie, że na drodze znajdują się studzienki (i są ulokowane przy poboczach), że może być dziura na drodze, albo jakis inny wybój, że coś może leżeć (kamien, gałąż), no takie normalne rzeczy, o ktorych sie wie jezdząc rowerem nie na hali, a pod górkę to było w odniesieniu do tych, co mijają z pędem powietrza, bo wtedy sama jazda jest utrudniona i jak ci jakis patafian wzdęty wielkim dostawczakiem zrobi fruuuu to Cie zniesie siłą rzeczy.....no takie tam.....ale pewnie sie myle.....
                • lady-z-gaga Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:57
                  "Normalne rzeczy" w postaci przeszkody na drodze zdarzają się rownież kierowcom aut. I nie mają oni prawa nagle jechac zygzakiem, bez sygnalizowania tego kierunkowskazem. Skoro jako rowerzysta nie masz lusterka, ani kierunkowskazu, to pozostaje Ci przyhamować przed przeszkodą, zamiast robic niebezpieczne manewry.
                  • dyzurny_troll_forum Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:28
                    lady-z-gaga napisała:

                    > "Normalne rzeczy" w postaci przeszkody na drodze zdarzają się rownież kierowcom
                    > aut. I nie mają oni prawa nagle jechac zygzakiem, bez sygnalizowania tego kier
                    > unkowskazem.

                    Omijając dzika, który wtargnął nagle na szosę, używasz kierunkowskazu?
                    • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:31
                      dyzurny_troll_forum napisała:
                      > lady-z-gaga napisała:
                      >
                      > > "Normalne rzeczy" w postaci przeszkody na drodze zdarzają się rownież kie
                      > rowcom
                      > > aut. I nie mają oni prawa nagle jechac zygzakiem, bez sygnalizowania teg
                      > o kier
                      > > unkowskazem.
                      >
                      > Omijając dzika, który wtargnął nagle na szosę, używasz kierunkowskazu?

                      Nie. I na pewno wjeżdża pod wyprzedzający ją samochód big_grin
                  • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:39
                    lady-z-gaga napisała:

                    > "Normalne rzeczy" w postaci przeszkody na drodze zdarzają się rownież kierowcom
                    > aut. I nie mają oni prawa nagle jechac zygzakiem, bez sygnalizowania tego kier
                    > unkowskazem. Skoro jako rowerzysta nie masz lusterka, ani kierunkowskazu, to po
                    > zostaje Ci przyhamować przed przeszkodą, zamiast robic niebezpieczne manewry.

                    Nie ma czegoś takiego, jak "jako rowerzysta nie masz lusterka". Są lusterka do rowerów. W szczególności ja mam, chociaż ta nieszczęsna istotka nie wierzy, że w ogóle mam rower smile
                    • lady-z-gaga Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:50
                      Wiem, że istnieją lusterka do rowerów smile o ile pamiętam, kiedyś każdy rower był w lusterko wyposażony, a teraz wyraźnie "wyszły z mody", bo ich prawie nie widuję
                • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:42
                  troompka napisała:

                  > stąd wyssałam, że jak ktoś jezdzi po drogach miejskich rowerem, to wie, że na d
                  > rodze znajdują się studzienki (i są ulokowane przy poboczach), że może być dziu

                  Studzienki są z reguły równo z nawierzchnią, więc nie wymyślaj teraz na poczekaniu kolejnych kłamstw.

                  > ra na drodze, albo jakis inny wybój, że coś może leżeć (kamien, gałąż), no taki
                  > e normalne rzeczy, o ktorych sie wie jezdząc rowerem nie na hali, a pod górkę t

                  Te "takie normalne rzeczy" widać z daleka.

                  > o było w odniesieniu do tych, co mijają z pędem powietrza, bo wtedy sama jazda

                  Napisałaś jasno, że nie dajesz rady jechać rowerem prosto, jeżeli jedziesz pod górę.

                  > jest utrudniona i jak ci jakis patafian wzdęty wielkim dostawczakiem zrobi fruu
                  > uu to Cie zniesie siłą rzeczy.....no takie tam.....ale pewnie sie myle.....

                  Owszem, mylisz się. Wyprzedzały mnie dostawczaki, wyprzedzały mnie nawet tiry i nic mnie nie znosiło ani siłami rzeczy, ani żadnymi innymi.
                  • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:46
                    Mnie znosi.
                    • mama_kotula Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:30
                      Mnie też znosi. Nie mówiąc już o tym, jak znosi 7-latkę ważącą 18 kilo i jadącą poboczem, kiedy mija ją rozpędzony TIR przy samej krawędzi jezdni.

                      Generalnie, nie ma co rozróżniać, ludzie to pojeby, niezależnie od tego, czy są rowerzystami, czy kierowcami. W temacie popieprzonych rowerzystów - np. debile próbujący wyprzedzać z prawej strony dziecko na rowerku i drący papę, że dziecko zgodnie z poleceniem rodzica zjeżdża bardziej na prawo (bo rodzic nie spodziewa się, że jadący za nim człowiek jest debilem i oczekuje wyprzedzania po lewej).
                      • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:33
                        Poeby w autach mają niestety większą siłę przebicia.
                        • mama_kotula Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:09
                          1matka-polka napisała:

                          > Poeby w autach mają niestety większą siłę przebicia.

                          I to dosłowną, jakby nie patrzeć.
                      • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:04
                        A co 7-latka robi na drodze, którą jeżdżą tiry? Dzieci poniżej 10 r.ż. nie mają prawa przebywać na jezdni.

                        Swoją drogą "podmuch" tira czuć nawet w małym samochodzie. Fizyka, proszę państwa.
                        • troompka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:09
                          nooooo....proooooszzz, pana 45rtg nic nie rusza!
                          • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:59
                            Tja, i studzienki w jego świecie są równiutko z drogąsmile
                        • mama_kotula Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 16:48
                          > A co 7-latka robi na drodze, którą jeżdżą tiry? Dzieci poniżej 10 r.ż. nie mają prawa przebywać na jezdni.

                          Najczęściej przechodzi przez ulicę. Konkretnie: stoi na skrzyżowaniu przy drodze, którą jeżdżą TIRy.
                          Mea culpa, parę razy jechała poboczem, bo nie było chodnika ani DDR, wiem, że niezgodnie z przepisami, ale nie w tym rzecz, chodzi o miotanie człowiekiem w przelocie. Niemniej jak stoi na przejściu, to równiez przejazd Tira nią miota, bo - prawda - fizyka.
                          • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 17:11
                            Uff (trochę, bo jednak te parę razy to nie bardzo). Kup jej porządne opony i - jeśli jest taka możliwość - to niech jedzie po polu/łące obok drogi.
                          • ala.maciejka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:27
                            Pisałaś o "jadącej poboczem" a nie przechodzącej przez ulicę.
                      • ala.maciejka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:26
                        Puszczasz siedmiolatkę na drogę, którą jeżdżą tiry?
                      • ginger.ale Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 08:40
                        mama_kotula napisała:

                        > Mnie też znosi. Nie mówiąc już o tym, jak znosi 7-latkę ważącą 18 kilo i jadącą
                        > poboczem, kiedy mija ją rozpędzony TIR przy samej krawędzi jezdni.
                        >

                        Ojp, puszczasz 7-latkę drogą, gdzie pędzą TIRy?
                        W sumie statystyki same się nie wyrobią...

                        W wieku 7 lat zgodnie z prawem dziecko może samo zacząć chodzić CHODNIKIEM.
                  • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:27
                    "Studzienki są z reguły równo z nawierzchnią"
                    Chyba w twojej wyobraźni.
                    • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:34
                      1matka-polka napisała:

                      > "Studzienki są z reguły równo z nawierzchnią"
                      > Chyba w twojej wyobraźni.

                      Od lat już nie widziałem drogi, na której studzienki nie byłyby przyzwoicie zrównane z nawierzchnią, więc nie kłam.
                      • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:43
                        A ja widzę takie nieprzyzwoicie (hehehe) zrównane studzienki codziennie, więc ty nie kłam.
                  • troompka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:22
                    moze jakbym ważyła 150 kg to by mnie nie znosiło......ale nie kazdy ma takie szczescie i bicepsy wielkosci mojego uda co najmniej....ale taki srednio ogarniety kierowca widzi jak wyglada rowerzysta przed nim i powinien zasady fizyki znac.....no oprocz tych nieszczesnikow, ktorym bozia poskąpiła......rozumku.
            • dyzurny_troll_forum Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:20
              troompka napisała:

              > Nie jezdzisz rowerem w warunkach drogowych to nie wiesz.

              Ja jeżdżę, jak prawa strona jest bardzo uszkodzona to sobie jadę środkiem pasa. Auta ładnie wyprzedzają drugim pasem. A i panowie policjanci nigdy nie mieli uwag. Ale to jest normalny kraj dla normalnych ludzi.

              * omija się obiekt nie będący w ruchu
          • princy-mincy Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:55
            No ale to prawda, wg mnie nie da się jechac idealnie prosto przez caly czas, dlatego też wolę wyprzedzać rower z zapasem metr+.
        • bistian Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:44
          princy-mincy napisała:

          > Rowerzyści (nie mowię o autorce) często stwarzają zagrożenie na drodze, zdarza się,
          > że zajeżdżają drogę przed samą maską.

          Przyzwyczajaj się, bo będzie gorzej. W Polsce mało osób jeździ na rowerach, będzie ich z czasem więcej, zwłaszcza w miastach. W krajach mocno rowerowych trzeba mieć czworo oczu, z każdej strony mogą być rowerzyści, mają pierwszeństwo i zazwyczaj nie zwalniają, ciężko się tam jeździ samochodem osobie przyzwyczajonej do polskiego ruchu rowerowego. Mimo to, wypadków prawie nie ma. Więcej wypadków jest np. w Berlinie, tam też jest duży ruch rowerowy, ale trochę inne zwyczaje. W ciągu roku ginie kilkunastu rowerzystów w samym Berlinie, o ile dobrze pamiętam, z 200 jest rannych. Raz przejechałem przez całe centrum Berlina na rowerze z berlińczykami i w ich stylu, wrażenia są. smile
          • princy-mincy Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:54
            Wrażeń/ przeżyć dostarczają mi rowerzyści w Warszawie, w której bywam czasami. Wielu z nich uważa się za królów szosy, naprawdę stwarzają zagrożenie na drodze.
            Ostatnio córka przebąkuje, że chce jezdzic rowerem do szkoly, ale już ma zapowiedziane, że dopiero jak będzie miala kartę rowerową, czyli jeszcze z rok lub więcej.
            • wydramarlenka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:08
              W Warszawie najbardziej nie lubię tych królów szos, którzy pomykają rowerem po jezdni mimo ścieżki rowerowej (ścieżka asfaltowa, żeby nie było, że po kostce niewygodnie).
              Poza miastem najbardziej boję się nocnych kolarzy (oczywiście tych bez świateł)
              Rowerem też jeżdżę, chyba nawet częściej niż samochodem. Najczęściej po ścieżkach rowerowych. Wtedy najbardziej irytują mnie właściciele psów big_grin
              • wydramarlenka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:11
                Aha, jak jechałam za rowerzystą, bo nie miałam jak wyprzedzić (chyba, że na centymetry), zostałam otrąbiona po wielokroć
                • dyzurny_troll_forum Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:22
                  wydramarlenka napisał(a):

                  > Aha, jak jechałam za rowerzystą, bo nie miałam jak wyprzedzić (chyba, że na cen
                  > tymetry), zostałam otrąbiona po wielokroć

                  Asertywność córko. A niech sobie trąbią hoooye!
        • ykke Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:42
          princy-mincy napisała:

          > Są kierowcy aut i są rowerzyści.
          > Nie wszyscy to poj.by jak raczyłaś kulturalnie zauważyć. Rowerzyści (nie mowię
          > o autorce) często stwarzają zagrożenie na drodze, zdarza się, że zajeżdżają dro
          > gę przed samą maską.
          >
          > Jako kierowca nie lubię rowerzystów na drodze, zawsze czekam na dogodny moment,
          > by go wyprzedzić właśnie z tym metrem albo więcej zapasu, bo mam wrażenie, że
          > akurat zjedzie w moim kierunku i go zahaczę.

