Książkę i pamiętnik dla 7 latki z domu dziecka? I bluzę? Ubranie na prezent? I materiały plastyczne? Weź nie rób jaj, to nie dziecko ematki, które czytało samo w wieku 4 lat. Modną obecnie zabawkę kup, a nie takie duperele.
NO to moze zalzy do jakiego przedszkola trafiło.Moje chodziło do zwykłego miejsckiego. I 3 latki codzinnie miały zajecia plastyczne, ruchowe, były krótkie wycieczki (np do parku oglądac przebiśniegi). Tak do przedszkola co roku trafiają dzieci ktore w wieku lat 3 nie umieja kredki trzymac (mnie
ucieszyłam się, ze wprowadza dyscyplinę, bo poprzednia była lelum polelum, ale do diaska to są 4 latki. Do zerówki maja jeszcze dwa lata. Co innego wymaganie samodzielności w ubieraniu, czy higienie, a co innego narzucanie koloru głupiej kredki i traktowanie zajęć plastycznych z takim nabożeństwem. Żeby było
deske, gwozdzie wbijac, etc. I oni mowia ze po 4 h pracy w szkole, pracuja w domu. Rodzic po 8 h jeszcze pracuje w domu. Swoja robota plus realizacje dla szalonych artystów. Najsmutniejsze bylo to, ze znajac z lekcji mozliwosci plastyczno-artystyczne dzieci , bez mrugniecia okiem dawali 6 za prace
mnie i dla dziecka. Więc przepraszam, ale śmieszą mnie teksty gospodyń domowych, jak to mają ręce pełne roboty i poświęcają się dla rodziny, "wychowując" nastoletnie dzieci, których przez 3/4 dnia nie ma w domu. Poza przypadkami majętnych rodzin, gdzie faktycznie nie muszą pracować, dla mnie to
bocznym - trudno wytłumaczyć o co chodzi, ale jak zerkniesz na zdjęcia obu modeli, to będziesz wiedziała o co mi chodzi. Moja mała jest drobna, więc myślę, że spokojnie do 4-5 lat będzie używać. Bardzo polecam. Dla mnie zaletą jest to, że krzesło wygląda jak normalne, tylko mała siedzi na dostosowanym dla
U nas bardzo przydał się taki zestaw, wciąż w użyciu, prace plastyczne bardzo zyskują
Używamy najzwyklejszego w sztyfcie albo w tubce:-) Na potrzeby dziecięcych prac plastycznych wystarczy. Te piankowe figury są na kleju. I takie kwiatki filcowe kwiatuszki też mamy na kleju. Ale resztę kleimy sami:-)
W klasie mojej córki (11 lat) po mikołajowym losowaniu można było powiedzieć, co się chce. Podobno 3/4 klasy zgłosiło zapotrzebowania plastyczno-craftowe, włącznie z pistoletem do kleju na gorąco i pędzlami z końskiego włosia ;) -- Ci z was, którzy myślą, że wiedzą wszystko, są bardzo irytujący
://cdn.notonthehighstreet.com/system/product_images/images/001/526/317/original_vintage-pink-tutu-skirt.jpg Klocki akurat mojej córki nie interesują zupełnie, ale jakieś ciastoliny, piaski kreatywne, farby, brokaty i wszelkie sprawy plastyczne już tak. Ewentualnie (po konsultacji z rodzicami) jakaś hulajnoga. O a ostatnio też patrzyła z zachwytem na
znajdę coś takiego dla 8-latki, która wykonuje dużo prac plastycznych w większych formatach niż A4? Potem zawsze jest problem, jak to przenieść do szkoły....