          Dokładnie. Ja też zawsze obawiam się, że mi taki wyjedzie i dlatego czekam na możliwość wyprzedzenia jak najszerszym łukiem.
          Sama jednak jestem też rowerzystką i śmiało napiszę, że to jednak kierowcy aut stwarzają większość niebezpiecznych sytacji i to bardziej ja muszę przewidywać ich nieprawidłowe manewry i brak uwagi lub po prostu ogólne "wdupiemanie" rowerzysty
      • miss_fahrenheit Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:36
        ykke napisała:

        > Ja sama, jako kierowca,

        Czyli jesteś kierowcą?

        > Kierowcy aut to poj.by.

        Aha, ok.
      • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:41
        "Kierowcy aut to poj.by."
        Staram sie nie byc poebana. Bo jezdze i rowerem i samochodem. Ale kiedy jezdzi sie po polskich drogach, to ten poebany klimat jakos sie udziela.
      • ewkadrzewka Re: omijanie rowerzysty 27.08.18, 11:47
        "Kierowcy aut to poj.by. Nie raz miałam podobną sytuację. Ja sama, jako kierowca"
        Ty poj.ebie
    • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:28
      troompka napisała:

      > wróciłam do domu (zresztą trochę podrapana byłam). Po drodze na 10 aut, ominęło
      > mnie z zapasem może 3, reszta się niemal ociera, łącznie z totalnie bezmózgowy
      > mi kierowcami dużych aut.
      > Ematki kierowcy-apel do Was!, rowerzystę wyprzedzajcie z zapasem, to nie żaden
      > wstyd jechać przez jakis czas za rowerzystą, rowerzysta nie jedzie cały czas w
      > linii prostej-nie da się!, zwłaszcza jak jedziesz pod górkę, kiedy mijasz z pęd
      > em, sam podmuch powietrza powoduje zboczenie z toru jazdy i myśl kierowco, myśl
      > ! (dodam, ze jestem kierowcą i zawsze mam powyzsze na względzie).

      Na rowerze jeździ się w linii prostej, a nie wężykiem jak wujek Staszek po kielichu. Jeżeli jazda pod górę sprawia Ci trudność i musisz halsować, to raczej odstaw rower.

      Sam jeżdżę rowerem i po małym miasteczku, i po dużym mieście i z doświadczenia wiem, że samochody wyprzedzają rowerzystów zupełnie bezpiecznie. I osobowe, i nawet tiry. Bajki o tym, że "tylko 3 na 10 zachowało odstęp" to albo ciężkie odklejenie od rzeczywistości, albo po prostu kłamstwo.

      Potrącenia współczuję, cała pozostała generalizacja to bzdury.
      • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:52
        "Sam jeżdżę rowerem i po małym miasteczku, i po dużym mieście i z doświadczenia wiem, że samochody wyprzedzają rowerzystów zupełnie bezpiecznie."
        Ja mam inne doswiadczenie. Czesto jestem wyprzedzana na centymetry. Czasem jezdzimy we trojke po waskiej drodze a ciezarowki jadace z naprzeciwka, mimo ze zachaczaja o nasz pas, to ani nie zjada troche na pobocze, ani nawet nogi z gazu nie sciagna.
        • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:56
          1matka-polka napisała:
          Czasem jez
          > dzimy we trojke po waskiej drodze a ciezarowki jadace z naprzeciwka, mimo ze za
          > chaczaja o nasz pas, to ani nie zjada troche na pobocze, ani nawet nogi z gazu
          > nie sciagna.
          >

          Ciężarówką nie wolno jeździć poboczem.
          Rowerzysta ma obowiązek jeździć poboczem.
          • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:09
            Po pierwsze, 2 rowerzystow moze jechac obok siebie😁. Po drugie ciezarowka nie ma prawa przekraczac osi jezdni bez sygnalizacji.
            • lady-z-gaga Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:14


              Prawo o Ruchu Drogowym

              Art. 33.

              3a. Dopuszcza się wyjątkowo jazdę po jezdni kierującego rowerem obok innego roweru lub motoroweru, jeżeli nie utrudnia to poruszania się innym uczestnikom ruchu albo w inny sposób nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego.
              • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:20
                Dokladnie tak. A co to tak naprawde znaczy to w spornych przypadkach w sadzie trzeba rozstrzygac.
            • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:15
              1matka-polka napisała:

              > Po pierwsze, 2 rowerzystow moze jechac obok siebie😁. Po drugie ciezarowka nie
              > ma prawa przekraczac osi jezdni bez sygnalizacji.
              >

              Może jechać dwóch, ale nie zawsze. Sama sobie znajdź, kiedy może.

              A poza tym czytaj a nie tylko pisz big_grin
              Drugi raz wklejam ten przepis:
              5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, wózkiem rowerowym, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.

              • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:21
                Pobocze najczesciej sie nie nadaje. Nie rozumiem, po co to wklejasz?
                • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:28
                  1matka-polka napisała:
                  > Pobocze najczesciej sie nie nadaje. Nie rozumiem, po co to wklejasz?
                  >

                  Wklejam, bo większość obrończyń uciśnionych rowerzystów nie zna tego przepisu. Ani innych.
                  Przeprowadź się tam gdzie cywilizaja jest bardziej rozwinięta i pobocza nadają się do jazdy rowerem big_grin
                  • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:30
                    Wole mieszkac w Polsce. W kraju skrajnie agresywnych kierowcow i innych wariatow.
                    • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:47
                      1matka-polka napisała:
                      > Wole mieszkac w Polsce. W kraju skrajnie agresywnych kierowcow i innych wariato
                      > w.
                      >

                      I rowerzystów nieznających przepisów.
                      W ogóle to jest idiotymz, że po skończeniu 18 lat można wsiąść na rower i wyjechać na drogi i ulice, bez żadnej znajomości przepisów.
                      I jeszcze się wymądrzać na forum.
                      • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:55
                        Tez uwarzam, ze powinien byc egzamin na rowerzyste.
                        • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:56
                          Uwazam.
                          • profes79 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:31
                            Jakoś egzaminy na prawo jazdy nie wpływają na ilość znających przepisy (a przynajmniej jeżdżących zgodnie z nimi) kierowców...
                            • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:35
                              profes79 napisał:
                              > Jakoś egzaminy na prawo jazdy nie wpływają na ilość znających przepisy (a przyn
                              > ajmniej jeżdżących zgodnie z nimi) kierowców...
                              >

                              Wpływają. Bez zdania egzaminu teoretycznego nie jest się dopuszczonym do zdawania jazdy.
                              A wielu rowerzystów wie tylko że na czerwonym świetle się stoi. A i tak nie zawsze tego przestrzegają.
                              • profes79 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:45
                                To zupełnie jak kierowcy, którzy uważają, że 50 na białej tarczy z czerwoną obwódką to prędkość minimalna...
                            • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:50
                              profes79 napisał:

                              > Jakoś egzaminy na prawo jazdy nie wpływają na ilość znających przepisy (a przyn

                              P*erdolisz głupoty. Skoro bez znajomości choćby zarysu przepisów nie da się zdać egzaminu, a zatem uzyskać prawa jazdy, to jakim cudem ta sytuacja nie wymusza nauki przepisów, co?
                • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:48
                  1matka-polka napisała:

                  > Pobocze najczesciej sie nie nadaje. Nie rozumiem, po co to wklejasz?

                  Kłamiesz, nadaje się. Sama pisałaś, że oczekujesz od ciężarówki zjazdu na pobocze, żeby jaśnie panią z koleżaneczkami przepuścić. Skoro poboczem może jechać ciężarówka, to tym bardziej rower.
                  • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:50
                    "Sama pisałaś, że oczekujesz od ciężarówki zjazdu na pobocze"
                    Gdzie tak napisalam manipulancie?
                    • profes79 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:54
                      Ja mam inne doswiadczenie. Czesto jestem wyprzedzana na centymetry. Czasem jezdzimy we trojke po waskiej drodze a ciezarowki jadace z naprzeciwka, mimo ze zachaczaja o nasz pas, to ani nie zjada troche na pobocze, ani nawet nogi z gazu nie sciagna.

                      O, tutaj. Oczywiście o fakcie, że mogłoby sie to skończyć śmiercią jadącego przepisowo poboczem rowerzysty już nie wspominasz (jadącego z naprzeciwka).
                      • 1matka-polka [...] 24.08.18, 12:03
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:51
                          Wiesz co się dzieje z samochodem jak na pełnej prędkości złapie to pobocze?
                          • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:53
                            Na pelnej predkosci? Majac przed soba 3 rowerzystow???
                            • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:08
                              Na pełnej, nie na maksymalnej. Bez wyhamowywania. I czekaj, skąd ta trójka przed nim, jeszcze chwilę temu jechali z naprzeciwka?

                              Pomijając przepisy, trzeba być skończonym idiotą, żeby na drodze, po której jeżdżą tiry, jeździć w trójkę obok siebie. Darwin, normalnie.
                              • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:23
                                agonyaunt napisała:

                                > Pomijając przepisy, trzeba być skończonym idiotą, żeby na drodze, po której jeż
                                > dżą tiry, jeździć w trójkę obok siebie. Darwin, normalnie.

                                Prawdę mówiąc, mi nawet do głowy nie przyszło, że ona o tej trójce to pisała jadącej ławą, ale skoro nie zaprzecza, to chyba faktycznie robią takie głupoty. I potem marudzą, że jak zajmują cały pas, to mają blisko do ciężarówki na drugim, to jest, kurde, hucpa uncertain
                                • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:30
                                  45rtg napisał:

                                  > agonyaunt napisała:
                                  >
                                  > > Pomijając przepisy, trzeba być skończonym idiotą, żeby na drodze, po któr
                                  > ej jeż
                                  > > dżą tiry, jeździć w trójkę obok siebie. Darwin, normalnie.
                                  >
                                  > Prawdę mówiąc, mi nawet do głowy nie przyszło, że ona o tej trójce to pisała ja
                                  > dącej ławą, ale skoro nie zaprzecza, to chyba faktycznie robią takie głupoty. I
                                  > potem marudzą, że jak zajmują cały pas, to mają blisko do ciężarówki na drugim
                                  > , to jest, kurde, hucpa uncertain

                                  A to idiotka.
                                  A ja myślałem, że tylko głupia rowerzystka i normalnie z nią rozmawiałem.
                                • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:57
                                  Sądząc po jej wcześniejszych wpisach, to ławą albo przynajmniej parą z ogonem.
                                  • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 16:30
                                    A co jest zlego w parze z ogonem?
                                    • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 17:34
                                      A ile razy mamy pisać, że parami można tylko jeśli to nie utrudnia ruchu?
                                      • 1matka-polka [...] 24.08.18, 17:40
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 17:49
                                          1matka-polka napisała:

                                          > A ile razy ja mam pisać, że to kwestia uznaniowa?

                                          No to według uznania kierowcy ciężarówki - minął Waszą radosną gromadkę w bezpiecznej odległości. Sprawa wyjaśniona.
                                        • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 17:58
                                          No to uznaj, że jak jedziecie parą, a z naprzeciwka grzeje ciężarówka, która zaraz będzie wyprzedzać rowerzystę, to nie masz prawa marudzić, że was ta ciężarówka posmyra. Policja nie będzie miała wątpliwości.
                                          • kokosowy15 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 18:08
                                            Utrudnianie ruchu jest sprawa uznaniowa, a odleglosc od rowerzysty uscislona przepisami. Swoja droga, nie wpadl bym na to, zeby uczeszczana droga jezdzic parami.
                                          • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 18:14
                                            LOL
                                • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 16:26
                                  Droga bez pobocza po ktorym mozna jechac, nie tir a ciezarowka. I dwojka rowerzystow w jedna strone i jeden rowerzysta z naprzeciwka.
                                  • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 17:39
                                    Nie samochody a rowery i nie rozdają a kradnąsmile
                                    • 1matka-polka [...] 24.08.18, 18:14
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:58
                      Mialam na mysli na bok a nie pobocze. Bo gdyby chcial, toby sie zmiescil na swoim pasie.
                    • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:36
                      1matka-polka napisała:

                      > "Sama pisałaś, że oczekujesz od ciężarówki zjazdu na pobocze"
                      > Gdzie tak napisalam manipulancie?

                      "ciezarowki jadace z naprzeciwka, mimo ze zachaczaja o nasz pas, to ani nie zjada troche na pobocze" kłamczucho.
                      • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:41
                        Ale miałam na myśli bok a nie pobocze. Jak widać, już sama drogowa nomenklatura to już powód do jatki.
                        • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:01
                          1matka-polka napisała:

                          > Ale miałam na myśli bok a nie pobocze. Jak widać, już sama drogowa nomenklatura
                          > to już powód do jatki.

                          Jesteś żenująca. Zaczynasz wątek narzekaniem na innych uczestników ruchu drogowego, a okazuje się, że nie znasz nawet najbardziej podstawowych podstaw prawa. Całe twoje emo sprowadza się do: "jeśtem taka mala, ślodka kobietka, dlaciego pan w cięzarówce nie domyśla się, cio lobie, psiecieś mrugałam rzęsami?".
                          • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:14
                            Akurat jechałam z mężem. I doskonale wiem, że samochody powinny trzymać się prawej strony drogi a nie jechać środkiem.
                            • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:22
                              1matka-polka napisała:
                              > doskonale wiem, że samochody powinny trzymać się pra
                              > wej strony drogi a nie jechać środkiem.
                              >

                              A wiesz, że rowerzyści też powinni się trzymać prawej?


                  • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:56
                    "Skoro poboczem może jechać ciężarówka, to tym bardziej rower."
                    Zwazywszy chociazby na szerokosc opon, to jest dokladnie odwrotnie😂
            • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:47
              1matka-polka napisała:

              > Po pierwsze, 2 rowerzystow moze jechac obok siebie😁. Po drugie ciezarowka nie
              > ma prawa przekraczac osi jezdni bez sygnalizacji.

              Rowerzyści mogą jechać obok siebie tylko jeżeli nie utrudniają tym ruchu innych pojazdów. A sygnalizacja obowiązuje przy zmianie pasa ruchu, a nie podczas jazdy drogą tak wąską, że się pojazd nie mieści na jej połowie.
              Pokazałaś kolejne przykłady rowerzystowskiej wiedzy o Ustawie Prawo o Ruchu Drogowym. Klasyka: zapamiętane pół artykułu dającego rowerzystom jakiś przywilej plus kilka nie popartych niczym fantazji.
              • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:52
                "nie podczas jazdy drogą tak wąską, że się pojazd nie mieści na jej połowie"
                Gdyby chcial, to by sie zmiscil. Poza tym jestes bardziej zalosnym idiotą, niz myslalam.
        • 1matka-polka [...] 24.08.18, 12:15
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ykke Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:37
        45rtg napisał:


        > Sam jeżdżę rowerem i po małym miasteczku, i po dużym mieście i z doświadczenia
        > wiem, że samochody wyprzedzają rowerzystów zupełnie bezpiecznie. I osobowe, i n
        > awet tiry. Bajki o tym, że "tylko 3 na 10 zachowało odstęp" to albo ciężkie odk
        > lejenie od rzeczywistości, albo po prostu kłamstwo.
        >
        Co za bzdury. Ja jeżdżę często i za każdym razem na trasie trafia się conajmniej 3 kretynów wyprzedzajacych na styk. Generalnie unikam asfaltow z dużym natezeniem ruchu, ale nie zawsze się da.
        Kretynstwem i brakiem wyobrazni jest też pędzenie autem mijając lub wyprzedzając rowerzystę. Ja zawsze zwalniam , bo wiem jak nieprzewidywalny cyklista może się okazać.
        • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:51
          ykke napisała:

          > 45rtg napisał:
          > > Sam jeżdżę rowerem i po małym miasteczku, i po dużym mieście i z doświadc
          > zenia
          > > wiem, że samochody wyprzedzają rowerzystów zupełnie bezpiecznie. I osobow
          > e, i n
          > > awet tiry. Bajki o tym, że "tylko 3 na 10 zachowało odstęp" to albo ciężk
          > ie odk
          > > lejenie od rzeczywistości, albo po prostu kłamstwo.
          > >
          > Co za bzdury. Ja jeżdżę często i za każdym razem na trasie trafia się conajmnie
          > j 3 kretynów wyprzedzajacych na styk. Generalnie unikam asfaltow z dużym nateze

          A to ciekawe, bo mnie zbyt bliskie wyprzedzania przytrafiają się bardzo, ale to bardzo sporadycznie. Czyli albo jesteś przeczulona i "na styk" to dla Ciebie ledwie trzy metry, skandal, albo po prostu kłamiesz.

          • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:16
            Albo bardzo sporadycznie jeździsz rowerem/ poruszasz się pieszo po drodze.
            • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:37
              1matka-polka napisała:

              > Albo bardzo sporadycznie jeździsz rowerem/ poruszasz się pieszo po drodze.

              TTST.
    • iwles Masz rację 24.08.18, 08:34

      Każdy kierowca powinien sobie wdrukowac do głowy ten obrazek (najprawdziwsza prawda) :



      https://balkartour.pl/wp-content/uploads/2018/04/65178bc8.jpg
      • cauliflowerpl Re: Masz rację 24.08.18, 08:41
        Wystarczy wdrukowac sobie, ze na rowerze jedzie CZLOWIEK.
        Czyjs ojciec, czyjs maz, czyjas córka.
        I ktos na nich w domu czeka.

        I pomyslec, ze "moj syn moglby teraz lezec na poboczu, bo komus sie spieszylo".

        Troche empatii. Z OBU stron oczywiscie.
      • profes79 Re: Masz rację 24.08.18, 08:41
        Dobrze, że nie każą zjeżdżać na pobocze po drugiej stronie jezdni...
      • strasznymruk Re: Masz rację 24.08.18, 08:46
        iwles napisała:

        >
        > Każdy kierowca powinien sobie wdrukowac do głowy ten obrazek (najprawdziwsza pr
        > awda) :
        >
        >
        >
        > https://balkartour.pl/wp-content/uploads/2018/04/65178bc8.jpg

        Dlaczego ten rowerzysta nie jedzie poboczem?
        Minimalna szerokość pasa ruchu wynosi 2,5 metra, więc możnaby się przyczepić do odległości na rysunku.

        • iwles Re: Masz rację 24.08.18, 08:50
          > Dlaczego ten rowerzysta nie jedzie poboczem?


          bo jest uczestnikiem ruchu, a pobocze oddzielone jest linią ciągłą.

          • strasznymruk Re: Masz rację 24.08.18, 08:59
            iwles napisała:
            > > Dlaczego ten rowerzysta nie jedzie poboczem?
            >
            >
            > bo jest uczestnikiem ruchu, a pobocze oddzielone jest linią ciągłą.
            >

            Masz prawo jazdy?

            5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, wózkiem rowerowym, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.


            • dyzurny_troll_forum Re: Masz rację 24.08.18, 10:25
              strasznymruk napisał:

              > 5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, wózkiem rowerowym, motorowerem,
              > wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani
              > poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu
              > utrudniałby ruch pieszych.


              a twoim zdaniem pobocze na rysunku nadaje się do jazdy?
              • strasznymruk Re: Masz rację 24.08.18, 10:34
                dyzurny_troll_forum napisała:
                > a twoim zdaniem pobocze na rysunku nadaje się do jazdy?

                Tak.
                • dyzurny_troll_forum Re: Masz rację 24.08.18, 10:36
                  strasznymruk napisał:

                  > dyzurny_troll_forum napisała:
                  > > a twoim zdaniem pobocze na rysunku nadaje się do jazdy?
                  >
                  > Tak.

                  To sobie nim jeżdzij!
                  • strasznymruk Re: Masz rację 24.08.18, 10:40
                    dyzurny_troll_forum napisała:
                    > To sobie nim jeżdzij!

                    Nie jeżdżę na rowerze po drogach publicznych.
                    Traci się zdrowie od wdychania tego wszystkiego.
        • 45rtg Re: Masz rację 24.08.18, 09:10
          strasznymruk napisał:

          > iwles napisała:
          >
          > >
          > > Każdy kierowca powinien sobie wdrukowac do głowy ten obrazek (najprawdziw
          > sza pr
          > > awda) :
          > >
          > >
          > >
          > > https://balkartour.pl/wp-content/uploads/2018/04/65178bc8.jpg
          >
          > Dlaczego ten rowerzysta nie jedzie poboczem?

          Bo taka jest właśnie świadomość rowerzystów: ich trzeba ostrożnie i z daleka, bo przepisy każo! a oni jak chcą, bo przepisy to opresyjne narzędzie wrogów kadencji.
          • joxanna1 Re: Masz rację 24.08.18, 14:30
            No, ale przepisy stanowią, że rowerzysta jest normalnym uczestnikiem ruchu drogowego, więc tak naprawdę, to mógłby jechać nawet środkiem. I czasem to jest jedyne bezpieczne rozwiązanie. W samochodzie tego się nie czuje, ale jadąc rowerem czujesz wszystkie studzienki, dziury, nierówne łaty w asfalcie. Jak jest trochę mokro, np jesienią, to naprawdę łatwo na nich stracić równowagę. Bezpieczniej dla wszystkich jest kiedy rowerzysta jedzie po równym asfalcie, środkiem.
            • 45rtg Re: Masz rację 24.08.18, 14:57
              joxanna1 napisała:

              > No, ale przepisy stanowią, że rowerzysta jest normalnym uczestnikiem ruchu drog
              > owego, więc tak naprawdę, to mógłby jechać nawet środkiem. I czasem to jest jed

              K*rwa, nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym mówi wyraźnie, że nie mógłby jechać środkiem. Zapoznaj się z nią.

              > yne bezpieczne rozwiązanie. W samochodzie tego się nie czuje, ale jadąc rowerem
              > czujesz wszystkie studzienki, dziury, nierówne łaty w asfalcie. Jak jest troch

              Następna będzie mi tłumaczyć, co powinienem widzieć codziennie jadąc ulicami po 6km do pracy i z powrotem?

              • agonyaunt Re: Masz rację 24.08.18, 15:19
                Chcesz zdjęcia? To, że Ty masz fajne 6 km nie oznacza, że wszystkie drogi w PL tak wyglądają. Swoją drogą, to ja idąc czy na rowerze studzienki omijam zawsze, żeby nie wiem jak równe były. Ot odruch, nigdy nie wiem czy są dobrze zabezpieczone i czy coś się nie gibnie robiąc mi przy okazji krzywdę.
              • joxanna1 Re: Masz rację 24.08.18, 15:34
                Nie muszę Ci tłumaczyć. Szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to, co widzisz. Tłumaczę tylko dlaczego rowery dla bezpieczeństwa wszystkich powinny jechać po płaskim asfalcie, który jest zwykle raczej na środku, a nie po dziurach z boku.
                Ja też jeżdżę samochodem często po tych samych drogach, co rowerem. I stąd wiem jak różna jest perspektywa.
                Oczywiście, jeśli droga jest równa od krawężnika do krawężnika, to fajniej jedzie się bliżej krawężnika, chociażby dlatego, że łatwiej stawać na światłach. Naprawdę celem rowerzystów nie jest zatrucie życia samochodom (bo duża część rowerzystów jeździ także samochodem), ale dojechanie bezpiecznie do własnego celu.

                A najlepiej oczywiście byłoby budować odpowiednią ilość ścieżek rowerowych, bez teleportów.
        • princesswhitewolf Re: Masz rację 24.08.18, 12:15
          to nie jest dobre zdjecie, bo kaze kierowcy jechac za rowerem jesli cos nadjezdza z przeciwnej strony a nie obok jesli mieszcza sie w tym samym pasie a sie nie da zjechac na przerywana linie. W ten sposob tworzy sie ciag samochodow za kierowca. W takim przypadku ja zlaze z roweru i przepuszczam je, albo pcham samochod, jade poboczem.a nie tworze 30 samochodow ciag
      • memphis90 Re: Masz rację 24.08.18, 15:35
        O, bardzo ładny obrazek. Ale nie do zrobienia, jeśli jest spory ruch z naprzeciwka.
    • profes79 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:41
      "Ematki kierowcy-apel do Was!, rowerzystę wyprzedzajcie z zapasem, to nie żaden wstyd jechać przez jakiś czas za rowerzystą",

      Tak, wleczenie się za rowerzystą jadącym w najlepszym razie 20 km/h to nawet w mieście czysta przyjemność...
      • cauliflowerpl Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:42
        Jak sie nie ma jak wyprzedzac to sie nie wyprzedza. Jakby to byl kuñ z wozem to by bylo OK, nie?
        • cauliflowerpl Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:43
          A w ogole to ide po czipsy w oczekiwaniu na argumenty "cyklisci nie placa podatku drogowego i inne takie".
          Bo dziwnie zawsze sprowadza sie do tego.
          • profes79 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:45
            Wszystko sprowadza się do tego, że jak patrze na rowerzystów jeżdżących po Warszawie, to połowa powinna dostać dożywotni zakaz wsiadania na rowery, żeby komuś krzywdy nie zrobić.
            • dyzurny_troll_forum Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:27
              profes79 napisał:

              > Wszystko sprowadza się do tego, że jak patrze na rowerzystów jeżdżących po Wars
              > zawie, to połowa powinna dostać dożywotni zakaz wsiadania na rowery, żeby komuś
              > krzywdy nie zrobić.

              W przypadku kierowców warszawskich to jakieś 75-80%. W zasadzie zostały by same busiki i kilka dostawczaków.
            • kira02 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:45
              Rety, ale jak rowerzysta nie przestrzega przepisow i naraza innych na niebiezpieczenstwo, to znacz, ze Ty jako kierowca mozesz robic to samo? W takim razie moze czas wrocicna kurs prawa jazdy, skoro nie opanowales podstaw.
        • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:46
          Rety, pamiętam jak się 20 lat temu wlokłam maluchem za kombajnem. I nie miałam jak wyprzedzić ani gdzie odbić. Dobrze, że to było tylko parę kilometrów, a kierowcy za mną widzieli co jest grane i nie zaczęli trąbić. Dzisiaj pewnie nie mieliby tyle cierpliwoścismile
      • iwles Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:43

        noooo... zawsze możesz rowerzystę "sprzątnąć" sprzed nosa i już szosa tylko dla króla !

        • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:59
          Niektórzy kierowcy lubią takie zabawy w kręgle. A to w rowerzystów wjadą a to w grupę ludzi na przystanku.
          • mamma_2012 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:15
            W moją mamę nie wjechał żaden kierowca, wpakował się w nią rowerzysta na chodniku i zniknął. Kierowca w takim wypadku byłby ścigany, bo rozstrój powyżej 7 dni, a rowerzysty nikt nie próbował szukać.
            • 1matka-polka [...] 24.08.18, 13:19
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • milka_milka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:23
              Ale nie widzisz problemu? Że rowerzysta odjeżdża w siną dal i niema szansy go złapać ?
              • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:27
                Jest szansa go złapać, podobnie jak innych nieoznakowanych użytkowników ruchu.
              • mamma_2012 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:29
                No widzę tylko nie mam pomysłu jak. Dogonić się nie da, spisać numerów też nie, miejscowość wakacyjna, więc szukać trzeba byłoby po całej Polsce i okolicach, a jeszcze trzeba zająć się poszkodowanym.
                • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:42
                  Od szukania jest policja. Po tablicy rejestracyjnej tez bys chciala sama szukac?
                  • mamma_2012 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:48
                    Rejestracja to jednak coś innego niż facet w zielonym kasku, ciemnych okularach, niebieskiej koszulce na białym rowerze.
                    • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:07
                      A facet w koszulce i dzinsach, za to na nogach i bez kasku?
                    • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:09
                      To co piszesz, jest bez sensu, jak zwykle zresztą. Jestes tego swiadoma?
                      • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:59
                        Nie, to ty jak zwykle piszesz bez najmniejszego sensu.
                        Małe szanse są, żeby takiego gościa złapać, bo zwykle nie pamięta się każdej części garderoby, tylko np. kolor koszulki. I jak znaleźć gościa w niebieskiej koszulce, na rowerze? Po czy go zidentyfikujesz? Gdyby ludzi dało się tak łatwo namierzyć jak pojazd po tablicach, to policja nie publikowałaby co jakiś czas portretów poszukiwanych z prośbą o identyfikację i to tylko jeśli są zdjęcia z monitoringu. A gdy nie ma to kogo chcesz szukać?
                        • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 17:07
                          No to niech piesi tez nosza tablice rejestracyjne.
                          • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 17:32
                            Tablice rejestracyjne dotyczą pojazdów, nie ludzi. Przestań trollować.
                          • minerallna Re: omijanie rowerzysty 29.08.18, 04:25
                            Daj przykład i noś !
                            Dawno takich głupot nie czytałam, i jeszcze ten nick...
      • troompka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:45
        a to nie ma byc przyjemnosc, tylko zachowanie podstawowych zasad bezpieczenstwa! Jakby auto jechalo z taka predkoscia to juz lepiej by sie za nim jechalo?
        • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:54
          troompka napisała:
          > ! Jakby auto jechalo z taka predkoscia to juz lepiej by sie za nim jechalo?

          Samochodem nie wolno jeździć z prędkością utrudniającą ruch innym użytkownikom.
          Czyli nie można jechać zbyt wolno, tamując ruch.

          Nie wiesz o tym? Podobno jesteś kierowcą.
          • troompka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:00
            hmm....na zwężce przy braku pobocza jest 20, jechałam może niewiele mniej, ale podejrzewam, że zadne z tych aut nie jechało 20. Zauwazyles (jesli jestes kierowcą), że Ci często łamią przepisy?
          • iwles Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:09

            a jak by mu właśnie coś nawaliło, to którędy ma jechać do mechanika? Chodnikiem ?

            • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:20
              iwles napisała:
              > a jak by mu właśnie coś nawaliło, to którędy ma jechać do mechanika? Chodnikiem
              > ?
              >

              Mowa jest o normalnej jeździe a nie nagłej awarii.
              Można się doturlać do mechanika, jeśli nie przeszkadza się innym kierującym. W innym wypadku należy się doturlać do najbliższego miesca z dozwolonym postojem i wezwać pomoc drogową albo lawetę.
          • inka754 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:52
            A mnie się ten rysunek podoba, szczególnie jego 3 i 4 część. Ten który go stworzył i Ci, którzy go rozpowszechniają chyba nigdy nie jeździli samochodami w miastach np. aglomeracji śląskiej (często wąziutka jezdnia jednopasmowa i sznur samochodów w jedną i w drugą stroną). A jak już w końcu wyprzedzisz rowerek to na najbliższych czerwonych światłach rowerek wyprzedzi Ciebie i ustawi się przed samochodami).
            • bistian Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:37
              inka754 napisał(a):

              > A mnie się ten rysunek podoba, szczególnie jego 3 i 4 część. Ten który go stwor
              > zył i Ci, którzy go rozpowszechniają chyba nigdy nie jeździli samochodami w mia
              > stach np. aglomeracji śląskiej (często wąziutka jezdnia jednopasmowa i sznur sa
              > mochodów w jedną i w drugą stroną).

              Na to też jest metoda. Po zewnętrznej pasy około metra na czerwono rowerowe, w środku jeden pas dla samochodów, samochody jadą po czerwonym, gdy nie ma tam roweru, samochód jest gościem na tej drodze. Nikt nie ma problemu z wyprzedzanym rowerem, rower jedzie cały czas i więcej ludzi jeździ rowerami. To przy ruchu w centrum, gdzie i tak nie ma wielkich prędkości.
              • inka754 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:15
                Nie rozśmieszaj mnie, bo naprawdę rowerzyści nie są najważniejsi.
                • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:16
                  Masz rację, najważniejsi są panowie w audi i bmw wink
                  • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:01
                    Oczywiście, ze najważniejsi są rowerzyści. Nie może być innej odpowiedzi.
                    • milka_milka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:26
                      To żart?
      • zabka141 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:17
        Wieksza przyjemnosc rowerzyste potracic, prawda?
    • lady-z-gaga Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:50
      Mądry, doświadczony i przewidujący kierowca omija rower tak, jakby ten miał wymiary TIRa.
      • ykke Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:45
        lady-z-gaga napisała:

        > Mądry, doświadczony i przewidujący kierowca omija rower tak, jakby ten miał wym
        > iary TIRa.

        10/10
    • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:54
      Omija to się coś, co stoi; jak jedziesz, to Cię wyprzedzają. To tak w kwestii formalnej. Apel o zachowanie bezpiecznej odległości popieram, ale dorzucę jeszcze własny: rowerzysto, znaj przepisy. Utrudnianie ruchu drogowego to wykroczenie, więc jeśli widzisz, że nie można Cię bezpiecznie wyprzedzić, to zjedź na pobocze, nie twórz korka.
      • troompka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:03
        ulica jest zarówno dla aut jak i dla rowerzystów (o ile znaki nie mowia inaczej), wiec jesli jade z predkoscia jaka moze osiagnac rowerzysta, nie jade srodkiem drogi i obok mnie kilku moich znajomych, to dalej tak bede jechac a kazdy kto chce mnie ominac/wyminac/wyprzedzic ma to zrobic w sposob bezpieczny!
        • kama265 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:06
          Ustawa Prawo o ruchu drogowym, Art. 16.1. pkt 5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, wózkiem rowerowym, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.
        • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:30
          A jak nie może, bo z przeciwka sznurek i nie ma jak, to co, będziesz prowadzić kolumnę samochodów przez kilkanaście kilometrów? Kurczę, to jak kierowcy się wyprzedzają na trasie, wyprzedzany stara się w miarę możliwości zjechać jak najbardziej do prawej, żeby ułatwić manewr i bo tak bezpieczniej. Rowerzyści to chyba jakiś inny gatunek, zero uprzejmości na drodze, bo im się należy. A znajomość przepisów jak widać.

          • milka_milka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:54
            A ubezpieczenia, rejestracji i identyfikacji nadal brak. Odpowiedzialności nie ma, bo rowerzysta najczęściej się zmywa i nie można go zidentyfikować.
        • milka_milka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:53
          Znajomi nie powinni jechać obok Ciebie, tylko jeden za drugim.
          • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:07
            Obok siebie tez moga jechac.
            • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:36
              Tylko jeśli nie utrudniają ruchu innym. Czyli tak naprawdę tylko po drogach ze słabym ruchem.
              • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:45
                "Czyli tak naprawdę tylko po drogach ze słabym ruchem."
                Tak naprawdę, to tylko twoja interpretacja.
                • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:59
                  Owszem, ale pomyśl logicznie: jak jest duży ruch w obie strony, to kogo jest łatwiej wyprzedzić, jednego rowerzystę jadącego jak najbliżej prawej, czy parkę zajmującą cały pas? Tak naprawdę to nawet nie chodzi o przepisy, a o zwykłe nieutrudnianie życia innym użytkownikom drogi.
                  • 1matka-polka [...] 24.08.18, 13:12
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:18
                      1matka-polka napisała:

                      > To wszystko są tylko nieprecyzyjne gdybania. Być może ci, co prowadzili ten prz
                      > epis, wierzą w zdrowy rozsądek użytkowników drogi...

                      No to się przeliczyli, bo rowerzyści są roszczeniowi jak górnicy przed Barbórką.
                      • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:20
                        A kierowcy są bardzo uprzejmi i życzliwi, ustępują miejsca i przestrzegają przepisów.
                        • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:04
                          Ostatnio, duźo częściej niź rowerzyści.
                  • tairo Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 18:34
                    > jak jest duży ruch w obie strony, to kogo jest łatwiej wyprzedzić, jednego rowerzystę jadącego
                    > jak najbliżej prawej, czy parkę zajmującą cały pas?

                    Dokładnie tak samo. W obu przypadkach musisz zjechać na przeciwny pas, chyba że jesteś z tych, co szybko i bezpiecznie wyprzedzają na trzeciego po złożeniu lusterek.
                    • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:11
                      No nie, przy tej samej prędkości i z zachowaniem tych samych odległości jednego rowerzystę wyprzedza się szybciej. Zostaję bliżej osi jezdni, szybciej wracam na swój pas. Jeśli z naprzeciwka ciągnie sznur samochodów, te kilka sekund ma znaczenie.
                      • tairo Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:22
                        Ach, bezcenne kilka sekund kierowcy. Zawsze bardziej wartościowe od życia innego człowieka.
                        • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:51
                          Ale co bardziej wartościowe? To kierowca ma jechać na czołówkę bo rowerzyści muszą się za rączki trzymać?
                          Rety, Wy się dziwicie, że kierowcy nie lubią rowerzystów na drogach...
                          • tairo Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 20:29
                            Ktoś kierowcę do jechania na czołówkę zmusza? Serio?
                            • agonyaunt Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 20:50
                              A Ty naprawdę nie rozumiesz co piszę? Z banalnego porównania dwóch manewrów robisz jakąś bezsensowną dramę z wartościowaniem "życia innego człowieka". Po co? Jestem przekonana, że i kierowcy, i rowerzyści mają ten sam plan na zakończenie podróży - wrócić bezpiecznie do domu. No to, do licha, czemu nie mielibyśmy sobie tego nawzajem chociaż trochę ułatwić?
                              • super_hetero_dyna Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 12:31
                                Ułatwiać jazdę blachosmrodziarzom? Wrogom ludu? A z jakiej racji? Niech się cieszą, że tymczasem okazuje się im łaskę i w ogóle pozwala jeździć, bo jak tylko władza ludowa dostatecznie się umocni, to wreszcie zrobi z nimi porządek.
                        • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 20:55
                          tairo napisała:

                          > Ach, bezcenne kilka sekund kierowcy. Zawsze bardziej wartościowe od życia inneg
                          > o człowieka.

                          Ach, bezcenne chwile upojnej konwersacji o tipsach Kaśki z rowerzystką jadącą obok. Zawsze bardziej wartościowe od życia innych ludzi.
            • milka_milka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:08
              Jesli nie utrudniają ruchu. A w momencie, gdy kierowca mysi ich wyminąć z dużym zapasem, to zgadnij, czy jazda obok siebie to utrudnianie czy nie.
    • muchy_w_nosie Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 08:54
      Masz rejestracje, zgłaszasz na policję. Nak nie może być, a takich zdarzeń są setki, dopiero jak ktoś leży trupem albo doznaje dużych obrażeń to zgłasza.
      • berdebul Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:39
        Szkoda, że rowerzyści nie mają numerów rejestracyjnych, bo codziennie zgłaszałabym kilkunastu: jadących chodnikiem (obok szeroka droga z ograniczeniem do 40), przejeżdżających przez przejścia dla pieszych, wjeżdżających na przejścia na czerwonym, zjeżdżających z chodnika na ulicę bez sygnalizacji manewru, oczywiście przez pas zieleni. uncertain
    • coannawie Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:03
      To skoro tak sobie apelujemy. Rowerzyści! Gdy urządzacie sobie wyścigi na chodnikach (oczywiście, że Wam nie wolno, ale przecież jak się bardzo chce, to wolno, nieprawdaż?), to zachowujcie większy odstęp omijając pieszych. Zwłaszcza jednostki szczególnie skłonne do nagłych zmian kierunku ruchu, takie jak dzieci w wieku przedszkolnym.
      • mama_kotula Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:15
        O, apelujemy? znakomicie. To ja sie przy okazji podepnę, ale nie piję do tego, co napisałas, jakby co, tylko obok.

        Szanowni piesi, tak, zgodnie z przepisami wolno mi się poruszać rowerem po chodniku, jeśli jadę z dzieckiem do lat 10. Temu dziecku nie wolno zaś poruszać się po DDR. Więc bardzo proszę, nie zachodźcie dziecku drogi, nie krzyczcie "na ścieżkęęęę!" i nie wystawiajcie przed nim lasek, rąk i innych kończyn (bo wtedy prawdopodobnie się wywali, próbując wasza wyciągniętą laskę ominąć, a ja wtedy bedę, kurna, bardzo niemiła). Dziękuję.

        • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:17
          "Szanowni piesi, tak, zgodnie z przepisami wolno mi się poruszać rowerem po chodniku, jeśli jadę z dzieckiem do lat 10. Temu dziecku nie wolno zaś poruszać się po DDR. Więc bardzo proszę, nie zachodźcie dziecku drogi, nie krzyczcie "na ścieżkęęęę!" i nie wystawiajcie przed nim lasek, rąk i innych kończyn "

          Podpisuję się!
        • mamma_2012 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:25
          Wolno, ale mimo wszystko tu piesi mają pierwszeństwo, a jak się idzie po chodniku, jako pieszy nie widzisz rowerów.
          I to my, też mam dziecko, musimy bardziej uważać, jechać wolno, nie dzwonić, nie krzyczeć z drogi ona nie potrafi hamować, a jak dziecko większe i sprawne to zakazywać pędzenia.
          • mama_kotula Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:47
            Wiem, że piesi mają pierwszeństwo, moje dziecko tez to wie, tłukę mu od początku, że jest tylko gościem na chodniku. Dziecko potrafi hamować, jeździ bardzo sprawnie i ostrożnie, prawą stroną, omija ludzi w odległości - zwalnia, zatrzymuje się, nie szarżuje, nie pędzi - codziennie jedzie co najmniej 6km do zerówki po chodniku/poboczu. A nadal praktycznie codziennie jakaś pani drze papę, żeby młoda poszła won na ścieżkę, w przypadkach ekstremalnych próbuje dziecko zatrzymać własnie przez wystawianie laski czy ręki (a jeden idiota mi wepchnął kulę inwalidzką między szprychy). A na DDR raz, że nie wolno, dwa, że niebezpiecznie - i dla dziecka, i dla innych rowerzystów.
            • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:10
              I to jest właśnie efekt nagminnej jazdy po chodnikach. Ludzie mają po prostu dość rozjeżdżania ich na chodnikach, przeganiania dzwonkiem i ciagłego uważania, zeby nie wejść pod rozpędzony rower. Gdyby chodnikiem poruszali się tylko uprawnieni, rowerzysta na chodniku nie działałby na pieszych jak płachta na byka. Tylko zaraz pewnie będziecie się głaskać po główkach z innymi rowerzystami, że po ulicy strach jechać i dopóki nie bedzie bezpiecznie, cokolwiek to znaczy, to będziecie jeździć po chodnikach.
              • paniusiapobuleczki Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:15
                Cały ten wątek przekonuje mnie, że jednak bezpieczniej jak rowerzysta jedzie po chodniku.
                • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:19
                  paniusiapobuleczki napisała:
                  > Cały ten wątek przekonuje mnie, że jednak bezpieczniej jak rowerzysta jedzie po
                  > chodniku.

                  Dla rowerzysty i kierowców samochodów bezpieczniej.
                  Ale nie dla pieszych.
                  A wśród pieszych są i staruszki z łamliwymi kośćmi i dzieciątka niezbyt odporne na przejechanie rowerem. I inni.
                  • paniusiapobuleczki Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:22
                    Czyli w ogólnej masie bezpieczniej.
                    • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:27
                      paniusiapobuleczki napisała:
                      > Czyli w ogólnej masie bezpieczniej.

                      Dla rowerzysty bezpieczniej.
                      Dla ciebie na chodniku lub twojej babci albo twojego dzieciątka nie.
                    • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:28
                      A od kiedy piesi to mniejszość?
                      Ogólnie to rowerzyści bardziej olewają przepisy i prezentują większe chamstwo niż inni uczestnicy ruchu (z małymi wyjątkami).
                • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:26
                  Przestanie być bezpieczniej jak ci parę razy parasol wyląduje między szprychami.
                  Jeżeli mnie pamięć nie myli to ty od dawna się chwalisz, że jeździsz chodnikiem, wiec nie przekonuje, a utwierdza w przekonaniu, że ty możesz łamać przepisy, bo tak.
                  • paniusiapobuleczki Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 16:01
                    Nie bo tak, tylko dla ominięcia takich nieprzyjemności, jakie przytrafiły się troompce.
                    • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 16:18
                      Ja miałam dzięki rowerzyście na chodniku m.in. unieruchomiony łokieć na dwa tygodnie, więc dla ominięcia takich nieprzyjemności - spadaj z chodnika i nie łam przepisów, skoro oczekujesz tego od innych.
                      • mama_kotula Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 16:50
                        Ok. Czyli rozumiem, że przez paru idiotów, którzy jadą niezgodnie z prawem, ja mam mieć parasol między szprychami, bo babcie na chodniku nie znają przepisów i nie wiedzą, że ja akurat mogę. Ooook, to ma sens, szkoda tylko, że nie ma. Pytanie - gdzie ma jeździć dziecko, aby było bezpiecznie? (tak, wiem, samochodem, albo po alejkach w parku, rekreacyjnie tongue_out)
                        • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 16:56
                          Nie ty, tylko paniusia. Ty, niestety, możesz dostać rykoszetem. I niestety nie paru idiotów, tylko zdecydowaną większość rowerzystów jeździ chodnikiem i łamie przepisy. I teraz zadaj podobne pytanie, którędy mam chodzić z dzieckiem, zeby było bezpieczne? Tak, wiem, po własnym ogródku, bo w parkach tez pełno rozpędzonych rowerzystów.
                          • coannawie Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 10:08
                            Prawdę pisząc prawo tej pani, jak rozumiem niepełnosprawnej (po coś tę laskę nosi, przecież nie na rowerzystów), do poczucia bezpieczeństwa na chodniku wydaje mi się stać wyżej w hierarchii wartości niż prawo sześciolatki do jeżdżenia po chodniku. Niestety, rowerzyści na opinię, jaką mają wśród pieszych solidnie sobie zapracowali. Jeszcze kilka lat temu nie było tej agresji, o której piszecie.

                            I tak. Znam przepisy, wiem, że sześciolatce wolno, ale, mimo wszystko, głupio by mi było jeździć chodnikiem między starszymi paniami, dla których zderzenie z moim dzieckiem skończyłoby się wielomiesięczną rehabilitacją. Dziecko to dziecko, pełnej odpowiedzialności za stuprocentową przewidywalność jego reakcji wziąć nie mogę. I co potem powiem takiej staruszce z połamanym biodrem. "Przepraszam?".
        • super_hetero_dyna Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 12:43
          > Szanowni piesi, tak, zgodnie z przepisami wolno mi się poruszać rowerem po chodniku, jeśli jadę z dzieckiem do lat 10.

          To prawda, przy czym "kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym."
          Czyli: piesi chodzą całą szerokością chodnika i nie muszą nikomu "nie zachodzić drogi" i na nikogo uważać. Więc jeśli przypadkiem zajmują cały chodnik, to rowerzysta ma spokojnie jechać za nimi z ich prędkością, nie dzwonić, nie próbować ich spędzać itp.
          W hierarchii świętych krów, pieszy stoi wyżej niż rowerzysta. big_grin


          • demodee Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 17:28
            Pytanie do znawców UoRD:
            Czy rowerzysta jadący po chodniku musi trzymać się prawej strony, czy nie?
            • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 17:38
              demodee napisała:
              > Pytanie do znawców UoRD


              Co to jest UoRD?
              • demodee Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 17:45
                Zły skrót podałam. Chodziło mi o Prawo o Ruchu Drogowym czyli o Kodeks Drogowy.

                Interesuje mnie, czy chodnik wyjęty jest spod zasady, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny. A dokładnie o przypadek, gdy rowerzysta porusza się po chodniku - czy musi jechać prawą stroną chodnika, czy może jechać jak chce?
                • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 17:50
                  demodee napisała:
                  > Interesuje mnie, czy chodnik wyjęty jest spod zasady, że w Polsce obowiązuje ru
                  > ch prawostronny. A dokładnie o przypadek, gdy rowerzysta porusza się po chodnik
                  > u - czy musi jechać prawą stroną chodnika, czy może jechać jak chce?

                  Nie musi.
                  Ale jeśli spotka się dwóch rowerzystów jadących w przeciwnych kierunkach, to chyba lepiej stosować się do zasady ruchu prawostronnego niż kombinować nie wiadomo co.
                  • saaj Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 23:25
                    Jak należy prawidłowo zachować się w sytuacji jak ta?
                    Droga powiatowa biegnąca przez wioski. Po drodze jeżdżą głównie osobówki i sporadycznie autobusy/ dostawczaki. Całkowity brak chodników. Brak pobocza nadającego się do ruchu. Skrzyżowania co parę kilometrów, więc kierowcy jadą średnio ok. 90km/h zamiast przepisowych 50.
                    W tych okolicznościach rodzinna wycieczka rowerowa. Rodzina 2+2 bardzo dobrze oznakowana i nie jeżdżąca po zmroku.
                    Z doświadczenia wynika, że bezpieczniej jest jechać parami. Przy układzie jazda parami, dziecko bezpieczne przy krawędzi, dorosły od środka jezdni, co prawda narażony na kolizję z autem, ale ogranicza niekontrolowane ruchy dziecka i ma z nim dobry kontakt. Kierowcy hamują z daleka widząc takich rowerzystów i czekają na bezpieczny moment na wyprzedzenie bo po prostu są do tego zmuszeni (Zajmujemy więcej niż pół pasa).
                    W drugiej przetestowanej opcji 4 rowery pod rząd, kierowcy często podejmują się wyprzedzania na trzeciego. Nawet normalne / prawidłowe wyprzedzanie 4 owerów trwa długo i wtedy też mam odczucie, że nie zachowują dystansu i nie biorą pod uwagę nieprzewidywalności zachowania dzieci - rowerzystów. Rodzic ma ograniczony kontakt z dzieckiem i nie wszystkie polecenia mogą być prawidłowo usłyszane / zrozumiane.

                    • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 26.08.18, 02:26
                      saaj napisała:

                      > Droga powiatowa biegnąca przez wioski. Po drodze jeżdżą głównie osobówki i spor
                      > adycznie autobusy/ dostawczaki. Całkowity brak chodników. Brak pobocza nadające
                      > go się do ruchu. Skrzyżowania co parę kilometrów, więc kierowcy jadą średnio ok
                      > . 90km/h zamiast przepisowych 50.
                      > W tych okolicznościach rodzinna wycieczka rowerowa. Rodzina 2+2


                      W tych okolicznościach rodzinna wycieczka rowerowa rodziny 2+2 może skończyć się kiedyś zmniejszeniem stanu rodziny nawet do 0+0.
                      Jeśli dzieci wykonują w czasie jazdy na rowerze niekontrolowane ruchy i mają nieprzewidywalne zachowania, to stwarzają zagrożenie dla siebie i dla innych użytkowników drogi.
                      Rodzice organizujący wycieczki rowerowe z takimi dziećmi na drogach publicznych, powinni być przebadani psychiatrycznie.
                      • kokosowy15 Re: omijanie rowerzysty 26.08.18, 08:25
                        I nie wolno wchodzic do wody dopoki nie nauczysz sie plywac.
                        • saaj Re: omijanie rowerzysty 26.08.18, 09:07
                          Przepraszam, źle to ujęłam. Sytuacja nie opisuje wycieczki, tylko zdarza się podczas wycieczki. 95% trasy jest zawsze po drogach leśnych i polnych (wdychanie spalin nie jest dla nas atrakcją). Podczas wycieczki musimy czasem przebyć krótkie odcinki 1-3km po drodze asfaltowej, bo nie ma innej drogi, pobocza, chodników, ścieżek rowerowych.
                          Wyobrażam sobie też takie rozwiązanie, że możemy prowadzić rowery, ale 4 osoby prowadzące rowery zajmują więcej miejsca i robią to wolniej i dłużej niż jadące osoby. Dzieci są ogarnięte i dobrze jeżdżą. Jestem czujna "na zapas", znam swoje dziecko, ale zasadę ograniczonego zaufania stosuję do wszystkich dzieci, bo to jednak tylko dziecko. No więc jak jest najkorzystniej poruszać się w tej sytuacji?
                          Pytanie zadałam po to, aby było dla nas wszystkich bezpieczniej, a nie bo jestem spragniona docinków na poboczne tematy. Czy mogę coś jeszcze doszczegółowić czy dacie już radę z jakąś merytoryczną odpowiedzią?
                          PS. Uczysz się pływać w powietrzu czy jakoś inaczej? Moje dzieci uczą się pływać w wodzie, ja też tak robiłam jak byłam młoda. Sprawdziło się.
                          • saaj Re: omijanie rowerzysty 26.08.18, 09:17
                            Taka dodatkowa informcja. Po tej drodze jeżdżą od czasu do grupy "profesjonalnych" rowerzystów. Formują się w grupy i zajmują cały pas, nie jadą gęsiego. Oczywiście jadą ok 2 razy szybciej niż my (chociaż nie zawsze), ale to i tak dużo wolniej niż przeciętny samochód.
    • mamma_2012 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:17
      Nie jest tak źle. Moim zdaniem na szybkich drogach kierowcy raczej zachowują się przyzwoicie i zachowują bezpieczną odległość. Niestety wystarczy, że co setny tego nie zrobi, a podróż robi się stresująca i niebezpieczna, dlatego czasem nadkładamy drogi, żeby unikać najbardziej ruchliwych tras.
      A popracować nad sobą muszą wszyscy, rowerzyści śmigający po chodniku ile uda im się wyciągnąć, bo nie chcą po ruchliwej drodze, piesi na ścieżkach rowerowych i kierowcy.
    • princesswhitewolf Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:45
      >owerzysta nie jedzie cały czas w
      > linii prostej-nie da się!,

      da sie.
      • troompka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:45
        no da sie, ale nie po drodze tylko np. na hali! ja nie wiem.......proponuje przejechac chocby ze 500 m po starej dawno nie remontowanej drodze, z (tak tak) zagłębionymi studzienkami, z kamieniami/gałęziami leżącymi tu i ówdzie, z kałużami, które nie wiadomo jak są głębokie i co tam na dnie jest. Na pewno pojedziecie prosto!
    • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 09:45
      I taka rada. Jedz bardziej srodkiem. Jesli nie beda sie miescic na styk miedzy toba a samochodem z naprzeciwka, to po prostu beda musieli zwolnic i poczekac. Ale wtedy rowniez zwieksza sie ryzyko, ze ktos ci przywli centralnie w dude...
    • kama265 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:09
      a co powiecie o takim przypadku: rowerzysta jedzie po drodze o dużym natężeniu ruchu, wiezie ze sobą w foteliku syna (na oko 5 lat) i ten dzieciak trzyma w ręku miarkę taką rozkładaną budowlaną z listewek złączonych (kojarzycie?) wyciągniętą w stronę wyprzedzających ich aut. Domyślam się że w celu pokazania kierowcom ile to jest 1,5 m ale c'mon.
      • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:14
        Czesto chodze poboczem na pociag. Ograniczenie tam jest do 40km/h ale jezdzą 100km/h i mijaja mnie tak, ze prawie sie ocieraja. Czasem nosze parasolke wyciagnieta w prawej rece, czasem butelke z woda, czasem macham torba.
        Ale ostatnio mysle o łomie, czy jakiejs pałce teleskopowej i bede walic w kazdego, kto za blisko podjedziewink
        • kama265 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:16
          ale Ty jesteś dorosła. serio uważasz, że ja jako kierowca bym była bardziej poszkodowana niż to dziecko, gdybym zahaczyła o tą listewkę?
          • 1matka-polka [...] 24.08.18, 10:27
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kama265 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:32
              no popatrz, widać ja mam zbyt wybujałą wyobraźnię, bo wg mnie kierowca jadący z przeciętną prędkością 50 km/h i zahaczający o listewkę w najlepszym przypadku przewróciłby rowerzystę wraz z dzieciakiem / połamana listewka nieźle mogłaby pokaleczyć i dzieciaka i tatusia. mi najwyżej porysowałaby karoserię.
              • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:35
                Listewka z amelinium?
              • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:53
                Przeczutalam jeszcze raz: "ten dzieciak trzyma w ręku miarkę taką rozkładaną budowlaną z listewek złączonych"
                Trzeba bylo napisac, ze trzymal kantowke 10×10. big_grin ale wtedy musialabys znowu udowadniac, ze taki dzieciak bez problemu to utrzyma na kolanach...
        • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:23
          1matka-polka napisała:
          > Czesto chodze poboczem na pociag. Ograniczenie tam jest do 40km/h ale jezdzą 10
          > 0km/h i mijaja mnie tak, ze prawie sie ocieraja. Czasem nosze parasolke wyciagn
          > ieta w prawej rece, czasem butelke z woda, czasem macham torba.
          > Ale ostatnio mysle o łomie, czy jakiejs pałce teleskopowej i bede walic w kazde
          > go, kto za blisko podjedziewink
          >

          Spróbuj.
          Ale potem nie miej do nikogo pretensji, że ci rękę razem z płucem wyrwało big_grin

          A jak machasz torbą, czy wyciągasz parasolkę, to rób to w granicach pobocza.
          • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:28
            "A jak machasz torbą, czy wyciągasz parasolkę, to rób to w granicach pobocza."
            Dobre rady zawsze w cenie, wujkuwink
        • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:34
          Jeszcze dopisze, ze ciekawa rzecz sie dzieje, kiedy ide poboczem razem z malym dzieckiem. Wtedy 99% zwalnia i mija nas szerokim lukiem...
    • kama265 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:20
      no i mój evergreen: niekorzystanie z dróg rowerowych i poruszanie się rowerem po ulicy, mimo istniejących nowych dróg rowerowych wzdłuż, bo 1. szanowny pan trenuje, 2. nie chce mu się wymijać z innymi rowerzystami, 3. trzeba przejeżdżać przez ulicę, bo droga rowerowa jest raz z jednej, raz z drugiej strony (uprzedzam, droga rowerowa w obie strony), 4. cokolwiek.
      • anorektycznazdzira Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:08
        ... i jeszcze, bo jak chce skręcić w lewo, to musi to zrobić jak piesi, czyli na dwóch przejściach w dwóch zmianach świateł. A tak, to się "może" wp***ć na czwarty, najbardziej z lewej pas i stamtąd skręcać.
        Jak jeżdżę rowerem ile wlezie, tak za jeżdżenie po drogach dla samochodów wzdłuż ścieżek rowerowych rowery bym zabierała suspicious
    • kachaa17 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:24
      Współczuję zdarzenia. Ja jeżdżę i rowerem i samochodem. Jak jadę rowerem to najczęściej mam taki problem, że jestem ignorowana jako uczestnik ruchu i kierowcy wymuszają pierwszeństwo - jadą tak jakby mnie nie było. To się zdarza w mieście. Nie wiem, może to przez remonty dróg tak się dzieje bo jazda jest naprawdę upierdliwa przez to ale ja też jestem użytkownikiem dogi! A już najlepsze to było jak raz tir zmusił mnie do zjechania z drogi bo on nie może przy hamować i mnie wyminąć!
      • kama265 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:33
        a mi sie zdarza że wielkim wysiłkiem w końcu uda mi się wyminąć rowerzystę i potem muszę stanąć na świetle, to ten rowerzysta zamiast za mną stanąć to się pakuje przede mnie (oczywiscie lawirując po prawej stronie)
        • tairo Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 18:37
          WYPRZEDZIĆ.
      • dyzurny_troll_forum Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:34
        kachaa17 napisała:

        > Współczuję zdarzenia. Ja jeżdżę i rowerem i samochodem. Jak jadę rowerem to naj
        > częściej mam taki problem, że jestem ignorowana jako uczestnik ruchu i kierowcy
        > wymuszają pierwszeństwo - jadą tak jakby mnie nie było.

        I to jest największy grzech polskiego kierowcy. Całkowite ignorowanie innych uczestników ruchu. Jestem ja i mój blachosmród, i jesteśmy najważniejsi. Dotyczy to zasadniczo i rowerzystów, i pieszych, i innych samochodów. Przy czym z ignorowaniem innych samochodów jest ten problem, że jednak są spore i trochę ważą. I resztki mózgu włączają resztki instynktu samozachowawczego.
        • strasznymruk Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:43
          dyzurny_troll_forum napisała:
          Jestem ja i mój blachosmród, i jesteśmy najważniejsi.

          O, nawiedzony cyklista się trafił big_grin
          Jak ja nie cierpię nawiedzonych.
          • dyzurny_troll_forum Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:47
            strasznymruk napisał:

            > O, nawiedzony cyklista się trafił big_grin
            > Jak ja nie cierpię nawiedzonych.

            Wyobraź sobie, że sporo jeżdżę, także służbowo, autem.
            Ciężko mnie nazwać cyklistą, a już na pewno nie nawiedzonym.
            Znam za to dobrze nabożny stosunek Janusza do swojego Passata TDI, rocznik 94.
    • thea19 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 10:42
      omijam rowerzystow z zapasem ale tych, co jada obok sciezki rowerowej albo calkiem srodkiem traktuje spryskiwaczami. nigdy nie przepuszczam na pasach jak im sie nie chce doopy z roweru zdjac. jak prowadza rower to zawsze przepuszczam. jak kuba bogu tak bog kubanczykom.
      zamontuj sobie kamerke i bedziesz miec dowod na te wykroczenia. ja szczerze nienawidze jezdzic po wawie rowerem bo to zajecie dla masochistow. sciezki sluza jako parking, wybieg dla psow, spacerniak dla wozkow, na ulicy kazdy autobus ma w doopie rower albo trabia jelopy bo wypieta, damska doope widza.
    • dzikka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:31
      Uwielbiam jeździć rowerem i owszem sa różni kierowcy samochodów.

      Ale jeżdżę tez autem i to właśnie dwa razy o mało nie spowodowałam wypadku przez rowerzystę. raz laska wjechała mi pod koła, tak po prostu, stwierdziła, ze zjedzie z chodnika na jezdnię. Duże miasto wojewódzkie. Dobrze, ze coś daleko za mną jechało, bo prawie dęba stanęłam jak dałam po hamulcach. A idiotka pojechała chyba niczego nieświadoma, bo miała słuchawki na uszach i to takie duże. Drugi raz rowerzysta wystawił prawa rękę, zbliżył się do prawego pobocza po czym...skręcił w lewo. Dobrze, że nie zaczęłam go mijać.

      ostatnio mój mąż wysiadał z tramwaju i wjechał w niego rowerzysta, w pełnym pędzie, do tego stopnia, ze koleś przeleciał przez kierownicę. Mój mąż złamany nadgarstek, który niestety źle się leczy, ręka nie w pełni sprawnasad((

      tak, że wszyscy uczestnicy drogi powinni uważać ale istnieje jakieś przeświadczenie wśród rowerzystów, ze to święte krowy. Piesi źle chodzą (owszem, zdarza się), psy biegają, samochody nie wloką się z tyłu za to oni królowie dróg wszelkich.
      • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 11:43
        "Ale jeżdżę tez autem i to właśnie dwa razy o mało nie spowodowałam wypadku przez rowerzystę."
        Gdybym ja miala opisac wszystkie przypadki, kiedy inny samochod stworzyl powazne zagrozenie na mojej drodze, to by internetu zabraklo.
        • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:45
          No widzisz, a gdybym ja, jako,piesza, miała opisać niebezpieczne sytuacje to też internetu by zabrakło i to z winy rowerzystów. O ile wsród kierowców widzę postęp (poza nielegalnym parkowaniem), przynajmniej w mieście, to rowerzyści w dużej mierze zachowują sie coraz bardziej skandalicznie.
          Moze miałam szczęście, ale kierowca samochodu jeszcze mnie nie uszkodził. Rowerzystom udało się to dwa razy. Oczywiście na chodniku.
    • anika772 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 12:20
      Nie zazdroszczę tych nerwów! Też by mi się odechciało jeździć po szosach ( a sporo śmigam) po takiej przygodzie.
      Współczuję.
      Planujesz coś zrobić z tymi numerami pirata?
      • troompka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:29
        zamierzam. Najpierw pomyslalam ze to nic nie da, ale jako ze rejestracja lokalna wiec moze bede miala nieszczescie ponownie sie z nim na drodze widziec. Tym bardziej ze chlopak byl nadzwyczaj ograniety i zrobil zdjecie drogi w tym miejscu i mnie po zdarzeniu.
    • milamala Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:36
      Jako rowerzystka i kierowczyni w kraju rowerow uwazam, ze polscy kierowcy za malo sie ucza o obchodzeniu z rowerami na drodze. Auto powinno omijac rower przynajmniej z 1 metrowym odstepem.
      Po drugie powinny byc bardzo wyraznie oznakowane drogi niedostepne dla rowerzystow. Wiele drog w Polsce nigdy by w Holandii nie zostalo udostepnione rowerzystom z roznych wzgledow, a zauwazylam, ze w Polsce nie ma takich zakazow i rowerzysci czasem korzystaja z bardzo ruchliwych i szybkich drog jak samobojcy.
      Powinnas skorzystac w pomocy tego pana i zawiadomic policje o incydencie. Chocby na przyszlosc aby ten delikwetn drugi raz mocno sie zastanowil jak jedzie kolo rowerzysty.
    • srubokretka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 13:37
      Mijaja lata na emigracji, a ja wciaz planuje powrot do Polski. Na szczescie apele o pomoc w odzyskaniu skradzionych rowerow i takie watki lecza skutecznie z niemadrych pomyslow. Dzieki troompka za postawienie mnie do pionu. Mam nadzieje, ze bedziesz nadal jezdzic i nic podobnego wiecej cie nie spotka.
      • azja001 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:17
        Dlatego ja nie jeżdżę ulicami, dopóki nie będzie ścieżek jak w cywilizowanej pod tym względem Holandii to poruszam się chodnikiem, trudno najwyżej zapłacę mandat. A sprawę zgłosiłabym jednak
        • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:47
          Niczym się nie różnisz od tych kierowców.
          • azja001 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 16:33
            Niech ci będzie. Moje bezpieczeństwo jest istotniejsze niż miłe słowa na forum tym.bardziej że chamsko się nie zachowuję nigdy również poruszając się po chodniku.
            • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 17:01
              Szkoda, że moje bezpieczeństwo masz w doopie. Tak, wiem, ty nie jeździsz chamsko, zawszew wolno i przypuszczasz pieszych. Mhm. Tylko w praktyce to wygląda inaczej. Dla swojego i innych bezpieczeństwa lepiej zrezygnuj z roweru.
              • azja001 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 18:19
                Nie zrezygnuję jednak. Sama częściej jestem pieszym niż rowerzystą i jakoś się mieścimy na chodniku razem z rowerzystami. Nie czuję się zagrożona przez rowerzystów ale przez kierowców owszem
                • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 18:25
                  Ja się nie czuję zagroźona przez kierowców, przynajmniej w mieście, natomiast przez rowerzystów tak. I to czy ty się mieścisz czy nie mieścisz nie ma nic do rzeczy. Typowy hipokryta i roszczeniowiec z ciebie.
                  • srubokretka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:00
                    silencie nie mozesz tej frustraccji przekierowac na kogos innego? azja pewnie nawet na 100km do ciebie sie nie zbliza.
                    Przeszkadzaja ci rowerzysci, to zawacz z wladzami, zeby zorganizowali im miejsce na bezpieczna jazde lub wyjedz do kraju, gdzie problemom sie zapobiega, a nie walczy sie z ludzmi.
                    • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:20
                      Może niech rowerzyści wyjada do krajów, gdzie będą mieli wystarczającą infrastrukturę, żeby czuć się bezpiecznie i nie jeździć po chodnikach?
                      Takich jak azja jest niestety więszkosć, nie stwarza niebezpieczeństwa dla mnie, to dla kogoś innego. W moim mieście jest akurat prężny ruch walczący o ddr, więc ja nie mam zamiaru tego robić, a takie uwagi możesz kierować wlaśńie do azji, żeby zamiast łamać przepisy walczyła o ścieżki. Chcecie jeździć, mieć prawa i przywileje? Ok, ale sami sie stosujcie do przepisów i szanujcie słabszych użytkowników dróg, bo o to zwykle się plujecie w stosunku do kierowców, a sami macie w dudzie.
                      • srubokretka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:41
                        Jezeli myslisz, ze rowerzysci wybieraja jazde chodnikiem dlaprzyjemnosci to napewno nigdy rowerem nie jezdzilas lub masz krotkapamiec.

                        >Może niech rowerzyści wyjada do krajów, gdzie będą mieli wystarczającą infrastrukturę, żeby czuć się bezpiecznie

                        a wiesz, ze obserwujac FB, wiekszosc moich przyjaciol wlasnie tak zrobilo. Zwazywszy na to, ze sa to ludzie po wyzszych studiach, aktywni, przedsiebiorczyn itd. to napewno na tym zyskalas.
                        • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:48
                          Nie obchodzi mnie z jakiego powodu rowerzyści jeżdżą chodnikiem, tak samo jak nikogo tutaj nie obchodzi dlaczego kierowcy jezdzą jak jezdzą.
                          Przykro mi, ze wykształceni i przedsiębiorczy wyjechali, bo co wyprawiają ci rowerzyści, którzy zostali to szkoda mówić. Moze powinni walczyć w swoim imieniu o ddry zamiast wymagać, by inni to robili za nich?
      • cauliflowerpl Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 18:57
        Mam takie mysli za kazdym razem przy okazji dyskusji o "wtargnieciu pieszego na przejscie".
        Tyle, ze nawet przez sekunde nie planowalam powrotu.
        • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 20:58
          cauliflowerpl napisała:

          > Mam takie mysli za kazdym razem przy okazji dyskusji o "wtargnieciu pieszego na
          > przejscie".

          Oj tak. Ludzie, którym się wydaje, że pieszy ma prawo wejść na przejście w dowolnym momencie, nie patrząc dookoła i nie biorąc pod uwagę ruchu na jezdni są dobijający. A w szczególności ci, co bredzą "wyjedź za granicę to zobaczysz". Masz rację.
    • rb_111222333 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:17
      Kiedy widzę jak szybko i blisko pieszych, nawet dzieci, przejeżdżając rowerzyści na chodnikach czy w parkach, to nie jest mi ich żal. Po prostu silniejszy ma w tyłku słabszego
      • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:50
        Dokładnie. Rowerzyści są biedni, uciśnieni, gdy są na słabszej pozycji. Gdy to oni znajdują się w pozycji silniejszego są gorsi od kierowców.
        • 1matka-polka Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 14:55
          "Rowerzyści są biedni, uciśnieni, gdy są na słabszej pozycji. Gdy to oni znajdują się w pozycji silniejszego są gorsi od kierowców."
          Ematka odkrywa swiat...
          • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:13
            No i? Coś cię tu dziwi czy uznajesz za oczywiste chamstwo rowerzystów?
        • julita165 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 17:52
          silencia.furiosa napisał(a):

          > Dokładnie. Rowerzyści są biedni, uciśnieni, gdy są na słabszej pozycji. Gdy to
          > oni znajdują się w pozycji silniejszego są gorsi od kierowców.

          Tak właśnie jest.Rowerzyści na chodnikach to jest plaga. Może by mnie to tak nie wkurzało gdyby nie to że przeważnie idę z dzieckiem. Zderzenie chłopa 100kg na rowerze że spora prędkością z 7-latkiem to skutki mogą być bardzo podobne jak zderzenie rowerzysty z autem. Ja dużo jeżdżę samochodem, ludzie różnie jeżdżą, umiarkowane przekraczanie prędkości na pewnych odcinkach jest standardem ale jestem zdania że naruszanie przepisów ruchu drogowego przez rowerzystów jest nagminne. Brakuje im też zdrowego rozsądku. Zasada ograniczonego zaufania jest im raczej nieznana.
          • kokosowy15 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 18:17
            Umiarkowane przekroczenie predkosci, czyli ile? Zasada ograniczonego zaufania u kierowcow zmienia sie w zasade calkowitego braku zaufania, bo kierowca w samochodzie chroniony blacha, poduszkami, kurtynami, strefa zgniotu wie, ze to nie on zginie w wypadku. Zdecydowana wiekszosc wypadkow samochod-rower powoduja jednak kierowcy, tak mowia statystyki policyjne i ubezpieczeniowe. I prosze nie pisac, ze rowerzysta po starciu z samochodem ucieka z miejsca zdarzenia
            • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 18:28
              Ucieka po starciu z pieszym, niemal zawsze.
            • julita165 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 18:32
              kokosowy15 napisał(a):

              > Umiarkowane przekroczenie predkosci, czyli ile? Zasada ograniczonego zaufania u
              > kierowcow zmienia sie w zasade calkowitego braku zaufania, bo kierowca w samoc
              > hodzie chroniony blacha, poduszkami, kurtynami, strefa zgniotu wie, ze to nie o
              > n zginie w wypadku. Zdecydowana wiekszosc wypadkow samochod-rower powoduja jedn
              > ak kierowcy, tak mowia statystyki policyjne i ubezpieczeniowe. I prosze nie pis
              > ac, ze rowerzysta po starciu z samochodem ucieka z miejsca zdarzenia

              Pomijając wszystko inne ierowca przynajmniej dlatego stara się uniknąć zderzenia, że wie ile go będzie kosztowała naprawa. Na pewno więcej niż naprawa roweru po potrąceniu na chodniku dziecka.
              • kokosowy15 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:47
                Mimo to, sprawcami wiekszosci kolizji z rowerzystami sa kierowcy. Jednak ryzykuja mniej. W moim miescie ostatnio byla cala seria potracen rowerzystow na przejazdach rowerowych. To takze wina " pedalarzy"? Oczywiscie, komentarze mowily o " zasadzie ograniczonego zaufania". A poza tym, nie znosze rowerzystow na chodnikach ( a takze parkujacych tam samochodow).
              • kokosowy15 Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 22:58
                A ja glupi sadzilem, ze kierowca jako czlowiek nie chce nikomu zrobic krzywdy! Ale masz racje. Skuteczne rozjechanie rowerzysty to same klopoty, bo krew z nadwozia zmywasie dosc latwo, ale juz mozg moze sprawiac klopoty, a jak siie dostanie w jakas szczeline to bedzie cuchnal. To samo dotyczy wnetrznosci, jak przez wybita szybe dostana sie do wnetrza samochodu to trudno je usunac.
          • tairo Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:17
            Sprawdź, ile śmierci pieszych na chodniku spowodowali rowerzyści, a ile śmierci rowerzystów na drodze powodują regularnie kierowcy (dolicz przypadki "zawinił rowerzysta", bo w 99% przypadków winny jest tylko dlatego, że martwy nie może się bronić).

            Oraz - spróbuj na rowerze ze sporą prędkością wjechać w cokolwiek, może być kartonowe pudło wielkości dziecka, i utrzymać się w pionie.

            Kierowca w "starciu" z rowerzystą ryzykuje wgniecenie karoserii lub potłuczone szkła, może szybę. Rowerzysta w każdej kolizji ryzykuje także własnym życiem.
            • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:25
              Nie potrzebuję sprawdzać, żeby wiedzieć ile razy potrącił mnie rowerzysta na chodniku, ile razy pomagałam zbierać się komuś innemu i jak muszę uważać na chodniku, żeby rozpędzony debil nie rozjechał mi dziecka. Czym w takim starciu ryzykuje rowerzysta mnie nie obchodzi.
              • julita165 Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 20:03
                silencia.furiosa napisał(a):

                > Nie potrzebuję sprawdzać, żeby wiedzieć ile razy potrącił mnie rowerzysta na ch
                > odniku, ile razy pomagałam zbierać się komuś innemu i jak muszę uważać na chodn
                > iku, żeby rozpędzony debil nie rozjechał mi dziecka. Czym w takim starciu ryzyk
                > uje rowerzysta mnie nie obchodzi.

                Nie dalej jak wczoraj szłam sobie z dzieckiem chodnikiem. Chodnik to w tym wypadku nazwa trochę na wyrost , po prostu coś szerokości jednej płyty chodnikowej, tylko takiej jakiejś nietypowej, trochę szerszej, może jak 1,5 zwykłej. Szliśmy jak najbardziej prawidłowo. Po jednej ręce coś jakby nasyp, górka, cała porośnięta chwastami mnie chyba po pas. Po drugiej stronie pas a właściwie paseczek zieleni, węższy niż ten chodnik a następnie bardzo zatłoczona ulica, sznur aut. Dopuszczalna prędkość na tym odcinku wynosi 50 km/h, samochody szybciej na pewno nie jechały z powodu tego korka. Pogoda piękna, żadnego deszczu, oblodzenia itp. Dodatkowo droga z kilkoma zakrętami, z zza zakrętu nic nie widać. No i co ? Ano wyskoczył z zza zakrętu koles któremu się wydawało że urwał się z jakiegoś tour dr france. Na szczęście byliśmy kawałek od tego zakrętu, gdybyśmy byli bliżej na pewno by w nas walnął. Albo dziecko np nagle skończyłoby w bok prosto pod samochód. Myślicie że debil chociaż zwolnił, spróbował nas ominąć tym pasem zieleni ? Nic z tych rzeczy, walił "na czołowe", to my musieliśmy zejść z drogi. Niestety rower tablic nie ma, nie ma jak zgłosić pirata. Z przykładami takiej bezczelności ze strony kierowców się nie spotykam, ze strony rowerzystów często,, a jeżdżę autem codziennie od 1992r.
            • 45rtg Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 21:02
              tairo napisała:

              > Sprawdź, ile śmierci pieszych na chodniku spowodowali rowerzyści, a ile śmierci
              > rowerzystów na drodze powodują regularnie kierowcy (dolicz przypadki "zawinił
              > rowerzysta", bo w 99% przypadków winny jest tylko dlatego, że martwy nie może s
              > ię bronić).

              A te 99% to wyssane z palca, czy bezpośrednio z d*py?

              > Oraz - spróbuj na rowerze ze sporą prędkością wjechać w cokolwiek, może być kar
              > tonowe pudło wielkości dziecka, i utrzymać się w pionie.
              >
              > Kierowca w "starciu" z rowerzystą ryzykuje wgniecenie karoserii lub potłuczone
              > szkła, może szybę. Rowerzysta w każdej kolizji ryzykuje także własnym życiem.

              Kierowca w kolizji z rowerzystą ryzykuje także, że tendencyjny sąd dowali mu w razie karę jak za zabicie człowieka.
              • demodee Pieszy w mieście 24.08.18, 21:18
                No to którędy ja mam chodzić po mieście?

                Po jezdni nie, bo samochody i rowerzyści.
                Po chodniku nie, bo może na mnie wjechać rowerzysta do lat 10 lub osoba sprawująca nad nim opiekę, lub - w przypadku deszczu - rowerzysta w dowolnym wieku.
                Po ścieżce rowerowej nie, bo rowerzyści.
                Po trawniku nie, bo zanieczyszczone przez psy.
                Z wątku dowiaduję się, że na pasach też nie jestem bezpieczna...
      • anorektycznazdzira Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:03
        Geniusz się wypowiedział. Oczywiście, należy rozjechać samochodem jakąś losową rowerzystkę, bo NIEKTÓRZY rowerzyści są kretynami i nie szanują pieszych.
        OK, po przeczytaniu historii o zahaczeniu rowerzystki przez samochód idę podrapać gwoździem auta na mieście.
        • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:11
          Geniusz to wyprowadza takie wnioski jak ty.
          • anorektycznazdzira Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:25
            A czego nie trybisz?
            • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:52
              Jak widać ty nie trybisz i to mocno. To, że komuś nie żal rowerzystów, nie znaczy, ze należy ich rozjezdzać albo, ze bedzie wzorem ciebie przebijał opony rowerów. Czy teraz ci się rozjaśniło?
              • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 20:03
                *że uważa, że należy ich rozjechać
              • anorektycznazdzira Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 14:47
                Niestety nie. Dziewczynę ktoś mógł zabić albo trwale okaleczyć, ale inna osoba uważa, że nie ma powodu aby się przejmować, bo rowerzyści to ogólnie chamy, więc bardzo im tak dobrze. Chórek klaszczący pod jej postem- wstyd. Nie dziwi mnie, że usiłujesz wykręcać kota ogonem, bo należysz do chórku, ale to nic nie zmienia.
                Czy rozjaśniło się i tobie?
                • rb_111222333 Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 15:10
                  Nie napisałam, że bardzo dobrze, że autorkę wątku zahaczył samochód, ale jeśli ktoś nie jest fair w stosunku do słabszych, to moim zdaniem nie ma prawa oczekiwać, że będą mnie to będzie obchodzić, jeśli jemu będzie działa się krzywda. To tak jak by złodziej płakał, że go okradli.
                  • anorektycznazdzira Re: omijanie rowerzysty 27.08.18, 19:02
                    Oszalałaś? Czy to autorka postu jest nie fair w stosunku do słabszych, a skąd ta informacja? Złodziej płacze, że go okradli?! A kogo ona rozjechała tym rowerem?
                    "Logika" na poziomie "dobrze, że w Łodzi powódź, bo mnie kiedyś Łodziak oszukał". Dno i metr mułu.
                • silencia.furiosa Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 15:45
                  Naucz się czytać i przyjmować informacje do wiadomości, a nie manipulować czyimiś wypowiedziami jak ci się podoba, bo to jest żenujące. I gdzie ja należę do chórku? Cieszę sie, że kogoś potrącił samochód, kłamczucho?
                  • anorektycznazdzira Re: omijanie rowerzysty 27.08.18, 18:57
                    A, czyli jednak nie zrozumiałaś (a może właśnie zrozumiałaś, tylko duma nie pozwala przyznać?) i przeszłaś do wyzwisk,uroczesmile
    • paniusiapobuleczki Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 15:17
      Zgłaszaj na policję koniecznie. Szkoda, żeby wysiłek i ogarnięcie chłopaka poszły na marne. Kierowca dostanie mandat.
    • tairo Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 18:41
      Zgłaszaj na policję, koniecznie.

      A na przyszłość - jedź metr od krawężnika, dużo mniejsze szanse na slalom studzienkowy.
      • troompka Re: omijanie rowerzysty 27.08.18, 08:19
        sprawa zgloszona, pan policjant powiedzial że mam dokonac oględzin rowera/osprzętu i o wszelakie szkody wystąpić o zwrot z ubezp.kierowcy. Najbardziej jednak kierowca sobie "nachlapał" nie zatrzymując się=ucieczka z miejsca zdarzenia. Wszak nie mogł wiedziec, że nic mi sie nie stało, powienien był to spr.i w razie czego pomóc.

        Jazda metr od kraweznika łączy sie z nagminnym obtrąbieniem.
    • anorektycznazdzira Re: omijanie rowerzysty 24.08.18, 19:01
      Jeżdżę właściwie tylko po dużym mieście, gdzie ścieżek jest sporo ale nie wszędzie je mam na trasach- JEDEN raz zdarzyła mi się niebezpieczna sytuacja, kiedy przeszarżował wyprzedzający mnie kierowca lawety. Nie wiem, nie umiał, nie miał tej lawety opanowanej, czy był tępym ujem, ale do zahaczenia mnie przyczepą było poniżej 15 cm. Ledwo co.
      Poza tym naprawdę w większości fajni kierowcy tu jeżdżą, a najlepsi właśnie na wielkomiejskich rejestracjach. Jeśli ktoś robi małe odstępy, podjeżdża itd, to zwykle ma rejestrację z okolicznych małych miejscowości...
    • ingaki Re: omijanie rowerzysty 25.08.18, 10:24
      Tyle samo kierowców aut nieodpowiedzialnych jest co i rowerzystów. Jeżeli Ci rowerzyści nie dbają o swoje zdrowie i zajeżdzają przed maską samochodom, jak nie raz stojąc i chcąc przejść na przejściu dla pieszych taki rowerzysta sobie nagle przejeżdża przez pasy na swoim czerwonym świetle. Mąż jeździ vanem i jak to wiadomo mają martwe punkty bez widoczności i nagminnie (prawie że kilka razy w tyg) jacyś rowerzyści mu zajezdzają drogę i musi się stresować i robić manewry ratujące rowerzyście życie.
      Myślenie po obu stronach warto włączyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka